Forum Kierowców > Forum motoryzacyjne > Forum samochodowe >


 
 
04-07-2009, 10:11
cztery
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

> Czepiasz sie... nie pamietam jak tam to bylo dokladnie sformulowane...
> A tej ilosci miejsc parkingowych nie okresla wprawdzie ustawa, a miejscowy
> plan zagospodarowania terenu...


MPZ jest prawem miejscowym rownie waznym co ustawa.

> no i tam to w sumie urzednik decyduje co przejdzie (no i moze to jest
> blad, ze jest pelna dowolnosc w tej materii) :/


Nie ma pelnej dowolnosci. Jesli uchwalony MPZ jest prawomocny to urzednik
nie moze nic sobie uchwalac czy decydowac.

 
04-07-2009, 11:06
CeSaR
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

> Wlasnie - zakazac. Albo opodatkowac... jak ich stac na samochod, to bedzie
> ich
> tez stac na zaplacenie podatku od odwiedzania rodzicow


Nie zakazaæ, nie opodatkowaæ tylko zrobiæ co¶ z g³ow±.
Wybudowaæ parking wielopoziomowy. OK. Kto ma to zrobiæ? Spó³dzielnia? Za co?
Za kredyt? Kto to utrzyma? Za co? I koñczy siê darmowe parkowanie pod
chmurk±. "Kasa, misiu, kasa" - niestety dzi¶ tak to wygl±da. Jednocze¶nie
potwierdzam to, co opisuje tu wiele innych osób - jest sporo samochodów,
które stoj±. S± szare od kurzu, widaæ, ¿e u¿ywane s± raz na kwarta³. Mo¿e
maj± OC. Ale nie zu¿ywaj± paliwa, nie p³ac± wiêc podatku zawartego w
paliwie. Ja p³acê. Je¶li miejsce parkingowe bêdzie p³atne to co z takim
delikwentem? Na 99% nie bêdzie sk³onny za nie zap³aciæ. Wiêc co dalej? Czy
obecni tu zwolennicy "równouprawnienia" zrobi± zrzutkê i op³ac± koszty
parkowania dla w³a¶cicieli takich samochodów? Pewnie nie. £atwiej podnie¶æ
krzyk ¿e "wolno¶æ i równo¶æ" ale wspó³finansowanie - ju¿ nie do koñca.
Poczekam tylko, a¿ kto¶ z tych krzykaczy zostanie trafiony przez go¶cia bez
OC. No bo przecie¿ ma takie samo prawo ¿eby mieæ samochód a ¿e na OC go nie
staæ - no trudno...
Nie za bardzo chce mi siê szukaæ a i pewnie trochê czasu by to zajê³o ale
kilka lat temu na tej grupie kto¶ pokusi³ siê o kalkulacjê u¿ywania taksówek
zamiast prywatnego samochodu zak³adaj±c, ¿e samochodu u¿ywa siê na dojazdy
do pracy (je¶li w rodzinie s± 2 i wiêcej samochodów to mo¿na za³o¿yæ, ¿e
jeden jest w³a¶nie tak u¿ytkowany) i wbrew pozorom wcale nie wysz³o tak ¼le.
Z Radomia, gdzie mieszkam, do cholery ludzi je¼dzi co dzieñ do Warszawy do
roboty. Zapraszam na po³o¿on± przy dworcu stacjê Lukoil oraz parking
pobliskiego multiplexu. Od 6 rano s± zastawione samochodami. Dla u³atwienia
dodam, ¿e w³a¶ciciele samochodów wcale nie siedz± w kinie. Parking p³atny,
przed stacj±, stoi pusty.... Gdyby w³a¶ciciel mia³ zap³aciæ za parking to na
dworzec pojecha³by albo autobusem albo taksówk±. Ja na dworzec mam do¶æ
daleko. Taksówka kosztuje 12z³. Musia³bym siê mocno zastanowiæ, ¿eby
pojechaæ w³asnym samochodem.
Przyk³ad z innej beczki - Nowy Jork i Manhattan, który ³atwiej przejechaæ
ni¿ Warszawê w godzinach szczytu. Metro - mistrzostwo ¶wiata. Autobusy - OK.
Taksówki - wcale nie kosztuj± fortuny. Ale za to miejsce parkingowe
niejednoktotnie jest du¿o dro¿sze ni¿ ta sama powierzchnia mieszkania. I
wiele osób, które ma od pyty kasy nie ma samochodu. Bo to bez sensu. Nie
jara ich sama chêæ posiadania.
Samochód mo¿na wynaj±æ a ze wzglêdu na konkurencjê nie kosztuje to wiele. Ja
za 3 tygodnie zap³aci³em 700USD. Mo¿na by³o wynaj±æ za czê¶c tej kwoty ale z
ograniczeniami, których ja chcia³em unikn±æ. A i samochód do ma³ych siê nie
zalicza³ :-)
W Waszyngtonie na koñcowej stacji metra przy autostradzie jest parking. 75%
miejsc wykupiona w ramach abonamentu, 25% ogólnodostêpna i nie jest trudno
znale¼æ miejsce :-) A w centrum? Luz i spokój.
Wysiadasz z samochodu, wchodzisz do metra, jedziesz i masz czas na gazetê.
Metro w NY to 2USD i jedziesz gdzie chcesz....
W Londynie - nie wim bo nie by³em - ale podobno siê p³aci za wjazd do
centrum? I z tego co s³ysza³em nie jest to op³ata ma³a? Wyobra¼my sobie
wprowadzenie takiego pomys³u w Wawie - ulice sp³ynê³yby krwi±.
Wiem - u nas nie ma metra. Ale s± autobusy którymi je¼dzi siê do doopy bo
przepychaj± siê przez zat³oczone ulice... Ko³o siê zamyka. Wiem, wiem,
wiem.......
Je¶li u nas ma byæ wszystko za darmo bo wszystko siê nale¿y to bêdzie tak
jak jest albo i jeszcze gorzej. My musimy MIEÆ swoje. Odreagowanie na
komunê.


