Witam !
Piszê poniewa¿ mam pewne w±tpliwo¶ci co do dalszego przebiegu czynno¶ci po
st³uczce.
Sytuacja ma siê tak:
Wczoraj z mojej winy (wymusi³em) mia³em st³uczkê z Fabi±. U mnie poza
przytartym zderzakiem na lewym przednim rogu ¿adnych uszkodzeñ. W Fabii
wgnieciony i "przerysowany" lewy przedni b³otnik.
Do winy przyzna³em siê od razu, chcia³em wzywaæ policjê, ¿eby kole¶ nie mia³
k³opotów z odszkodowaniem. Nie wiem czemy go¶æ nie chcia³ Policji,
Byli¶my tak zdenerwowani i zszokowani, ¿e nie spisali¶my o¶wiadczenia,
poszkodowany spisa³ tylko mój adres , imiê i nazwisko i nazwê firmy
ubezpieczeniowej i stwierdzi³, ¿e to mu wystarczy by otrzymaæ odszkodowanie
z mojego OC.
Ja zaaferowany nie wiedzia³em, ¿e powinno byæ o¶wiadczenie spisane i
podpisane obustronnie.
Nie uchylam siê odpowiedzialno¶ci, ale nie mam ¿adnych danych tego go¶cia,
nawet numeru rejestracyjnego jego auta.
W zwi±zku z powy¿szym mam pytanie czy go¶æ bez ¿adnych kwitów
(np.o¶wiadczenie ) mo¿e naprawiæ swoje auto z mojej polisy ?
Pytam bo obawiam siê, ¿e je¶li tak to mo¿e przy okazji naprawiæ sobie pó³
samochodu a nie tylko przerysowany b³otnik.
Nie zamierzam cwaniakowaæ i uchylaæ siê od odpowiedzialno¶ci, ale bojê siê
¿e go¶æ skorzysta z okazji i jaki¶ numer mi wywinie...
Co o tym my¶licie ??
Odpiszcie bo mnie nieprzespana noc czeka...
AKucharczyk
06-01-2009, 13:20
[Cichy]
Go¶æ
Re: St³uczka, wina i co dalej
Dostaniesz z ubezpieczalni pismo i tam sie najwyzej przyznasz
Pozdrawiam
[Cichy]
06-01-2009, 13:20
mateusx6
Go¶æ
Re: St³uczka, wina i co dalej
Bez podpisanego oswiadczenia obustronnego to nic nie zrobi, kazde
ubezpieczenie mu odrzuci wniosek. Poki co jak nie masz jego danych, to
czekaj, az on sie z Toba skontatkuje. Moze zrob fotki, zanim naprawisz
auto... roznie moze byc, a noz widelec sie przydadza
mateusx6
06-01-2009, 17:29
J.F.
Go¶æ
Re: St³uczka, wina i co dalej
On Mon, 1 Jun 2009 15:20:59 +0200, mateusx6 wrote:
>Bez podpisanego oswiadczenia obustronnego to nic nie zrobi, kazde
>ubezpieczenie mu odrzuci wniosek.
Co znaczy odrzuci ? Wniosek jest wniosek, 30 dni do wyplaty zaczyna
sie liczyc :-)
J.
J.F.
06-01-2009, 13:51
CeSaR
Go¶æ
Re: St³uczka, wina i co dalej
> Nie zamierzam cwaniakowaæ i uchylaæ siê od odpowiedzialno¶ci, ale bojê siê
> ¿e go¶æ skorzysta z okazji i jaki¶ numer mi wywinie...
Sytuacja trochê do doopy ale tak naprawdê to tamten go¶æ ma lekko gorzej.
¯eby co¶ dostaæ bêdzie musia³ mieæ zgodê Twojego TU a t± zgodê dostanie
dpoero wtedy, jak potwierdzisz zdarzenie.
Wiêc je¶li zacznie cwaniakowaæ to mo¿esz po prostu i¶æ w zaparte i tyle.
Bêdzie musia³ siê bujaæ po s±dach. Dobrze kto¶ radzi - zrób zdjêcia tak na
wszelki wypadek i tyle.
Mia³em kiedy¶ podobny wypadek przy czym to ja by³em poszkodowany. W ciê¿kim
szoku te¿ ola³em sprawê o¶wiadczenia, pó¼niej go¶æ siê wypar³ a moja sprawa
zakoñczy³a siê po roku w 3 instancji PZU. Mia³em ¶wiadka i mo¿e dla tego.
Inaczej - tylko s±d.
