Forum Kierowców > Forum motoryzacyjne > Forum samochodowe >


 
 
07-10-2008, 08:44
Adam P³aszczyca
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi

On Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, "Zbyszek" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].pl>
wrote:

>Teraz pytanie
>Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej


Nijak. Ty mówisz co by³o, ¿ona zeznaje jak by³o, s±d decyduje.

Na przysz³o¶c - zainstalowac rejestrator wideo.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++
 
07-10-2008, 08:50
ReddyS
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi

Dnia 10-07-2008 o 10:44:57 Adam P³aszczyca
<[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].pl> napisa³(a):

> On Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, "Zbyszek" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].pl>
> wrote:
>
>> Teraz pytanie
>> Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej

>
> Nijak. Ty mówisz co by³o, ¿ona zeznaje jak by³o, s±d decyduje.
>
> Na przysz³o¶c - zainstalowac rejestrator wideo.


Pytanie, czy S±d uwzglêdni taki zapis jako dowód...

--
ReddyS
"Never Say Never"
 
07-10-2008, 08:54
Noel
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi

U¿ytkownik Pawe³ Pluta napisa³:

> To jeszcze kierowca przyczepy musia³by siê chyba przyznaæ ¿e przekroczy³
> w³asn± dozwolon± prêdko¶æ. Nie mam haka, wiêc mi to niepotrzebne, ale OIDP z
> przyczep± mo¿na tylko 70, nie?


St±d ju¿ tylko krok do tego, ¿eby mu udowodniæ, ¿e pope³ni³ b³±d
kieruj±c zestawem z przyczep±, a resztê sobie do¶piewa³.
Trudno komu¶ zajechaæ drogê jak go siê wyprzedza ze spor± ró¿nic± prêdko¶ci.

--
Tomek "Noel" B.
 
07-10-2008, 12:48
Zbyszek
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi


"Noel" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]-l> wrote in message
news:g54ghs$imh$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]...
> U¿ytkownik Zbyszek napisa³:
>
> > 30 lat za kolkiem , kilka lat zawodowo, zadnej stluczki, mandatu nawet.

Na
> > pustej drodze, dobrej widocznosci, spora roznica predkosci, smialo moge
> > powiedziec ze bylo idealnie. Musialbym przed nim hamowac zeby zajechac
> > droge,
> > Tak mysle, ze facet ocknal sie jak go wyprzedzalem, nic innego do glowy

mi
> > nie przychodzi.

>
> A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±?
> W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ.
>
> Dla s±du jecha³e¶ jak wariat, a teraz trwa nagonka na przekraczaj±cych
> prêdko¶æ.
>
> To wygl±da na to, ¿e jak mu ¶mign±³e¶ to on odruchem bezwarunkowym
> szarpn±³ kierownic± w prawo, a resztê zrobi³a wytr±cona z toru jazdy
> przyczepa.
>
> --
> Tomek "Noel" B.


Czy w momencie wyprzedzania mozna zwiekszyc predkosc ponad dopuszczalna ? W
koncu manewr musi byc wykonany tak, zeby jak najkrocej przebywac na lewym
pasie .
Zbyszek


 
07-10-2008, 12:50
Zbyszek
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi


"Noel" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]-l> wrote in message
news:g54h7r$la0$[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]...
> U¿ytkownik Cavallino napisa³:
>
> >> A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±?
> >> W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ.

>
> > A co ma piernik do wiatraka?
> > Czytaj o co zosta³ oskar¿ony, a nie wymy¶laj pierdó³.

>
> Zosta³ oskar¿ony o to, co *wymy¶li³* kierowca zestawu z przyczep±.
> Te wymys³y potwierdzi³a Policja, wiêc szanse przed s±dem s± minimalne.
>
> Chyba, ¿e uda siê potwierdziæ moje 'pierdo³y' i tamten przyzna siê, ¿e
> podczas wyprzedzania pope³ni³ b³±d.
>
> --
> Tomek "Noel" B.

