Forum Kierowców > Forum motoryzacyjne > Forum samochodowe >


 
 
04-07-2009, 14:43
cztery
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

>> No co ma byc ? Ma placic, tak ?
>
> No to przeciez bedzie placil za swoje stanowisko - albo cztery, jesli
> cztery
> bedzie potrzebowal i bedzie mozliwosc.
> W czym problem?


W teorii bedzie placil.

>> Pisalem o mieszkaniach jakie juz ktos kupil.
>> Co z takimi ?

>
> To idzie do zarzadcy budynku/spoldzielni i pyta, czy na parkingu
> osiedlowym
> sa jakies wolne miejsca, bo wlasnie planuje zakup samochodu i bedzie
> potrzebowal
> go gdzies zaparkowac - wykupuje sobie abonamencik na parking i po sprawie.


Nie ma wolnych miejsc. Mozemy panu sprzedac miejsce na nowo wybudowanym
parkingu. 30 tys. zl. Te 30 tys. zl mozemy zamienic na abonamencik czyli
rate kredyciku.
Reflektuje pan ?

> Osobna bajka, to czy - znajac polskie realia - ceny miejsc parkingowych
> beda sensowne, nie zniechecajace.
> To naprawde wszystko jest w kazdym razie do zrobienia...


Oczywiscie. Podstawowe pytanie jakie wyklucza Twoje mzonki - skoro jest do
zrobienia dlaczego nikt tego nie robi ?
Bo odpowiedz na nie brzmi - nie ma takich parkingow gdyz nie ma chetnych na
placenie za parkowanie. I koniec tematu.

>> Abonamencik ma sie nijak do kosztow. Rozumiem, ze bylbys w stanie
>> opodatkowac sie dobrowolnie na rzecz spoldzielni i kupic miejsce za 20
>> tys.
>> zl tak by nikt z Twoich sasiadow nie doplacal ?

>
> Ale wiesz, ze koszta inwestycji mozna rozlozyc na lata?
> Bo na razie odnosze wrazenie, ze probujesz obracac nas obu w kregu
> niemocy...


Oczywiscie ze mozna. Nazywa sie to kredyt i mozna takowy uzyskac w banku.
Tylko co to zmienia ? Rozlozone na lata staja sie mniejsze ?

> Ale dlaczego sasiedzi maja doplacac, bo tego nie rozumiem.
> Spoldzielnia buduje parking - sprzedaje stanowiska i po sprawie.
> Ktos nie chce, to nie kupuje ostatecznie, ale musi sie liczyc z tym, ze
> nie
> bedzie mial gdzie zaparkowac pod blokiem.
> A za parkowanie na trawnikach mandaciki i po sprawie.


100% zgody. Powtorze pytanie - dlaczego nigdzie w Polsce nie buduje sie
parkingowcow, parkingow podziemnych czy tez prywatnych parkingow przy
istniejacych blokowiskach ?

>>> Dlaczego mityczna?
>>> To powiedz mi w takim razie, kto i jak powinien te parkingi wybudowac?
>>> Slucham Twoich pomyslow zatem.

>>
>> Nikt. Po prostu w miescie nie ma miejsca na to by przed budynkiem
>> wielorodzinnym trzymac po 3 samochody na rodzine.
>> Dlatego miejsce parkingowe na platnych parkingach kosztuje kilkaset
>> zlotych
>> miesiecznie...

>
> Co rozumiesz pod pojeciem "miasto"?
> Centrum? jego obrzeza?


Co tozumiesz przez centrum a co przez obrzeza ?

> Praktycznie w obu tych przypadkach da sie zorganizowac parking.
> A ze musi kosztowac... no cale zycie generalnie jest kosztowne.


Ano. Po raz trzeci - skoro musi kosztowac i kosztuje, dlaczego nie ma
chetnych by zarobic na tym interesie ?

>> Jakim cudem wygospodarujesz miejsce przed kazdym z budynkow o powierzchni
>> parkingu przed centrum handlowym ?

>
> Chyba przesadzasz troche z tym, ze na kazdy budynek potrzeba 1000 miejsc.
> Od tego zacznijmy.


Nie trzeba 1000. Ale liczac, ze w klatce mieszka 30 rodzin (3x10 pieter), w
bloku jest 8 klatek - 30x8 = 240 rodzin w bloku o dlugosci okolo 400 metrow.
Jesli kazda rodzina chcialaby miec 3 samochody to potrzebujesz ~ 750 miejsc
parkingowych.

