Jecha³em sobie wczoraj z rodzink± al. Rozdzieñskiego w Katowicach.
Wskazówka paliwa spad³a do 1/4, a ¿e nie lubiê je¼dziæ o suchym baku
postanowi³em zatankowaæ. Wybór pad³ na stacjê Shell, przy
Rozdzieñskiego, tu¿ za Carrefourem. Podjecha³em pod dystrybutor i wtedy
¿ona zauwa¿y³a kartki informuj±ce, ¿e stacja nie przyjmuje p³atno¶ci
kartami. Ustalili¶my na szybko ilo¶æ posiadanej gotówki i doszli¶my do
wniosku, ¿e tankowania nie bêdzie, po czym odjecha³em ze stacji. Kawa³ek
dalej spojrza³em w prawe lusterko i okaza³o siê... ¿e mam otwarty wlew
paliwa i odkrêcony korek! Go¶æ ze stacji zd±¿y³ dobraæ siê do baku zanim
ja wysiad³em z samochodu i zdecydowa³em ¿e bêdê tankowa³. Szkoda ¿e
jeszcze nie zd±¿y³ wsadziæ wê¿a do baku, bo by³by pewnie kolejny filmik
jak kto¶ odje¿d¿a ze stacji razem z dystrybutorem
Tak czy inaczej wkurzy³em siê nieziemsko, i tylko brak czasu i
lokalizacja stacji (musia³bym siê sporo naje¼dziæ ¿eby tam wróciæ)
uratowa³y obs³ugê od karczemnej awantury. Ale do Shell Polska nie
omieszkam napisaæ, a jak jeszcze raz kto¶ na stacji Shell bez mojej
zgody dotknie mojego auta to ³apy up...dolê (bo ca³kowicie rezygnowaæ z
tankowania na Shell nie mam zamiaru).
Pozdrawiam grupê
--
Marcin Kicinski
Grande Punto 360°