Policja potwierdzila przeciez dokladnie to, co powiedzial tamten kierowca, a
nie to jaka byla prawda.
Zbyszek


 
07-10-2008, 13:48
Boombastic
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi

> Czy w momencie wyprzedzania mozna zwiekszyc predkosc ponad dopuszczalna ?
> W
> koncu manewr musi byc wykonany tak, zeby jak najkrocej przebywac na lewym
> pasie .


Nie.

 
07-10-2008, 16:42
Raf :-)
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi

Dnia Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, Zbyszek napisa³(a):

> Zupelnie pusta droga. Przede mna auto z przyczepa. Normalne wyprzedzanie,
> roznica predkosci duza, wiec trwa sekunde. Po dluzszej chwili, moze ze 200
> m.moze 300 m. zona widzi w lusterku bocznym tuman kurzu, mowi - pewnie
> pijany. Ale widze, auto z przyczepa jedzie dalej. Za chwile wioska ,
> fotoradary, wiec jade spokojnie 50 tka. Owe auto tuz za mna. Po minieciu
> wioski, widze jak zjezdza na CPN, ja jade dalej.
> Po jakims czasie - zaskok. Do domu przychodzi policjant , opisuje to
> zdarzenie , ale juz troszke inaczej - tzn, ze po wyprzedzeniu faceta
> zajechalem mu droge, on uciekajac przed zderzeniem zjechal na pobocze
> uderzajac w slupek i uszkodzil auto. Skladam zeznania zgodnie z moja prawda.
> Niedawno - kolejny zaskok. Przychodzi wyrok z sadu nakazowego - winny. I do
> zaplacenia 1000 zl +150


Przede wszystkim dok³adnie przeczytaj jego zeznania i spróbuj znale¼æ w
nich dziury i nielogiczno¶ci.

Jako obwiniony bêdziesz mia³ prawo zadawania pytañ poszkodowanemu.

Pierwsze pytanie do faceta: z jak± prêdko¶ci± jecha³ on. Pewnie powie, ¿e
70 km/h (bo tyle mu wolno). Zapytaj, czy nie przekracza³ znacznie
dozwolonej prêdko¶ci w ci±gu minuty od tego zdarzenia. Oczywi¶cie powie, ze
nie.
Drugie pytanie: Czy zachowa³ nale¿yt± ostro¿no¶æ, obserwowa³ drogê za sob±
w lusterku i czy widzia³ ciê, jak sygnalizowa³e¶ wyprzedzanie, czy mo¿e
jecha³e¶ zbyt szybko. Pewnie powie, widzia³, ale ¿e jecha³e¶ bardzo szybko.
Trzecie pytanie: czy jego zdaniem jecha³e¶ zgodnie z ograniczeniem
prêdko¶ci, czy mo¿e znacznie szybciej. ¯eby ci dowaliæ powie, ¿e znacznie
szybciej. Mo¿esz zapytaæ, czy uwa¿a za prawdopodobn± szybko¶æ, któr±
poda³e¶ w S±dowi w swoich zeznaniach. Raczej nie powie, ¿e jecha³e¶
wolniej.
Czwarte pytanie: czy przed nim jecha³ jaki¶ pojazd, od którego mo¿e on nie
zachowa³ bezpiecznej odleg³o¶ci. Oczywi¶cie powie, ¿e nic nie jecha³o, albo
¿e zachowa³ bezpieczn± odleg³o¶æ. Wtedy nale¿y zapytaæ, jak to jest jego
zdaniem bezpieczna odleg³o¶æ. Pewnie powie ¿e co najmniej 50 m.
Pi±te pytanie: czy mo¿e jecha³ w sposób z³o¶liwy, albo utrudniaj±cy ruch,
co mog³o spowodowaæ Twoje na niego zdenerwowanie i chêæ odegrania siê.
Oczywi¶cie on jecha³ jak anio³ek.
Szóste pytanie: Czy po wyprzedzeniu i wjechaniu Ciebie przed niego
nast±pi³o na drodze jakie¶ niespodziewane wydarzenie, które wymaga³o
nag³ego hamowania z twojej strony. Oczywi¶cie nie nast±pi³o, ty mu po
prostu zajecha³e¶ drogê.
Siódme pytanie: ile metrów przed mask± jego samochodu ty mu rzekomo
wjecha³e¶. Pewnie powie, ¿e bardzo blisko. Popro¶, ¿eby okre¶li³ ile
metrów. Zapytaj, czy po wyprzedzaniu zacz±³e¶ gwa³townie hamowaæ (je¶li
powie, ¿e tak spytaj dlaczego, mo¿e on nie obserwowa³ nale¿ycie drogi i nie
zauwa¿y³ nag³ego niebezpieczeñstwa. Je¶li powie np., ¿e zobaczy³ sarnê
wbiegaj±c± przed Twoim samochodem, to znaczy ¿e nie zareagowa³ w odpowiedni
sposób hamuj±c od razu)
Ósme pytanie premiowe: czy po tym, jak mu zajecha³e¶ drogê, zwolni³, je¶li
tak, do jakiej prêdko¶ci.

