>no to popatrz - ja do mojej uzywki lacznie z wymiana rozrzadu po
>dokladnie 1,5 roku dolozylem 1100zl wiec jest jeszcze lepiej niz w
>corolli a jezdze.... wloskim gownem.
moze po prostu masz farta, nie wziales tego pod uwage

i nikt nie napisal ze gowno tylko awaryjne i drogie w utrzymaniu.
> Nie podniecalbym sie wiec jaka
>super jest corolla
a kto tu sie podnieca. Chyba ty nie wytrzymujesz napiecia bo ja tylko
podalem dwa fakty. Znam jeszcze druga 147 ktora jest strasznym padlem i
wlasciciel z przyjemnascia sie jej pozbedzie, moze chcesz kupic bedziesz
mial dwa bezawaryjne autka.
>czy inne auto tylko cieszyl sie ze trafiles na
>dobre auto bo marka w przypadku uzywki nie ma az takiego wielkiego
>znaczenia.
hmm, mozna i tak uwazac. Ja tam wychodze z zalozenia ze skoro 90%
uzytkownikow np. MB W124 czy wlasnie starych japonczykow robi bezawaryjnie
setki tysiecy km a malo ktory fiat czy alfa do takiego przebiegu dojezdza to
wieksze prawdoposobienstwo bezawaryjnej jazdy mam w pierwszym przypadku. To
oczywiscie tylko moje zdanie.
>no to napisz co przy tym robi bo smiem twierdzic ze kupil jakis
>zapuszczony egzemplarz i teraz doklada. Poza tym porownanie kosztow
>uzytkowania alfy i toyoty to troche jak posiadanie psa rasowego i
>kundla.
ja nie nazwalem alfy koundlem ale skoro tak mówisz...
Robil kompletne zawieszenie (doslownie wszystko) u mnie przy 160kkm nie ma
zadnego luzu, cale zawieszenie, wydech jest oryginalne. Wymienialem laczniki
stabilizatora z tylu i to wszystko. Oprócz tego robil maglownice (ciekla i
przestalo dzialac wspomaganie), rozrzad, komplet swiec ktory w T-sparku malo
nie kosztuje, cieknaca miske olejowa + kilka rzeczy z elektroniki. Dodatkowo
mial jakis problemy z silnikiem, ktorych nie mogl usunac w normalnym
warsztacie, zrobili mu to dopiero w ASO tez za konkretna kase. Jak dla mnie
dramat w stosunkowo mlodym samochodzie z oryginalnym przebiegiem ~150kkm w
momencie zakupu.
>Prawda jest taka ze w wymienionych wczesniej awariach alfy tak
>naprawde trudno sie dopatrzec winy samego auta - silniczek i wiazka
>przypadki losowe a ten ostatni latwy do naprawienia (mi samemu padla
>wiazka i naprawa kosztowala pol godziny walki z lutownica).
tylko dziwnym trafem te przypadki losowe dotykaja duzo czesciej wlascicieli
alf niz innych marek. No moze niektore modele Renaulta moga z nia konkurowac
pod tym wzgledem.
>A turbina - co tu powiedziec. Nie znam silnika TD w ktorym turbina
>bylaby bezawaryjnym i dozywotnio trwalym elementem.
owszem, po 200kkm ma prawo cos zaczac sie dziac.
--
Pozdr
Scyzoryk
Corolla e11
xl 600v