C


 
04-07-2009, 11:16
Jacek Rudowski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

On 2009-04-07, CeSaR <adres@mail.com> wrote:
>> Wlasnie - zakazac. Albo opodatkowac... jak ich stac na samochod, to bedzie
>> ich
>> tez stac na zaplacenie podatku od odwiedzania rodzicow

>
> Nie zakazaæ, nie opodatkowaæ tylko zrobiæ co¶ z g³ow±.
> Wybudowaæ parking wielopoziomowy. OK. Kto ma to zrobiæ? Spó³dzielnia? Za co?
> Za kredyt? Kto to utrzyma? Za co? I koñczy siê darmowe parkowanie pod
> chmurk±. "Kasa, misiu, kasa" - niestety dzi¶ tak to wygl±da. Jednocze¶nie


Sorry, ale jesli ma kto siegac podatkami do kieszeni mieszkancow, to powinien
miec tez kto wybudowac...

> paliwie. Ja p³acê. Je¶li miejsce parkingowe bêdzie p³atne to co z takim
> delikwentem? Na 99% nie bêdzie sk³onny za nie zap³aciæ. Wiêc co dalej? Czy


Jak nie bedzie sklonny zaplacic za swoje platne miejsce do parkowania, to
lawetka i wyjazd... Proste... placisz podatek w paliwie? To fantastycznie, bo
przeciez jezdzisz po drogach.

> Poczekam tylko, a¿ kto¶ z tych krzykaczy zostanie trafiony przez go¶cia bez
> OC. No bo przecie¿ ma takie samo prawo ¿eby mieæ samochód a ¿e na OC go nie
> staæ - no trudno...


Ale mowimy o parkowaniu, czy o ubezpieczeniach? Bo zaczynam sie gubic...

> Nie za bardzo chce mi siê szukaæ a i pewnie trochê czasu by to zajê³o ale
> kilka lat temu na tej grupie kto¶ pokusi³ siê o kalkulacjê u¿ywania taksówek
> zamiast prywatnego samochodu zak³adaj±c, ¿e samochodu u¿ywa siê na dojazdy
> do pracy (je¶li w rodzinie s± 2 i wiêcej samochodów to mo¿na za³o¿yæ, ¿e
> jeden jest w³a¶nie tak u¿ytkowany) i wbrew pozorom wcale nie wysz³o tak ¼le.


Jak juz J.F. napisal - jedz taksowka na wakacje

> Z Radomia, gdzie mieszkam, do cholery ludzi je¼dzi co dzieñ do Warszawy do
> roboty. Zapraszam na po³o¿on± przy dworcu stacjê Lukoil oraz parking
> pobliskiego multiplexu. Od 6 rano s± zastawione samochodami. Dla u³atwienia


No i?