Teraz ma³a matematyka - odejmujesz prêdko¶æ, któr± ty mia³e¶ wed³ug ciebie
od jego prêdko¶ci (przed jego zwolnieniem) i przeliczasz to na m/s pewnie
bêdzie jakie¶ 8-10 m/s

I zadajesz pytanie: je¶li jecha³em szybciej od Pana o 8-10 m/s, czyli
odleg³o¶æ miêdzy nami w sposób widoczny i wyra¼ny siê zwiêksza³a, dlaczego
uzna³ Pan za konieczne wykonanie manewru, który mia³ zapobiec kolizji?
Przecie¿ ¿eby nast±pi³a kolizja, pojazdy musz± siê zbli¿aæ.

Mo¿esz jeszcze zapytaæ, jak zdo³a³ zapamiêtaæ twoje numery skoro mia³
problem z opanowaniem auta. Czy koncentrowa³ siê na manewrze, czy na twoich
numerach. Je¶li powie, ¿e ciê dogoni³, zapytaj jak to mo¿liwe, skoro
jecha³e¶ 90 km/h on 70 km/h a w momencie, gdy opanowa³ auto ró¿nica
odleg³o¶ci miêdzy wami wynios³a przynajmniej kilkadziesi±t metrów i ros³a.
W ci±gu 3 sekund oddali³e¶ siê o jakie¶ 80 - 90 metrów od miejsca
zdarzenia, a je¶li on zwolni³ do 40 km/h, odleg³o¶æ miêdzy wami ros³a o co
najmniej 10-15 metrów na sekundê. Z pewno¶ci± nie bêdzie potrafi³ tego
wyt³umaczyæ, wiêc zapytaj, czy mo¿e przekroczy³ dozwolon± prêdko¶æ, ¿eby
pod±¿yæ za tob± i zapisaæ swoje numery. Je¶li powie ¿e tak, spytaj go jak
to siê ma do jego zeznañ, ¿e nie przekracza³ prêdko¶ci.

Je¶li zobaczysz, ¿e S±du nie przekona³e¶, popro¶ o powo³anie bieg³ego.

Raf :-)


--
[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
 
07-10-2008, 17:33
Zbyszek
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi


"Raf :-)" <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote in message
news:[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]...
> Dnia Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, Zbyszek napisa³(a):
>
> Przede wszystkim dok³adnie przeczytaj jego zeznania i spróbuj znale¼æ w
> nich dziury i nielogiczno¶ci.
>
> Jako obwiniony bêdziesz mia³ prawo zadawania pytañ poszkodowanemu.
>
> Pierwsze pytanie do faceta: z jak± prêdko¶ci± jecha³ on. Pewnie powie, ¿e
> 70 km/h (bo tyle mu wolno). Zapytaj, czy nie przekracza³ znacznie
> dozwolonej prêdko¶ci w ci±gu minuty od tego zdarzenia. Oczywi¶cie powie,