C
CeSaR
06-01-2009, 13:45
Piotr Czy¿
Go¶æ
Re: St³uczka, wina i co dalej
AKucharczyk pisze:
> Co o tym my¶licie ??
> Odpiszcie bo mnie nieprzespana noc czeka...
Hej
Nie ma czego¶ takiego jak "naprawa z Twojej polisy" tak po prostu.
¯eby dostaæ jakie¶ pieni±dze Twój zak³ad musi zatwierdziæ Twoj± winê, a
co jak to pieni±dze rozdaj± niechêtnie.
jego problem bo sprawa bêdzie siê dla niego ci±gn±æ d³u¿ej. Pewnie Twój
zak³ad ubezpieczeñ bêdzie siê z Tob± próbowa³ kontaktowaæ i wyja¶niaæ co
siê wydarzy³o. Mo¿e zadzwoni, mo¿e poprosi Cie o wizytê, a mo¿e wy¶le
list.
Ale Ty zawsze mo¿esz powiedzieæ, ¿e czu³e¶ od niego alkohol i go¶æ nie
chcia³ policji, a Ty nie wiesz czemu (oczywi¶cie nie bierz tego na
powa¿nie).
--
Piotr Czy¿
--
Piotr Czy¿
Piotr Czy¿
06-01-2009, 14:20
Jacek Midura
Go¶æ
Re: St³uczka, wina i co dalej
AKucharczyk pisze:
> Witam !
> Piszê poniewa¿ mam pewne w±tpliwo¶ci co do dalszego przebiegu czynno¶ci po
> st³uczce.
>
> Sytuacja ma siê tak:
> Wczoraj z mojej winy (wymusi³em) mia³em st³uczkê z Fabi±. U mnie poza
> przytartym zderzakiem na lewym przednim rogu ¿adnych uszkodzeñ. W Fabii
> wgnieciony i "przerysowany" lewy przedni b³otnik.
> Do winy przyzna³em siê od razu, chcia³em wzywaæ policjê, ¿eby kole¶ nie mia³
> k³opotów z odszkodowaniem. Nie wiem czemy go¶æ nie chcia³ Policji,
> Byli¶my tak zdenerwowani i zszokowani, ¿e nie spisali¶my o¶wiadczenia,
> poszkodowany spisa³ tylko mój adres , imiê i nazwisko i nazwê firmy
> ubezpieczeniowej i stwierdzi³, ¿e to mu wystarczy by otrzymaæ odszkodowanie
> z mojego OC.
Podejrzewam, ¿e je¶li go¶æ nie zna numeru twojej polisy, to
ubezpieczalnia wy¶le go na drzewo. Spodziewaj siê wiêc telefonu od niego
z pytaniem o numer polisy.
> Ja zaaferowany nie wiedzia³em, ¿e powinno byæ o¶wiadczenie spisane i
> podpisane obustronnie.
Nie ma takiego wymogu.
> Nie uchylam siê odpowiedzialno¶ci, ale nie mam ¿adnych danych tego go¶cia,
> nawet numeru rejestracyjnego jego auta.
> W zwi±zku z powy¿szym mam pytanie czy go¶æ bez ¿adnych kwitów
> (np.o¶wiadczenie ) mo¿e naprawiæ swoje auto z mojej polisy ?
> Pytam bo obawiam siê, ¿e je¶li tak to mo¿e przy okazji naprawiæ sobie pó³
> samochodu a nie tylko przerysowany b³otnik.
Nie ma mo¿liwo¶ci ¿eby ubezpieczalnia wyp³aci³a jakiekolwiek
odszkodowanie bez twojego potwierdzenia (no chyba ¿e sprawa s±dowa ale
to jeszcze nie ten etap). Na pewno bêd± ciê te¿ pytaæ o rodzaj
uszkodzeñ. Zauwa¿, ¿e to ubezpieczalni zale¿y, ¿eby zakres naprawy by³
jak najmniejszy.
> Nie zamierzam cwaniakowaæ i uchylaæ siê od odpowiedzialno¶ci, ale bojê siê
> ¿e go¶æ skorzysta z okazji i jaki¶ numer mi wywinie...
Jaki numer masz na my¶li? Do utraty zni¿ek liczy siê liczba szkód a nie
ich warto¶æ. Dla ciebie zakres naprawy nie ma najmniejszego znaczenia.
