Forum Kierowców

Forum Kierowców (http://www.forumkierowcow.pl/index.php)
-   Forum samochodowe (http://www.forumkierowcow.pl/forumdisplay.php?f=4)
-   -   Dziubniecie z zaspe (http://www.forumkierowcow.pl/showthread.php?t=21842)

emes 01-28-2010 14:51

Dziubniecie z zaspe
 
Zrobilem dzisiaj rzecz bardzo glupia, rzeklym nawet ze zalicza sie do top
ten naglupszych rzeczy zrobionych w zyciu przezemnie, mianowicie
jadac pod gore (pusta droga) zapragnalem byc jak plug sniezny (trafic 2) i
sobie po zaspach przejechalem.
W zasadzie zabawa przednia snieg na dachu itp. Niestety po kilku metrach
auto zdechlo ;)
Nawalilo tyle sniegu ze zatkalo mi wlot powietrza potem filtr powietrza,
turbawka nie miala czego ssac.
Filtr do wymiany, przy okazji zmienie sobie dzisiaj olej ;) AUto niby
chodzi. Straty dodatkowe + wreszcie oberwala mi sie ramka od tablicy, na
szczescie znalazlem ja razem z tablica - lenistwo bo nie chcialo mi sie
przywiercic tablicy do zderzaka...

zimowo pozdrawiam


MarcinJM 01-28-2010 16:08

Re: Dziubniecie z zaspe
 
emes pisze:
> Zrobilem dzisiaj rzecz bardzo glupia, rzeklym nawet ze zalicza sie do
> top ten naglupszych rzeczy zrobionych w zyciu przezemnie, mianowicie
> jadac pod gore (pusta droga) zapragnalem byc jak plug sniezny (trafic 2)
> i sobie po zaspach przejechalem.
> W zasadzie zabawa przednia snieg na dachu itp. Niestety po kilku metrach
> auto zdechlo ;)
> Nawalilo tyle sniegu ze zatkalo mi wlot powietrza potem filtr powietrza,
> turbawka nie miala czego ssac.
> Filtr do wymiany, przy okazji zmienie sobie dzisiaj olej ;) AUto niby
> chodzi. Straty dodatkowe + wreszcie oberwala mi sie ramka od tablicy, na
> szczescie znalazlem ja razem z tablica - lenistwo bo nie chcialo mi sie
> przywiercic tablicy do zderzaka...


Ale.... zabawa fajna? no to czego zalujesz? :)
Auta sa po to, zeby dostarczac radosci. A ze czasem sa straty..coz, tak
musi byc :)

--
Pozdrawiam
MarcinJM

Micha³ 01-28-2010 19:58

Re: Dziubniecie z zaspe
 
> > Nawalilo tyle sniegu ze zatkalo mi wlot powietrza potem filtr powietrza,
> > turbawka nie miala czego ssac.
> > Filtr do wymiany, przy okazji zmienie sobie dzisiaj olej ;) AUto niby
> > chodzi. Straty dodatkowe + wreszcie oberwala mi sie ramka od tablicy, na
> > szczescie znalazlem ja razem z tablica - lenistwo bo nie chcialo mi sie
> > przywiercic tablicy do zderzaka...

>
> Ale.... zabawa fajna? no to czego zalujesz? :)
> Auta sa po to, zeby dostarczac radosci. A ze czasem sa straty..coz, tak
> musi byc :)


Jeszcze mo¿na zrobiæ takie rzeczy:

-W trakcie ¶lizgania siê wypa¶æ z toru przy 50km/h i wywaliæ auto na dach.

-mo¿na tak± zaspe brac z predko¶cia 100km/h i patrzec czy
elektornika trzyma auto na prostej, i po³amaæ atrape oraz witraki ch³odnicy.

-znale¶æ kawa³ek drogi "przez pola" i zobaczyæ jaki tam jest max speed,
i czy wci±¿ dobrze t³umi zawieszenie przy 140km/h.


pozdrawiam.

--
Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->

Tomasz Pyra 01-28-2010 20:41

Re: Dziubniecie z zaspe
 
Micha³ pisze:

> Jeszcze mo¿na zrobiæ takie rzeczy:
>
> -W trakcie ¶lizgania siê wypa¶æ z toru przy 50km/h i wywaliæ auto na dach.


Na dach siê nie da - trzymanie boczne za s³abe

> -mo¿na tak± zaspe brac z predko¶cia 100km/h i patrzec czy
> elektornika trzyma auto na prostej, i po³amaæ atrape oraz witraki ch³odnicy.


Elektroniki nie stwierdzono, wygi±³em za to ch³odnicê, wiatrak siê
zablokowa³ o wspornik który by³ za ch³odnic±.
Wniosek - trzeba by³o p³yty nie demontowaæ

> -znale¶æ kawa³ek drogi "przez pola" i zobaczyæ jaki tam jest max speed,
> i czy wci±¿ dobrze t³umi zawieszenie przy 140km/h.


U mnie t³umi

elmer radi radisson 01-28-2010 20:49

Re: Dziubniecie z zaspe
 
On 2010-01-28 21:58, Micha³ wrote:

> -mo¿na tak± zaspe brac z predko¶cia 100km/h i patrzec czy
> elektornika trzyma auto na prostej, i po³amaæ atrape oraz witraki ch³odnicy.


