Janusz A. Urbanowicz pisze:
> Qlfon <rav@life.pl> writes:
>
>
>> nikt nie che ruszyc tego problemu... A w tym roku planuja 1500 nowych
>> fotoradarow w tym jakas ilosc takich robiacych fotki takze od tylu.
>> Jedz, plac i placz...
>
> A nie wystarczy nie przeginaæ z pa³owaniem?
Akurat motocyklem jezdzilem zwykle wolniej niz jezdze samochodem

Ale
masz racje, mozna nie przeginac, tylko dojdzie niedlugo do tego ze
bedziesz musial cala trase, np. Rzeszow - Gdansk jechac zgodnie z
ograniczeniami. Nawet nie chce myslec o czasie takiej podrozy. Do tego
dochodzi fakt, iz fotoradary (te o ktorych wiadomo gdzie sa) powoduja
"falowanie" ruchu drogowego: jedzie sie szybciej od jednego do drugiego,
hamuje przed a z po minieciu - znow w palnik. Przy ich wiekszym
zageszczeniu tylko czekam na informacje o najechaniach na tyl pojazdu
hamujacego przed kamera. Czekam na statystyki, ktore pokaza efektywnosc
wprowadzenia fotoradarow: np. " w latach x-y postawilismy XYZ
fotoradarow co spowodowalo SPADEK liczby zdarzen drogowych i
smiertelnosc na 1000 wypadkow o tyle i tyle %. Wtedy uwierze ze to ma
sens. Sarkozy wprowadzil ostre kontrole we Francji i nie ma juz latwo.
Na nieszczescie dla tych Francuzow co to lubia szybciej - ma wyniki i
mimo ze to b. niepopularny ruch z jego strony nikt mu nie moze niczego
w tym zakresie zarzucic. A u nas jak jest? Mialo byc lepiej a jest jak
zwykle z tym ze do budzetu trafia coraz wiecej...
--
Qlfon, Kraków