Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
> Dlatego uwa¿am ¿e drogi-drogami, ale po to cz³owiek ma mózg ¿eby siê
> dostosowaæ do otaczaj±cych go warunków. U nas niestety zawodnicy musz±
> nonstop udowadniaæ i¿ s± lepsi ni¿ ci poprzedzaj±cy.
zastanow sie - masz czlowieka ktory prowadzi mikroprzedsiebiorstwo. mijasz
takiego co ok. 10 samochodów.
osob fizycznych prowadzacych dzialalnosc gospodarcza jest ok 1,66mln.
samochodow ok 14,6mln.
czlowiek ten zarobi tyle ile wypracuje. czyli zalozmy bardzo ambitnie ze
pracuje 8h (co jest bzdura bo nie znam mikroprzedsiebiorcy ktory pracuje
mniej niz 10h). jedzie sobie do centrum warszawy na zlecenie zalozmy z
konstancina czy inszego okolicznego miasteczka. Dystans pokonalby normalnie
w ile - 30-40 minut? jadac zgodnie z przepisami. Z racji swiatel, korkow i
ogolnie tloku bedzie jechal 1h. Oczywiscie zalezy gdzie ale to szczegoly. do
niektorych miejsc dostanie sie po 1,5h.
zalozmy ze na jednej takiej trasie traci 0,5h w jedna i 0,5h w druga. Jedna
sprawa do zalatwienia a skonsumowala juz ponad 10% z jego dnia na sama
logistyke. To co robi taki czlowiek? cisnie but zeby jechac szybciej i
szybciej dojechac. oszczedzi z 15 minut tu i tam i juz ma zaoszczedzone
kilka %.
a ze ryzykuje? no coz... kto nic nie ryzykuje ten nic nie ma.
kazdy chce zarobic i utryzmac rodzine. przyklad mikroprzedsiebiorcy dalem
nie bez powodu. Wszyscy ktorych znam maja wieksze lub mniejsze problemy z
prowadzeniem firmy(kasa). kazdy dazy do jak najwiekszego przerobu zeby jak
najwiecej zarobic. Ta godzina to moze byc zarobek ktory pozwolic przekroczyc
prog kosztow stalych a jej brak moze byc kolejnym malym gwozdkiem do trumny.
jak bedzie lepsza siec drog - bedzie szybsza komunikacja a ta oznacza mniej
strat w korkach czy z powodu za malej sredniej predkosci.
jak myslisz ile zlotych zarobku wygeneruje pracownik stoj±cy godzine w
korku?
oni sa cisnieci przez wlascicieli i kierownikow. a zwykly szary kowalksi to
kto? pracownik. otoz jak jezdiz to musi pracowac - inaczej nie byloby go
stac na auto. kazdy swiadomy jest ze traci 10 a czasem 20% na dojazd do
pracy (np gojezdzajacy do warszawy z dalszych miast codziennie rano a wiem
doskonale ile ich jest przez remont drogi 724 w konstancinie). stara sie ta
strate zmniejszyc zeby moc odpoczac, pobyc z rodzina albo zarobic wiecej.
wiec nie pitol ze wychodzi to tylko i wylacznie z checi szpanowania i
rywalizacji.
niektorzy z pewnoscia - ale to mniejszosc. wiekszosc wynika niestety w
prostej linii z ekonomii.
Micha³ Gut
07-07-2011, 09:44
DoQ
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
W dniu 07-07-2011 11:38, Micha³ Gut pisze:
> a ze ryzykuje? no coz... kto nic nie ryzykuje ten nic nie ma.
> kazdy chce zarobic i utryzmac rodzine. przyklad mikroprzedsiebiorcy
> dalem nie bez powodu. Wszyscy ktorych znam maja wieksze lub mniejsze
> problemy z prowadzeniem firmy(kasa). kazdy dazy do jak najwiekszego
> przerobu zeby jak najwiecej zarobic. Ta godzina to moze byc zarobek
> ktory pozwolic przekroczyc prog kosztow stalych a jej brak moze byc
> kolejnym malym gwozdkiem do trumny.