> No ale jesli uwazasz, ze lepiej nie budowac parkingow wcale, to troche
> trudna
> sie ta dyskusja moze zrobic.


Alez jak najbardziej budowac. Znasz jakas inwestycje parkingowa prowadzona z
prywatnych srodkow przy istniejacych blokowiskach ?

>>> Wydawalo mi sie, ze mowimy w tym rozwiazaniu o wybudowanym parkingu -
>>> naziemnym,, podziemnym - wybierz sobie - z wytyczonymi miejscami
>>> parkingowymi.

>>
>> To baaaardzo duza roznica. Miejsce podziemne mozna zgodnie z prawem
>> przypisac do danego mieszkania.
>> Miejsca na terenie ogolnodostepnym bez podzialu geodezyjnego i ogrodzenia
>> nie mozna.

>
> Ale jakim ogolnodostepnym, skoro mowimy o parkingu z miejscami
> przydzielonymi
> do mieszkan. Chyba jasne jest, ze nie mowa tu o ogolnodostepnym placu
> parkingowym przed blokiem...
> Nawiasem mowiac z bardzo ograniczona liczba miejsc...


Jak ograniczysz dostep do takiego miejsca ? Podnoszonym slupkiem ? Wjada od
tylu/z boku. Ale to tak jakby drugorzedne sprawa. Pierwszorzedna to kasa na
te parkingi.
Obserwujac sytuacje gdzie ludzie robia WSZYSTKO zeby przed centrum handlowym
zaparkowac na trawniku, obok wejscia, zajmujac czesc jezdni tylko po to by
za 1h parkowania nie zaplacic 2zl jestem w stanie zalozyc sie o dowolne
pieniadze, ze jeszcze dluuugo w Polsce nie bedzie oplacalo sie budowac
parkingowcow/parkingow podziemnych.

 
04-07-2009, 14:51
cztery
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

> Pewnie chodzi o pieniadze.
> Nie wiem ile kosztuje postawienie takiego garazu na powiedzmy 100 aut.
> Ale wiem, ze chetnych na garaz za 100zl miesiecznie byloby duzo.
> Auto nie cierpi tak jak na powierzchni i ryzyko ukradzenia czegos jest
> mniejsze.
> 100zl x 100 aut = 10.000zl x 12 miesiecy = 120k zl rocznie x 5 lat = 600k
> zl.
> Powiedzmy 500k zl (utrzymanie, prad, sprzatanie, konserwacja).
> Tyle to kosztuje mieszkanie :-/


No to zrob biznesplan, wystap o kredyt i buduj.

> Ale z czasem nei bedzie wyjscia, przeciez nikt sobie auta do kieszeni nie
> wsadzi.


I dlatego w Holandii za sredniej wielkosci auto rodzinne placi sie 1500 euro
podatku drogowego rocznie.

> Moj tesc dostal mandat za takie parkowanie na osiedlu w polowie na
> chodniku, w
> polowie na ulicy. Wszyscy tak parkuja, ale jakis sasiad zadzwonil po straz
> miejska i dostal 200zl.
> Teraz ma garaz


Ten garaz rozumiem to za 200zl tesc kupil ?

> Chyba ze cnota ma byc karanie obywateli ktorzy wlasiciwie wyjscia nie
> maja. Bo
> chyba nikt nie bedzie 2km do domu zasuwal.


A coz to ma wspolnego z cnota ? Chodzi o przestrzeganie prawa.
W Gdansku parkujacym na drogach rowerowych, chodnikach (zostawiajac mniej
niz 1.5m) rysuja na maskach farba w sprayu linie...
Za moich czasow :-) (a byly one ~ 10 lat temu) na uczelnie (polit.gdanska)
dojezdzalem kolejka + autobusem/tramwajem. Robilo tak samo 90% studiujacych.
Jeszcze po ukonczeniu studiow nie bylo zadnego problemu z zaparkowaniem
samochodu praktycznie w kazdym miejscu czy to na terenie czy pod polibuda.
Dzisiaj miasto w promieniu kilkuset metrow od bramy uczelni szczelnie
zapchane jest samochodami... Uwazasz, ze studenci nie maja wyjscia jak
dojezdzac na uczelnie samochodami ? Co sie zmienilo w ciagu tych 10 lat ?

