"przyjechalo" auto do warsztatu
wczoraj przywlekli rzeczone.
na krawacie. nie pali, iskra, jest paliwo jest. Po pol dnia okazalo sie,
ze paliwo, ktore mi siknelo na reke z listwy dziwnym trafem nie wysycha
(silnik benzyniak).
Wymiana paliwa na moje "zelazne rezerwy": silnik igla.
Mina goscia jak mu powiedzialem, ze jego 40 ltr. ktore spuscilem z baku
moge (nie musze, mam ok 200ltr roznych "probek") odkupic po 1 zl za litr
do mycia roznych rzeczy: bezcenna.
Stacja: na 100% olsztyn tzw "cpn", nic wiecej nie wiem. Jesli komus auto
po wizycie na tankszteli nie pojedzie wolac policje, pih, etc. Nawet nie
powiem czym to smierdzi, troszke benzyna, a poza tym blizej nieznane mi
zapachy.
--
Pozdrawiam
MarcinJM
____________________________
gg: 978510, Skype: marcin.jm
|