[ciach]
> wiec nie pitol ze wychodzi to tylko i wylacznie z checi szpanowania i
> rywalizacji.
> niektorzy z pewnoscia - ale to mniejszosc. wiekszosc wynika niestety w
> prostej linii z ekonomii.
To logiczne i zrozumia³e. Jak kogo¶ rozwalisz to wyt³umaczysz rodzinie,
¿e za chlebem cisn±³e¶ bo na plazmê zmierasz. Na pewno to zrozumiej± i
jeszcze ci dorzuc± pare groszy.
Pozdrawiam
Pawe³
DoQ
07-07-2011, 09:54
Krzysiek Kielczewski
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
On 2011-07-07, DoQ <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ]> wrote:
> [ciach]
>> wiec nie pitol ze wychodzi to tylko i wylacznie z checi szpanowania i
>> rywalizacji.
>> niektorzy z pewnoscia - ale to mniejszosc. wiekszosc wynika niestety w
>> prostej linii z ekonomii.
>
> To logiczne i zrozumia³e. Jak kogo¶ rozwalisz to wyt³umaczysz rodzinie,
> ¿e za chlebem cisn±³e¶ bo na plazmê zmierasz. Na pewno to zrozumiej± i
> jeszcze ci dorzuc± pare groszy.
Nie potrzebnie ironizujesz, Micha³ dobrze wyja¶ni³ zjawisko. Kluczowe:
wyja¶ni³, a nie usprawiedliwi³.
Pozdrawiam,
Krzysiek Kie³czewski
Krzysiek Kielczewski
07-07-2011, 10:26
Maciek
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
Dnia Thu, 07 Jul 2011 11:54:33 +0200, Krzysiek Kielczewski napisa³(a):
> Nie potrzebnie ironizujesz, Micha³ dobrze wyja¶ni³ zjawisko. Kluczowe:
> wyja¶ni³, a nie usprawiedliwi³.
Wyjasnil i opisal cos, co jest powszechne. Stad blisko do wniosku, ze te
tlumy pedzacych na zlamanie karku uwazaja, ze presja ekonomiczna stanowi
usprawiedliwienie dla ryzykowania CUDZYM zyciem, zdrowiem i mieniem.
--
Maciek
Karkulowsia³ zwartusia³
Ratuwsianku Maciuwsio
Maciek
07-07-2011, 10:50
Krzysiek Kielczewski
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
On 2011-07-07, Maciek <[Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy widz± linki. ].pl> wrote:
>> Nie potrzebnie ironizujesz, Micha³ dobrze wyja¶ni³ zjawisko. Kluczowe:
>> wyja¶ni³, a nie usprawiedliwi³.
>
> Wyjasnil i opisal cos, co jest powszechne. Stad blisko do wniosku, ze te
> tlumy pedzacych na zlamanie karku uwazaja, ze presja ekonomiczna stanowi
> usprawiedliwienie dla ryzykowania CUDZYM zyciem, zdrowiem i mieniem.
To ju¿ jest wniosek innej osoby.
Krzysiek Kie³czewski
Krzysiek Kielczewski
07-07-2011, 14:42
Maciek
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
Dnia Thu, 07 Jul 2011 12:50:41 +0200, Krzysiek Kielczewski napisa³(a):
> To ju¿ jest wniosek innej osoby.
Wszystko jedno - podal, czym wedle wszelkiego prawdopodobienstwa
usprawiedliwiaja sie piraci drogowi...
--
Maciek
Karkulowsia³ zwartusia³
Ratuwsianku Maciuwsio
Maciek
07-07-2011, 10:27
DoQ
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
W dniu 07-07-2011 11:54, Krzysiek Kielczewski pisze:
> Nie potrzebnie ironizujesz, Micha³ dobrze wyja¶ni³ zjawisko. Kluczowe:
> wyja¶ni³, a nie usprawiedliwi³.