 
04-07-2009, 14:58
topek
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

> > Pewnie chodzi o pieniadze.
> > Nie wiem ile kosztuje postawienie takiego garazu na powiedzmy 100 aut.
> > Ale wiem, ze chetnych na garaz za 100zl miesiecznie byloby duzo.
> > Auto nie cierpi tak jak na powierzchni i ryzyko ukradzenia czegos jest
> > mniejsze.
> > 100zl x 100 aut = 10.000zl x 12 miesiecy = 120k zl rocznie x 5 lat = 600k
> > zl.
> > Powiedzmy 500k zl (utrzymanie, prad, sprzatanie, konserwacja).
> > Tyle to kosztuje mieszkanie :-/

> No to zrob biznesplan, wystap o kredyt i buduj.

Masz problemy z ograniciem slowa pisanego?

> > Ale z czasem nei bedzie wyjscia, przeciez nikt sobie auta do kieszeni nie
> > wsadzi.

> I dlatego w Holandii za sredniej wielkosci auto rodzinne placi sie 1500 euro
> podatku drogowego rocznie.

A w niemczech 300 Eur a mimo to, poza scislym centrum, nei ma problemow z
parkowaniem.
No i ktory lepszy?

> > Moj tesc dostal mandat za takie parkowanie na osiedlu w polowie na
> > chodniku, w
> > polowie na ulicy. Wszyscy tak parkuja, ale jakis sasiad zadzwonil po straz
> > miejska i dostal 200zl.
> > Teraz ma garaz

> Ten garaz rozumiem to za 200zl tesc kupil ?

Naprawde rewelacyjnie wnioskujesz i swietnie rozumiesz tekst pisany.

> > Chyba ze cnota ma byc karanie obywateli ktorzy wlasiciwie wyjscia nie
> > maja. Bo
> > chyba nikt nie bedzie 2km do domu zasuwal.

> A coz to ma wspolnego z cnota ? Chodzi o przestrzeganie prawa.

O przestrzeganie prawa tez chodzi. Ale chodzi tez o to, ze mozna ludziom pomoc
w przestrzeganiu prawa jak i im nie pomagac.


topek -> jak zawsze pozdrawiajacy

--
Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
 
04-07-2009, 14:58
Jacek Rudowski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

On 2009-04-07, cztery <raztrzy@dwa> wrote:
>> No to przeciez bedzie placil za swoje stanowisko - albo cztery, jesli
>> cztery
>> bedzie potrzebowal i bedzie mozliwosc.
>> W czym problem?

>
> W teorii bedzie placil.


I w teorii i w praktyce. Inaczej dostanie blokadke na kolo, a na dluzsza mete
lawetka i wyjazd.
Naprawde te problemy da sie rozwiazac.

> Nie ma wolnych miejsc. Mozemy panu sprzedac miejsce na nowo wybudowanym
> parkingu. 30 tys. zl. Te 30 tys. zl mozemy zamienic na abonamencik czyli
> rate kredyciku.
> Reflektuje pan ?


Tak - pan albo reflektuje, albo ryzykuje, ze nie bedzie mial gdzie zaparkowac w
poblizu, albo rezygnuje z zakupu samochodu.

I nie, nie 30tys. tylko parking jest wlasnoscia spoldzielni i placi sie
abonamencik miesieczny.

> Oczywiscie. Podstawowe pytanie jakie wyklucza Twoje mzonki - skoro jest do
> zrobienia dlaczego nikt tego nie robi ?


Z takim podejscie dziwie sie, ze w ogole jakies bloki w Polsce stoja...
Bo przeciez kto i za co mialby je wybudowac?

> Bo odpowiedz na nie brzmi - nie ma takich parkingow gdyz nie ma chetnych na
> placenie za parkowanie. I koniec tematu.


Owszem, sa... a temat jest.
I im ciasniej bedzie pod blokami, tym wiecej tych chetnych bedzie.

A dlaczego sie nie buduje - po raz kolejny Cie musze skierowac z tym pytaniem
albo do developerow, albo do spoldzielni.
Idz, zapytaj.

>> Ale wiesz, ze koszta inwestycji mozna rozlozyc na lata?
>> Bo na razie odnosze wrazenie, ze probujesz obracac nas obu w kregu
>> niemocy...

>
> Oczywiscie ze mozna. Nazywa sie to kredyt i mozna takowy uzyskac w banku.
> Tylko co to zmienia ? Rozlozone na lata staja sie mniejsze ?


A kto powiedzial, ze one maja byc mniejsze?
One maja umozliwic wybudowanie wielopoziomowego parkingu dla okolicznych
mieszkancow - a inwestycja ta ma byc splacona w jakims tam zaplanowanym,
skonczonym okresie czasu z pieniedzy za abonamenty.
Normalna inwestycja, jak kazda inna...