--
Jacek Midura
Jacek Midura
06-01-2009, 14:43
WS
Go¶æ
Re: St³uczka, wina i co dalej
On 1 Cze, 16:20, Jacek Midura <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
> Podejrzewam, ¿e je¶li go¶æ nie zna numeru twojej polisy, to
> ubezpieczalnia wy¶le go na drzewo. Spodziewaj siê wiêc telefonu od niego
> z pytaniem o numer polisy.
PZU przewiduje taka mozliwosc zgloszenia, nawet w formularzu
internetowym
[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
jesli kliknie sie "z ubezp. sprawcy" to pojawia sie cos w stylu
"prosimy kontynuowac rejestracje jesli sprawca jest ubezpieczony w PZU
lub jesli zaklad ubezpieczajacy sprawce nie jest znany..."
nie wiadomo tylko jaka informacje dostanie zglaszajacy gdy OC jest w
innej firmie - czy tylko "nie u nas", czy namiary na firme - w
ostatecznosci musi zglaszac do skutku we wszystkich
WS
WS
06-01-2009, 16:53
pio.czuba@gmail.com
Go¶æ
Re: St³uczka, wina i co dalej
On 1 Cze, 16:43, WS <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
> On 1 Cze, 16:20, Jacek Midura <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
>
> > Podejrzewam, ¿e je¶li go¶æ nie zna numeru twojej polisy, to
> > ubezpieczalnia wy¶le go na drzewo. Spodziewaj siê wiêc telefonu od niego
> > z pytaniem o numer polisy.
>
> PZU przewiduje taka mozliwosc zgloszenia, nawet w formularzu
> internetowym
>
> [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
>
> jesli kliknie sie "z ubezp. sprawcy" to pojawia sie cos w stylu
> "prosimy kontynuowac rejestracje jesli sprawca jest ubezpieczony w PZU
> lub jesli zaklad ubezpieczajacy sprawce nie jest znany..."
>
> nie wiadomo tylko jaka informacje dostanie zglaszajacy gdy OC jest w
> innej firmie - czy tylko "nie u nas", czy namiary na firme - w
> ostatecznosci musi zglaszac do skutku we wszystkich
>
> WS
Samo to, ¿e nie chcia³ policji jest bardzo podejrzane - ja bym wezwa³
a nó¿ widelec jest poszukiwany, albo pijany - samochodu to Ci nie
wyklepie, ale podniesie na duchu bo byæ mo¿e zrobi³by¶ dobry uczynek.
Teraz masz dwa wyj¶cia: mo¿esz kolesia po prostu olaæ - nic Ci raczej
nie mo¿e zrobiæ (je¶li siê mylê to mnie poprawcie) i szybko
doprowadziæ do porz±dku swój samochód, albo je¶li jeste¶ uczciwy,
bêdziesz czeka³ na kontakt od niego lub od swojej ubezpieczalni.
Ta sprawa strasznie brzydko pachnie - jak go¶ciu mówi, ¿e nie chce
policji - ja od razu bym wezwa³ ;p
>
> Samo to, ¿e nie chcia³ policji jest bardzo podejrzane - ja bym wezwa³
> a nó¿ widelec jest poszukiwany, albo pijany - samochodu to Ci nie
> wyklepie, ale podniesie na duchu bo byæ mo¿e zrobi³by¶ dobry uczynek.
> Teraz masz dwa wyj¶cia: mo¿esz kolesia po prostu olaæ - nic Ci raczej
> nie mo¿e zrobiæ (je¶li siê mylê to mnie poprawcie) i szybko
> doprowadziæ do porz±dku swój samochód, albo je¶li jeste¶ uczciwy,
> bêdziesz czeka³ na kontakt od niego lub od swojej ubezpieczalni.
> Ta sprawa strasznie brzydko pachnie - jak go¶ciu mówi, ¿e nie chce
> policji - ja od razu bym wezwa³ ;p
By³e¶ kiedy¶ w podobnej sytuacji ? Jako sprawca lub poszkodowany ?
Czy to mo¿e byæ wina akumulatora? - Witam,
Swego czasu pyta³em Was, co mo¿e byæ objawem tego, ¿e rozrusznik
milczy, ca³a dyskusja jest tutaj: Message-ID: <96415553-...
Wspó³wina? - Taka sytuacja...
Droga 3-pasmowa, dwa lekkie ³uki, ka¿dy w inn± stronê. Dwa auta jad± obok
siebie, jedno lewym pasem, jedno ¶rodkowym....
Forum samochodowe
St³uczka i co dalej? - Dos³ownie pó³ godziny temu mojej ¿onie jad±cej do pracy przywali³ w ty³ auta
inny kierowca. Ona hamowa³a przed przej¶ciem dla pieszych bo...