> dodam, ¿e w³a¶ciciele samochodów wcale nie siedz± w kinie. Parking p³atny,
> przed stacj±, stoi pusty.... Gdyby w³a¶ciciel mia³ zap³aciæ za parking to na


No i? Bo jesli wlascicielowi stacji ani multipleksu to nie przeszkadza, to ja
nie widze problemu...

> Przyk³ad z innej beczki - Nowy Jork i Manhattan, który ³atwiej przejechaæ
> ni¿ Warszawê w godzinach szczytu. Metro - mistrzostwo ¶wiata. Autobusy - OK.
> Taksówki - wcale nie kosztuj± fortuny. Ale za to miejsce parkingowe
> niejednoktotnie jest du¿o dro¿sze ni¿ ta sama powierzchnia mieszkania. I
> wiele osób, które ma od pyty kasy nie ma samochodu. Bo to bez sensu. Nie
> jara ich sama chêæ posiadania.


Ale poki co mowa o Polsce.

> W Londynie - nie wim bo nie by³em - ale podobno siê p³aci za wjazd do
> centrum? I z tego co s³ysza³em nie jest to op³ata ma³a? Wyobra¼my sobie
> wprowadzenie takiego pomys³u w Wawie - ulice sp³ynê³yby krwi±.


No i poki co w ramach ozywiania centrum - o ile mnie pamiec nie myli - juz
pojawil sie pomysl redukcji/zniesienia tej oplaty...

> Je¶li u nas ma byæ wszystko za darmo bo wszystko siê nale¿y to bêdzie tak
> jak jest albo i jeszcze gorzej. My musimy MIEÆ swoje. Odreagowanie na
> komunê.


A z ktorego palca wyssales, ze wszystko ma byc za darmo?

Wszystko kosztuje - ja tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego to ma byc akurat
jakis podatek, z ktorego jak to zwykle bywa na potrzeby wlascicieli samochodow
i tak zlamany grosz nie wplynie...

--
Jacek "AMI" Rudowski
 
04-07-2009, 11:50
CeSaR
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(


> Sorry, ale jesli ma kto siegac podatkami do kieszeni mieszkancow, to
> powinien
> miec tez kto wybudowac...


To jest ¿yczenie. My¶lenie ¿yczeniowe nie jest równoznaczne realizacji.


> Jak nie bedzie sklonny zaplacic za swoje platne miejsce do parkowania, to
> lawetka i wyjazd... Proste... placisz podatek w paliwie? To fantastycznie,
> bo
> przeciez jezdzisz po drogach.


Chcia³bym równie¿ móc zaparkowaæ...


>> Poczekam tylko, a¿ kto¶ z tych krzykaczy zostanie trafiony przez go¶cia
>> bez
>> OC. No bo przecie¿ ma takie samo prawo ¿eby mieæ samochód a ¿e na OC go
>> nie
>> staæ - no trudno...

>
> Ale mowimy o parkowaniu, czy o ubezpieczeniach? Bo zaczynam sie gubic...


Mowa o kosztach utrzymania samochodu. Dla niektórych to tylko koszt zakupu.
Dla mnie to jeszcze paliwo, OC, AC, przegl±d, parkomat, bilet za strefê itd
itp.


>> Nie za bardzo chce mi siê szukaæ a i pewnie trochê czasu by to zajê³o ale
>> kilka lat temu na tej grupie kto¶ pokusi³ siê o kalkulacjê u¿ywania
>> taksówek
>> zamiast prywatnego samochodu zak³adaj±c, ¿e samochodu u¿ywa siê na
>> dojazdy
>> do pracy (je¶li w rodzinie s± 2 i wiêcej samochodów to mo¿na za³o¿yæ, ¿e
>> jeden jest w³a¶nie tak u¿ytkowany) i wbrew pozorom wcale nie wysz³o tak
>> ¼le.

>
> Jak juz J.F. napisal - jedz taksowka na wakacje


Przez 3 ostatnie lata tak je¼dzi³em :-) Mo¿e nie taksówk± ale by³em
"dowo¿ony" :-)

>> Z Radomia, gdzie mieszkam, do cholery ludzi je¼dzi co dzieñ do Warszawy
>> do
>> roboty. Zapraszam na po³o¿on± przy dworcu stacjê Lukoil oraz parking
>> pobliskiego multiplexu. Od 6 rano s± zastawione samochodami. Dla
>> u³atwienia

>
> No i?
>
>> dodam, ¿e w³a¶ciciele samochodów wcale nie siedz± w kinie. Parking
>> p³atny,
>> przed stacj±, stoi pusty.... Gdyby w³a¶ciciel mia³ zap³aciæ za parking to
>> na

>
> No i? Bo jesli wlascicielowi stacji ani multipleksu to nie przeszkadza, to
> ja
> nie widze problemu...


