U¿ytkownik "Marcin N" <marcin5_usun@wykasuj_onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
grup dyskusyjnych:i0lde7$54c$1@news.onet.pl...
> Zdarzy³o mi siê ostatnio moim Fazerem przejechaæ po kilku polnych drogach
> z do¶æ g³êbokim piachem - tak z 5 cm "miêkko¶ci".
Mi sie zdarza za kazdym razem jak chce wyjechac gdziekolwiek - mam ze 400m
do asfaltu wlasnie przez polna droge. Jak popada to mam bloto, normalnie
jest bez problemu, a tak jak teraz (susza) to mam pare cm piachu. Kiedys po
deszczu wyjechalem i podparlem sie noga - zapadlem sie po kostke w blocie.
Przerabane, bo nie idzie nogi wyciagnac, a maszyna ujezdza na blotku w bok.
> Ostatnio do¶wiadczony kolega, który tak± ³achê bra³ "na szybko" -
> wyl±dowa³ obok motocykla.
To cos musial zle zrobic. Ja tak robie i zawsze jest git. Jakby ktos mial
watpliwosci to fazer (FZS) 600 na michalach pilot roadach - zatem tez
maszyna nie przeznaczona do jazdy po terenie i opony bynajmniej nie
dualowe
> Macie jakie¶ sposoby na takie miejsca?
Ogolnie sa w sumie 2 szkoly - powoli i zajebiscie szybko

Ja jade szybko
tam gdzie wiem, ze spokojnie do zakretu dam rade, a w obcych miejscach jade
powoli.
Tobie polece trenowanie - ja sie uczylem jezdzic na polnych drogach i innych
wertepach. Miejscowke na ostre zapierniczanie mialem na nieczynnych
miejscach na piaskowni. Polece Ci potrenowac jakims lzejszym moto (moze byc
i WSK, albo MZ) na oponach typu metzeler me 77 - czyli nie nadajacych sie
ani na asfalt ani w teren.
Jak juz wyczujesz zachowanie maszyny i to co powinienes robic w zaleznosci
od piachu to potem i fazerek bedzie posluszny.
A tak BTW zapytam - po co zasuwales w piach fazerem?
--
pzdr:
Ivam