Uzytkownik "PeterRiley" <nospam@nospam.com> napisal w wiadomosci
news:1c68klzewbsry$.8xmifkiv9ppc$.dlg@40tude.net.. .
> Kupuje pierwszy nowy samochod (i30 1.4). Do tej pory jezdzilem starych
> rzechem i nie chcialo mi sie nim zajmowac.
> Jak nalezy dbac o nowe auto, na co zwracac uwage, czego unikac?
> Bede wdzieczny za wszelkie porady dla kierowcy po raz pierwszy uzywajacego
> nowe auto
Przede wszystkim garaz. W drugiej kolejnosci - sprawdzaj olej i czesto
wymieniaj (polowa tego przebiegu, któy podaje producent). Raz na pól roku
sprawdzenie zawieszenia, podobnie kontrola pod katem rdzy na podwoziu.
Regularne mycie, woskowanie zabezpieczy lakier. Jakiekolwiek dziwne czy
nietypowe objawy - jedz do specjalisty (przez piewsze lata ASO, potem
zaufany mechanik).
Ja ujezdzam teraz trzecie auto od nowosci, pierwsze sprzedalem po czterech
latach, drugie po dziewieciu - byly praktycznie w idealnym stanie
(oczywiscie normalne zuzycie eksploatacyjne mialo miejsce) - ale
sprzedawalem z czystym sumieniem, nikt do mnie nigdy nie mial pretensji ze
go oszukalem itd. No i zupelnie inaczej sie jedzie w dalsza trase
samochodem, do którego ma sie zaufanie, wiedzac, ze np. nie zdechnie 2,5 tys
km od domu.
Dbanie o samochód moze dac duzo frajdy i jak kazda rzecz o która dbamy,
odwdziecza sie niezawodnoscia. Sa tacy, którzy uwazaja, ze to za drogie,
zbyt czasochlonne itd. - ale naprawde koszty mycia czy woskowania,
regularnych przegladów i usuwania usterek na wczesnym etapie sa mniejsze,
niz powazne naprawy gdy polowa silnika sie rozsypie, regeneracja lakieru czy
wymiana tapicerki. No i cena przy odsprzedazy moze byc lepsza, oba
sprzedalem powyzej ceny gieldowej, bez targowania i w obu przypadkach
pierwszym osobom, które przyszly auta obejrzec. To pierwsze ma dzis 14 lat i
je widuje na ulicach, to drugie 10 - i niestety jezdzi po innym miescie.
Poza tym, jezeli masz do tego smykalke talent i troche miejsca tudziez
czasu, to malenkie modyfikacje czy ulepszenia daja naprawde wiele frajdy.
Samodzielny montaz systemu audio, nawigacji, wygluszenie drzwi lub
bagaznika, zamontowanie w odpowiednio wybranym miejscu radia CB i anteny -
daja naprawde duzo frajdy. W poczatkowym okresie wszelkie (no, wiekszosc)
modyfikacje musisz robic za posrednictwem ASO, ale potem - hulaj dusza!.
Moje auta nigdy nie wygladaly jak choinki (nie rajcuja mnie spoilery czy
inne optyczne "upiekszacze", ale zawsze niezle graly, 10 lat temu, kiedy
nowinka byl transmitter FM, to oczywiscie zamontowalme taki na "stale",
podobnie zmieniarki, subwoofer samodzielnie wykonany itd. Polecam - kazda,
nawet malutka rzecz ale zrobiona samodzielnie, niezmiernie cieszy.
--
MW