Zaczyna. Efekt jest taki,¿e zaczyna równie¿ brakowaæ trawników. Efektem bêd±
dzia³ania SM. Tyko czy o to w³a¶nie chodzi?

>> Przyk³ad z innej beczki - Nowy Jork i Manhattan, który ³atwiej przejechaæ
>> ni¿ Warszawê w godzinach szczytu. Metro - mistrzostwo ¶wiata. Autobusy -
>> OK.
>> Taksówki - wcale nie kosztuj± fortuny. Ale za to miejsce parkingowe
>> niejednoktotnie jest du¿o dro¿sze ni¿ ta sama powierzchnia mieszkania. I
>> wiele osób, które ma od pyty kasy nie ma samochodu. Bo to bez sensu. Nie
>> jara ich sama chêæ posiadania.

>
> Ale poki co mowa o Polsce.


Kto¶ nam zabrania czerpaæ wzorce z innych krajów?

>> W Londynie - nie wim bo nie by³em - ale podobno siê p³aci za wjazd do
>> centrum? I z tego co s³ysza³em nie jest to op³ata ma³a? Wyobra¼my sobie
>> wprowadzenie takiego pomys³u w Wawie - ulice sp³ynê³yby krwi±.

>
> No i poki co w ramach ozywiania centrum - o ile mnie pamiec nie myli - juz
> pojawil sie pomysl redukcji/zniesienia tej oplaty...
>
>> Je¶li u nas ma byæ wszystko za darmo bo wszystko siê nale¿y to bêdzie tak
>> jak jest albo i jeszcze gorzej. My musimy MIEÆ swoje. Odreagowanie na
>> komunê.

>
> A z ktorego palca wyssales, ze wszystko ma byc za darmo?
> Wszystko kosztuje - ja tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego to ma byc
> akurat
> jakis podatek, z ktorego jak to zwykle bywa na potrzeby wlascicieli
> samochodow
> i tak zlamany grosz nie wplynie...


Nie wszystko kosztuje. Utrzymanie samochodu niektórych nie kosztuje nic. Nie
je¿dz±, nie p³ac± za parking, ja dopisa³em, ¿e pewnie wielu nie ma OC.
Pewnie wielu nie ma te¿ przegl±du. Za to zajmuj± miejsce innym, ponosz±cym
wszelkie wspomniane wcze¶niej op³aty. Oni posiadaj± samochód. Z tego wzia³
siê ten w±tek.
Tam gdzie ilo¶æ dobra (miejsce parkingowe) jest ograniczona, cena tego dobra
powinna i¶æ w górê.
U nas nie idzie.

C

 
04-07-2009, 12:02
Jacek Rudowski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

On 2009-04-07, CeSaR <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
>> Sorry, ale jesli ma kto siegac podatkami do kieszeni mieszkancow, to
>> powinien
>> miec tez kto wybudowac...

>
> To jest ¿yczenie. My¶lenie ¿yczeniowe nie jest równoznaczne realizacji.


Oczywiscie - proponowanie nowych podatkow jest o wiele lepszym rozwiazaniem w
tej materii...

To sarkazm, gdybys nie rozpoznal.

>> Jak nie bedzie sklonny zaplacic za swoje platne miejsce do parkowania, to
>> lawetka i wyjazd... Proste... placisz podatek w paliwie? To fantastycznie,
>> bo
>> przeciez jezdzisz po drogach.

>
> Chcia³bym równie¿ móc zaparkowaæ...


Przeciez placisz za swoje miejsce do parkowania... ono jest Twoje i na nim sobie
parkujesz...

>> Ale mowimy o parkowaniu, czy o ubezpieczeniach? Bo zaczynam sie gubic...

>
> Mowa o kosztach utrzymania samochodu. Dla niektórych to tylko koszt zakupu.
> Dla mnie to jeszcze paliwo, OC, AC, przegl±d, parkomat, bilet za strefê itd
> itp.


Oczywiscie - przeciez mnozyc koszta kierowcom jest takie trendy...
Zawsze mozna powiedziec - stac Cie bylo na samochod to plac...
Fantastyczna koncepcja.