ze
> nie.
> Drugie pytanie: Czy zachowa³ nale¿yt± ostro¿no¶æ, obserwowa³ drogê za sob±
> w lusterku i czy widzia³ ciê, jak sygnalizowa³e¶ wyprzedzanie, czy mo¿e
> jecha³e¶ zbyt szybko. Pewnie powie, widzia³, ale ¿e jecha³e¶ bardzo

szybko.
> Trzecie pytanie: czy jego zdaniem jecha³e¶ zgodnie z ograniczeniem
> prêdko¶ci, czy mo¿e znacznie szybciej. ¯eby ci dowaliæ powie, ¿e znacznie
> szybciej. Mo¿esz zapytaæ, czy uwa¿a za prawdopodobn± szybko¶æ, któr±
> poda³e¶ w S±dowi w swoich zeznaniach. Raczej nie powie, ¿e jecha³e¶
> wolniej.
> Czwarte pytanie: czy przed nim jecha³ jaki¶ pojazd, od którego mo¿e on nie
> zachowa³ bezpiecznej odleg³o¶ci. Oczywi¶cie powie, ¿e nic nie jecha³o,

albo
> ¿e zachowa³ bezpieczn± odleg³o¶æ. Wtedy nale¿y zapytaæ, jak to jest jego
> zdaniem bezpieczna odleg³o¶æ. Pewnie powie ¿e co najmniej 50 m.
> Pi±te pytanie: czy mo¿e jecha³ w sposób z³o¶liwy, albo utrudniaj±cy ruch,
> co mog³o spowodowaæ Twoje na niego zdenerwowanie i chêæ odegrania siê.
> Oczywi¶cie on jecha³ jak anio³ek.
> Szóste pytanie: Czy po wyprzedzeniu i wjechaniu Ciebie przed niego
> nast±pi³o na drodze jakie¶ niespodziewane wydarzenie, które wymaga³o
> nag³ego hamowania z twojej strony. Oczywi¶cie nie nast±pi³o, ty mu po
> prostu zajecha³e¶ drogê.
> Siódme pytanie: ile metrów przed mask± jego samochodu ty mu rzekomo
> wjecha³e¶. Pewnie powie, ¿e bardzo blisko. Popro¶, ¿eby okre¶li³ ile
> metrów. Zapytaj, czy po wyprzedzaniu zacz±³e¶ gwa³townie hamowaæ (je¶li
> powie, ¿e tak spytaj dlaczego, mo¿e on nie obserwowa³ nale¿ycie drogi i

nie
> zauwa¿y³ nag³ego niebezpieczeñstwa. Je¶li powie np., ¿e zobaczy³ sarnê
> wbiegaj±c± przed Twoim samochodem, to znaczy ¿e nie zareagowa³ w

odpowiedni
> sposób hamuj±c od razu)
> Ósme pytanie premiowe: czy po tym, jak mu zajecha³e¶ drogê, zwolni³, je¶li
> tak, do jakiej prêdko¶ci.
>
> Teraz ma³a matematyka - odejmujesz prêdko¶æ, któr± ty mia³e¶ wed³ug ciebie
> od jego prêdko¶ci (przed jego zwolnieniem) i przeliczasz to na m/s pewnie
> bêdzie jakie¶ 8-10 m/s
>
> I zadajesz pytanie: je¶li jecha³em szybciej od Pana o 8-10 m/s, czyli
> odleg³o¶æ miêdzy nami w sposób widoczny i wyra¼ny siê zwiêksza³a, dlaczego
> uzna³ Pan za konieczne wykonanie manewru, który mia³ zapobiec kolizji?
> Przecie¿ ¿eby nast±pi³a kolizja, pojazdy musz± siê zbli¿aæ.
>
> Mo¿esz jeszcze zapytaæ, jak zdo³a³ zapamiêtaæ twoje numery skoro mia³
> problem z opanowaniem auta. Czy koncentrowa³ siê na manewrze, czy na

