a ja wam powiem jedno..3 dni pada³o, dzisiaj przez moment w miare
³adnie-to idê poje¼dziæ.. szybki przelot przez miasto za miastem las-
trochê bardziej mokro. no to pierwszy zakrêt przymierzam siê, jadê
trochê za szybko ¿eby go wzi±æ no to hamulec przedni i lekko ty³...
(oponki ju¿ s³abe) zblokowa³o mi siê ko³o- nie wiem które to
odpuszczam hamulec i :
1. wylatuje z moto na prawe ramie robi±c 1 fiko³ka lub 2 i wstaj±c na
nogi. G³ow± nie dotkn±³em nawet asfaltu
2. krzycze kuuurwa -okoliczna zwierzyna ucieka
3. moto w rowie
4.wyci±gam go z kumplami.
5.straty motocykl: pêgniêta lewa owiewka, przytarty ty³, lekko wgiêta
klamka sprzêg³a,urwany kierunek straty ja: boli lekko kolano.
Na szczêscie zaraz by³ rów i przez moment motocykl tar³ po asfalciea
potem ju¿ tylko po miêkkiej wilgotnej ziemi
ps zakrêt w lewo.
Mówicie ¿e ¿eby staæ siê prawdziwym motocyklist± trzeba mieæ ta
pierwsz± glebê.. to czemu czujê siê jak ostatnia ciota po high
side ?