> Przez 3 ostatnie lata tak je¼dzi³em :-) Mo¿e nie taksówk± ale by³em
> "dowo¿ony" :-)


Prawdziwy szczesciarz - to teraz idz i powiedz swojej
rodzinie/znajomym/komukolwiek, kto Cie podwozil, ze wlasnie masz pomysl, ze
powinni placic kolejny podatek za samochod.
Bo tak.

> Zaczyna. Efekt jest taki,¿e zaczyna równie¿ brakowaæ trawników. Efektem bêd±
> dzia³ania SM. Tyko czy o to w³a¶nie chodzi?


A o co? Jesli przeszkadza - to niech postawi zakaz... obcy samochodzik stojacy
caly dzien? Blokadka, dziekujemy...

>> Ale poki co mowa o Polsce.

>
> Kto¶ nam zabrania czerpaæ wzorce z innych krajów?


A ktos nam zabrania budowac pietrowe parkingi? Cos pisales wyzej o zyczeniowym
mysleniu... A teraz wroc z tej Hameryki do Polski.

>> A z ktorego palca wyssales, ze wszystko ma byc za darmo?
>> Wszystko kosztuje - ja tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego to ma byc
>> akurat
>> jakis podatek, z ktorego jak to zwykle bywa na potrzeby wlascicieli
>> samochodow
>> i tak zlamany grosz nie wplynie...

>
> Nie wszystko kosztuje. Utrzymanie samochodu niektórych nie kosztuje nic. Nie
> je¿dz±, nie p³ac± za parking, ja dopisa³em, ¿e pewnie wielu nie ma OC.


Boli Cie to? Bo mnie wcale. Nie jezdza - nie musza miec OC ani placic za
uzytkowanie drog.

> Pewnie wielu nie ma te¿ przegl±du. Za to zajmuj± miejsce innym, ponosz±cym
> wszelkie wspomniane wcze¶niej op³aty. Oni posiadaj± samochód. Z tego wzia³
> siê ten w±tek.


O tym juz bylo wczesniej, a Ty jak bumerang...

> Tam gdzie ilo¶æ dobra (miejsce parkingowe) jest ograniczona, cena tego dobra
> powinna i¶æ w górê.
> U nas nie idzie.


Widocznie nikt nie czuje potrzeby podnoszenia cen miejsc parkingowych.
Gdyby czul, to by podniosl.

Tylko wtedy bys jeczal, ze Cie nie stac na parkowanie.



--
Jacek "AMI" Rudowski
 
04-07-2009, 12:15
badzio
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

On 7 Kwi, 13:06, "CeSaR" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
> W Londynie - nie wim bo nie by³em - ale podobno siê p³aci za wjazd do
> centrum? I z tego co s³ysza³em nie jest to op³ata ma³a? Wyobra¼my sobie
> wprowadzenie takiego pomys³u w Wawie - ulice sp³ynê³yby krwi±.
> Wiem - u nas nie ma metra. Ale s± autobusy którymi je¼dzi siê do doopy bo
> przepychaj± siê przez zat³oczone ulice... Ko³o siê zamyka. Wiem, wiem,
> wiem.......


Oslo - oplaty za wjazd do miasta, ponoc zima wyzsze z uwagi na fakt iz
duza czesc samochodow ma kolce i szybciej nizszczy sie nawierzchnia.
Miejsc parkingowych ogolnodostepnych w centrum - jak na lekarstwo,
znalezc miejsce to sztuka. Zaparkujesz metr za linia wyznaczjaaca
przestrzen do parkowania - mandat. Zaparkujesz w niedozwolonym miejscu
- laweta. Nawet na podworkach przy kamienicach sa ograniczenia dot.
parkowania. Nieswiadomi koledzy postawili samochod na podworku, po
godzinie dostrzegli z okna ze wjechala przyjechala laweta, wezwana
przez sasiadke z gory. I 1200NOK za sam przyjazd. Pod marketem mozesz
parkowac przez maks 2godz, slyszalem opowiesci o polakach, ktorzy o
tym nie wiedzieli. Postawili samochod wieczorem pod marketem (bo pod
blokiem nie bylo miejsca), rano samochodu nie ma. Policja, zgloszenie
kradziezy a policja mowi 'poprosze kilka tys NOK za lawete i parking
policyjny'. Za to duza czesc ludzi jezdzi rowerem caly rok, swietny
system 'miejskich' rowerow, w miare punktualnie dzialajaca komunikacja
miejska (wyswietlacze na kazdym przystanku informujace o przewidywanym
czasie przyjazdu tramwaju/autobusu), wydzielone pasy dla ichniejszego
MPK i taxi, po ktorych nikt inny nie jezdzi. Wiekszosc osob korzysta
zatem z rowerow i mpk. Z drugiej strony - przy kazdym wiekszym
biurowcu sa miejsca parkingowe.
Za to w miejszych miastach, np stavanger czy bergen, duzo latwiej
zaparkowac.
 
