darek pisze:
> witam
> nurtuje mnie pytanie jak w temacie.jakie jest uzasadnienie na wystawianie
> kolana wchodzac w zakret "na sportowo"?
Schodzac z siodla do wewnatrz zakretu przesuwasz srodek ciezkosc ukladu
Ty-motocykl w strone zakretu i nizej co ulatwia jego pokonanie.
Jednoczesnie mozesz utrzymac sam motocykl na granicy konca bieznika
(zamkniecie opony) - ergo: lecisz po luku szybciej niz nie schodzac z
motocykla. tak ja to widze.
> powiem szczerze ze bedac kiedys na torze poznan jeden koles na TDM 850
> objezdzal gosci na wypasionych furach R1, R6 trzymajac kolana scisle przy
> baku, tamci natomiast cale slidery zostawiali na asfalcie, a i tak zostawali
> w tyle...
No tutaj to za duzo zmiennych sie pojawia: dowiadczenie tych ludzi,
znajmosc toru, tor jazdy kazdego z nich. Ludzie sie nakrecaja
poscieranymi sliderami a na czasy jak widac pzreniesienia to czesto nie
ma. Dotknac kolanem na sportowym moto jest stosunkowo latwo. Wykorzystac
caly jego potencjal w jezdzie torowej - znacznie trudniej.
Sam mialem TDM i wiem jak to mzoe jezdzic po np. lubelskim torze
kartingowym - opony zamkniete, szpilek przy podnozkach brak, podnozki
same z siebie starte na koncach i przytarty lewy wydech (bez gleby). To
moto naprawde niezle lata po kretych trasach
--
Qlfon, Bournemouth, UK
s³ucha:
Peter Gabriel - Biko,