mieć albo nie mieć.. przepływomierz
Witam
Ostatnio (powiedzmy że w tym roku) samochód zaczął coś za bardzo kopcić
na czarno. Powód raczej oczywisty, za dużo paliwa, za mało powietrza.
Spalanie, jako że jeździłem przeważnie po mieście, miałem na poziomie
8..9l/100km. Nie zauważyłem aby w trakcie tego czasu moc silnika
zauważalnie się obniżyła, jednak też nie chcę mówić że na 100% mam
pierwotną moc do dyspozycji, mogło jej stopniowo ubywać. Na odpowiedniej
drodze 200km/h pójdzie...
Zacząłem grzebać, o co biega z tym dymieniem, zacząłem od dolotu -filtr
powietrza, wymieniany niedawno, obejrzałem, wytrzepałem, wygląda nie
najgorzej jak na swój wiek, jeździłem ze znacznie gorszymi i tak nie
kopciła. Dalej przepływomierz, odkręciłem go co by go dobrze pooglądać.
Jak to ja, musiałem do niego paluchy wcisnąć, w trakcie to której
operacji, wypadła z przepływomierza jedna z blaszek(prawdopodobnie
grzałka) noszku%#*$ se pomyślałem i widziałem przed oczami rachunek za
nowy(tudzież używany). Poskładałem wszystko do kupy i skończyłem oględziny.
No jakie było moje zdziwienie dnia następnego jak samochód przestał kopcić!
Uszkodzenie jakie było w przepływomierzu, powodowało że komputer jakieś
bzdury dostawał, a ja swoimi paluchami zepsułem przepływomierz do
stopnia, że komputer stwierdził, że się nie będzie jego słuchał i
załadował swoje jakieś tam mapy.
No jeździłem z tak uszkodzonym przepływomierzem przez kilka dni.
Zrobiłem jakieś 300km z czego większość po mieście, styl jazdy bez
zmian, średnie spalanie z tych 300km to 7,2l/100km! dla mnie szok! na
mieście nigdy nie miałem mniej niż 8. Dymu brak. No żyć nie umierać...
Ale.. Poczytałem nieco o niemaniu przepływomierza, (w końcu fizycznie
odpiąłem wtyczkę) a tam ludzie piszą że spalanie może być większe, moc
mniejsza, zużycie silnika większe itepe.
Jak to jest naprawdÄ™?
Jako że bez przepływki mam spalanie mniejsze niż to do którego przywykł
mój portfel, oraz mocy mi nie brakuje, bo nie zaobserwowałem jej ubytku
to rozsądne wydaje się być olanie sprawy.
Jednak jak sobie pomyślę że to spalanie może być jeszcze mniejsze(może?)
a i koników może parę powrócić na swoje miejsce to się teraz zastanawiam...
Po takim przydługawym wstępie chciałbym Was zapytać po jaką cholerę tak
naprawdę w samochodzie przepływomierz? No rozumiem że co nieco wpływa na
parametry wtrysku, ale bez niego komputer tez sobie radzi. Głównie
czerpie on dane z czujnika doładowania. Gdzieś wyczytałem że
przepływomierz wpływa na pracę EGR, no to niech sobie wpływa, EGR już od
przeszło roku mam zaślepiony. Czy jazda bez przepływomierza jest
naprawdÄ™ szkodliwa dla silnika?
Z góry dziękuję za odpowiedzi typu "skoro jest, to coś robi i jest
potrzebny".
Pacjentka to Laguna II 2.2dCi.
Pozdrawiam
Rafał
|