> To wplac 1000zl na fundusz walki z rakiem, nie badz taki samolub,
> nie przeliczaj ludzkiego zycia na pieniadze :-)
....sorki ale co mnie obchodza walki z rakiem innych ludzi? ja chce
jezdzic bezpiecznie po drogach byc widocznym i chce takze innych
widziec za wczasu...
> Ale jest dodatkowy szkopul - nie wiadomo czy podnosi.
> Nawet jesli wezmiemy te statystystyki, gdzie rzekomo jest mniej
> czolowych zderzen w dzien, a wiecej najechan na pieszych w nocy
> ... to taki statystyczny wybryk, czy kierowca wyuczony
> nieostroznosci w dzien staje sie niebezpieczny w nocy ?
....to ze ktos najezdza w nocy na czlowieka to nie znaczy, ze winne sa
swiatla, winny jest albo kierowca albo pieszy... co dalej nie zmienia
faktu, ze auto ze swiatlami jest lepiej widoczne
> A moze wlasnie powinnismy zabronic, zebys ostrozniej jechal, bo
> wtedy bedzie bezpieczniej ? :-)
to mo¿e w ogóle nie wsiadajmy do samochodu?...bedzie
najbezpieczniej...piratow drogowych nie wytepimy,a nauczyc jezdzic z
glowa i bezpiecznie tez nie nauczymy tak szybko, z nasza mentalnoscia
i kultura motoryzacji na drodze...kupa burakow i ledwo
widzacych...wiec lepiej nie ryzykowac, wlaczyc te swiatla i byc
widocznym... nie tyle co byc widocznych ale "poinformowaæ" uczestnika
ruchu, ¿e tam 1km przed nami/z boku/za nami jedzie pojazd...nie mowiac
juz o biernych uczestnikach ruchu czyli pieszych
Pzdr.