![]() |
Przednie amortyzatory w Hornecie
Czesc,
Przyjechalem sobie z UK do Poslki na moim kochanym Hornetku i wszystko wporzadku az tu nagle 10 km przed domem w Polsce na dziurawej drodze, zaczely dawac o sobie znac jakims takim dobijaniem albo bardzo twarda praca przednie amorki. Z ocznych ogledzin nie wynika zeby olej wylecial albo uszczelki byly nie szczelne. Obawiam sie ze cos moglo pojsc w amorku w srodku ? na jednej z dziur. Teraz wydaje sie kierownica zapadnieta razem z lagami w amorki ale to chyba tylko takie wrazenie, w kazdym razie chyba "dobija" albo lagodne rzeczy typu kostka brukowa ladnie wygladza, a np. jakies nagle nierownosci uwypukla. Co moglo pojsc ? Mam kolege co chcial kupic motocykl a tu taki klops przed zalkupem. Chce to zrobic na wlasny koszt zanim kupi zeby wiedzieal co i jak, ale chce sie zorientowac co to moze byc i ile bedzie kosztowac naprawa mniej wiecej. Macie pomysly ? Bo cos tam jest w amorze oprocz lagi oleju i tej obudowy ? Cos kiedys mi sie obilo o uszy ze sa jakies panewki amorze (?) moze to ode poszly ... nie mam pojecia. Nie mialem sily juz dzis tego oadac dokladnie - dopiero wrocilem z 20h jazdy :-D - ale jak odpoczne to postaram sie doszukac dodatkowych informacji - poki co nie stwierdzilem na 1 rzut oka . Ma ktos pojecie co moze byc ? Pozdr. E. |
Re: Przednie amortyzatory w Hornecie
<> wrote in message news:... > Przyjechalem sobie z UK do Poslki na moim kochanym Hornetku i wszystko > wporzadku az tu nagle 10 km przed domem w Polsce na dziurawej drodze, > zaczely dawac o sobie znac jakims takim dobijaniem albo bardzo twarda > praca przednie amorki. Z ocznych ogledzin nie wynika zeby olej > wylecial albo uszczelki byly nie szczelne. Obawiam sie ze cos moglo > pojsc w amorku w srodku ? na jednej z dziur. Teraz wydaje sie > kierownica zapadnieta razem z lagami w amorki ale to chyba tylko takie > wrazenie, w kazdym razie chyba "dobija" albo lagodne rzeczy typu > kostka brukowa ladnie wygladza, a np. jakies nagle nierownosci > uwypukla. ja mysle ze nic moglo nie pojsc po prostu wczesniej jezdziles po lepszej jakosc drogach gdzie zawieszenie sie nie odzywa i nie ma za duzo do roboty. polskie drogi sa mordercze dla zawieszen a nagle to mogl puscic uszczelniacz, ale nie piszesz nic ze olej sie leje. osobiscie nie slyszalem zeby sprezyna pekla w widelcu. pojezdzisz troche i przywykniesz do polskiej rzeczywiscosc pozdrawiam |
Re: Przednie amortyzatory w Hornecie
> ja mysle ze nic moglo nie pojsc
> po prostu wczesniej jezdziles po lepszej jakosc drogach gdzie zawieszenie > sie nie odzywa i nie ma za duzo do roboty. > polskie drogi sa mordercze dla zawieszen > a nagle to mogl puscic uszczelniacz, ale nie piszesz nic ze olej sie leje. > osobiscie nie slyszalem zeby sprezyna pekla w widelcu. > pojezdzisz troche i przywykniesz do polskiej rzeczywiscosc Czesc, okazalo sie ze naprawde wszystko OK. Tylko moja kondycja po 20h jazdy (nie polecam) + polskie dziury spowodowaly ze myslalem ze cos nie tak z zawieszeniem. Na drugi dzien poszedlem sprawdzic i wszystko gra i okazalo sie ze OK. A co najsmieszniejsze zadzwonilem do kupca iopowiedzialem mu ze cos poszlo a dopiero potem poszedlem sprawdzic. I musialem sie tlumaczyc potem :D. No ale najwazniejsze ze wszystko OK. A Hornet sprzedany ;- ((((.. az nie moge uwierzyc. Pozdrawiam. E. PS. Trzeba sie rozgladac powoli za czyms nowym, moze tez hornet 600... kochaniutki motorek. Pozdr. E. |