>>> No... Mo¿e wówczas, gdy
>>> mam ¶wie¿e opony -- przejechanie z du¿± szybko¶ci± po szynach nieco
>>> niszczy opony...
>> nie tylko opony.
> Chyba tylko.
Nastêpnym razem uwierzê Ci na s³owo? Bez eksperymentu?
[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
Chyba nie... (bo zaliczy³em tych przejazdów z du¿± szybko¶ci± co najmniej du¿o/wiele)
Ale ¿eby mieæ a¿ tak silna argumentacjê w tak b³ahej sprawie...
[..] na niestrze¿onym przeje¼dzie kolejowym zderzy³ siê z poci±giem osobowym.
W wyniku zdarzenia wykolei³ siê jeden wagonów i uszkodzi³ peron. Na szczê¶cie
nikt z podró¿uj±cych poci±giem jak i stoj±cych na peronie nie ucierpia³. Kierowca
pojazdu 32-letni Robert B. mia³ 1,5 promila alkoholu we krwi [..]
>
> U¿ytkownik "p47" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:
>
> >> Wobec m³odych kierowców mo¿na takie nadzieje mieæ, wrêcz trzeba, ale co
> >> do dziadków, to chyba nadmiar optymizmu.
> >
> > Mogê ciê z doswiadczenia ;-( zapewniæ, ze i ty zostaniesz dziadkiem i to
> > predzej ni¿ przypuszczasz...
> > Czy zamierzasz wówczas zrezygnowaæ z prowadfzenia samochodu?
> > ;-)
>
> A nie mo¿esz przeczytaæ w±tku do koñca ZANIM zaczniesz odpowiadaæ?
> Wtedy wiedzia³by¶ ¿e takie pytanie ju¿ pad³o, odpowied¼ równie¿ i
> niepotrzebnie siê powtarzasz.
>
A nie mo¿esz przeczytaæ posta do koñca ZANIM zaczniesz odpowiadaæ?
Wówczas wiedzia³by¶, ¿e owszem takie pytanie ju¿ pad³o, ale odpowiedzi na nie
nie udzieli³e¶.
Opisa³e¶ co¶ w stylu "nie zastanawia³em siê nad tym bo to mnie jeszcze nie
dotyczy". I by³a to pokrêtna odpowied¼ na wstêp (czy wiesz, ¿e niebawem te¿
bêdziesz 'dziadkiem') do pytania zasadniczego: czy wtedy oddasz swe pj ew.
zrezygnujesz dobrowolnie z prowadzenia auta?
Je¶li jesno odpowiesz na to pytanie to zapewne wiêcej siê nie potórzy. Je¶li
by siê jednak powtórzy³o wtedy mo¿esz z czystym sumieniem udzieliæ odpowiedzi
jak to zrobi³e¶ powy¿ej.
--
Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
> przeskoczy³es od miejsc gdzie zatrzymywac sie nie trzeba do takich gdzie
> jest to obowiazkowe w zwiazku z przepisami - nie ma tu zadnej innosci.
Skutki przejechania zielonej strza³ki i torów -- s± ró¿ne.
> Pociagi sa tak duze, ze nie mozna ich nie zauwazyc.
Zak³adam rzecz jasna, ¿e alkohol lany jest do baku samochodu, nie do ust.
>>> nie, nie odebra³bym. No chybam, ze po tym zatrzymaniu nie bedziesz
>>> umia³ plynnie ruszyc!
>> Mam automatyczn± skrzyniê biegów.
> no i? Automat zmniejsza ryzyko ale go nie wyeliminowywuje.
A jak ruszyæ niep³ynnie?
>>> Zresztaj ezdzenie po naszych drogach tez - wiesz jak± masz opcje?
>> Nie wiem.
> Zostaw auto w garazu.
Stoi tam od 7 lat. Wcze¶niej te¿ sta³o, ale w innym. Nie by³o gara¿owane kilka lat.
> Nic nie boli tak jak zycie.
Mnie ¿ycie nie boli.
G³owa boli -- na przyk³ad od g³upoty ludzi (ludzie s± dziwni) którym wydaje siê,
¿e ,,gro¼ne'' spojrzenie i pewno¶æ siebie (æwiczona godzinami przed lustrem
lub na podleg³ym personelu) to pewno¶æ zwyciêstwa w tak zwanym ¿yciu. Na
mnie takie gro¼ne spojrzenia nie dzia³aj±, chyba ¿e roz¶mieszaj± mnie lub irytuj±.
