> A nad czym tu w ogóle rozmyślać. B jedzie nadal swoim pasem bo jak mniemam
> przed nim zaczyna siÄ™ bus pas albo parking, a pojazd A zmienia pas ruchu.
Pasy sa wyraźnie wyznaczone liniami.
B nie jedzie swoim pasem ruchu tylko zmienia pas. A też zmienia pas
i w tym przypadku pierwszeństwo ma B zgodnie z PoRD art. 22 pkt 4.
Lewkas
02-01-2011, 11:30
Lewis
Go¶æ
Re: Kto ma pierwszeństwo?
W dniu 2011-02-01 13:03, Lewkas pisze:
>
> Użytkownik "Lewis" <"lewisa[tnij]"@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:ii71rl$gqv$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].pl...
>
>> A nad czym tu w ogóle rozmyślać. B jedzie nadal swoim pasem bo jak
>> mniemam
>> przed nim zaczyna siÄ™ bus pas albo parking, a pojazd A zmienia pas ruchu.
>
> Pasy sa wyraźnie wyznaczone liniami.
> B nie jedzie swoim pasem ruchu tylko zmienia pas. A też zmienia pas
> i w tym przypadku pierwszeństwo ma B zgodnie z PoRD art. 22 pkt 4.
>
Wg mnie to początkowo pas którym jedzie B ma krótkie przerywane linie,
później są one inne co sugerowałoby albo BUS pas albo parking i ten pas
aby ominąć nowo powstały jest przesunięty w lewo, pas którym porusza się
A ewidentnie ma kontynuacje lekko przesuniętą w lewo bez żadnej zmiany
pasa..
--
Części do A6 C4 sprzedam [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
Pozdrawiam
Lewis
Lewis
02-01-2011, 13:41
J.F.
Go¶æ
Re: Kto ma pierwszeñstwo?
On Mon, 31 Jan 2011 22:39:56 +0100, Lewis wrote:
>W dniu 2011-01-31 22:32, J.F. pisze:
>>>> [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
>>>>
>> Przy takim malowaniu optowalbym ze B tez zmienia pas ruchu.
>> Przejezdza przez przerywana linie ?
>
>W³a¶nie wg tego rysunku B jedzie ci±gle swoim pasem, który omija nowo
>tworz±cy siê BUS-pas,
To powinno byc inaczej namalowane. Wyrazny odstep tej nowej linii
umozliwiajacy jazde "swoim pasem" bez jej przekraczania, poprzeczna
linia przerywana, lub skosna od kraweznika, sygnalizujaca ze ten nowy
pas sie zaczyna, no i napis BUS.
Tak jak teraz to sugeruje mi ze nowy pas startuje na srodku.
>> A jak jest zima ?
>Nie jestem do koñca pewien ale skoro nie widaæ wyznaczonych pasów z
>powodu zaniedbania nawierzchni drogi to jedziemy wg tych pionowych a
>je¿eli takowych te¿ nie widaæ to nie zapier*alaæ i przepuszczaæ tego z
>prawej, zawsze
Przeciez moga byc wygiecia w duga strone, np koniec buspasa.
Jedziemy prosto i potem do zarzadcy z pozwem ? :-)
J.
J.F.
02-01-2011, 18:14
Adam P³aszczyca
Go¶æ
Re: Kto ma pierwszeñstwo?
Dnia Mon, 31 Jan 2011 18:55:43 +0000 (UTC), White Power napisa³(a):
> [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
>
> Wydaje mi siê ¿e B ale czy dobrze my¶lê?
B, obydwoje zmieniaj± pas, A ma obowi±zek ust±piæ.
R2r w <news:4d47f65e$0$2499$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ] >:
> W dniu 2011-01-31 21:53, 'Tom N' pisze:
>> R2r w<news:4d471b2b$0$2447$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> :
>>> W dniu 2011-01-31 21:01, masti pisze:
>>>> [...] B nie mo¿e wiedzieæ jaki znak ma A
>>> A jakie to ma znaczenie?
>>> "Art. 25. 1. Kieruj±cy pojazdem, zbli¿aj±c siê do skrzy¿owania, jest
>>> obowi±zany zachowaæ szczególn± ostro¿no¶æ i ust±piæ pierwszeñstwa
>>> pojazdowi nadje¿d¿aj±cemu z prawej strony, a je¿eli skrêca w lewo -
>>> tak¿e jad±cemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skrêcaj±cemu w prawo."
>> A widzi, ¿e B stoi, wje¿d¿a na skrzy¿owanie... Wiêc YPB?
