Re: oferta sprzedazy a usterki - rozwazania filozoficzne
Nie chcesz kupic, nie kupujesz.
On znajdzie kogos, kto po prostu kupi bez zastanowienia.
jasio
11-30-2008, 13:58
badzio
Go¶æ
Re: oferta sprzedazy a usterki - rozwazania filozoficzne
On 30 Lis, 14:34, jasio <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
> Nie chcesz kupic, nie kupujesz.
> On znajdzie kogos, kto po prostu kupi bez zastanowienia.
Wiesz, w zyciu bym nie wpadl na to ze jesli nie chce kupic to nie
kupuje.
badzio
11-30-2008, 17:15
Wiesiaczek
Go¶æ
Re: oferta sprzedazy a usterki - rozwazania filozoficzne
Uzytkownik "badzio" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> napisal w wiadomosci
news:[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]...
> On 30 Lis, 14:34, jasio <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
>> Nie chcesz kupic, nie kupujesz.
>> On znajdzie kogos, kto po prostu kupi bez zastanowienia.
>
> Wiesz, w zyciu bym nie wpadl na to ze jesli nie chce kupic to nie
> kupuje.
Przeciez napisal, ze znajdzie takiego, który kupi od razu.
Sam mialem kilka takich transakcji, gdzie zdarzalo sie, ze nawet nie
wsiadalem do kupowanego samochodu.
Nie skarze sie, choc bylo kilka nieprzewidzianych napraw, ale sam tez tak
sprzedawalem i uwazam, ze nie ma potrzeby wlazenia pod samochód i testowanie
kazdej srubki.
Kwestia podejscia i zaufania do ludzi.
Dlatego nie sprzedam swojego samochodu komus, kto tygodniami bedzie mi
zawracal dupe, tylko temu, kto kupi od reki. Czas to pieniadz, wiec
skorzystamy na tym obydwaj.
--
Pozdrawiam (dzis z DC) - Wiesiaczek
"Ja pije tylko przy dwóch okazjach:
Gdy sa ogórki i gdy ich nie ma"
Wiesiaczek
11-30-2008, 17:37
badzio
Go¶æ
Re: oferta sprzedazy a usterki - rozwazania filozoficzne
On 30 Lis, 19:15, "Wiesiaczek" <ciotkazielin...@vp.pl> wrote:
> Sam mialem kilka takich transakcji, gdzie zdarzalo sie, ze nawet nie
> wsiadalem do kupowanego samochodu.
> Nie skarze sie, choc bylo kilka nieprzewidzianych napraw, ale sam tez tak
> sprzedawalem i uwazam, ze nie ma potrzeby wlazenia pod samochód i testowanie
> kazdej srubki.
> Kwestia podejscia i zaufania do ludzi.
Moglbym tak kupic samochod. Za symboliczne 100zl Ewentualnie od
kogos, kogo znam - brata, kuzyna, kumpla. Ale nie od obcej osoby.
Zaraz zaczne czuc sie dziwny ze chce sie upewnic czy 20k nie wydam w
skarbonke.
> Dlatego nie sprzedam swojego samochodu komus, kto tygodniami bedzie mi
> zawracal dupe, tylko temu, kto kupi od reki. Czas to pieniadz, wiec
> skorzystamy na tym obydwaj.
Tez tak chcialem kupic. Pojechac do serwisu, sprawdzic samochod,
przejrzec papiery (faktury za remonty/naprawy, np rozrzadu) i kupic.
Niestety pierwszy zonk - okazalo sie ze faktury sa u ksiegowej, do
wgladu beda dopiero po weekendzie. Wiec widac ze gosciowi na czasie
srednio zalezy :P A ja, zeby mu nie zajmowac czasu, nie dzwonie i nie
przylaze zeby negocjowac cene, tylko wyslalem mu maila z moimi
przemysleniami - to wszystko.
badzio
11-30-2008, 12:43
TomiZS
Go¶æ
Re: oferta sprzedazy a usterki - rozwazania filozoficzne
Kupujac samochód nowy, jest w miare stale ceny, choc i w tym przpadku da
rade cos utargowac. W zamian masz jednak jakas pewnosc w postaci gwarancji.
W przypadku samochodu uzywanego jego wartosc zawsze oscylije pomiedzy tym,
za ile chcialby sprzedac obecny wlasciciel, a ta, która chcialby wydac
kupujacy. Jedyne co przychodzi mi do glowy, aby wytlumaczyc zachowanie
sprzedajacego to fakt, ze najwidoczniej odniósl wrazenie, ze napaliles sie
na to auto i pomimo jego usterek i tak wyciagniesz pieniadze i go kupisz
Jednak jest to normalne, tylko w przypadku samochodów majacych jakas wartosc
(conajmniej kilkanascie tysiecy). W przypadku samochodów tanich (kilka
tysiecy), najwazniejszy jest stan samochodu, gdyz moze sie okazac, ze
wieksza naprawa moze pochlonac ponad polowe wartosci auta, a poszukiwane
modele w bardzo dobrym stanie sa sprzedawane po cenie wywolawczej...
--
Pozdr.
TOMI
(Wawa Praga/Jelonki)
R216 Cabrio, R420D i MG ZS180.
TomiZS
12-01-2008, 11:01
Adam P³aszczyca
Go¶æ
Re: oferta sprzedazy a usterki - rozwazania filozoficzne
On Sun, 30 Nov 2008 01:45:24 -0800 (PST), badzio <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]>
wrote:
>amorki z tylu oraz lewa tylnia sprezyna. Mechanik oszacowal koszt
>naprawy na ok 2.5tys, kilka innych warsztatow potwierdzilo ta wycene.
>Do tego serwis stwierdzil iz maska byla szpachlowana a lewe nadkole
>bylo malo malowane drugi raz.
>I teraz pytanie filozoficzne - czy te usterki wplywaja wg Was na
>wartosc samochodu?
Pewnie.
>Tak sie zastanawiam - ja jakis dziwny jestem ze oczekuje zejscia z
>ceny?
Re: oferta sprzedazy a usterki - rozwazania filozoficzne
Uzytkownik "badzio" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> napisal w wiadomosci
news:[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]...
> Tak sie zastanawiam - ja jakis dziwny jestem ze oczekuje zejscia
> z ceny?
A ta cena to jaka ? Moze juz zawiera stosowna obnizke.
No coz, podejscie ludzi jest rozne, koniec koncow liczy sie:
-"posprzedaje auto miesiac to spusci z ceny",
-"pooglada troche innych aut to wroci i zaplaci .. albo juz nie
zastanie"
-"za tyle to mi sie nie oplaca sprzedawac, pojezdze sam".
> I tak na marginesie... czy dobrze kombinuje ze w styczniu nastapi
> spadek cen (no bo jesli teraz samochod z roku 2002 kosztuje X a z
> roku
> 2003 kosztuje X+Y, to w styczniu samochod z 2003 zacznie sie
> zblizac
> do kwoty X)?
Ale mamy juz grudzien i niektorzy zdaja sobie z tego sprawe.
[Twingo II] Pytanie o usterki - Od trzech miesiêcy powo¿ê (niestety) takim firmowym bolidem. W kwietniu
koñczy siê dwuletnia gwarancja, a kiedy zg³aszam serwsowi (oczywi¶cie...
Forum samochodowe
Jakies seryjne usterki Octavii 1.6? - Znalazlem w sieci informacje o problemach ze skrzynia -
jakies nity sie zrywaly czy cos...
Czy ta usterka jest aktualna, czy tez usuneli juz ten...