Re: Zabiła człowieka. Twierdziła, że to sarna
to pisze:
> VoyteG wrote:
>
>> Izabela K. śmiertelnie potrąciła mężczyznę i uciekła z miejsca wypadku.
>> Chwilę później wstawiła auto do warsztatu twierdząc, że potrąciła sarnę.
>> Gdy mechanicy wjechali autem na kanał, dokonali makabrycznego odkrycia.
>> Na podwoziu bmw znaleźli fragment ludzkiego ciała.
>>
>> Calosc artykulu: [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
>>
>> Znieczulica przeraza..
>
> Nic dziwnego, że uciekają, skoro kary za nieumyślne spowodowanie wypadku
> ze skutkiem śmiertelnym są drastycznie wysokie.
Tzn. jakie? Znasz kogoś kto poszedł do więzienia za tego typu wypadek
który nawet spowodował, ale nie w okolicznościach kiedy się o niego
szczególnie prosił (typu jazda po alkoholu, czy jakaś szczególnie
brawurowa jazda)?
Bo prawda jest taka że za najechanie pieszego (statystycznie rzecz
biorÄ…c ubranego w maskujÄ…ce kolory) idÄ…cego po jezdni to by jej sÄ…d nie
zrobił nic - pod warunkiem że by się zatrzymała.
A ponieważ uciekła, to ma duże szanse na spędzenie jakiegoś czasu w
więzieniu.
> Głupie społeczeństwo chce
> je zaostrzać dalej, więc będzie ich uciekać coraz więcej.
No a gdyby tak nagroda była, to dopiero by nikt nie uciekał.
Tomasz Pyra
03-10-2010, 17:33
Tomasz Pyra
Go¶æ
Re: Zabila człowieka. Twierdzila, ze to sarna
Cavallino pisze:
> Użytkownik "Massai" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> napisaÅ‚ w wiadomoÅ›ci news:
>
>> Jak mi wytłumaczysz jak można pomylić człowieka z sarną przy
>> potrÄ…ceniu, to kupiÄ™ tÄ™ wersjÄ™.
>
> Tak z miesiąc temu, w czasie śnieżycy, w nocy, podobno przejechałem 0,5
> m od sarny stojącej przy drodze (tak zeznaje żona, która siedziała obok
> mnie).
> Nawet jej nie widziałem.
Tylko co innego nie zauważyć czegoś obok czego przejechało się w
nieważne jak małej odległości, a co innego zderzyć się z tym czymś.
To już jest niemożliwe do przeoczenia.
I taka prawda że każdy kto zderzy się z sarną w tej chwili zatrzyma się
choćby sprawdzić czy samochodem da sie jechać, przy okazji sprawdzi czy
to na pewno była sarna.
Do tego też pewnie mało kto w takiej sytuacji będzie późnym wieczorem
szukał warsztatu.
> Gdyby zrobiła jakiś ruch to w życiu bym nie wiedział co wpadło mi pod koła.
> Teraz już wiesz jak?
Ale pytanie czy gdybyś nie wiedział co wpadło pod koła to:
a) sprawdziłbyś co Ci wpadło pod koła
b) założył że to pewnie była sarna i pojechał szukać warsztatu otwartego
do późna do którego od razu wstawisz rozbity samochód
Tomasz Pyra
03-10-2010, 18:09
Massai
Go¶æ
Re: Zabila cz³owieka. Twierdzila, ze to sarna
Icek wrote:
> > > ju¿ tak pierdolicie ¿e masakra. Ró¿ne portale ró¿nie
> > > relacjonuj± wypadek. Babka mog³a nie zauwa¿yæ ¿e to cz³owiek i
> > > pojecha³a dalej. W domu patrzy ¿e ma uszkodzony samochód to jedzie
> > > do warsztatu. Gdyby wiezia³a ¿e potr±ci³a czlowieka i uciek³±
> > > to chocia¿by by umy³a samochód + wywali³aby kawa³ek nosa a nie
> > > odda³a do mechanika
> >
> > Jak mi wyt³umaczysz jak mo¿na pomyliæ cz³owieka z sarn± przy
> > potr±ceniu, to kupiê tê wersjê.
>
> zacznijmy od tego jak sie nos znalazl pod maska????
>
> W mojej ocenie taka sytuacja moze sie zdarzyc tylko gdy nos jest
> ponizej maski w momencie uderzenia. W kazdym innym gdy nos (i glowa)
> sa powyzej to zawsze sa slady na szybie przedniej i dachu.