No naprawde - nie mam sily juz tego tlumaczyc po raz kolejny.
jesli naprawde chcesz zyc we wciagajacym bagnie niemocy, to Twoj problem.
Ja Ci podaje realne rozwiazania - Ty nie podajesz zadnych.

>> Co rozumiesz pod pojeciem "miasto"?
>> Centrum? jego obrzeza?

>
> Co tozumiesz przez centrum a co przez obrzeza ?


....

>> Chyba przesadzasz troche z tym, ze na kazdy budynek potrzeba 1000 miejsc.
>> Od tego zacznijmy.

>
> Nie trzeba 1000. Ale liczac, ze w klatce mieszka 30 rodzin (3x10 pieter), w
> bloku jest 8 klatek - 30x8 = 240 rodzin w bloku o dlugosci okolo 400 metrow.
> Jesli kazda rodzina chcialaby miec 3 samochody to potrzebujesz ~ 750 miejsc
> parkingowych.


Nadal uwazam, ze spokojnie taka ilosc sie da zapewnic na pietrowym parkingu.
Zwlaszcza, ze to zalozenie o 3 samochodach na mieszkanie jest jednak mimo
wszystko dosc przesadzone chyba. Zwlaszcza jesli pamietac, ze niektore
mieszkania - albo raczej ich mieszkancy - samochodu moga nie miec wcale.

> Alez jak najbardziej budowac. Znasz jakas inwestycje parkingowa prowadzona z
> prywatnych srodkow przy istniejacych blokowiskach ?


A skad sie te blokowiska wziely i kto nimi zarzadza?
Tam kieruj swoje kroki.

> Jak ograniczysz dostep do takiego miejsca ? Podnoszonym slupkiem ? Wjada od


Ale dlaczego ograniczac dostep do tego miejsca, skoro to akurat ma byc z
zalozenia dostepne dla wszystkich - bo moga np. do Ciebie przyjechac ludzie
w goscine...

Oczywiscie ja jestem realista - znajda sie tacy, co beda tam probowac
parkowac swoje samochody codziennie, bo nie bedzie im sie chcialo chodzic
50-100-ilestam metrow na parking, ale to tez nie jest sytuacja nie do
rozwiazania.
I dla przypomnienia - te miejsca przy ograniczonej przestrzeni koncza sie
szybko, a kazda proba parkowania na trawniku konczy sie nieuchronnie mandatem i
po sprawie.

> Obserwujac sytuacje gdzie ludzie robia WSZYSTKO zeby przed centrum handlowym
> zaparkowac na trawniku, obok wejscia, zajmujac czesc jezdni tylko po to by
> za 1h parkowania nie zaplacic 2zl jestem w stanie zalozyc sie o dowolne
> pieniadze, ze jeszcze dluuugo w Polsce nie bedzie oplacalo sie budowac
> parkingowcow/parkingow podziemnych.


Owszem - jest to problem, ale ten powinien byc rozwiazany niestety mandatami.
Zwlaszcza parkowanie na trawnikach.


--
Jacek "AMI" Rudowski
 
04-07-2009, 15:02
Jacek Rudowski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

On 2009-04-07, cztery <raztrzy@dwa> wrote:
>> Ale z czasem nei bedzie wyjscia, przeciez nikt sobie auta do kieszeni nie
>> wsadzi.

>
> I dlatego w Holandii za sredniej wielkosci auto rodzinne placi sie 1500 euro
> podatku drogowego rocznie.


I dlatego jest to rozwiazanie bardzo zle, a powinno sie budowac parkingi w
polaczeniu z innymi budynkami.
Nikt nie oczekuje, ze bedzie to za darmo.

> A coz to ma wspolnego z cnota ? Chodzi o przestrzeganie prawa.


A to jakies boskie prawa sa?

> W Gdansku parkujacym na drogach rowerowych, chodnikach (zostawiajac mniej
> niz 1.5m) rysuja na maskach farba w sprayu linie...


No wlasnie - to skoro juz trzymamy sie prawa, sprawcy tych zniszczen powinni byc
tak samo karani jak Ci blokujacy chodniki.

> Jeszcze po ukonczeniu studiow nie bylo zadnego problemu z zaparkowaniem
> samochodu praktycznie w kazdym miejscu czy to na terenie czy pod polibuda.
> Dzisiaj miasto w promieniu kilkuset metrow od bramy uczelni szczelnie
> zapchane jest samochodami... Uwazasz, ze studenci nie maja wyjscia jak
> dojezdzac na uczelnie samochodami ? Co sie zmienilo w ciagu tych 10 lat ?


