![]() |
mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
dzis w radiu jedynce uslyszalem rano ze w 2010 roku zginelo na drogach
mniej niz 4 tys. ludzi czyli w zasadzie najmniej od 20 lat bodajze. CZy to prawda czy znow tuskopropagandasukcesu? ma moze ktos wiarygodne dane? aron busowy baron |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
Aron pisze:
> dzis w radiu jedynce uslyszalem rano ze w 2010 roku zginelo na drogach > mniej niz 4 tys. ludzi czyli w zasadzie najmniej od 20 lat bodajze. > CZy to prawda czy znow tuskopropagandasukcesu? ma moze ktos wiarygodne > dane? > Bardzo możliwe, że zginęło poniżej 4000 osób, wszakże od kilku lat liczba zabitych spada. Szukaj tutaj Ale dopiero dziś policjanci po końcu 2010 przyszli do pracy ;-) więc na dniach powinny sie pokazać dane za 2010 r. a na końcu strony raport wieloletni. Seco |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
On 3 Sty, 15:02, Bartosz 'Seco' Suchecki <.pl>
wrote: > Ale dopiero dzi¶ policjanci po koñcu 2010 przyszli do pracy ;-) wiêc na > dniach powinny sie pokazaæ dane za 2010 r. a na koñcu strony raport > wieloletni. Na podstronie ze statystykami miesiecznymi pisza o 3713 zabitych w okresie styczen-listopad. Biorac pod uwage raczej niesprzyjajacy zbyt agresywnej jezdzie grudzien, wynik w okolicy 4000 jest bardzo prawdopodbny. -- pzdr Alex |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
On Mon, 03 Jan 2011 15:02:11 +0100, Bartosz 'Seco' Suchecki wrote:
>Aron pisze: >> dzis w radiu jedynce uslyszalem rano ze w 2010 roku zginelo na drogach >> mniej niz 4 tys. ludzi czyli w zasadzie najmniej od 20 lat bodajze. >> CZy to prawda czy znow tuskopropagandasukcesu? ma moze ktos wiarygodne >> dane? >Bardzo mo¿liwe, ¿e zginê³o poni¿ej 4000 osób, wszak¿e od kilku lat >liczba zabitych spada. >Szukaj tutaj > >Ale dopiero dzi¶ policjanci po koñcu 2010 przyszli do pracy ;-) wiêc na >dniach powinny sie pokazaæ dane za 2010 r. a na koñcu strony raport >wieloletni. W dodatku jakos tak zawsze jest ze miesieczne raporty biezace okazuja sie nizsze niz w zestawieniu rocznym. Czy im w szpitalach umieraja po dlugiej chorobie, czy czekaja na cos z wpisaniem do bazy - oficjalny raport bedzie gdzies w maju. Bardzo mozliwe ze w tym roku bedzie okolo 4000 - taki trend wieloletni, w dodatku dwie zimy byla prawdziwe. J. |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
J.F. pisze:
> On Mon, 03 Jan 2011 15:02:11 +0100, Bartosz 'Seco' Suchecki wrote: >> Aron pisze: >>> dzis w radiu jedynce uslyszalem rano ze w 2010 roku zginelo na drogach >>> mniej niz 4 tys. ludzi czyli w zasadzie najmniej od 20 lat bodajze. >>> CZy to prawda czy znow tuskopropagandasukcesu? ma moze ktos wiarygodne >>> dane? >> Bardzo mo¿liwe, ¿e zginê³o poni¿ej 4000 osób, wszak¿e od kilku lat >> liczba zabitych spada. >> Szukaj tutaj >> >> Ale dopiero dzi¶ policjanci po koñcu 2010 przyszli do pracy ;-) wiêc na >> dniach powinny sie pokazaæ dane za 2010 r. a na koñcu strony raport >> wieloletni. > > W dodatku jakos tak zawsze jest ze miesieczne raporty biezace okazuja > sie nizsze niz w zestawieniu rocznym. Czy im w szpitalach umieraja po > dlugiej chorobie, czy czekaja na cos z wpisaniem do bazy - oficjalny > raport bedzie gdzies w maju. > > Bardzo mozliwe ze w tym roku bedzie okolo 4000 - taki trend > wieloletni, w dodatku dwie zimy byla prawdziwe. > > Tylko zastanawia mnie dlaczego spada liczba wypadków? ¦wiat³a ;-) czy pierdolec fotoradarowy? Bo liczba autostrad czy jako¶æ dróg niekoniecznie siê zmienia na plus du¿± skalê. Seco |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
paradoksalnie moze byc tak ze im wiecej samochodow tym mniej ofiar