Wyja¶nienie typu ryzykowanie ¿ycia (szczególnie cudzego) dla pieniêdzy
jako¶ do mnie nie przemawia. Du¿a czê¶æ powa¿nych wypadków i
¶miertelnych potr±ceñ zdarza siê w³a¶nie w obrêbie miast i aglomeracji
miejskich - w³a¶nie tam gdzie je¼dzi siê do klientów. Du¿o samochodów
firmowych nawet nie wyje¿d¿a poza ten obrêb. W takich przypadkach
autosrada na nic siê nie zda.
Pozdrawiam
Pawe³
DoQ
07-07-2011, 10:44
Artur Ma¶l±g
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
W dniu 2011-07-07 12:27, DoQ pisze:
> W dniu 07-07-2011 11:54, Krzysiek Kielczewski pisze:
>
>> Nie potrzebnie ironizujesz, Micha³ dobrze wyja¶ni³ zjawisko. Kluczowe:
>> wyja¶ni³, a nie usprawiedliwi³.
>
> Wyja¶nienie typu ryzykowanie ¿ycia (szczególnie cudzego) dla pieniêdzy
> jako¶ do mnie nie przemawia. Du¿a czê¶æ powa¿nych wypadków i
> ¶miertelnych potr±ceñ zdarza siê w³a¶nie w obrêbie miast i aglomeracji
> miejskich - w³a¶nie tam gdzie je¼dzi siê do klientów. Du¿o samochodów
> firmowych nawet nie wyje¿d¿a poza ten obrêb. W takich przypadkach
> autosrada na nic siê nie zda.
Trafne spostrze¿enie. ~70% wypadków to teren zabudowany (w granicach
50% ofiar ¶miertelnych oraz 70% rannych). Oczywi¶cie, zaraz podnios±
siê g³osy, ¿e jakby by³o wiêcej autostrad itd. to by ludzie je¼dzili
grzeczniej i spokojniej - pewnie, szczególni ci dziduj±cy w wiêkszo¶ci
po zabudowanych. Zobaczymy jak bêd± wygl±da³y statystyki po oddaniu
do u¿ytku nowych dróg + obwodnic miejskich (np. w DC). Sytuacja siê
nied³ugo poprawi, jak w koñcu uruchomi± ten automatyczny system
pomiaru prêdko¶ci, wje¿d¿ania na czerwonym itd. Nawet bez obwodnic
Artur Ma¶l±g
07-07-2011, 11:03
DoQ
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
W dniu 07-07-2011 12:44, Artur Ma¶l±g pisze:
> Trafne spostrze¿enie. ~70% wypadków to teren zabudowany (w granicach
> 50% ofiar ¶miertelnych oraz 70% rannych). Oczywi¶cie, zaraz podnios±
> siê g³osy, ¿e jakby by³o wiêcej autostrad itd. to by ludzie je¼dzili
> grzeczniej i spokojniej - pewnie, szczególni ci dziduj±cy w wiêkszo¶ci
Oj tam, zawsze bêdzie jakie¶ ALE - pieczywo na pace stygnie, ¿ona rodzi,
¿elazko etc.
Pozdrawiam
Pawe³
DoQ
07-07-2011, 13:46
Micha³ Gut
Go¶æ
Re: Smutne staty - porownanie ofiar smiertelnych PL - DE
> siê g³osy, ¿e jakby by³o wiêcej autostrad itd. to by ludzie je¼dzili
> grzeczniej i spokojniej - pewnie, szczególni ci dziduj±cy w wiêkszo¶ci
beda jezdzili tak samo szybko a moze tyci wolniej bo nie beda nadrabiac
predkoscia 20 minut zatoru z jakiego dopiero co wyjechali.
wieksza przepustowosc drog przy tej samej sredniej predkosci da mniejsze
ekstrema. teraz masz 0kmph bo stoisz a za chwile 140kmph zeby nadrobic. a
zachowujac ta sama srednia predkosc mozesz jechac minima 40 na
ograniczeniach i powiedzmy 100 na wolnej drodze.
przeciez jak wyjezdzasz do pracy to ni ejedziesz non stop 120 tylko tam
gdzie "siê da" (celowo w "").