Niech zgadne - mozliwosci finansowe? Liczba ludnosci?

--
Jacek "AMI" Rudowski
 
04-07-2009, 15:20
JG
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

Jacek Rudowski pisze:
(...)
> No wlasnie - to skoro juz trzymamy sie prawa, sprawcy tych zniszczen powinni byc
> tak samo karani jak Ci blokujacy chodniki.

(...)
Co najmniej tak samo - przecie¿ to jest bezmy¶lna dewastacja mienia.

Na YT by³ filmik obrazuj±cy dzia³anie takiej ekipy.
Szczycenie siê pomalowaniem 'w s³usznej sprawie' boku samochodu
stoj±cego (noc±) 1,49 m od ¶ciany to po prostu skrajna g³upota.
Z drugiej strony mnie samego ku*ica (i nie Kubica) strzela, kiedy widzê
kierowców zostawiaj±cych 30 cm chodnika od murku/¶ciany. A kole¿anka
parkuj±ca autko w ten sposób dziwi³a siê, ¿e kto¶ jej rysuje a to drzwi,
a to maskê...

pozdrawiam,
JG
 
04-07-2009, 15:32
cztery
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

>> Nie ma wolnych miejsc. Mozemy panu sprzedac miejsce na nowo wybudowanym
>> parkingu. 30 tys. zl. Te 30 tys. zl mozemy zamienic na abonamencik czyli
>> rate kredyciku.
>> Reflektuje pan ?

> I nie, nie 30tys. tylko parking jest wlasnoscia spoldzielni i placi sie
> abonamencik miesieczny.


Nie rozumiem. Co zmienia forma platnosci ?
Przeciez za to miejsce za 30 tys. zl ktos musi zaplacic. Jesli
spoldzielnia - to przerzuci koszty na spoldzielcow, rowniez tych
niejezdzacych. Abonamencik to jak pisalem zwykla rata kredytu.
Co w sumie 30 tys. zl zmieni sposob jej splaty (oczywiscie nie doliczajac
oprocentowania).

>> Oczywiscie. Podstawowe pytanie jakie wyklucza Twoje mzonki - skoro jest
>> do
>> zrobienia dlaczego nikt tego nie robi ?

>
> Z takim podejscie dziwie sie, ze w ogole jakies bloki w Polsce stoja...
> Bo przeciez kto i za co mialby je wybudowac?


Dlaczego ? Przeciez jest (do niedawna bylo) zywe zainteresowanie
budownictwiem mieszkaniowym. Slyszales o takim zainteresowaniu
deweloperow/klientow przy budowie parkingowcow/parkingow ?

>> Bo odpowiedz na nie brzmi - nie ma takich parkingow gdyz nie ma chetnych
>> na
>> placenie za parkowanie. I koniec tematu.

>
> Owszem, sa... a temat jest.
> I im ciasniej bedzie pod blokami, tym wiecej tych chetnych bedzie.


No to lap sie za zloty interes i buduj parkingowce.

> A dlaczego sie nie buduje - po raz kolejny Cie musze skierowac z tym
> pytaniem
> albo do developerow, albo do spoldzielni.
> Idz, zapytaj.


Dlatego, ze nie ma chetnych na to by placic za parkowanie na takich
parkingach.
Proste ?

>>> Ale wiesz, ze koszta inwestycji mozna rozlozyc na lata?
>>> Bo na razie odnosze wrazenie, ze probujesz obracac nas obu w kregu
>>> niemocy...

>>
>> Oczywiscie ze mozna. Nazywa sie to kredyt i mozna takowy uzyskac w banku.
>> Tylko co to zmienia ? Rozlozone na lata staja sie mniejsze ?

>
> A kto powiedzial, ze one maja byc mniejsze?
> One maja umozliwic wybudowanie wielopoziomowego parkingu dla okolicznych
> mieszkancow - a inwestycja ta ma byc splacona w jakims tam zaplanowanym,
> skonczonym okresie czasu z pieniedzy za abonamenty.
> Normalna inwestycja, jak kazda inna...


Oczywiscie. Odpowiedz mi na proste pytanie zadane po raz kolejny - dlaczego
w Polsce nikt takich inwestycji nie uruchamia ?