smiertelnych, bo jezeli wiecej ludzi ma samochod to jednoczesnie mniej sie szwenda po ciemnicy po wiejskich drogach aron |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
> Tylko zastanawia mnie dlaczego spada liczba wypadków? ¦wiat³a ;-) czy > pierdolec fotoradarowy? > > Bo liczba autostrad czy jako¶æ dróg niekoniecznie siê zmienia na plus > du¿± skalê. A jednak sie zmienia, plus chyba wymiana samochodow na nowsze - czyli bezpieczniejsze. |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
W dniu 2011-01-03 15:28, omega_fan pisze:
> >> Tylko zastanawia mnie dlaczego spada liczba wypadków? ¦wiat³a ;-) czy >> pierdolec fotoradarowy? >> >> Bo liczba autostrad czy jako¶æ dróg niekoniecznie siê zmienia na plus >> du¿± skalê. > > A jednak sie zmienia, plus chyba wymiana samochodow na nowsze - czyli > bezpieczniejsze. A mo¿e statystycznie mniejsza prêdko¶æ ¶rednia (wiêcej samochodów, korków, wiêcej remontów itp.) to i skutki zderzenia z mniejsz± prêdko¶ci± mog± byæ statystycznie mniejsze. A. |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
On Mon, 03 Jan 2011 15:21:51 +0100, Bartosz 'Seco' Suchecki wrote:
>Tylko zastanawia mnie dlaczego spada liczba wypadków? ¦wiat³a ;-) czy >pierdolec fotoradarowy? Swiatla nie. tu masz wykres za maj-wrzesien http://jfox.republika.pl/moto/wypadki-swiatla.gif Wypadki i ranni podzielone przez 10. Decyzja z roku 2007 kosztowala nas kilkaset ofiar, jesli wierzyc trendowi. >Bo liczba autostrad czy jako¶æ dróg niekoniecznie siê zmienia na plus >du¿± skalê. Stopniowo ich jednak przybywa, przez co ubywa ruchu na innych drogach. Jesli chodzi o reszte kraju: -coraz wiekszy ruch i coraz wolniej sie jedzie :-( -znikly utrudnienia celne, przyszly gimbusy - i juz sie nie spotyka po nocy pieszych na drogach krajowych i wojewodzkich. -przybylo troche obwodnic -fotoradarowy pierdolec na gierkowce musze pochwalic - stoja na skrzyzowaniach, wymuszaja te 70-85, jest bezpieczniej. Co prawda bardziej bym pochwalil przebudowe skrzyzowan -przebudowano troche miejsc, szwedzi twierdza ze ronda bezpieczniejsze -takich pomyslow nie popieram, ale jak sie szeroka dwupasowa droge zamieni na dwa waskie pasy z barierkami - to znow wypadkow ubedzie. Ale w takiej Austrii - przez 20 lat wypadkow im spadlo o polowe, w miare systematycznie .. czyzby jednak wspolczesne samochody sporo bezpieczniejsze byly ? Opony, hamulce, ABS, ESP ? Oni chyba jeszcze nie lubili jezdzic w pasach - moze juz lubia. J. |
Re: mniej niz 4000 zabitych w 2010 roku?
> Tylko zastanawia mnie dlaczego spada liczba wypadków? ¦wiat³a ;-) czy
> pierdolec fotoradarowy? > > Bo liczba autostrad czy jako¶æ dróg niekoniecznie siê zmienia na plus du¿± > skalê. Wymiana samochodów na nowe, bezpieczniejsze. Teraz prawie ka¿dy ma ABS. Prawie wszyscy korzystaj± z opon zimowych. No i jeszcze jedno: w latach '90 mieli¶my pewn± fazê - tzw. "leczenie malucha". Wcze¶niej wszyscy mieli Maluchy. Prêdko¶æ maksymalna 120km/h z wiatrem w plecy. Fiat 125p czy Polonez - niewiele lepiej. A potem nagle wszyscy kupuj± Ople Kadetty, Fordy Sierra, a co bogatsi Mercedesa 300E i jazda z prêdko¶ci± 150km/h drog± krajow±, a 200km/h autostrad± by³a pokazaniem nowego statusu. Mam wra¿enie, ¿e tak mniej wiêcej do 2000 roku ludzie je¼dzili po autostradach w Polsce szybciej ni¿ teraz. Obecnie gdy jadê spokojnie prawym pasem 110-130km/h, lewym pasem wyprzedzaj± mnie z niewiele wiêksz± prêdko¶ci±. A 10-20 lat temu na tej samej autostradzie co chwilê ¶miga³o mi jakie¶ BMW, Audi czy inny Mercedes z prêdko¶ci± oscyluj±c± miêdzy 180-250km/h. Ludzie jako¶ przeszli "leczenie malucha" i otrze¼wieli. -- Marcos marek [AT] microstock . pl <- zdjêcia z podró¿y |