![]() |
Dziubniecie z zaspe
Zrobilem dzisiaj rzecz bardzo glupia, rzeklym nawet ze zalicza sie do top
ten naglupszych rzeczy zrobionych w zyciu przezemnie, mianowicie jadac pod gore (pusta droga) zapragnalem byc jak plug sniezny (trafic 2) i sobie po zaspach przejechalem. W zasadzie zabawa przednia snieg na dachu itp. Niestety po kilku metrach auto zdechlo ;) Nawalilo tyle sniegu ze zatkalo mi wlot powietrza potem filtr powietrza, turbawka nie miala czego ssac. Filtr do wymiany, przy okazji zmienie sobie dzisiaj olej ;) AUto niby chodzi. Straty dodatkowe + wreszcie oberwala mi sie ramka od tablicy, na szczescie znalazlem ja razem z tablica - lenistwo bo nie chcialo mi sie przywiercic tablicy do zderzaka... zimowo pozdrawiam |
Re: Dziubniecie z zaspe
emes pisze:
> Zrobilem dzisiaj rzecz bardzo glupia, rzeklym nawet ze zalicza sie do > top ten naglupszych rzeczy zrobionych w zyciu przezemnie, mianowicie > jadac pod gore (pusta droga) zapragnalem byc jak plug sniezny (trafic 2) > i sobie po zaspach przejechalem. > W zasadzie zabawa przednia snieg na dachu itp. Niestety po kilku metrach > auto zdechlo ;) > Nawalilo tyle sniegu ze zatkalo mi wlot powietrza potem filtr powietrza, > turbawka nie miala czego ssac. > Filtr do wymiany, przy okazji zmienie sobie dzisiaj olej ;) AUto niby > chodzi. Straty dodatkowe + wreszcie oberwala mi sie ramka od tablicy, na > szczescie znalazlem ja razem z tablica - lenistwo bo nie chcialo mi sie > przywiercic tablicy do zderzaka... Ale.... zabawa fajna? no to czego zalujesz? :) Auta sa po to, zeby dostarczac radosci. A ze czasem sa straty..coz, tak musi byc :) -- Pozdrawiam MarcinJM |
Re: Dziubniecie z zaspe
> > Nawalilo tyle sniegu ze zatkalo mi wlot powietrza potem filtr powietrza,
> > turbawka nie miala czego ssac. > > Filtr do wymiany, przy okazji zmienie sobie dzisiaj olej ;) AUto niby > > chodzi. Straty dodatkowe + wreszcie oberwala mi sie ramka od tablicy, na > > szczescie znalazlem ja razem z tablica - lenistwo bo nie chcialo mi sie > > przywiercic tablicy do zderzaka... > > Ale.... zabawa fajna? no to czego zalujesz? :) > Auta sa po to, zeby dostarczac radosci. A ze czasem sa straty..coz, tak > musi byc :) Jeszcze mo¿na zrobiæ takie rzeczy: -W trakcie ¶lizgania siê wypa¶æ z toru przy 50km/h i wywaliæ auto na dach. -mo¿na tak± zaspe brac z predko¶cia 100km/h i patrzec czy elektornika trzyma auto na prostej, i po³amaæ atrape oraz witraki ch³odnicy. -znale¶æ kawa³ek drogi "przez pola" i zobaczyæ jaki tam jest max speed, i czy wci±¿ dobrze t³umi zawieszenie przy 140km/h. pozdrawiam. -- Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> |
Re: Dziubniecie z zaspe
Micha³ pisze:
> Jeszcze mo¿na zrobiæ takie rzeczy: > > -W trakcie ¶lizgania siê wypa¶æ z toru przy 50km/h i wywaliæ auto na dach. Na dach siê nie da - trzymanie boczne za s³abe > -mo¿na tak± zaspe brac z predko¶cia 100km/h i patrzec czy > elektornika trzyma auto na prostej, i po³amaæ atrape oraz witraki ch³odnicy. Elektroniki nie stwierdzono, wygi±³em za to ch³odnicê, wiatrak siê zablokowa³ o wspornik który by³ za ch³odnic±. Wniosek - trzeba by³o p³yty nie demontowaæ > -znale¶æ kawa³ek drogi "przez pola" i zobaczyæ jaki tam jest max speed, > i czy wci±¿ dobrze t³umi zawieszenie przy 140km/h. U mnie t³umi |
Re: Dziubniecie z zaspe
On 2010-01-28 21:58, Micha³ wrote:
> -mo¿na tak± zaspe brac z predko¶cia 100km/h i patrzec czy > elektornika trzyma auto na prostej, i po³amaæ atrape oraz witraki ch³odnicy. Albo celujac w balwanka, wjechac w osniezony stalowy slup. -- memento lorem ipsum |
