kradziez aut w ciagu kilku lat spadla w tym kraju o 75%, a czesc z
tych kradzionych obecnie to tzn pozyczki, czyli jakies mlodziki kradna
na wsi malucha albo golfa I zeby pojezdzic po lasach, wiekszosc sie
znajduje na nastepny dzien w rowie.
Jesli ktos juz kradnie auto dla zarobku, to w obecnych czasach
przewaznie na czesci. Jednak proceder ten jest na wymarciu, zbyt duzo
osob zlapali a ci pozostali wiedza ze ryzyko duze a korzysci niepewne.
Byl fajny akrykul w jakiejs gazecie o tym.
Jesli kupujesz auto powyzej 5lat i ponizej 25tys zl to raczej o
kradziez nie musisz sie martwic. Chyba ze masz pecha w zyciu

To nie te czasy gdzie audi A4 albo paska B5 w TDIku nie mozna bylo
zostawic na piec minut samego na ulicy.
Sama pamietam jak sasiadowi ze trzy razy probowali 5letnia audice spod
domu odprowadzic + jeden raz spod sklepu, sam tez mialem wlam do
audika (jeszcze B4 z 7lat temu), ale gosc nie zdazyl odpalic zanim
mnie zobaczyl.