S³ab± masz wyobra¼niê.
Przebieg takiego zderzenia mo¿e byæ bardzo ró¿ny - nie zawsze id±cy
pieszy uderzony przez samochód przelatuje nad mask±, wali w szybê i
spada z ty³u.
To nie film.
--
Pozdro
Massai
Massai
03-10-2010, 19:08
BQB
Go¶æ
Re: Zabi³a cz³owieka. Twierdzi³a, ¿e to sarna
VoyteG pisze:
> On 10 Mar, 14:48, "szwagier" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
>
>> Poza tym skoro kobieta sie - jak pisza - nie zatryzmala to moim zdaniem
>> swiadczy to wlasnie o tym, ze nie wiedziala ze wjechala w czlowieka.
>
> Wiedziala, dobrze wiedziala, ze w "cos uderzyla"
>
> "Ta przyznała, że jadąc autem 8 marca "w coś" uderzyła."
> Inny artykul w tej sprawie [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
>
> Zdarzenie mialo miejsce w Karłowie, ale gdzie tam las, coby sarne
> znalezc?
> KarÅ‚owo [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
To, że brak lasu, to żaden argument. CzÄ™sto przejeżdżam tÄ™dy: [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
Lasów brak - pojedyncze drzewa przy drodze, a sarny i jelonki są. Co
oczywiście niczego nie zmienia.
BQB
03-10-2010, 19:21
085
Go¶æ
Re: Zabi³a cz³owieka. Twierdzi³a, ¿e to sarna
U¿ytkownik "VoyteG" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> napisa³ w wiadomo¶ci
news:[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]...
Izabela K. ¶miertelnie potr±ci³a mê¿czyznê i uciek³a z miejsca
wypadku. Chwilê pó¼niej wstawi³a auto do warsztatu twierdz±c, ¿e
....
widzialem juz troche wypadkow... zarowno teoria jak i praktyka kaze
twierdzic, ze jezeli znaleziono fragment nosa pod autem, to go nie
potracila, tylko przejechala.
p, zul
085
03-10-2010, 19:36
to
Go¶æ
Re: Zabila cz³owieka. Twierdzila, ze to sarna
Massai wrote:
> Słabą masz wyobraźnię.
> Przebieg takiego zderzenia może być bardzo różny - nie zawsze idący
> pieszy uderzony przez samochód przelatuje nad maską, wali w szybę i
> spada z tyłu.
>
> To nie film.
To wyjaśnij w jaki sposób głowa stojącego człowieka dostaje się pod auto
podczas stłuczki. Dodam, że mówimy o dość nisko zawieszonym aucie
osobowym.
--
cokolwiek
to
03-10-2010, 19:38
to
Go¶æ
Re: Zabi³a cz³owieka. Twierdzi³a, ¿etosarna
Plumpi wrote:
> Osoba w szoku powinna się kierować OBOWIĄZKIEM, a jest nim UDZIELENIE
> POMOCY, czyli conajmniej wezwanie pogotowia. Tłumaczenie się SZOKIEM
> jest po prostu zwykłym PIER.....NIEM i usprawidliwianiem swoich czynów.
Nie nabzdyczaj się tak, bo tylko pokazujesz, że o psychologii masz
pojęcie dokładnie ZEROWE.
> Co zaś się tyczy wysokości kar nieumyślnego spowodowania wypadku ze
> skutkiem śmiertelnym to boli Cię, że prawo nie pozwala Ci bezkarnie
> jeździć jak wariat ?
Pudło.
> Przeciez jak tylko będziesz się stosował do Prawa o
> Ruchu Drogowym, będziesz dostosowywał prędkość i zachowanie podczas
> jazdy do warunków to istnieje znikome prawdopodobięnstwo, ze staniesz
> siÄ™ sprawcÄ… takiego wypadku.
Bzdura.
> Co zaś się tyczy kar to wcale nie są one aż tak wysokie. Jeżeli tylko do
> takiego wypadku nie przyczyniłeś się rażącym łamaniem PoRD (alkohol,
> nadmierna prędkość, wymuszenie, brawurowa jazda) to wyrok zazwyczaj jest
> w zawiasach. Oczywiście pod warunkiem, że uznają Cię za sprawcę, bo
> równie dobrze sąd może jednak orzec winę pieszego.
Jest w zawiasach albo nie jest, różnie to bywa...