Albo celujac w balwanka, wjechac w osniezony stalowy slup.


--

memento lorem ipsum

masti 01-28-2010 20:58

Re: Dziubniecie z zaspe
 
Dnia pięknego Thu, 28 Jan 2010 22:49:12 +0100, osobnik zwany elmer radi
radisson wystukał:

> On 2010-01-28 21:58, Michał wrote:
>
>> -można taką zaspe brac z predkościa 100km/h i patrzec czy elektornika
>> trzyma auto na prostej, i połamać atrape oraz witraki chłodnicy.

>
> Albo celujac w balwanka, wjechac w osniezony stalowy slup.


hydrant :)



--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett


Micha³ 01-28-2010 21:03

Re: Dziubniecie z zaspe
 
> > Jeszcze mo¿na zrobiæ takie rzeczy:
> >
> > -W trakcie ¶lizgania siê wypa¶æ z toru przy 50km/h i wywaliæ auto na dach.

>
> Na dach siê nie da - trzymanie boczne za s³abe


To mi siê prawie uda³o, wypad³em z lotniska w trawo/muldy
i troche j± zazora³em ;) du¿e kawa³ki ziemi lata³y, a jeden bok
by³ ca³y w ¶niegu.

> > -mo¿na tak± zaspe brac z predko¶cia 100km/h i patrzec czy
> > elektornika trzyma auto na prostej, i po³amaæ atrape oraz witraki

ch³odnicy.
>
> Elektroniki nie stwierdzono, wygi±³em za to ch³odnicê, wiatrak siê
> zablokowa³ o wspornik który by³ za ch³odnic±.
> Wniosek - trzeba by³o p³yty nie demontowaæ


Tego nie testowa³em, bo pêknie na 100%, i wiatraki zmiel± to
co wpadnie g³ebiej.

za to przypomnia³y mi siê 2 historie :)

2x wyrwany zderzak - siê auto zapad³o w chodinku (wpad³o do dziury).

i parking marketowy: przepychanie taiego du¿ego czego¶ plastikowego
odgradzaj±cego (zastawili mnie), tylko siê niespodziewa³em ¿e tam bêda
ze 2 tony wody :)

> > -znale¶æ kawa³ek drogi "przez pola" i zobaczyæ jaki tam jest max speed,
> > i czy wci±¿ dobrze t³umi zawieszenie przy 140km/h.

>
> U mnie t³umi


U mnie te¿:) to ¿e progi mo¿na z dowolna prêdko¶ci± to wiedzia³em,
to ¿e koleiny sa bez znaczenia te¿ (chyba ze jest w nich woda
i przy¶pieszam) - ale ca³y taki odcinek nierówny to mnie zdziwi³o,
tylko te gumowe co¶ w zawieszeniu leca szybko do wymiany ;)


--- wpad³em na pomys³:

na stok mo¿na by wjechaæ a potem zjechac ;)

a przy okazji >>ryzyko<< ¿e siê auto sturla z górki - wtedy
by³o by co opowiadaæ ;), a jak jeszcze to kto¶ nagra komórk± ;)



Pozdrawiam.

--
Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->

Olleo 01-28-2010 21:30

Re: Dziubniecie z zaspe
 
> Zrobilem dzisiaj rzecz bardzo glupia, rzeklym nawet ze zalicza sie do top
> ten naglupszych rzeczy zrobionych w zyciu przezemnie, mianowicie
> jadac pod gore (pusta droga) zapragnalem byc jak plug sniezny (trafic 2) i
> sobie po zaspach przejechalem.


Czym?
--
Olleo

Tomasz Pyra 01-28-2010 21:30

Re: Dziubniecie z zaspe
 
Micha³ pisze:

> a przy okazji >>ryzyko<< ¿e siê auto sturla z górki - wtedy
> by³o by co opowiadaæ ;), a jak jeszcze to kto¶ nagra komórk± ;)


Dobrze mieæ klatkê - wtedy siê auto fajnie, d³ugo turla i bêdzie fajny film.
Bo z auta bez klatki to siê przy pierwszym obrocie robi nale¶nik, s³upki
siê ³ami± i siê nie chce dalej kulaæ ;)

emes 01-28-2010 22:35

Re: Dziubniecie z zaspe
 


Użytkownik "masti" <> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:bc70e712111a6bad9b5ef0cc1da06da6@f650 .pl.eu.org...
> Dnia pięknego Thu, 28 Jan 2010 22:49:12 +0100, osobnik zwany elmer radi
> radisson wystukał:
>
>> On 2010-01-28 21:58, Michał wrote:
>>
>>> -można taką zaspe brac z predkościa 100km/h i patrzec czy elektornika
>>> trzyma auto na prostej, i połamać atrape oraz witraki chłodnicy.

>>
>> Albo celujac w balwanka, wjechac w osniezony stalowy slup.

>


jutro sobie ulepie,

PS. Nie udalo mi sie do lublina teraz dojechac utknalem na amen. Nawet
traktor (c360) nie za bardzo chcial mi auto z zaspy wydrzec. Plugi jezdzily
co 30 minut a i tak zapieprzylo ze hej.