Witam,
nieca³e 2 miechy temu naby³em Yamahê FZS 600 Fazer, rocznik '01.
Motocykl sprowadzony prosto z deszczowego kraju, ale bezwypadkowy.
Po zakupie (jeszcze w marcu) zrobi³em nim nieca³e 400km i wszystko by³o
ok - silnik ci±gn±³ równo pod czerwone pole na ka¿dym biegu, rozbuja³em
go nawet raz do 2 z³otych. Nastêpnie wpad³em na genialny pomys³ oddania
go do serwisu na przegl±d pozakupowy, bo nigdy nie wiadomo co w trawie
piszczy. Wybra³em Motoristê (o której mam kilka gorzkich s³ów do
powiedzenia, ale to innym razem). Wymienili wszystkie p³yny,
wyregulowali zawory itd, ale przy synchro ga¼ników pojawi³ siê problem -
uda³o im siê ukrêciæ ¶rubê regulacji sk³adu mieszanki. Na nagwintowanie
i now± ¶rubê czeka³em ³±cznie miesi±c bez kilku dni.
Wczoraj wreszcie odebra³em moto, ale pojawi³ siê problem:
sprzêt siê d³awi przy wiêkszych prêdko¶ciach. Tak do ok. 120km/h
wszystko jest ok - na 1, 2, czasami te¿ na 3cim biegu doje¿d¿a do
czerwonego pola bez marudzenia. Na wy¿szych biegach zaczyna siê problem
- np przy przyspieszaniu na 4ce od 130km/h przy jakich¶ 8-9k obr moto
siê d³awi. Im wy¿szy bieg tym gorzej. Dochodzi do tego, ¿e na 6tce przy
160km/h i maksymalnie otwartej przepustnicy motocykl zwalnia!!! Co
gorsza nie jest to jednostajne d³awienie, tylko takie jakby szarpanie -
motocykl na krótk± chwile zamula, potem szarpie do przodu, zamula,
szarpie itd. Tak jakby traci³ na chwilê zap³on, albo jakby go zalewa³o.
Robi to na tyle gwa³townie, ¿e przy wy¿szych obrotach potrafi
cz³owiekiem po siodle do przodu i ty³u rzucaæ. Od 130km/h w górê
praktycznie nie da siê jechaæ, ciê¿ko jest nawet utrzymaæ przelotow±
prêdko¶æ.
Drugi problem to spalanie, które sprawdza³em w trzech niezale¿nych
przeja¿d¿kach, bo oczom nie wierzy³em. Przed oddaniem do serwisu pali³
standartowe 5-6 litrów. Po serwisie pali 12-13 litrów !! (Sprawdzone
naukowo - zalany pod korek stoj±c na centralce, rundka 75km, znowu
zalanie pod korek na centralce i wynik - podczas tej 75km rundki spali³
8,6 litra, a wcale nie jecha³em agresywnie)
Zawioz³em go dzi¶ z powrotem do serwisu, posiedzieli nad nim pó³ dnia,
przejecha³y siê 3 osoby i stwierdzili ¿e nie widz± problemu - ga¼niki
wyregulowane, na wolnych obrotach chodzi jak marzenie, przy
przegazówkach nie widaæ tego zamulania, kto¶ nim ponoæ siê nawet do
170km/h rozpêdzi³ i ponoæ wszystko by³o ok.
Zanim do nich pojadê z mord± i prawnikiem chcia³bym was spytaæ, o
Bogowie internetu

- kto¶ siê z czym¶ takim spotka³? Dodam, ¿e nie
je¿d¿e na ssaniu, nie wciskam pod¶wiadomie hamulca, sprzêg³a ani innych
takich, nie mam te¿ na wpó³ otwartego spadochronu w plecaku ani kotwicy
przy kole.
Pozdrawiam i z góry dziêki za pomoc.... Kur** wstawi³em sprawne moto do
serwisu, a 1,5 miesi±ca i 1000z³ pó¼niej dosta³em z³oma który nie je¼dzi
i pali tyle co ciê¿arówka...