> No naprawde - nie mam sily juz tego tlumaczyc po raz kolejny.
> jesli naprawde chcesz zyc we wciagajacym bagnie niemocy, to Twoj problem.
> Ja Ci podaje realne rozwiazania - Ty nie podajesz zadnych.


To nie jest rozwiazanie na polskie warunki. Bo w Polsce bardziej oplaca sie
nie przestrzegac prawa (parkowanie na trawniku) badz "zaklepac" sobie
miejsce na parkingu pod blokiem przez jego zasiedzenie nieuzywanym autem niz
placic.

>> Nie trzeba 1000. Ale liczac, ze w klatce mieszka 30 rodzin (3x10 pieter),
>> w
>> bloku jest 8 klatek - 30x8 = 240 rodzin w bloku o dlugosci okolo 400
>> metrow.
>> Jesli kazda rodzina chcialaby miec 3 samochody to potrzebujesz ~ 750
>> miejsc
>> parkingowych.

>
> Nadal uwazam, ze spokojnie taka ilosc sie da zapewnic na pietrowym
> parkingu.
> Zwlaszcza, ze to zalozenie o 3 samochodach na mieszkanie jest jednak mimo
> wszystko dosc przesadzone chyba. Zwlaszcza jesli pamietac, ze niektore
> mieszkania - albo raczej ich mieszkancy - samochodu moga nie miec wcale.


I znow wracamy do fundamentalnej sprawy - skoro sie da, dlaczego nikt na tym
nie chce zarobic i budowac ?

>> Alez jak najbardziej budowac. Znasz jakas inwestycje parkingowa
>> prowadzona z
>> prywatnych srodkow przy istniejacych blokowiskach ?

>
> A skad sie te blokowiska wziely i kto nimi zarzadza?
> Tam kieruj swoje kroki.


Zarzadza spoldzielnia. I co z tego ? Spoldzielnia doskonale zdaje sobie
sprawe z kosztow jakie musialaby poniesc na budowe parkingow i z niklej
szansy zwrotu gotowki poprzez "abonamenciki".

>> Jak ograniczysz dostep do takiego miejsca ? Podnoszonym slupkiem ? Wjada
>> od

>
> Ale dlaczego ograniczac dostep do tego miejsca, skoro to akurat ma byc z
> zalozenia dostepne dla wszystkich - bo moga np. do Ciebie przyjechac
> ludzie
> w goscine...
>
> Oczywiscie ja jestem realista - znajda sie tacy, co beda tam probowac
> parkowac swoje samochody codziennie, bo nie bedzie im sie chcialo chodzic
> 50-100-ilestam metrow na parking, ale to tez nie jest sytuacja nie do
> rozwiazania.
> I dla przypomnienia - te miejsca przy ograniczonej przestrzeni koncza sie
> szybko, a kazda proba parkowania na trawniku konczy sie nieuchronnie
> mandatem i
> po sprawie.


Na terenie spoldzielni straz miejska nie ma prawa nakladac mandatow za
parkowanie na trawnikach.

>> Obserwujac sytuacje gdzie ludzie robia WSZYSTKO zeby przed centrum
>> handlowym
>> zaparkowac na trawniku, obok wejscia, zajmujac czesc jezdni tylko po to
>> by
>> za 1h parkowania nie zaplacic 2zl jestem w stanie zalozyc sie o dowolne
>> pieniadze, ze jeszcze dluuugo w Polsce nie bedzie oplacalo sie budowac
>> parkingowcow/parkingow podziemnych.

>
> Owszem - jest to problem, ale ten powinien byc rozwiazany niestety
> mandatami.
> Zwlaszcza parkowanie na trawnikach.


Ale rozwiazywany nie jest.
Ja Ci pisze o realiach ty o pomyslach jakie nie znajduja racji bytu (moze
poki co) w Polsce.

 
04-07-2009, 15:53
Sebastian Kaliszewski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

scatterbrain wrote:
>>> Wprowadzenie podatku od posiadania auta w sposob drastyczny
>>> zweryfikowaloby koniecznosc posiadania samochodu a jego progresja
>>> (duzo wyzszy mnoznik przy 2 i nastepnym samochodem) przyczynilaby sie
>>> do efektywniejszego wykorzystania samochodow przez rodziny a tym
>>> samym pozwolilaby zmniejszych zakorkowanie miast.

>>
>> Nie znasz Polaków?

