macie jakies pomysly, co moze powodowac tego typu efekty specjalne ?
oczywiscie pewnie zdecydowana wiekszosc aut nigdy nie wybuchnie ale
w tych paru promilach, gdzie bedzie big bang co jest najczesciej przyczyna ?
chyba nie to, ze gosciu kurzy³ fajki ?
mirror
06-02-2009, 19:00
Marcin
Go¶æ
Re: dlaczego samochody z lpg czasami wybuchaja
mirror pisze:
> macie jakies pomysly, co moze powodowac tego typu efekty specjalne ?
zabytkowy szmelcwagen w którym legalizacja na butle skoñczy³a siê lata temu.
Pozdrawiam,
Marcin
Marcin
06-02-2009, 19:01
radekp@konto.pl
Go¶æ
Re: dlaczego samochody z lpg czasami wybuchaja
Tue, 02 Jun 2009 21:00:06 +0200, w <h03srr$69b$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]>, Marcin
<[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> napisa³(-a):
> zabytkowy szmelcwagen w którym legalizacja na butle skoñczy³a siêlata temu.
O ile by³a w jakiej¶ domoros³ej samoróbce.
radekp@konto.pl
06-02-2009, 19:53
Tomasz Pyra
Go¶æ
Re: dlaczego samochody z lpg czasami wybuchaja
mirror pisze:
> [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
>
> macie jakies pomysly, co moze powodowac tego typu efekty specjalne ?
> oczywiscie pewnie zdecydowana wiekszosc aut nigdy nie wybuchnie ale
> w tych paru promilach, gdzie bedzie big bang co jest najczesciej przyczyna ?
> chyba nie to, ze gosciu kurzy³ fajki ?
Pewnie nieszczelna instalacja i gaz zamiast zostawaæ w butli to wydosta³
siê do kabiny i wtedy walnê³o.
¯eby by³ wybuch musi byæ mieszanka gazu z powietrzem, sam gaz nie
wybuchnie, wiêc póki wszystko jest szczelne to fajki nie przeszkodz±.
Tomasz Pyra
06-02-2009, 20:21
szadok
Go¶æ
Re: dlaczego samochody z lpg czasami wybuchaja
Dnia 02.06.2009 Tomasz Pyra <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].spam> napisa³/a:
> Pewnie nieszczelna instalacja i gaz zamiast zostawaæ w butli to wydosta³
> siê do kabiny i wtedy walnê³o.
Ale jeszcze powinny byæ peszle i odprowadzenie ulatniaj±cego siê LPG pod
samochód. No chyba, ¿e by³y pozatykane.
> ¯eby by³ wybuch musi byæ mieszanka gazu z powietrzem, sam gaz nie
> wybuchnie, wiêc póki wszystko jest szczelne to fajki nie przeszkodz±.
No ale opis siê ciut nie zgadza z tak± teori±:
<cite>
Krótko po zatankowaniu gazu LPG, nieca³e 100 merów od stacji benzynowej
w Opolu zapali³ siê samochód osobowy - Volkswagen Passat. Poparzony
kierowca wysiad³ z auta o w³asnych si³ach. Chwilê pó¼niej w pal±cym siê
aucie wybuch³ zbiornik z gazem.
</cite>
Je¶liby by³a niewielka nieszczelno¶æ i zrobi³aby sie mieszanka wybuchowa,
to IMHO od fajek od razu by³oby BUM wewn±trz no i kierownik to ju¿ chyba
nie mia³by jak wysiadaæ.
pzdr, szadok
--
'To jest cnota nad cnotami - trzymaæ jêzyk za zêbami'
¶p. babcia
ANTYSPAM:usuñ cyfry z adresu mail
szadok
06-02-2009, 20:33
Tomasz Pyra
Go¶æ
Re: dlaczego samochody z lpg czasami wybuchaja
szadok pisze:
> Je¶liby by³a niewielka nieszczelno¶æ i zrobi³aby sie mieszanka wybuchowa,
> to IMHO od fajek od razu by³oby BUM wewn±trz no i kierownik to ju¿ chyba
> nie mia³by jak wysiadaæ.
Mo¿e najpierw ma³a nieszczelno¶æ, ma³y wybuch lub po¿ar gdzie¶ w
okolicach zbiornika. Robi siê du¿a dziura, szybki wyciek LPG do ¶rodka
samochodu i wybucha ca³o¶æ?
