Czy to nowy katolicki zwyczaj?
Jak ka¿dy, mia³ek okazjê spotkaæ pojazd w ruchu z wy³±czonymi ¶wiat³amo.
Wiadomo, normalka. Zapominalscy itede.
Czasem mrugam, tj wy³±czam na sekundê i w³±czam aby daæ nadje¿d¿aj±cemu
sygna³ ¿e ma wy³±czone ¶wiat³a.
Czasem reaguj± na to i w³±czaj±, ale czasem jednak nie. Mia³em jednak
nieraz wra¿enie ¿e kierowca bardzo dobrze wie³ ¿e jedzie bez ¶wiate³ i np.
machn±³ rêk± albo skin±³ g³ow± na znak ¿e wie, ale i tak ich nie w³aczy³.
O co chodzi? Ano wczoraj mia³em okazjê jechaæ przed pojazdem przez d³u¿szy
czas. Akurat mia³ identyczn± trasê jak ja.
Ilekroæ zje¿d¿ali¶my na jak±¶ mniej uczêszczan± drogê, zawsze gasi³ ¶wiat³a.
Po wjechaniu na wa¿niejsz± ponownie je zapala³.
Spotkali¶cie siê z takim zwyczajem, bo ja co¶ takiego widzia³em pierwszy raz
ale s±dz±c po wczesniejszych spotkaniach z nieo¶wietlonymi pojazdami
zacz±³em odejrzewaæ ¿e skala tego katolickiego zwyczaju jest do¶æ spora.
I nie ¿ebym mia³ przeciw wie¶niakom cokolwiek bo zawsze uwa¿am ¿e wie¶niak
to stan umys³u a nie miejsce zamieszkania, ale najczê¶ciej widujê takie
nieo¶wietlone pojazdy akurat na rejestracjach KNS czyli okolice S±cza.
Spotka³em siê czêsto z okre¶leniem "mieszkañcy Kansas" od KNS, w sensie ¿e
to jakie¶ nieobyte dziwaki w jakim¶ pasku, golfie czy 15 letnim A4.
Marek
|