04-07-2009, 12:41
CeSaR
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

> To sarkazm, gdybys nie rozpoznal.

Du¿o wiêcej siê nie spodziewam. Przy okazji zacytuj gdzie proponujê
wprowadzenie dodatkowego podatku.

>>> Jak nie bedzie sklonny zaplacic za swoje platne miejsce do parkowania,
>>> to
>>> lawetka i wyjazd... Proste... placisz podatek w paliwie? To
>>> fantastycznie,
>>> bo
>>> przeciez jezdzisz po drogach.

>>
>> Chcia³bym równie¿ móc zaparkowaæ...

>
> Przeciez placisz za swoje miejsce do parkowania... ono jest Twoje i na nim
> sobie
> parkujesz...


????

>>> Ale mowimy o parkowaniu, czy o ubezpieczeniach? Bo zaczynam sie gubic...

>>
>> Mowa o kosztach utrzymania samochodu. Dla niektórych to tylko koszt
>> zakupu.
>> Dla mnie to jeszcze paliwo, OC, AC, przegl±d, parkomat, bilet za strefê
>> itd
>> itp.

>
> Oczywiscie - przeciez mnozyc koszta kierowcom jest takie trendy...
> Zawsze mozna powiedziec - stac Cie bylo na samochod to plac...
> Fantastyczna koncepcja.
>
>> Przez 3 ostatnie lata tak je¼dzi³em :-) Mo¿e nie taksówk± ale by³em
>> "dowo¿ony" :-)

>
> Prawdziwy szczesciarz - to teraz idz i powiedz swojej
> rodzinie/znajomym/komukolwiek, kto Cie podwozil, ze wlasnie masz pomysl,
> ze
> powinni placic kolejny podatek za samochod.
> Bo tak.


Jeszcze raz - kto¶ ze skarbówki ciê "skrzywdzi³" ¿e wszêdzie podatki
widzisz?

>> Zaczyna. Efekt jest taki,¿e zaczyna równie¿ brakowaæ trawników. Efektem
>> bêd±
>> dzia³ania SM. Tyko czy o to w³a¶nie chodzi?

>
> A o co? Jesli przeszkadza - to niech postawi zakaz... obcy samochodzik
> stojacy
> caly dzien? Blokadka, dziekujemy...
>
>>> Ale poki co mowa o Polsce.

>>
>> Kto¶ nam zabrania czerpaæ wzorce z innych krajów?

>
> A ktos nam zabrania budowac pietrowe parkingi? Cos pisales wyzej o
> zyczeniowym
> mysleniu... A teraz wroc z tej Hameryki do Polski.


Za co te parkingi zbudujesz? A jak ju¿ zbudujesz to maj± byæ za free? W
Hameryce te¿ te dolary na ulicy nie le¿±.

>
>>> A z ktorego palca wyssales, ze wszystko ma byc za darmo?
>>> Wszystko kosztuje - ja tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego to ma byc
>>> akurat
>>> jakis podatek, z ktorego jak to zwykle bywa na potrzeby wlascicieli
>>> samochodow
>>> i tak zlamany grosz nie wplynie...

>>
>> Nie wszystko kosztuje. Utrzymanie samochodu niektórych nie kosztuje nic.
>> Nie
>> je¿dz±, nie p³ac± za parking, ja dopisa³em, ¿e pewnie wielu nie ma OC.

>
> Boli Cie to? Bo mnie wcale. Nie jezdza - nie musza miec OC ani placic za
> uzytkowanie drog.


Nie trzeba mieæ OC? Do¶æ interesuj±ce.

>> Pewnie wielu nie ma te¿ przegl±du. Za to zajmuj± miejsce innym,
>> ponosz±cym
>> wszelkie wspomniane wcze¶niej op³aty. Oni posiadaj± samochód. Z tego
>> wzia³
>> siê ten w±tek.

>
> O tym juz bylo wczesniej, a Ty jak bumerang...
>
>> Tam gdzie ilo¶æ dobra (miejsce parkingowe) jest ograniczona, cena tego
>> dobra
>> powinna i¶æ w górê.
>> U nas nie idzie.