Bo jednak je¿eli kierowca poparzony, to po¿ar musia³ siê rozwin±æ
b³yskawicznie. IMO bez podania paliwa pod ci¶nieniem kierowca zawsze
wyjdzie z samochodu nim siê dobrze rozpali.
>> Je¶liby by³a niewielka nieszczelno¶æ i zrobi³aby sie mieszanka wybuchowa,
>> to IMHO od fajek od razu by³oby BUM wewn±trz no i kierownik to ju¿ chyba
>> nie mia³by jak wysiadaæ.
>
> Mo¿e najpierw ma³a nieszczelno¶æ, ma³y wybuch lub po¿ar gdzie¶ w okolicach
> zbiornika. Robi siê du¿a dziura, szybki wyciek LPG do ¶rodka samochodu i
> wybucha ca³o¶æ?
>
> Bo jednak je¿eli kierowca poparzony, to po¿ar musia³ siê rozwin±æ
> b³yskawicznie. IMO bez podania paliwa pod ci¶nieniem kierowca zawsze
> wyjdzie z samochodu nim siê dobrze rozpali.
O ile w ogóle po¿ar spowodowa³ gaz LPG
Jacek \Plumpi\
06-02-2009, 21:00
Tomasz Pyra
Go¶æ
Re: dlaczego samochody z lpg czasami wybuchaja
Jacek "Plumpi" pisze:
> O ile w ogóle po¿ar spowodowa³ gaz LPG
Wydaje mi siê, ¿e w sytuacji kiedy bez kolizji kierowca nie zd±¿y wyj¶æ
z pojazdu, to nic innego poza LPG nie jest siê w stanie tak szybko
rozprzestrzeniæ po¿aru.
Nawet jak pêknie przewód paliwowy, to paliwo siê wyleje na silnik albo
pod samochód i to nie spowoduje po¿aru tak nag³ego ¿eby kierowca nie
wysiad³.
Chyba ¿e kierowca wpad³ w panikê widz±c tym i kilka minut szamota³ siê z
pasami i klamkami drzwi (to w sumie te¿ mo¿liwe).
Tomasz Pyra
06-02-2009, 21:06
J.F.
Go¶æ
Re: dlaczego samochody z lpg czasami wybuchaja
On Tue, 2 Jun 2009 22:21:09 +0200, szadok wrote:
>No ale opis siê ciut nie zgadza z tak± teori±:
><cite>
>Krótko po zatankowaniu gazu LPG, nieca³e 100 merów od stacji benzynowej
>w Opolu zapali³ siê samochód osobowy - Volkswagen Passat. Poparzony
>kierowca wysiad³ z auta o w³asnych si³ach. Chwilê pó¼niej w pal±cym siê
>aucie wybuch³ zbiornik z gazem.
></cite>
>
>Je¶liby by³a niewielka nieszczelno¶æ i zrobi³aby sie mieszanka wybuchowa,
>to IMHO od fajek od razu by³oby BUM wewn±trz no i kierownik to ju¿ chyba
>nie mia³by jak wysiadaæ.
Bum moglo byc stosunkowo male, i przyjac forme lekkiego fukniecia.
Na tyle slabe ze czlowieka nie ogluszylo, ale lekko oparzylo.
Za to do zdjec mi nie pasuje wcale.
J.
J.F.
06-03-2009, 07:21
Baczek
Go¶æ
Re: dlaczego samochody z lpg czasami wybuchaja
> ¯eby by³ wybuch musi byæ mieszanka gazu z powietrzem, sam gaz nie
> wybuchnie, wiêc póki wszystko jest szczelne to fajki nie przeszkodz±.
Dadam, ze zeby wybuchlo musi byc opdowiednia proprocja tlenu i gazu, przy
nieodpowiedniej co najwyzej gaz sie "wypali".
jazda na lpg czasami gaśnie - Witam,
może ktoś z Was miał podobny przypadek, co może być przyczyną sporadycznego
gaśnięcia auta na lpg (pacjent...
Z.Centralny zamyka sie- nie otwiera-czasami - Witajcie
Moze ktos z grupowiczow wie , od czego zaczac grzebanie-
zamek centralny - zamytka sie pilotem, nie otwiera za to, gdy zrobi sie...
Forum samochodowe
Dlaczego tak d³ugo? - Mia³em do¶æ nieciekaw± przygodê z pieszym na przej¶ciu z czyjej winy to
dyskusyjne, w ka¿dym razie pieszy wszed³ na pasy w momencie jak ju¿...