Re: Niebezpieczne zdarzenie - gdzie zgłaszacie?
W dniu 2012-03-05 14:31, Maciej M. pisze:
> On 2012-03-05 12:45, Chris wrote:
>>
>> Oleją ..... mnie gostek przytarł i nie chciał się zatrzymać, przez
>> telefon w czesie jazdy zgłosiłem gdzie jedzie bo jechałem za nim ale mi
>> zwiał (1km od komendy) i olali to, gostek uciekł a policja jak to
>> policja umoĹĽenie po 30 dniach z powodu braku czegoĹ› tam ....
>>
> Jak zgłosisz na posterunku, to nie oleją. Jak zadzwonisz, to zanotują i
> będą mieć w d....
Jak zadzwonisz i zgłosisz sprawę konkretną to nie tylko zanotują, ale
nie oleją i nawet przyjadą. A gdyby się okazało, że nie chcą
przyjechać, to nic nie stoi na przeszkodzie, by poinformować o tym
przełożonych - ba, wystarczy o tym wspomnieć w przypadku "niechęci".
> Ja kiedyś zgłosiłem osobiście na komendzie - efekt sąd grodzki i mandat,
> przyjęty przez właściciela.
>
> Stawiać się drugi raz nie musiałem.
Zgłoszenie telefoniczne wieczorem raz - patrol przyjechał, ale straty
były średnio widoczne i wyglądało, że sprawy nie będzie. Rano się
okazało, że jednak nie jest tak malinowo - tutaj już była wizyta
na posterunku, dokumentacja itd. Sprawca uciekł, ale chyba nie było
to dla niego najlepszym rozwiÄ…zaniem...
|