Spider A.J. wrote:
> Wiem jakie sa obciazenia podatkowo-ubezpieczeniowe firmy
> i pracownika.
> I nadal nie widze uzasadnienia dla takich cen.
> Ale czy ja komus bronie? Jak chcesz mozesz kupowac chinskie badziewie
> za cene 500+ PLN
[---]
Che, Ogonek to akurat jezdzi w Shoei za 1500+ pln, poprzednio tez Shoei i
poprzednio tez Shoei, wiec z ta uwaga o chinskim badziewiu to akurat zle
trafiles

A w kwestii cen: wyciagasz wnioski na podstawie jednego
przykladu. U nas nie zawsze jest drozej i gorzej. Np. ceny kaskow Shoei sa
ustalane na tym samym poziomie dla calej Europy (z wyjatkiem UK i Wloch),
ceny np. HELD'a sa takie same u faszystow i w PL, podobnie jest z
Arlen-Ness'em czy Berikiem. Czym innym sa zapewne wyprzedaze (wspominalem
chyba o rozmiarach rynku w poprzednim poscie?), ale wyprzedaze sa jak to
wyprzedaze: mozna kupic taniej, ale: rozmiary XS i 2XL, dostepne kolory to
tylko zielony i zolty bo takie zostaly, najczesciej (jak w Louis, HG czy
Polo) towary z wyprzedazy nie sa objete gwarancja, itp. Pomimo oczywistych
roznic, w Polsce rynek tez zaczyna sie zmieniac, np. Arlen-Ness i Berik
regularnie co roku robi wyprzedaze kombinezonow w okresie
pazdziernik-grudzien i mozna je kupic u nas na miejscu czesto taniej niz w
niemcowni. Jesli chodzi o jakosc obslugi, to nie wydaje mi sie, zeby to bylo
az tak zalezne od kraju, raczej to sprawa konkretnego salonu/sklepu czy tez
samego sprzedawcy. Ja osobiscie w niemczech spotkalem sie rowniez z
niekompetencja w sklepach i totalnym olewnictwem klienta, jak tez z super
obsluga i smiem twierdzic ze u nas jest podobnie.
--
Pzdr,
Tadek / Motostore.