twoich
> numerach. Je¶li powie, ¿e ciê dogoni³, zapytaj jak to mo¿liwe, skoro
> jecha³e¶ 90 km/h on 70 km/h a w momencie, gdy opanowa³ auto ró¿nica
> odleg³o¶ci miêdzy wami wynios³a przynajmniej kilkadziesi±t metrów i ros³a.
> W ci±gu 3 sekund oddali³e¶ siê o jakie¶ 80 - 90 metrów od miejsca
> zdarzenia, a je¶li on zwolni³ do 40 km/h, odleg³o¶æ miêdzy wami ros³a o co
> najmniej 10-15 metrów na sekundê. Z pewno¶ci± nie bêdzie potrafi³ tego
> wyt³umaczyæ, wiêc zapytaj, czy mo¿e przekroczy³ dozwolon± prêdko¶æ, ¿eby
> pod±¿yæ za tob± i zapisaæ swoje numery. Je¶li powie ¿e tak, spytaj go jak
> to siê ma do jego zeznañ, ¿e nie przekracza³ prêdko¶ci.
>
> Je¶li zobaczysz, ¿e S±du nie przekona³e¶, popro¶ o powo³anie bieg³ego.
>
> Raf :-)
>
>
> --

Dzieki wielkie Raf, o takie podpowiedzi mi najbardziej chodzi,
Pozdrawiam
Zbyszek


 
07-12-2008, 11:15
Adam P³aszczyca
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi

On Thu, 10 Jul 2008 10:50:20 +0200, ReddyS <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].pl>
wrote:

>> Na przysz³o¶c - zainstalowac rejestrator wideo.

>
>Pytanie, czy S±d uwzglêdni taki zapis jako dowód...


A niby dlaczego mia³by nie uwzglêdniaæ (tylko nei s³uchaj farmazonów
Jacusia Plumpiego).
Zapis wideo to bardzo mocny dowód, a jesli za watpliwo¶ci, to idzie on
do bieg³ego.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ [Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]
___________/ PMS++PJ+S*+++P+++M+++W--P+++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++
 
07-12-2008, 11:18
J.F.
Go¶æ
 
Re: Pomowiony o zajechanie drogi

On Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, Zbyszek wrote:
>Teraz pytanie
>Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej


Spytac swiadkow jakie auto jechalo z naprzeciwka a jakie przed nimi.
W jakiej odleglosci. Ogolnie wypytac o szczegoly zajscia.
zdjecia drogi porobic.

A potem, jesli sad nie uwierzy, prosic, o opinie bieglego, ktory
napisze ze przy wyprzedzaniu malo prawdopodobne jest zajechanie drogi
z uwagi na zdecydowanie wieksza predkosc.
Trzeba jakiegos auta z naprzeciwka zeby za wczesnie wrocic na wlasny
pas i zawadzic komus o blotnik, auta przed nimi zeby gwaltownie
hamowac po manewrze, i jeszcze na tyle duzo czasu zeby kierowca
wyprzedzanego zdazyl zareagowac.
A jak sie przestraszyl to nie twoja wina :-)

Hm, moze lepiej i wczesniej bieglego odwiedzic, zeby podpowiedzial o
co spytac. No i jakis dobry acz dyskretny dyktafon.

J.





« | »



na Forum Kierowców
thread
Polskie drogi - Fetyszyzm Euro 2012 jest wielki: nowe drogi musza byc oddane w terminie... Forum samochodowe
Polskie drogi - http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,7704205.html Nasuwaja mi sie dwa pytania: -co to musi byc za droga zeby tak sie stalo ? -pomysl... Forum samochodowe
Blokada Drogi... - > http://picasaweb.google.pl/lh/photo/TJCk_bjKb_11l7vrscefbg?authkey=Gv1sRgCM2VoJjxy7_oXg&feat=directlink ja to jestem ciekaw czy takie... Forum samochodowe
drogi, most - pod górkê - na poprawienie humoru :) http://ciachnij.pl/most inaczej ... Forum motocyklistów
a jednak drogi... - http://moto.onet.pl/1529099,4189,artykul.html w skrócie: jednak drogi a nie fotoradary zmniejszaj± liczbê wypadków có¿ za postêp! ;] ... Forum samochodowe



Statystyki forum
W±tków:
Postów:
Ostatnie dyskusje
Partnerzy
vBSkinworks