likwidacja autka przy szkodzie calkowitej
Ubezpieczyciel z oc sprawcy nakazuje mi, zebym na wlasna reke sprzedal
wrak z czego ich zdaniem uzyskam okolo 45% wartosci pojazdu przed
szkoda. Moze ktos z Was cwiczyl juz ta procedure na sobie i moglby
napisac jak to sie prawidlowo robi i co w przypadku, gdy nie uda sie
uzyskac kwoty na jaka ubezpieczyciel wycenia wrak. W moim przypadku jest
to ponad 16 tys pln, za co mozna miec calkiem przyzwoity sprawny
samochod (np. kilkuletnia fabie).
Po pierwsze czy sa jakies aukcje, gdzie sprzedaje sie wraki i jak sie
wystawia wrak na takie aukcje ? na jaki termin wystawic autko ? ja
chcialbym zeby miec kase jak najszybciej a z drugiej strony rozumiem, ze
musi to chwile powisiec, zeby miec jakis odzew ? kto placi za aukcje ?
Co jesli wspolwlascicielem pojazdu jest bank ? Czy musze spytac bank o
zgode przed wystawieniem na aukcje czy tez dopiero w momencie sprzedazy ?
Ubezpieczyciel zawyza prawdopodobnie wartosc wraku i chyba nie dostane
takiej ceny, skoro sami pisza w pismie, zebym skontaktowal sie z nimi w
przypadku propozycji zakupu wraku za cene mniejsza ?
Jestem zszokowany troche cala ta procedura, bo ona z poszkodowanego robi
de facto likwidatora, na co nie bardzo mam czas i czego co tu duzo mowic
po prostu nie potrafie zrobic (w kazdym badz razie robie pierwszy raz z
duzym ryzykiem bledu). Jak wstawie nieprawidlowo na aukcje to ktos kupi
za zlotowke i bedzie potem tego dochodzil w sadzie ? Czego moge domagac
sie od ubezpieczyciela sprawcy ? czy mozna domagac sie, zeby oni
sprzedali ten wrak a przynajmniej wstawili na aukcje ? czy moge domagac
sie, zeby wskazali kogos kto zakupi wrak za podana przez nich cene ? czy
moge domagac sie, zeby zapewnili mnie, ze pokryja roznice miedzy cena
uzyskana za wrak a pelna wartoscia auta ?
|