![]() |
Re: pytanko co do rejestracji
S³awomir Mateuszczyk <> wrote:
>Jacot wrote: >> Ale klopoty moga byc, sam zes sobie >> nawarzyl, bo trza bylo normalnie, z ostatnia umowa. > >Pewnie nikt by nie wnika³ w wiek sprzedaj±cego. Sprzedajacy byl juz pelnoletni, jak wynikaloby z pierwszego postu;) -- Pozdrowionka Jacot M10 |
Re: pytanko co do rejestracji
to ¼le napisa³em nie by³ czyli kupi³ niepe³noletni i sprzeda³
niepe³noletni |
Re: pytanko co do rejestracji
> to ¼le napisa³em nie by³ czyli kupi³ niepe³noletni i sprzeda³
> niepe³noletni Ja mialem taki numer z samochodem. Polazlem z umowa do urzedu, umowa byla na goscia z dowodu rejestracyjnego i na mnie, a miedzy nami byl jeszcze jakis malolat, ktorego ten gosc juz zglosil w swojej komunikacji. Musialem odkrecac w sposob nastepujacy: pojechac do gnojka, wydebic od niego umowe ktora mial z tym wlascicielem z dowodu, spisac z mlodocianym umowe na sprzedaz mnie tego auta, w jego imieniu zaplacic skarbowy, bo szczyl nie mial kasy (mlodziak nie mial dowodu ale mial paszport, ale numer moze byc wyssany z palca, bo komunikacja sprawdzajac dane sprawdza tylko imie, nazwisko i adres sprzedajacego) a przypadku skarbowego to po prostu wyslalem kase na konto i zalaczylem kwit z poczty dla komunikacji, w zadne pcc sie nie bawilem, bo to niby robil ten chlopaczek, wiec niech ona sie tlumaczy jakby co. Stracilem dodakowo jakies 50 zl (skarbowy), no i droga przez cala PL (dobrze ze po drodze do rodzinki mialem, wiec nie musialem specjalnie jechac), oprocz tego 2 tygodnie czasu (o tyle przedluzono mi miekki dowod na zalatwienie tego) no i nerwy... scbr suomizygzak malego crossa kupie () -- Wys³ano z serwisu OnetNiusy: |
Re: pytanko co do rejestracji
no to luz jak tylko taka akcjia bo kontakt z pierwszym w³a¶cicielem
mam bdb,a szczyl mieszka blisko mnie 30min drogi ,oka¿e w nas tyg dam znaæ napewno |
Re: pytanko co do rejestracji
> no to luz jak tylko taka akcjia bo kontakt z pierwszym w³a¶cicielem
> mam bdb,a szczyl mieszka blisko mnie 30min drogi ,oka¿e w nas tyg dam > znaæ napewno no w opisaniu sytuacji ograniczylem sie do faktow istotnych, pominalem takie drobiazgi jak to, ze adres wlasciciela w dowodzie rejestracyjnym okazal sie wirtualny, bo mial numer domu 17, a ulica konczyla sie na 5 i nigdy nie bylo wiecej, oraz to , ze ledwo zdazylem dopasc tego mlodzienca, bo jak juz konczylem z nim papierki to weszli panowie polucjanci i zabrali go ze soba... kurde, nigdy wiecej takich jazd... scbr suomizygzak crossa kupie -- Wys³ano z serwisu OnetNiusy: |