>a moze po prostu kupilem 10- letnie auto w swietnym stanie
>przeplacajac za nie ale teraz za to nie musze sie o nic martwic.
ja kupilem bez przeplacania, ba nawet okazyjnie i specjalnie powodow do
zmartwien nie mam
>wiesz - ja auto oceniam po stanie a nie roczniku czy przebiegu i
>poznalem ta prawde ze nie ma okazji wiec cokolwiek by to nie bylo to
>szukalbym auta w bardzo dobrym stanie i sklonny bylbym za nie
>przeplacic jesli byloby tego warte. Pisanie ze Twoja corolla sie nie
>psuje a jego alfa sypie na potege jest pozbawione sensu bo wazniejsze
>jest jaka auta maja historie i jaki byl ich stan w momencie zakupu.
wiem o tym dobrze, ale dziwie sie tez ze nie jestes w stanie potwierdzic ze
jednak sa mniej lub bardziej delikatne autka i nie tylko sposob ich
uzytkowania ma wplyw na stan. No chyba ze sadzisz ze opinia o Alfach to
jakis spisek przeciwko uzytkownikom

Od lat marka zapracowala sobie na
miano kiepskiego samochodu i mimo poprawy standardu w ostatnich latach nie
jest dobrze, co nie zmienia faktu ze reszta producentow (mam na mysli
glownie auta niemieckie i japonskie) zrowanala niestety w dól. W tym
momencie porównuje dwa autka ok 10 letnie i niestety Alfa wypada blado na
tym tle.
>TD ale poza tym najmniejszych problemow nie sprawia. Znane mi toyoty
>nie dociagnely tego wieku bo przerdzewialy no i ich dychawiczne
>silniki tez nie podolaly. O czym to swiadczy?
o tym ze probujesz naciagac fakty

Sam sobie odpowiedz patrzac po ulicach,
jak duzo jezdzi 10, 15, 20 letnich AR a jak duzo jezdzi starych japonczykow
czy niemcow. Bo ja np. widze codziennie sporo starych Corolli, Carina,
Civiców, roznych modeli MB, bmw czy VW itd ktore pamietaja poczatki lat 90 a
anwet 80. Jakbym sie mocno wysilil moze znalazbym dwie, trzy sztuki
tygodniowo AR. Tylko nie pisz ze na alfe ie kazdego bylo stac bo np BMW
tanie tez nie bylo. Moja teoria jest taka ze Alfy sa juz przerobione na inne
pozyteczne przedmioty, np. zyletki.
>czyli tak jak mowilem - kupil pascia bo pewnie byla okazja. Przeciez
>te wszystkie rzeczy ktore wymieniles mozna sprawdzic przed zakupem
>zeby uniknac tego typu niespodzianek.
nie kupil pascia tylko to zawieszenie nie wytrzymuje na naszych drogach
wiecej jak 50-60kkm bez remontu . Tak jak juz wczesniej napisalem autko bylo
serwisowane w ASo i mialo robione wszystko co zalecal producent dla dengo
przebiegu. A to ze po 20 kkm od zakupu zaczal sie sypac to zbieg
okolcznosci, akurat kumpel trafil na wydatki. Nie waznke kto to robil, bo
jesli poprzedni wlasciciel wladowalby tyle kasy w to autko to nie czyni go
bezawaryjnym.
Zanim ja kupil to ksiazeczka serwisowa tez byla mocno zapisana

U mnie do
130kkm (dalej juz nie byla serwisowana w ASO) miala same wymiany oleju +
jakies materialy eksploatacyjne (tarcze, klocki)
>no ja akurat nie spotkalem w zyciu tak bezawaryjnego auta jak inni
>uzytkownicy o nich pisza - czy to mowimy o japoncach czy niemcach.
bezawaryjnego oczywiscie nie, ale dwie wizyty w roku u mechanika a
kilkanascie to jest roznica
>a ile znales aut z turbina? jak auto katowane to 100kkm nie zrobisz na
>jednej
kilka 1,9TDi od VW w roznych autkach i jedno 1,8T. Octavia x 2, golf,
passat.
--
Pozdr
Scyzoryk
Corolla e11
xl 600v