Czasami jakie¶ inne czê¶ci cia³a bol± -- ale to ju¿ inna sprawa...
(emotka ze ¶rednikiem, bo jednak ww. g³owa nie stanowi czê¶ci cia³a)
Osobnik posiadaj±cy mail [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]ole napisa³(a) w poprzednim odcinku co nastêpuje:
>>>> No... Mo¿e wówczas, gdy
>>>> mam ¶wie¿e opony -- przejechanie z du¿± szybko¶ci± po szynach nieco
>>>> niszczy opony...
>
>>> nie tylko opony.
>
>> Chyba tylko.
>
> Nastêpnym razem uwierzê Ci na s³owo? Bez eksperymentu?
>
> [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
> eil-pociag-wypadek-w-nowej-iwicznej,1224.html
>
> Chyba nie... (bo zaliczy³em tych przejazdów z du¿± szybko¶ci± co
> najmniej du¿o/wiele) Ale ¿eby mieæ a¿ tak silna argumentacjê w tak
> b³ahej sprawie...
>
> [..] na niestrze¿onym przeje¼dzie kolejowym zderzy³ siê z
> poci±giem osobowym. W wyniku zdarzenia wykolei³ siê jeden
> wagonów i uszkodzi³ peron. Na szczê¶cie nikt z podró¿uj±cych
> poci±giem jak i stoj±cych na peronie nie ucierpia³. Kierowca
> pojazdu 32-letni Robert B. mia³ 1,5 promila alkoholu we krwi
> [..]
teraz udowadniasz, ze wszscy niewidzacy pociagu to pijani czy, to, ze tak
jak pisa³es wczesniej - zuzywaja sie tylko opony? Bo jak widac, w tym
przypadku zuzy³o sie troche wiecej.
--
Pozdrawia... Budzik ; #GG: 565516 ; [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuñ tak¿e "_")
"Lubiê pracê. Praca mnie fascynuje. Potrafiê godzinami
siedzieæ i przygl±daæ siê jej." Jerome K. Jerome
Budzik
01-14-2009, 23:44
Budzik
Go¶æ
Re: No i trafi³em na kapelusza
Osobnik posiadaj±cy mail [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]ole napisa³(a) w poprzednim odcinku co nastêpuje:
>>> Zielona strza³ka to co¶ innego.
>
>> przeskoczy³es od miejsc gdzie zatrzymywac sie nie trzeba do takich
>> gdzie jest to obowiazkowe w zwiazku z przepisami - nie ma tu zadnej
>> innosci.
>
> Skutki przejechania zielonej strza³ki i torów -- s± ró¿ne.
>
oczywiscie ze tak.
Po przejechaniu zielonej strza³ki jestes na skrzyzowaniu, a po przejechaniu
torów jestes juz za skrzyzowaniem z torami.
....
Ale czy to taka wielka róznica?
>
>> Pociagi sa tak duze, ze nie mozna ich nie zauwazyc.
>
> Zak³adam rzecz jasna, ¿e alkohol lany jest do baku samochodu, nie do
> ust.
>
oczywiscie ze tak.
Dodam dodatkowo, ze wszyscy ci, ktorzy zgineli pod pociagami, byli pijani,
ale to chyba oczywiste...
>
>>>> nie, nie odebra³bym. No chybam, ze po tym zatrzymaniu nie bedziesz
>>>> umia³ plynnie ruszyc!
>
>>> Mam automatyczn± skrzyniê biegów.
>
>> no i? Automat zmniejsza ryzyko ale go nie wyeliminowywuje.
>
> A jak ruszyæ niep³ynnie?
>
powoli, slamazarnie, dlubiac w nosie zamiast ruszajac.
Oczywiscie mam na mysli uplynnianie ruchu ojazdów a nie ruch jednostajnie
przyspieszony.
>
>>>> Zresztaj ezdzenie po naszych drogach tez - wiesz jak± masz opcje?
>
>>> Nie wiem.
>
>> Zostaw auto w garazu.
>
> Stoi tam od 7 lat. Wcze¶niej te¿ sta³o, ale w innym. Nie by³o
> gara¿owane kilka lat.
>
uff, ale wiesz, ze w ten sposób opony tez sie niszcza? Moze sprzedaj?
>> Nic nie boli tak jak zycie.
>
> Mnie ¿ycie nie boli.
