Witam,
wnerwiony faktem tego, ¿e znów mój wspania³y kr±¿ownik szos
chevrolet spark vel matiz stoi na 10 dni w serwisie pozwolê sobie
podzieliæ siê refleksjami nt. zarz±dzania w GM

Otó¿ sprawa wygl±da tak:
Posiadaj±c ju¿ pewne do¶wiadczenie, mimo ¿e auto by³o jezdne
wezwa³em lawetê, korzystaj±c z programu assistance, który uprawnia
do bezp³atnego wynajmu auta zastêpczego na 4 dni. Po rozmowie
z laweciarzem wynika, ¿e firma dostaje 100 z³ z hakiem za holowanie,
za¶ zdarzaj± siê klienci którzy poznawszy warunki assistance
wzywaj± ich do przewiezienia auta przez bramê serwisu.

Serwis wymienia mi alternator (czê¶ci jak zawsze brak w Polsce,
czas oczekiwania 10 dni). Serwis nie wie co siê zepsu³o w alternatorze,
bo mo¿na wymieniæ ca³y, a nie grzebaæ siê w ¶rodku, bo i po co?
(Koszt alternatora w sklepie ok. 900 z³). Wynajmuj± mi auto z wypo¿yczalni
na 4 dni
(koszt przyjmijmy ok. 350 z³). Efekt - 4 dni mam czym je¼dziæ, potem
autobus. Koszt dla firmy to ok. 1350 z³
Rozwi±zanie alternatywne - czê¶ci do alternatora do Daewoo Matiza
s± na ¯eraniu po 90 z³otych i s± identyczne. Koszt pracy mechanika, który
zajrza³by
do ¶rodka niech kosztuje 50 z³otych. Efektem jest odebranie auta w jeden
dzieñ.
Kto¶ ma jeszcze jakie¶ argumenty, aby dotowaæ plajtuj±ce koncerny
motoryzacyjne?
Nigdy wiêcej nie Chevroleta...
Pzdr
Pawe³