Jechalem dzis za taka Toyota i to co to auto wyprawialo, to masakra. Na
kazdej nierownosci tyl bujal sie jak oszalaly - i tak kilkadziesiat metrow
po przejechaniu przez dziure. Bez przerwy - gora-dol i to sporo. Z tylu nikt
tam nie siedzial. Nie mam najtwradszego zawieszenia na swiecie, ale jak ja
przejezdzalem przez te same dziury, to auto w ogole sie nie bujalo.
Zastanawiam sie czy kierownik Yarisa nie mial przypadkiem choroby morskiej,
bo mnie by trafilo gdyby moje auto tak tanczylo

Juz przez chwile
myslalem, ze ma pompowane zawieszenie i robi to specjalnie! Czy to zaleta
auta sprowadzonego z USA? Moje auto, tez z USA, z marki-córki Toyoty nie
wykazuje takich objawow.