>
> Widocznie nikt nie czuje potrzeby podnoszenia cen miejsc parkingowych.
> Gdyby czul, to by podniosl.
>
> Tylko wtedy bys jeczal, ze Cie nie stac na parkowanie.


S±dzê ¿e jêcz³aby¶ pierwszy. Ju¿ jêczysz.

C

 
04-07-2009, 12:43
strzalkowski@gmail.com
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(


> > W Londynie - nie wim bo nie by³em - ale podobno siê p³aci za wjazd do
> > centrum? I z tego co s³ysza³em nie jest to op³ata ma³a? Wyobra¼my sobie
> > wprowadzenie takiego pomys³u w Wawie - ulice sp³ynê³yby krwi±..

>
> No i poki co w ramach ozywiania centrum - o ile mnie pamiec nie myli - juz
> pojawil sie pomysl redukcji/zniesienia tej oplaty...


Congestion Charge nie maja zamiaru usunac, a jedynie zmienic. Zamiast
stalej stawki 8 funtow, beda rozne stawki dla roznych por dnia. I tak
w godzinach tzw. szczytu zaplacisz wiecej (mowa o 10-12 funtach), za
to poznym wieczorem nie zaplacisz nic. Ale to tylko plany blond
Borisa. Swoja droga, Congestion Charge w Polsce jest bez sensu, bo
znow uderzyla by w ludzi, ktorzy na co dzien z roznych powodow
uzytkuja swoje auta. Tymczasem watek dotyczyl raczej aut, ktore
blokuja miejsca parkingowe na osiedlach swoja nieruchliwoscia.

>
> Wszystko kosztuje - ja tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego to ma byc akurat
> jakis podatek, z ktorego jak to zwykle bywa na potrzeby wlascicieli samochodow
> i tak zlamany grosz nie wplynie...


Ja nie mialbym nic przeciwko takiemu podatkowi, jesliby poszla za nim
obnizka cen benzyny (o jakastam, zauwazalna kwote). Tez nie podoba mi
sie moda na kupowanie kilku samochodow (moj kuzyn ma trzy dla siebie i
swojej dziewczyny - "bo jeden zawsze jest popusty"). Pod oknami widze
wiele aut obrastajacych przyslowiowym mchem (oczywiscie zaparkowane na
"najlepszych" miejscach). Bylbym zwolennikiem takiego podatku, o ile
moglbym taniej tankowac.

Kuba

 
04-07-2009, 12:59
Jacek Rudowski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

On 2009-04-07, CeSaR <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
>> To sarkazm, gdybys nie rozpoznal.

>
> Du¿o wiêcej siê nie spodziewam. Przy okazji zacytuj gdzie proponujê
> wprowadzenie dodatkowego podatku.


Ty moze nigdzie - bo wlasciwie to nie bardzo wiadomo, co Ty konkretnie
proponujesz.
Natomiast cala ta dyskusja od pomyslu na rozwiazanie problemu podatkami sie
rozpoczela.
Ale OK - niech Ci bedzie - wiec slucham Twoich propozycji teraz dla odmiany.

>> Przeciez placisz za swoje miejsce do parkowania... ono jest Twoje i na nim
>> sobie
>> parkujesz...

>
> ????


No co taki zdziwiony?
Gdyby kazde mieszkanie na osiedlu - zakladam, ze tak jest w nowych budynkach, w
starych trzebaby faktycznie jakims kosztem, najlepiej pewnie spoldzielni, a co
za tym idzie mieszkancow, zbudowac - mialo przydzielone miejsce parkingowe, to
niech sobie kazdy trzyma na nim co lubi.
Ty masz wtedy swoje i nie ma problemu... zgadza sie?

Odnosnie tego, kto mialby to zrobic i dlaczego tak nie ma...
Ano nie ma miedzy innymi dlatego, ze ludzie akceptuja sytuacje taka jak jest,
rzucajac sie nawet na dziury w ziemi jeszcze, a nie gotowe budynki, nie
wymagajac od "developerow" tego, by Ci budujac to czy tamto zapewnili miejsca
parkingowe.
A skoro nie ma takich naciskow, to po co "developer" ma sie wysilac?

>> Boli Cie to? Bo mnie wcale. Nie jezdza - nie musza miec OC ani placic za
>> uzytkowanie drog.

>
> Nie trzeba mieæ OC? Do¶æ interesuj±ce.


