> stoj±cy w korku - postój wynikaj±cy z warunków ruchu drogowego. jako¶
> tak to brzmi.
> ka¿dy manewr wymaga zachowania ostro¿no¶ci. przepisy nale¿y interpretowaæ
> jako ca³o¶æ a nie pojedyncze paragrafy. bêd±c wyprzedzanym nie wolno Ci
> przyspieszaæ. bêd±c omijanym w postoju wynikaj±cego z warunków ruchu
> drogowego, powiniene¶ upewniæ sie, ze ruszaj±c nie stwarzasz zagrozenia.
nalezalo sie tego spodziewac, jak tylko znalazla sie sytuacja trudna do
zinterpretowania i wykazujaca absurdalnosc reprezentowanej przez niektorych
tutaj filozofii, I posypaly sie pomysly w stylu " ja ruszam szybciej niz
inni", lub "masz kompleksy bo cie w korku wyprzedzilem" lub ze ja
personalnie mam ustapic i inne malo meytoryczne uwagi.
Wniski wyciagnolem wbrew pozoro i licze ze wy tez to zrobicie:
1. motocyklisci korzystaja z faktu, ze nikt ich nie sciga za nie
sygnalizowanie zamiaru wykonania manewru (podczas slalomu po kresce) ani za
wyprzedzanie z prawej strony na dwoch pasach w terenie zabudowanym (w
przypadku pojazdow bedacych w ruchu wyprzedzanie rozni sie od omijania nawet
o 1 km/h) - podobnie jak nikt nie sciga kretynow zostajacych na
skrzyzowaniach - ale to zupelnie inna bajka
2. motocyklisci korzystaja z luki w PORD gdyz nie jest zdefinowane tam, ile
pojazdow moze sie znalezc jednoczesnie na jednym pasie ruchu.
Ale miejcie swiadomosc, ze jest dobrze poki jest dobrze. Kiedys w wawie na
torunskiej stal fajny znak: ograniczenie do 40 i info pod spodem uwaga prace
gornicze, mozliwe tapniecie jezdni. Mozna z tego wywnioskowac, ze gdyby ktos
jechal 60 a jednia by sie pod nim zapadla, to bylaby jego wina

i nie
jestem przekonany czy to nie o to chodzilo - rozwiazanie w stylu postawienia
znaku mowiacego o koleinach zamiast ich naprawienia.
Tak wiec uwazajcie wyprzedzajac toczace sie jeszcze pojazdy w korku, bo w
ramach swojego pasa lubia sie rozgladac na boki a moto jadace zbyt szybko
jest slabo widocze - i trudno bedzie Wam udowodnic, ze jechaliscie
przepisowo. A i luke w prawie w koncu ktos zlikwiduje.
Dodam raz jeszcze to co wczesniej: jak stoje w korku, nie mam problemow (jak
mi sie tu zarzuca) ze moto mnie wymija, bo on faktycznie poleci i po
temacie - nie dodtyczy to skoterowcow o czym tez pisalem.
Jak sie tocze nie zachowuje szczegolnej ostroznosci, bo jadac po
wyznaczonym pasie ruchu nie wykonuje zadnych manewrow tylko jade mozliwie z
prawej strony - i tu apel o czujnosc i maksymalnie niska predkosc, widzialem
nawet sytuacje kiedy moto trabilo zeby auto zrobilo mu miejsce.
A wiec zrozumienia na drodze i wzajemnego szacunku wszystkim zycze.