>> > Jak mi wytłumaczysz jak można pomylić człowieka z sarną przy
>> > potrÄ…ceniu, to kupiÄ™ tÄ™ wersjÄ™.
>>
>> Tak z miesiąc temu, w czasie śnieżycy, w nocy, podobno
>> przejechałem 0,5 m od sarny stojącej przy drodze (tak zeznaje
>> żona, która siedziała obok mnie). Nawet jej nie widziałem.
>> Gdyby zrobiła jakiś ruch to w życiu bym nie wiedział co wpadło
>> mi pod koła. Teraz już wiesz jak?
>
> Hm, a gdzie przedwczoraj były takie śnieżyce?
Nie zmieniaj tematu, pytałeś jak - dostałeś odpowiedź.
Nic nie pisałem o przedwczoraj.
>
> A druga sprawa - jakby to był człowiek, to też byś go nie widział?
Gdyby był umaszczony jak ta sarna to jest taka szansa.
Cavallino
03-10-2010, 19:42
to
Go¶æ
Re: Zabi³a cz³owieka. Twierdzi³a, ¿eto sarna
fv wrote:
> Można mieć też inny punkt widzenia, na przykład taki że w tej chwili
> gdyby ktoś chciał kogoś zamordować, to powinien użyć do tego samochodu.
> Kara za takie przestępstwo jest znacznie niższa niż gdyby użyć bejzbola.
Jest dokładnie taka sama. Pisałem wyraźnie o NIEUMYŚLNYM spowodowaniu
wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
> I nie da się udowodnić premedytacji, jeśli nie było świadków.
Jeśli nie ma świadków to przestępstwa nikt nie udowodni, nie tylko
premedytacji.
> Jeśli chodzi o ucieczkę z miejsca wypadku, to kara jest dosyć dotkliwa,
> mianowicie sÄ…d obligatoryjnie odbiera uprawnienia do prowadzenia
> pojazdów (np. na rok, ale może i dożywotnio).
Gdyby kary za zdarzenie, którego sprawca wcale nie chciał, nie były tak
drastyczne, to mało kto by uciekał.
--
cokolwiek
to
03-10-2010, 19:45
Cavallino
Go¶æ
Re: Zabila człowieka. Twierdzila, ze to sarna
Użytkownik "Tomasz Pyra" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].spam> napisaÅ‚ w wiadomoÅ›ci
news:hn8pbr$dms$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].neostrada.pl...
> Cavallino pisze:
>> Użytkownik "Massai" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> napisaÅ‚ w wiadomoÅ›ci news:
>>
>>> Jak mi wytłumaczysz jak można pomylić człowieka z sarną przy
>>> potrÄ…ceniu, to kupiÄ™ tÄ™ wersjÄ™.
>>
>> Tak z miesiąc temu, w czasie śnieżycy, w nocy, podobno przejechałem 0,5 m
>> od sarny stojącej przy drodze (tak zeznaje żona, która siedziała obok
>> mnie).
>> Nawet jej nie widziałem.
>
> Tylko co innego nie zauważyć czegoś obok czego przejechało się w nieważne
> jak małej odległości, a co innego zderzyć się z tym czymś.
Ale o czym mówisz?
Bo ja odpowiadałem na zadane pytanie, a Ty chyba o czymś innym nawijasz.
> To już jest niemożliwe do przeoczenia.
A gdzie pisałem coś o przeoczeniu zderzenia?
>
> I taka prawda że każdy kto zderzy się z sarną w tej chwili zatrzyma się
> choćby sprawdzić czy samochodem da sie jechać
Zakładając że wie iż z czymś się zderzył, a nie że przejechał po czymś co
leżało na jezdni.
> Ale pytanie czy gdybyś nie wiedział co wpadło pod koła to:
> a) sprawdziłbyś co Ci wpadło pod koła
> b) założył że to pewnie była sarna i pojechał szukać warsztatu otwartego
Nie, ale totalnie nie tego dotyczyło pytanie i odpowiedź.
kierowca zabi³ motocyklistê i uciek³ - Witam,
w sobotê po¿egna³ siê z ¿yciem Grisza. Ci z Was, którzy je¿d¿± na motorze w
okolicajch Warszawy zapewne znany jest klub dwa ko³a...
Sarna na Slowacji - Hej,
Zderzylem sie z sarna na Slowacji. Przyjechal policjant, wycenil szkody,
spisal raport (mam kopie).
Mam tylko OC. Czy jest jakas szansa na...