On 17 Lip, 10:44, Olleo <ol...@tlen.pl> wrote:
> Zastanawialas sie kiedys dlaczego takie wyjezdzajace auta sa znacznie
> wiekszym problemem dla motocyklistow, niz kierowcow innych samochodow?
tak dokladnie to nie wiadomo

wyzsza predkosc motocykli pewnie tez, ale nie tylko
jakos ciezarowkom/TIRom raczej malo kto wyjezdza, w duzej czesci
zgodnie z zasada duzy moze wiecej

"olewa sie" motocyklistow,
rowerzestow...
jesli jade motocyklem z podobnymi predkosciami jak samochodem, to
jednak problemow jest wiecej... niektorym zapewne sie wydaje, ze
motocykl(rower) wszedzie sie zmiesci - np. wyprzedzajacych na
trzeciego troche sie zdaza...
(rowerem to juz przaktycznie przestalem jezdzic po ulicach w trosce o
swoje bezpieczenstwo)
> Przeciez nie przez gorsze hamulce motocykli (bo takie nie sa)...
to tez jest tylko czysta teoria
w testach publikowanych w "gazetkach" motocykle wypadaja zazwyczaj
lepiej niz samochody pod wzgledem drogi hamowania, ale wiadomo jak
taki test sie robi: idealny asfalt/beton, rozgrzane opony, zawodnik
jezdzacy cale zycie motocyklem, kilka prob w tym samym miejscu,
wybiera sie minimum

w realnym swiecie samochody maja ABS (bez ABSu na zablokowanych kolach
tez dosc skutecznie hamuja), wiec odruch kierowcy typu hamulec w
podloge jest dosc skuteczny (czasem jeszcze jest jakies ustrojstwo
wykrywajace hamowanie awaryjne i "dociskajace" hamulec)
w motocyklach zazwyczaj ABSu brak, zablokowanie przedniego kola na
dluzsza chwile zazwyczaj oznacza wywrotke, nauczenie sie hamowania to
spooooro czasu, a i tak awaryjne hamowanie na koleinach/piasku... to
loteria
WS