>
> Ty znasz. Ja wolalbym nie uogolniac.
>
>> To by wziêli fikcyjny rozwód, mieszkanie podzielili (no bo gdzie¶
>> mieszkaæ trzeba, na nowe nie staæ, wiêc zamiast Koperkowa 10 m.13
>> bêdzie Koperkowa 10 m.13 i Koperkowa 10 m.13a

>
> Koszty rozwodu. To raz.


Mo¿na te¿ nie braæ ¶lubu / wzi±æ tylko ko¶cielny.

Osobi¶cie znam przypadek rodziny, którzy nie wziêli pañstwowego ¶lubu.
Bo rz±dz±cy wówczas "prorodzinny" AWS zrobi³ "prorodzinn±" ulgê
miesznianiow±, która w przypadku ma³¿eñstwa przys³ugiwa³a raz, a w
przypadku pary "na koci± ³apê" dla ka¿dej osoby oddzielnie (czyli 2x)

> Poza tym, mozna to latwo "wyprostowac",
> rezygnujac z podatku drogowego wliczonego w cene paliw a placonego co
> roku od zarejestrowanego auta...


Ale nie ma ju¿ wtedy miejsca na progresjê.

>>>> - w znacznej mierze tereny blokowisk nie naleza do panstwa czy gminy
>>>> tylko do spoldzielni, wspolnoty, dewelopera, czegokolwiek, ale na
>>>> pewno nie do instytucji ktora moze pobierac jakikolwiek podatek !
>>>
>>> Ale spoldzielnia nie pobieralaby zadnego podatku.

>>
>> Ale ten parking którego brakuje to teren spó³dzielni a nie miasta. Co
>> wiêc miastu do tego?

>
> A kto powiedzial, ze brakuje ?
> Juz w tym watku wyliczalem. Gdyby w bloku w jakim mieszkam kazda rodzina
> chcialaby miec po 3 auta potrzebny bylby parking na 750 samochodow.


Po peirwsze nie ka¿da rodzina chce mieæ po 3 auta. W rzeczywistej
rzeczywisto¶ci wychodzi tak po 1.2 auta na rodzinê.

Czyli nie 750 a raczej 300. Wzd³u¿ 300m bloku to 2.5 rzêdu samochodów.


> Tyle
> maja parkingi przed sredniej wielkosci centrami handlowymi.
> Idac tym tokiem rozumowania na osiedlu trzeba byloby wyburzac bloki (z
> lat 80-tych) po to by budowac parkingi poniewaz nawet po wycieciu
> wszystkich drzew, trawnikow oraz ogrodkow dzialkowych i placow zabaw
> byloby za malo powierzchnia na miejsca parkingowe.


Czy¿by?

> Nadal uwazasz, ze problem tkwi w niedostatecznej ilosci miejsc
> parkingowych ?


Có¿, nasza spó³dzielnia jeszcze w latach 80'tych zbudowa³a 2-poziomowy
gara¿. Wzd³ó¿ gara¿u jest jeszcze parking.


>>> Podatek pobieralby urzad skarbowy. W zeznaniu pisalbys - posiadam
>>> tyle a tyle samochjodow, mieszkam tu i tu i ... placilbys podatek.

>>
>> No wiêc "Ja" mieszkam na Koperkowej 10 m.13 i mam 1 samochód. "Moja
>> by³a ¿ona" mieszka na Koperkowej 10 m.13a i ma 1 samochód. "Moja by³a
>> te¶ciowa" (co z tego, ¿e niedo³ê¿na i nigdy je¼dziæ nie umia³a) te¿ ma
>> 1 samochód

>
> Ok. I od kazdego placicie po 1500 euro podatku drogowego rocznie.


Chcia³e¶ progresywny. Teraz ju¿ zmieniasz wersjê.

> Tak moze byc ? :-)


Nie mo¿e. I raczej nie bêdzie.

pzdr
\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ] -- (some photos from my travels)
 
04-07-2009, 15:55
Sebastian Kaliszewski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

J.F. wrote:
> On Sun, 05 Apr 2009 23:03:16 +0200, mocniak wrote:
>> Ta, zapytaj lepiej co kochani warszawscy kierowcy s±dz± o nowych
>> buspasach...

>
> No bo z drugiej strony to chyba nie ma sensu zeby stac w godzinnym
> korku, a obok marnowal sie pas ktorym raz na 10 minut autobus
> przejedzie ?


