Michal B. <grupa_dyskusyjna@op.pl> wrote:
> Wpadlo mi do glowy, ze moze dzisiaj jako "stary chlop" kupilbym takiego
> wiekowego, zabytkowego egzemplarza.. 
>
> Ktos tu na grupie jeszcze jezdzi tym modelem? Rocznik np 80-83?
W123 2,0 benzyna (gaznikowy, bez LPG), rocznik 1978, przebieg ~400 kkm
(z tego moje ~250 kkm przez 10 lat, zadbany i serwisowany "dla siebie").
Wciaz dobrze zachowany, obecnie juz malo uzywany, ale czasami jeszcze
sie przydaje i szkoda oddawac za bezcen - wiec czeka na kolekcjonera
> Podejrzewam, ze czesci nadal sa do dostania?
Wciaz tak, choc niekiedy juz na zamowienie.
> Myslalem o silniku diesla (model 300D np), chociaz pewnie przebiegi trzeba
> liczyc w milionach kilometrow :-)
Dla benzynowego podobno 400 kkm to duzo, ale poki co nie widac, by
domagal sie remontu (zuzycie oleju w normie).
> Wlasciwie moje pytanie na poczatku mialo dotyczyc serwisowania - czy jest
> ciezko, czy trzeba czesto, co sie psuje.. ale w 30-letnim aucie mysle ze
> pasc moze wszystko i zawsze ;-), wiec raczej chcialem zapytac:
Wbrew pozorom chyba mniej problemow, niz w co niektorych 10-letnich.
Wiele rzeczy mozna zrobic we wlasnym garazu, lub w warsztacie bez
jakiegos specjalistycznego wyposazenia. Nie mowiac o drobiazgach, jak
latwa wymiana na drodze przepalonej zarowki... Z wiekszych rzeczy -
kilka lat temu kompletny remont zawieszenia (chyba wczesniej od nowosci
nie ruszanego). Przydaloby sie juz robic blacharke.
Niedawno przesiadlem sie na W202 C200D 1994, ponoc ostatni z w miare
niezawodnych - bedzie problem, na co zmienic za kolejne 10 lat...
pozdrawiam
Marek