> Tak? No to jak ju¿ robimy sobie jaja, to za³ó¿my, ¿e B ma te¿ znak A-7 i
> oba pojazdy zatrzyma³y siê aby przepu¶ciæ pojazd (nazwijmy go C),
> poruszaj±cy siê po prostopad³ej drodze z pierwszeñstwem. Który z nich A
> czy B ma prawo przejechaæ pierwszy? Oba stoj±, wiêc?
Ju¿ nie pytasz o pierwszeñstwo? No to proszê:
A pierwszy wjecha³, B nie ma prawa ruszyæ i wjechaæ, skoro nie ma miejsca na
kontynuowanie jazdy, bo jest tam A.
> Albo pro¶ciej: A i B maj± znak B-20. Który ma pierwszeñstwo? Ten który
> pierwszy ruszy³? :-D
Ten, który wjecha³, gdy przeciwnik sta³ -- jak wy¿ej
> Wracaj±c do sytuacji z pytania: A powinien wiedzieæ, ¿e B w ka¿dej
> chwili mo¿e ruszyæ i wtedy bêdzie mia³ pierwszeñstwo przed A gdy¿ jego
> ruszenie nie jest w³±czeniem siê do ruchu w rozumieniu art. 17. PoRD.
I znowu wracamy do definicji ust±pienia pierwszeñstwa -- sta³, nie ma komu
ustêpowaæ -- gdyby A wjecha³ w bok B...
> Próba przejechania przez A przed ruszaj±cym B jest sytuacj±, która
> w³a¶nie mog³aby zmusiæ B do zmiany kierunku ruchu lub prêdko¶ci czyli
> nieust±pieniem pierwszeñstwa.
Czy¿bym niewyra¼nie pisa³, ¿e B stoi?
--
Tomasz Nycz
[priv-->>X-Email]
'Tom N'
02-01-2011, 19:41
R2r
Go¶æ
Re: Kto ma pierwszeństwo?
W dniu 2011-02-01 20:44, 'Tom N' pisze:
> A pierwszy wjechał,
Udowodnij że nie B.
>> Albo prościej: A i B mają znak B-20. Który ma pierwszeństwo? Ten który
>> pierwszy ruszył? :-D
>
> Ten, który wjechał, gdy przeciwnik stał -- jak wyżej
Bzdura!
>> Wracając do sytuacji z pytania: A powinien wiedzieć, że B w każdej
>> chwili może ruszyć i wtedy będzie miał pierwszeństwo przed A gdyż jego
>> ruszenie nie jest włączeniem się do ruchu w rozumieniu art. 17. PoRD.
>
> I znowu wracamy do definicji ustąpienia pierwszeństwa -- stał, nie ma komu
> ustępować -- gdyby A wjechał w bok B...
Do kolizji na skrzyżowaniu może dojść jedynie gdy oba pojazdy nań
wjechały więc nie cuduj. :-)
>> Próba przejechania przez A przed ruszającym B jest sytuacją, która
>> właśnie mogłaby zmusić B do zmiany kierunku ruchu lub prędkości czyli
>> nieustąpieniem pierwszeństwa.
>
> Czyżbym niewyraźnie pisał, że B stoi?
>
Ale na jakiej podstawie tak piszesz?
Zatrzymał się po czym ruszył. Wolno mu. Pojazd A się nie zatrzymywał bo
nie musiał, ale z dwóch wjeżdżających na to skrzyżowanie właśnie jadący
prosto czyli B ma pierwszeństwo. EOD.
R2r w <news:4d486fee$0$2450$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ] >:
> W dniu 2011-02-01 20:44, 'Tom N' pisze:
>> A pierwszy wjecha³,
> Udowodnij ¿e nie B.
Ma udowadniaæ za³o¿enie, o którym jasno napisa³em w pierwszej mojej
wiadomo¶ci w tym w±tku? Dziwny jaki¶ jeste¶.
>>> Albo pro¶ciej: A i B maj± znak B-20. Który ma pierwszeñstwo? Ten który
>>> pierwszy ruszy³? :-D
>> Ten, który wjecha³, gdy przeciwnik sta³ -- jak wy¿ej
> Bzdura!
Czyli nie sta³, pomimo, ¿e sta³?
>>> Wracaj±c do sytuacji z pytania: A powinien wiedzieæ, ¿e B w ka¿dej
>>> chwili mo¿e ruszyæ i wtedy bêdzie mia³ pierwszeñstwo przed A gdy¿ jego
>>> ruszenie nie jest w³±czeniem siê do ruchu w rozumieniu art. 17. PoRD.