No widzisz - jak juz tak sie ta Hameryka sam chciales nachwalic, to przyjmij do
wiadomosci, ze nie wszedzie trzeba miec, jesli samochod nie jezdzi aktualnie.
Ale ok - w Polsce trzeba, niemniej jednak jesli samochod jest wylaczony z ruchu,
to mnie brak OC zupelnie nie boli, czy to w Polsce, czy to nawet i na Marsie...
Ale mozesz sie czepiac dalej, zbaczajac od tematu...

> S±dzê ¿e jêcz³aby¶ pierwszy. Ju¿ jêczysz.


Oczywiscie, ze jecze - bo jak bede obserwowal kolejne glupie pomysly siegania do
kieszeni kierowcow, to na pewno od narzekania i krytyki sie nie powstrzymam.

--
Jacek "AMI" Rudowski
 
04-07-2009, 13:01
Jacek Rudowski
Go¶æ
 
Re: Nie ma gdzie parkowac :(

On 2009-04-07, [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ] <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
> Congestion Charge nie maja zamiaru usunac, a jedynie zmienic. Zamiast
> stalej stawki 8 funtow, beda rozne stawki dla roznych por dnia. I tak
> w godzinach tzw. szczytu zaplacisz wiecej (mowa o 10-12 funtach), za
> to poznym wieczorem nie zaplacisz nic. Ale to tylko plany blond
> Borisa. Swoja droga, Congestion Charge w Polsce jest bez sensu, bo
> znow uderzyla by w ludzi, ktorzy na co dzien z roznych powodow
> uzytkuja swoje auta. Tymczasem watek dotyczyl raczej aut, ktore
> blokuja miejsca parkingowe na osiedlach swoja nieruchliwoscia.


W gruncie rzeczy w londynczykow tez uderzaja - ale zdecydowanie faktem jest, ze
straszne wymieszanie tematow nastepuje powoli w tym watku.

>> Wszystko kosztuje - ja tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego to ma byc akurat
>> jakis podatek, z ktorego jak to zwykle bywa na potrzeby wlascicieli samochodow
>> i tak zlamany grosz nie wplynie...

>
> Ja nie mialbym nic przeciwko takiemu podatkowi, jesliby poszla za nim
> obnizka cen benzyny (o jakastam, zauwazalna kwote). Tez nie podoba mi


W cuda wierzysz?

> sie moda na kupowanie kilku samochodow (moj kuzyn ma trzy dla siebie i
> swojej dziewczyny - "bo jeden zawsze jest popusty"). Pod oknami widze
> wiele aut obrastajacych przyslowiowym mchem (oczywiscie zaparkowane na
> "najlepszych" miejscach). Bylbym zwolennikiem takiego podatku, o ile
> moglbym taniej tankowac.


A ja nie - bo podatek drogowy jak sama nazwa wskazuje powinien byc za
uzytkowanie drog.
Dlaczego tak ciezko zrozumiec, ze podatek taki uderzalby np. w posiadaczy
wlasnych podworek?

Ja place obecnie podatek roczny, wlasnie niezalezny od ilosci przejechanych km
i uwazam to za rozwiazanie najgorsze z mozliwych, ale szalenie wygodne dla
urzedow skarbowych...


--
Jacek "AMI" Rudowski



« | »



na Forum Kierowców
thread
[CKMK] - gdzie parkowac?:) - witajcie! jutro jadê do krakowa, bêdê na miejscu oko³o godziny 12-13... potrzebowa³ bym na jaki¶ nie d³ugi czas zaparkowaæ w okolicy... Forum samochodowe
Silniki diesla CDTI, TDI, TDCI, D4D - gdzie lancuszek a gdzie pasek - Witam Mam pytanie, w jakich silnikach diesla z rocznika 2007-2009 znajduje sie pasek a w jakich lancuszek rozrzadu, co ile wymiana paska i jaki... Forum samochodowe
[gdzie][wro]Gdzie znajdê przej¶ciówkê iso->ford - Witam. Gdzie we Wroc³awiu dostanê przej¶ciówkê do radia iso->ford? Tak tak - tak±, coby przej¶ciówka pasowa³a do oryginalnego radia ford... Forum samochodowe
Cholerni nieumiejacy parkowac! 2 szkody w krotkim czasie - jakto zalatwic? - Witam! Niedawno (na parkingu w serwisie) holownik nie umia³ cofac, efekt to zarysowany róg i zderzak we fiacie marea.. szkoda w sumie niewielka,... Forum samochodowe



Statystyki forum
W±tków:
Postów:
Ostatnie dyskusje
Partnerzy
vBSkinworks