> Ale ten, który wypi³ i wsiada za kierownicê dzia³a z zamiarem ewentualnym.
Jakim ? Czy zarzymuj±c przechodnia po wypiciu piwa powinno siê go skazaæ na
do¿ywocie lub karê ¶mierci, bo zgodnie z t± logik± sprowadzi kataklizm dla
ludzko¶ci ?
> Podobnie jak cz³owiek, który drugiego ok³ada kijem bejsbolowym, ¿eby go
> nauczyæ rozumu.
Ale to jest ca³kiem inna rzecz. Tu mamy do czynienia z czynem zamierzonym i
spe³nionym.
W przypadku kierowcy po alkoholu nie mo¿na powiedzieæ, ¿e z ca³± pewno¶ci±
zabije.
> Nie mo¿na go nazwaæ morderc±, ale podejmuj±c swoje
> dzia³ania zgadza siê na ewentualny skutek w postaci zej¶cia ¶miertelnego
> drugiej osoby.
Nie wpadajmy w paranoje.
>> Przestêpc± siê jest za czyny, a nie za potencjalno¶æ tych czynów
)))
>
> Czy sugerujesz, ¿e nie nale¿y ¶cigaæ ludzi, którzy strzelaj± do
> przypadkowych przechodniów, je¿eli nie uda im siê nikogo trafiæ? Przecie¿
> nikomu nic z³ego nie zrobi³.
Ale strzelanie do przechodniów to s± ju¿ czyny - strzelanie z zamiarem
zastrzelenia.
Pijany nie wsiada z zamiarem zabicia.
Osobi¶cie uwa¿am za totaln± g³upotê stawiania znaku równo¶ci pomiêdzy
pijanym i zabójc±.
Nie ka¿dy wypity czy pijany kierowca zachowuje siê na drodze irracjonalnie.
Wiêcej mo¿na spotkaæ potencjalnych zabójców, którzy nie wypili ani grama
alkoholu, a s± potencjalnymi zabójcami, bo przekraczaj± dozwolon± prêdko¶æ,
nie przepuszczaj± pieszych na przej¶ciu, wymuszaj± pierwszeñstwo,
wyprzedzaj± na trzeciego, nie zachowuj± bezpiecznej odleg³o¶ci od
wyprzedzanych rowerzystów, nie stosuj± siê do znaków drogowych, sygnalizacji
oraz przepisów itp.
Dlatego te¿ ja jestem za normalnym traktowaniem osób po alkoholu, które
zachowuj± siê w sposób normalny i przepisowy na drodze. Natomiast srogo
karaæ osoby, które dopu¶ci³y siê z³amania przepisów ruchu drogowego, a
jeszcze wiêkszym karaniem osób, które pod wp³ywem alkoholu by³y sprawcami
kolizji lub wypadku.
Piszê to jako prawie ca³kowity abstynent i kierowca z zasadami "pi³em - nie
jadê".
Uwa¿am tak¿e, ¿e trzymanie siê zasady 0,2 promila jest totaln± bzdur±,
poniewa¿ bêd±c po tzw. wczorajszym (imieniny, wesele itp) mo¿na mieæ jeszcze
na drugi dzieñ we krwi dawkê o wiele wiêksz±, a jednocze¶nie mo¿na byæ w
pe³ni sprawnym za kierownic± i odpowiedzialnym.
Dlaczego by nie wprowadziæ np. noszenia specjalnych zegarków, które
rejestrowa³y by godziny smu oraz zasady, ze osobie, która nie przespa³a
minimum 10 godzin nie wolno prowadziæ samochodu ? Przecie¿ brak snu jest
jeszcze wiêksz± przyczyn± wypadków ni¿ alkohol, a jednak nikt nie nazywa
pracoholików potencjalnymi mordercami.
Jestem za tym, aby to ka¿dy kierowca decydowa³ czy jest w stanie prowadziæ
czy te¿ nie, ale kiedy siê zdecyduje na prowadzenie po spo¿yciu alkoholu
powinien ponosiæ zwiêkszon± odpowiedzialno¶æ za ³amanie przepisów oraz
spowodowanie wypadku.