P. pisze:
> Witam
> Czy tylko dla mnie wymiana ¿arówki w przednim reflektorze Citroena C4 to
> masakra? Dostêp i widoczno¶æ jest tak kiepska, ¿e chyba gorzej nie mo¿e byæ.
> Wymiana zajê³a mi jakie¶ 40 min i ¿eby cokolwiek zobaczyæ musia³em u¿yæ
> lusterka. A mo¿e b³±dzê i jest w tyym aucie jaki¶ dynks, kóry pozwala
> zrobiæto w 5 minut?
>
> pozdr.
> P.
>
eee - przesadzasz - nie jest tak tragicznie, co prawda za pierwszym
razem jest najciezej - ale kazdy nastepny to juz chwila.
(w poprzedniej xsarze musialem np. odpinac blok ABS by wsadzic reke, w
C4 poszlo bez zadnych dod. czynnosci. W Xsarz pamietam, ze najdluzej
wymienialem zarowke postojowa - prawie 2 godziny (ale mialem czas) !!!
Na szczescie wiecej tego robic nie musialem)
Koledzy w sluzbowym Mondeo odkrecili caly reflektor (jest troche roboty
z tym - ale widac mniej niz wymiana zarowki bez tej czynnosci

W salonie P308 - przy kupnie - sprzedawca od razu zaznaczyl, ze na
wymiane zarowki prosze do nas - bo samemu mozna wiecej sobie czasem
zaszkodzic (po czym sypnol jakas historyjka o kliencie, dla ktorego
skonczyla sie operacja kupnem nowego reflektora - pozrywane zaczepy).
Obecne reflektory sa wielgasne - zachodzace na maske, kabiny silnikow
wypchane i nie zawsze wymiana zarowki to przyslowiowa 'bulka z maslem'
--
pozdr
Adam (AL)
TG