On 25 Cze, 09:19, "mazdah" <gpz...@o2.pl> wrote:
> Uzytkownik "rev" <revang...@gmail.com> napisal w wiadomoscinews:4735c728-378a-420e-9860-f798505850b4@c65g2000hsa.googlegroups.com...
>
> >Gdzie sie nie zadzwoni
> >to sie slyszy przerozne historie na temat roznych wad motocykla 
>
> To bys chcial zadzwonic i uslyszec, ze wszystko jest super, stan idealny,
> pierwszy wlasciciel, niekatowany, nie wymaga wkladu finansowego i ze jest
> zajebiscie?
> Ja nie mam problemow z wymienieniem wszystkich wad motocykla, ktory
> sprzedaje. Pewnie dlatego bujam sie z nim od dluzszego czasu i cos nie mana
> niego chetnych 
> Pewnie jakbym nie napisal nic, to ktos by przyjechal i kupil :/
>
> Zdrawiam
> M
Zle mnie zrozumiales

Chcialbym wlasnie uslyszec PRAWDZIWA historie
motocykla, a nie ze:
-moto upadlo mi podczas tranportu na bok
-moto upadlo mi na parkingu
-moto zsunelo mi sie z lawety
-moto jest bezwypadkowe, a te rysy to juz tak byly
itp. itd.
Chodzi o szczera wypowiedz. Nooo, ale jesli ktos sprowadza trupy i je
reanimuje to przeciez nie powie:
"Ooooo chlopie, to moto mialo takiego dzwona, ze ledwo udalo mi sie
rame pospawac i polakierowac tak zeby nie bylo widac. Jak bys zobaczyl
to moto po wypadku to bys sam nie uwierzyl, ze motocykl moze sie
zlozyc w takiego zawijasa"
We wszystkim idzie o moralnosc, sumienie i na ktorym miejscu w naszych
zyciowych priorytetach stoi pieniadz. Czyz nie?