>
ca³e szczescie, bo mnie by chyba bola³o jakbym sie zastanawia³ nad zuzyciem
opon w kontekscie predkosci przejazdu po torach.
> G³owa boli -- na przyk³ad od g³upoty ludzi (ludzie s± dziwni) którym
> wydaje siê, ¿e ,,gro¼ne'' spojrzenie i pewno¶æ siebie (æwiczona
> godzinami przed lustrem lub na podleg³ym personelu) to pewno¶æ
> zwyciêstwa w tak zwanym ¿yciu. Na mnie takie gro¼ne spojrzenia nie
> dzia³aj±, chyba ¿e roz¶mieszaj± mnie lub irytuj±.
>
z ciekawosci - te dziwne, cwiczone latami, grozne miny kto ci sprzedaje i w
jakich okolicznosciach?
> Czasami jakie¶ inne czê¶ci cia³a bol± -- ale to ju¿ inna sprawa...
> (emotka ze ¶rednikiem, bo jednak ww. g³owa nie stanowi czê¶ci cia³a)
>
glowa? A ja mysla³em, ze ty o tych czesciach ciala, ktore jak bola, to
tylko z przemeczenia a to sama przyjemnosc.
> To tak o tym bol±cym ¿yciu -- nieco OT.
>
kurcze, ten alkohol to moze jednak nie do baku?
--
Pozdrawia... Budzik ; #GG: 565516 ; [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuñ tak¿e "_")
"Jako¶æ wewnêtrznego monologu przez ca³e ¿ycie to jest charakter"
Karol Irzykowski
>> Skutki przejechania zielonej strza³ki i torów -- s± ró¿ne.
> oczywiscie ze tak.
> Po przejechaniu zielonej strza³ki jestes na skrzyzowaniu, a po przejechaniu
> torów jestes juz za skrzyzowaniem z torami.
> Ale czy to taka wielka róznica?
Tak. Uderzenie samochodem w pieszych jest jednak smutniejsze
ni¿ podobne uderzenie w poci±g, choæby i seksualny.
> oczywiscie ze tak.
> Dodam dodatkowo, ze wszyscy ci, ktorzy zgineli pod pociagami, byli pijani,
> ale to chyba oczywiste...
Pokój ich duszom.
> powoli, slamazarnie, dlubiac w nosie zamiast ruszajac.
A co ma d³ubanie w nosie do ruszania? (chyba, ¿e o innym ruszaniu my¶limy)
>> Stoi tam od 7 lat. Wcze¶niej te¿ sta³o, ale w innym. Nie by³o
>> gara¿owane kilka lat.
> uff, ale wiesz, ze w ten sposób opony tez sie niszcza? Moze sprzedaj?
Od czasu do czasu je¼dzi. Przez niemal 8 lat przejecha³o 250 tysiêcy km,
a przez kolejnych prawie 8 tylko jakie¶ 30 tysiêcy km.
> ca³e szczescie, bo mnie by chyba bola³o jakbym sie zastanawia³ nad zuzyciem
> opon w kontekscie predkosci przejazdu po torach.
Tylko dlatego przesta³em szybko je¼dziæ po torach, bo zbyt szybko psu³y
siê opony od takiego je¿d¿enia.
>> G³owa boli -- na przyk³ad od g³upoty ludzi (ludzie s± dziwni) którym
>> wydaje siê, ¿e ,,gro¼ne'' spojrzenie i pewno¶æ siebie (æwiczona
>> godzinami przed lustrem lub na podleg³ym personelu) to pewno¶æ
>> zwyciêstwa w tak zwanym ¿yciu. Na mnie takie gro¼ne spojrzenia nie
>> dzia³aj±, chyba ¿e roz¶mieszaj± mnie lub irytuj±.
> z ciekawosci - te dziwne, cwiczone latami, grozne miny kto ci sprzedaje i w
> jakich okolicznosciach?
Sprzedawcami s± bardzo powa¿ni (w swym mniemaniu) ludzie.
Zazwyczaj z³odzieje lub oszu¶ci w ogóle.
W jakich okoliczno¶ciach? W ró¿nych. Na przyk³ad bankierzy staraj± siê
t³umaczyæ mi, ¿e umowa umow±, regulamin regulaminem, a gro¼na mina
jest najwa¿niejsza i mm siê tej gro¼nej minie podporz±dkowaæ...