>> I znowu wracamy do definicji ust±pienia pierwszeñstwa -- sta³, nie ma komu
>> ustêpowaæ -- gdyby A wjecha³ w bok B...
> Do kolizji na skrzy¿owaniu mo¿e doj¶æ jedynie gdy oba pojazdy nañ
> wjecha³y wiêc nie cuduj. :-)
No i sam przyznajesz, ¿e B stoi i kolizji byæ nie mo¿e ;P
>>> Próba przejechania przez A przed ruszaj±cym B jest sytuacj±, która
>>> w³a¶nie mog³aby zmusiæ B do zmiany kierunku ruchu lub prêdko¶ci czyli
>>> nieust±pieniem pierwszeñstwa.
>> Czy¿bym niewyra¼nie pisa³, ¿e B stoi?
> Ale na jakiej podstawie tak piszesz?
Ju¿ pisa³em "Zatrzyma³ siê, to niech stoi, a¿ bêdzie móg³ wjechaæ bez
zmuszania innego kieruj±cego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej
zmiany prêdko¶ci "
> Zatrzyma³ siê po czym ruszy³. Wolno mu.
I dlaczego wyci±³e¶ o zakazie wje¿d¿ania gdy nie ma miejsca (B nie ma prawa
ruszyæ i wjechaæ, skoro nie ma miejsca na kontynuowanie jazdy) -- nie ma tam
warunku, ¿e gdy ma pierwszeñstwo to zakaz nie obowi±zuje
> Pojazd A siê nie zatrzymywa³ bo
> nie musia³
> EOD.
No skoro sam przyzna³e¶, ¿e A nie musia³ siê zatrzymaæ -- przy za³o¿eniu, ¿e
B sta³ i w zwi±zku z tym nie móg³ wjechaæ... ;-D
--
Tomasz Nycz
[priv-->>X-Email]
'Tom N'
02-01-2011, 20:31
R2r
Go¶æ
Re: Kto ma pierwszeństwo?
W dniu 2011-02-01 22:05, 'Tom N' pisze:
> R2r w<news:4d486fee$0$2450$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> :
>
>> W dniu 2011-02-01 20:44, 'Tom N' pisze:
>>> A pierwszy wjechał,
>> Udowodnij że nie B.
>
> Ma udowadniać założenie, o którym jasno napisałem w pierwszej mojej
> wiadomości w tym wątku?
Właśnie o to chodzi, że takie założenie jest bezpodstawne.
> Dziwny jakiÅ› jesteÅ›.
Popatrz na siebie...
Koniecznie chcesz udowodnić bzdurę, a tego się zrobić nie da.
> No i sam przyznajesz, że B stoi i kolizji być nie może ;P
Nie. Nie "B stoi i kolizji być nie może" ale "Jeżeli B stoi to kolizji
być nie może". To zasadnicza różnica gdyż jeżeli B już ruszył (a
przypominam, że wolno mu i bezpodstawne jest Twoje założenie, że nie
ruszył) całe Twoje dywagacje są pozbawione sensu.
Zgodzisz się, że rozpatrywanie pierwszeństwa ma sens jedynie gdy oba
samochody już wjeżdżają na skrzyżowanie? A w takiej sytuacji
pierwszeństwo ma jadący na wprost przed skręcającym w lewo. Wszystko.
>> Zatrzymał się po czym ruszył. Wolno mu.
>
> I dlaczego wyciąłeś o zakazie wjeżdżania gdy nie ma miejsca
Bo za skrzyżowaniem ma miejsce na kontynuowanie jazdy a na skrzyżowaniu
też ma dopóki skręcający nie wjedzie na jego pas ruchu, czego temu
ostatniemu robić nie wolno, gdyż w ten sposób popełnia klasyczne
nieustąpienie pierwszeństwa zmuszając jadącego na wprost do hamowania
lub zmiany kierunku ruchu. Wystarczy Ci? Jak nie to to już Twój problem.
> No skoro sam przyznałeś, że A nie musiał się zatrzymać -- przy założeniu, że
> B stał i w związku z tym nie mógł wjechać...
Mógł wjechać. Naprawdę nie chce mi się z Tobą tak gadać...
R2r w <news:4d487bc1$0$2448$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ] >:
> W dniu 2011-02-01 22:05, 'Tom N' pisze:
>> R2r w<news:4d486fee$0$2450$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> :
>>> W dniu 2011-02-01 20:44, 'Tom N' pisze:
>>>> A pierwszy wjecha³,
>>> Udowodnij ¿e nie B.
