Jazda na zderzaku
Nie chce mi sie po urlopie brn±c przez ca³y flamowaty post o warszawskim
stylu wiêc napisa³em sobie kolejnego posta.
Do miszczooff co im siê wydaje, ¿e jak przyhamuj± temu co im siedzi na
zderzaku, to bêdzie wina tego z ty³u:
Tak macie mato³y racje ale na jeden wielki ch... wam siê to nada jak
nieopanujecie auta uderzonego w ty³ i jebniecie w pobliskie drzewo albo
przechodnia.
Zapewne bêdziecie zajebi¶cie z siebie zadowoleni, ¿e wg PoRD to nie by³
wypadek z waszej winy.
Wojtek
ps. hotdog z orlena wam w ryj miszczowie!
|