(bo jak nie -- ponoæ za przepuklinê taki powa¿ny nie odpowiada)
> kurcze, ten alkohol to moze jednak nie do baku?
Nie wiem. Ja preferujê Diesle. Gdzie Ty lejesz alkohol -- nie wiem.
Osobnik posiadaj±cy mail [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]ole napisa³(a) w poprzednim odcinku co nastêpuje:
>>> Skutki przejechania zielonej strza³ki i torów -- s± ró¿ne.
>
>> oczywiscie ze tak.
>> Po przejechaniu zielonej strza³ki jestes na skrzyzowaniu, a po
>> przejechaniu torów jestes juz za skrzyzowaniem z torami.
>
>> Ale czy to taka wielka róznica?
>
> Tak. Uderzenie samochodem w pieszych jest jednak smutniejsze
> ni¿ podobne uderzenie w poci±g, choæby i seksualny.
>
ja mowie o przejezdzaniu, ty o uderzaniu, jak ty jezdzisz...? ;-)
>> powoli, slamazarnie, dlubiac w nosie zamiast ruszajac.
>
> A co ma d³ubanie w nosie do ruszania? (chyba, ¿e o innym ruszaniu
> my¶limy)
>
to jest kwestia nieumiejetnosci robienia dwóch az tak skomplikowanych
rzeczy na raz...
>> z ciekawosci - te dziwne, cwiczone latami, grozne miny kto ci
>> sprzedaje i w jakich okolicznosciach?
>
> Sprzedawcami s± bardzo powa¿ni (w swym mniemaniu) ludzie.
> Zazwyczaj z³odzieje lub oszu¶ci w ogóle.
>
> W jakich okoliczno¶ciach? W ró¿nych. Na przyk³ad bankierzy staraj± siê
> t³umaczyæ mi, ¿e umowa umow±, regulamin regulaminem, a gro¼na mina
> jest najwa¿niejsza i mm siê tej gro¼nej minie podporz±dkowaæ...
>
> (bo jak nie -- ponoæ za przepuklinê taki powa¿ny nie odpowiada)
>
ja sadzi³em ze ty o kierowcach pokazujach swoja dezaprobate mowisz.
>
>> kurcze, ten alkohol to moze jednak nie do baku?
>
> Nie wiem. Ja preferujê Diesle. Gdzie Ty lejesz alkohol -- nie wiem.
>
>
gdzie sie dai przy kazdej okazji
--
Pozdrawia... Budzik ; #GG: 565516 ; [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuñ tak¿e "_")
"B³±d ³atwiej mo¿na dostrzec ni¿ prawdê,
bo b³±d le¿y na wierzchu, a prawda w g³êbi"
> Jadê sobie spokojnie ul. Armii Krajowej w Sopocie, z zamiarem skrêtu w
> prawo
> w Niepodleg³o¶ci. Te ulice schodz± siê pod niewielkim k±tem, ruch ma³y,
> wiêc
> doskonale widaæ, ¿e Niepodleg³o¶ci daleeeko nic nie jedzie. Kontrolujê
> z lewej, odwracam wzrok na wprost, a przed mask± wyrasta mi ty³ hamuj±cej
> fabii...
> Starszy pan da³ po hamulcach w miejscu, gdzie nie staje dos³ownie nikt,
> je¶li nie musi. Da³em po heblach na max, ale stukn±³em go, przy ju¿
> praktycznie
> zerowej prêdko¶ci. No dobra. Moja wina, w koñcu mia³ prawo siê tam
> zatrzymaæ.
Wciaz nie podales dosc istotnej informacji: jakie swiatlo mieliscie na
sygnalizatorze. Czerwone + zielona strzalka?
ZK
Hektor
01-15-2009, 06:57
Robert_J
Go¶æ
Re: No i trafi³em na kapelusza
> PLONK WARNING !!!!
> Spróbuj jeszcze raz zapyskowaæ.
Bo co, pobijesz mnie? Poza tym nie pyskujê tylko podejrzewam ¿e nie do koñca
panujesz nad swoimi emocjami i masz za wysokie mniemanie o w³asnej
nieomylno¶ci :-). A mnie bardzo irytuje taka postawa...
Co sie powinno zrobic, jak opone szlag trafi? - 1. Zalozyc zapas, kupic nowa opone i wozic jako zapas - jezdzimy na
oponach o roznym stopniu zuzycia
2. Zalozyc zapas i dokupic do niego...