>> Ma udowadniaæ za³o¿enie, o którym jasno napisa³em w pierwszej mojej
>> wiadomo¶ci w tym w±tku?
> W³a¶nie o to chodzi, ¿e takie za³o¿enie jest bezpodstawne.
Tak, za³o¿enie, ¿e kto¶ widz±c znak STOP siê nie zatrzyma³, pomimo, ¿e sta³
jest bezpodstawne...
>> Dziwny jaki¶ jeste¶.
> Popatrz na siebie...
Ja siê kiedy¶ nie zatrzyma³em widz±c STOP i spêdzi³em chwilê na rozmowie z
policjantami -- by³o mi³o -- juz tu opisywa³em, mo¿esz poszukaæ
>> No i sam przyznajesz, ¿e B stoi i kolizji byæ nie mo¿e ;P
> Nie. Nie "B stoi i kolizji byæ nie mo¿e" ale "Je¿eli B stoi to kolizji
> byæ nie mo¿e". To zasadnicza ró¿nica gdy¿ je¿eli B ju¿ ruszy³ (a
> przypominam, ¿e wolno mu i bezpodstawne jest Twoje za³o¿enie, ¿e nie
> ruszy³)
Nie, ja za³o¿y³em, ¿e sta³, wyra¼nie to podkre¶li³em, wielokrotnie. Podobnie
jak to, ¿e nie wolno mu wjechaæ na skrzy¿owanie gdy nie ma miejsca, bo jest
tam kto¶ inny
> ca³e Twoje dywagacje s± pozbawione sensu.
Napisa³ kto¶, kto zmienia za³o¿enia tak, by jemu pasowa³y, gdy z nie potrafi
odpowiedzieæ na proste pytanie.
> Zgodzisz siê, ¿e rozpatrywanie pierwszeñstwa ma sens jedynie gdy oba
> samochody ju¿ wje¿d¿aj± na skrzy¿owanie?
> A w takiej sytuacji
> pierwszeñstwo ma jad±cy na wprost przed skrêcaj±cym w lewo.
"A widzi, ¿e B stoi" i znowu siê ze mn± zgadzasz, tylko nie chcesz tego
przyj±c do ¶wiadomo¶ci
>>> Zatrzyma³ siê po czym ruszy³. Wolno mu.
>> I dlaczego wyci±³e¶ o zakazie wje¿d¿ania gdy nie ma miejsca
> Bo za skrzy¿owaniem ma miejsce na kontynuowanie jazdy a na skrzy¿owaniu
> te¿ ma dopóki skrêcaj±cy nie wjedzie na jego pas ruchu, czego temu
> ostatniemu robiæ nie wolno, gdy¿ w ten sposób pope³nia klasyczne
> nieust±pienie pierwszeñstwa zmuszaj±c jad±cego na wprost do hamowania
> lub zmiany kierunku ruchu. Wystarczy Ci? Jak nie to to ju¿ Twój problem.
>> No skoro sam przyzna³e¶, ¿e A nie musia³ siê zatrzymaæ -- przy za³o¿eniu, ¿e
>> B sta³ i w zwi±zku z tym nie móg³ wjechaæ...
> Móg³ wjechaæ.
Na "rondzie" te¿ mo¿na pojechaæ w lewo:
<http://www.youtube.com/watch?v=QhCN2m9Bzq4>
kto ma pierwszeñstwo - kto ma pierwszenstwo w takiej sytuaci i kto by mial pierwszenstwo jak by nie bylo znaku stop
Forum samochodowe
Pierwszeñstwo - Witam mam pytanie: kto komu powinien umo¿liwiæ przejazd (ust±piæ pierwszeñstwa) w sytuacji przedstawionej na rysunku:...
Forum samochodowe
kto ma pierwszeñstwo ? - Witam
Sam by³em w podobnej sytuacji niedawno (na miejscu zielonego) wiêc
zastanawiam siê kto wg przepsiów ma pierwszeñstwo.
W mojej sytuacji...
Forum samochodowe
[DC]kto ma pierwszeñstwo? - Witam. Dotyczy temat specyficznego skrzy¿owania ale z lektury grupy
zauwa¿y³em, ¿e co jaki¶ czas pojawiaj± siê lokalne w±tki. Zastanawia...
Forum samochodowe
[DC]kto ma pierwszeñstwo? - Witam. Dotyczy temat specyficznego skrzy¿owania ale z lektury grupy
zauwa¿y³em, ¿e co jaki¶ czas pojawiaj± siê lokalne w±tki. Zastanawia...