Co 10min? Raczej co 30s

Tam gdzie s± bus pasy je¼dzi kilka, kilkanascie linii, które w szczycie
kursuj± co 5-7min ka¿da.

pzdr
\SK

--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ] -- (some photos from my travels)
 
04-07-2009, 16:20
Sebastian Kaliszewski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

Jacek Rudowski wrote:
> On 2009-04-07, cztery <raztrzy@dwa> wrote:
>>> A ja nie - bo podatek drogowy jak sama nazwa wskazuje powinien byc za
>>> uzytkowanie drog.
>>> Dlaczego tak ciezko zrozumiec, ze podatek taki uderzalby np. w posiadaczy
>>> wlasnych podworek?

>> OK. To kto ma zaplacic za ten parking, ktorego nie ma ?
>> Dla ulatwienia trudnej odpowiedzi dodam, ze nie wszyscy maja samochod.
>> Dlaczego ktos nieposiadajacy auta ma sie zrzucac na miejsce dla Ciebie ?

>
> Alez nie musi - spoldzielnia buduje parking a potem pobiera abonamencik.


W rzeczy samej. Przecie¿ ta spó³dzielnia czy inna wspó³nota mieszkaniowa
to s± konkretni ludzie. Je¶li ludziom na czym¶ zale¿y, to po prostu
nale¿y siê tym zaj±æ.

Np. nasza spó³dzielnia to kilkana¶cie budynków rozrzuconych po 3
osiedlach. Ludzie z naszego osiedla mieli pretensjê, ¿e w bud¿ecie
remontowym nasze osiedle jest poszkodowane. Wiêc by³a akcja zebrania siê
do kupy i wybrania swoich ludzi do zarz±du. I co? I wybrali.

Czyli trzeba przest±æ mêdziæ a wzi±æ siê do roboty... "Spó³dzielnia
wola³a postawiæ nowy budynek" -- spó³dzielnia czyli kto? Mieszkañcy, a
dok³adniej wybrany przez *nich* zarz±d.

Tak samo, mo¿na wprowadziæ op³aty za parkowanie albo jako¶ inaczej
podzieliæ siê miejscami.


Có¿, do ludzi jednak ci±gle nie dociera, ¿e to wszystko to "My" a nie
jacy¶ "Oni". Oni sprzedali teren, oni maj± zrobiæ, oni...


Co do za¶ gruchotów parkuj±cych na drogach i parkingach publicznych --
jak najbardziej mo¿na je usuwaæ. Tylko w wiêkszo¶ci przypadków nikt tego
nie robi, bo to tylko k³opot -- stra¿ miejska musi przyj¶æ, sprawdziæ,
¿e pojazd nie je¼dzi i nie jest u¿ywany, wezwaæ ch³opców od holowania,
protoko³y pierdo³y, itd. A na koñcu oka¿e siê, ¿e w³a¶ciciel zmar³,
rodzina sprawy spadkowej nie przeprowadzi³a albo nie uwzglêdniono
samochodu, albo rodziny nie ma...


> A kolesiow parkujacych po trawnikach czeszemy przy pomocy strazy miejskiej, i
> zupelnie slusznie - i jest spokoj.


Je¶li za¶ teren nale¿y do spó³dzielni (np. tak jest w mojej), to mo¿na
np. ustaliæ odpowiednio wysok± op³atê za stanie na trawniku.

pzdr
\SK

--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ] -- (some photos from my travels)



« | »



na Forum Kierowców
thread
[CKMK] - gdzie parkowac?:) - witajcie! jutro jadê do krakowa, bêdê na miejscu oko³o godziny 12-13... potrzebowa³ bym na jaki¶ nie d³ugi czas zaparkowaæ w okolicy... Forum samochodowe
Silniki diesla CDTI, TDI, TDCI, D4D - gdzie lancuszek a gdzie pasek - Witam Mam pytanie, w jakich silnikach diesla z rocznika 2007-2009 znajduje sie pasek a w jakich lancuszek rozrzadu, co ile wymiana paska i jaki... Forum samochodowe
[gdzie][wro]Gdzie znajdê przej¶ciówkê iso->ford - Witam. Gdzie we Wroc³awiu dostanê przej¶ciówkê do radia iso->ford? Tak tak - tak±, coby przej¶ciówka pasowa³a do oryginalnego radia ford... Forum samochodowe
Cholerni nieumiejacy parkowac! 2 szkody w krotkim czasie - jakto zalatwic? - Witam! Niedawno (na parkingu w serwisie) holownik nie umia³ cofac, efekt to zarysowany róg i zderzak we fiacie marea.. szkoda w sumie niewielka,... Forum samochodowe



Statystyki forum
W±tków:
Postów:
Ostatnie dyskusje
Partnerzy
vBSkinworks