Tomasz Motyliński napisał(a):
> Dziś przed maskę zza krzaków ma drogę krajową wyjechało mi dziecko na
> quadzie. Mój reflex został przetestowany i egzamin zdałem, jednak nasuwa
> się kilka pytań:
Jaki egzamin zdałeś? Ten na refleks?
> 1. Kto jest tak ograniczony, że dziecku kupuje na komunie quada?
??? Jaki widzisz w tym problem? Mój syn w wieku przedkomunijnym
to zdrowo kartem zapierniczał...
> 2. Kto jest takim debilem, aby jak już kupi tego quada nie pilnować dziecka?
Taaa, jasne, upilnować. Jedyną metodą na dobre wychowanie dziecka
to wpajanie mu od małego pewnych zasad, a nie sztuczne blokowanie
pewnych możliwości. Jak mądry to sobie poradzi. Mój serdeczny kolega
z podstawówki dostał dla przykładu motorower Wierchowina

Ojciec mu zabronił jazdy przed 10 urodzinami. Mam wrażenie, że
te zdrowo ponad 30 lat temu to chyba jakoś tak było z prawną
możliwością jazdy czymś takim. Mi nie kupili w ogóle (znaczy się
jednośladu - bo to niebezpieczne!!!), więc poradziliśmy sobie
wszyscy po kolei. Ja spuściłem rodzicielowi benzynę z samochodu
oraz podwędziłem trochę oleju silnikowego, kolega z większą
podbudową techniczną (rodziciel - taksówkarz) zrobił mieszankę
itd. Finalnie Wierchowina została przez nas zarżnięta przez
godzinę/dwie zimową porą (poszła ośka od napędu łancucha

).
Tak panie - mieli szansę nas upilnować

Z całą pewnością

Sprawa wyszła (nie do końca) dopiero przy urodzinach kolegi,
kiedy się okazało, że napędu brak
> ps. skąd wiem, że na komunię? Bo zabrałem dzieciakowi kluczyki i wezwałem
> policjÄ™.
To akurat w kontekście wtargnięcia na drogę krajową jak najbardziej
właściwe, ale cała reszta?
--
Jutro to dziś tyle, że jutro...