Re: Dziubniecie z zaspe
Dnia pięknego Thu, 28 Jan 2010 22:49:12 +0100, osobnik zwany elmer radi
radisson wystukał: > On 2010-01-28 21:58, Michał wrote: > >> -można taką zaspe brac z predkościa 100km/h i patrzec czy elektornika >> trzyma auto na prostej, i połamać atrape oraz witraki chłodnicy. > > Albo celujac w balwanka, wjechac w osniezony stalowy slup. hydrant :) -- mst <at> gazeta <.> pl "-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości? -Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett |
Re: Dziubniecie z zaspe
> > Jeszcze mo¿na zrobiæ takie rzeczy:
> > > > -W trakcie ¶lizgania siê wypa¶æ z toru przy 50km/h i wywaliæ auto na dach. > > Na dach siê nie da - trzymanie boczne za s³abe To mi siê prawie uda³o, wypad³em z lotniska w trawo/muldy i troche j± zazora³em ;) du¿e kawa³ki ziemi lata³y, a jeden bok by³ ca³y w ¶niegu. > > -mo¿na tak± zaspe brac z predko¶cia 100km/h i patrzec czy > > elektornika trzyma auto na prostej, i po³amaæ atrape oraz witraki ch³odnicy. > > Elektroniki nie stwierdzono, wygi±³em za to ch³odnicê, wiatrak siê > zablokowa³ o wspornik który by³ za ch³odnic±. > Wniosek - trzeba by³o p³yty nie demontowaæ Tego nie testowa³em, bo pêknie na 100%, i wiatraki zmiel± to co wpadnie g³ebiej. za to przypomnia³y mi siê 2 historie :) 2x wyrwany zderzak - siê auto zapad³o w chodinku (wpad³o do dziury). i parking marketowy: przepychanie taiego du¿ego czego¶ plastikowego odgradzaj±cego (zastawili mnie), tylko siê niespodziewa³em ¿e tam bêda ze 2 tony wody :) > > -znale¶æ kawa³ek drogi "przez pola" i zobaczyæ jaki tam jest max speed, > > i czy wci±¿ dobrze t³umi zawieszenie przy 140km/h. > > U mnie t³umi U mnie te¿:) to ¿e progi mo¿na z dowolna prêdko¶ci± to wiedzia³em, to ¿e koleiny sa bez znaczenia te¿ (chyba ze jest w nich woda i przy¶pieszam) - ale ca³y taki odcinek nierówny to mnie zdziwi³o, tylko te gumowe co¶ w zawieszeniu leca szybko do wymiany ;) --- wpad³em na pomys³: na stok mo¿na by wjechaæ a potem zjechac ;) a przy okazji >>ryzyko<< ¿e siê auto sturla z górki - wtedy by³o by co opowiadaæ ;), a jak jeszcze to kto¶ nagra komórk± ;) Pozdrawiam. -- Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> |
Re: Dziubniecie z zaspe
> Zrobilem dzisiaj rzecz bardzo glupia, rzeklym nawet ze zalicza sie do top
> ten naglupszych rzeczy zrobionych w zyciu przezemnie, mianowicie > jadac pod gore (pusta droga) zapragnalem byc jak plug sniezny (trafic 2) i > sobie po zaspach przejechalem. Czym? -- Olleo |
Re: Dziubniecie z zaspe
Micha³ pisze:
> a przy okazji >>ryzyko<< ¿e siê auto sturla z górki - wtedy > by³o by co opowiadaæ ;), a jak jeszcze to kto¶ nagra komórk± ;) Dobrze mieæ klatkê - wtedy siê auto fajnie, d³ugo turla i bêdzie fajny film. Bo z auta bez klatki to siê przy pierwszym obrocie robi nale¶nik, s³upki siê ³ami± i siê nie chce dalej kulaæ ;) |
Re: Dziubniecie z zaspe
Użytkownik "masti" <> napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:bc70e712111a6bad9b5ef0cc1da06da6@f650 .pl.eu.org... > Dnia pięknego Thu, 28 Jan 2010 22:49:12 +0100, osobnik zwany elmer radi > radisson wystukał: > >> On 2010-01-28 21:58, Michał wrote: >> >>> -można taką zaspe brac z predkościa 100km/h i patrzec czy elektornika >>> trzyma auto na prostej, i połamać atrape oraz witraki chłodnicy. >> >> Albo celujac w balwanka, wjechac w osniezony stalowy slup. > jutro sobie ulepie, PS. Nie udalo mi sie do lublina teraz dojechac utknalem na amen. Nawet traktor (c360) nie za bardzo chcial mi auto z zaspy wydrzec. Plugi jezdzily co 30 minut a i tak zapieprzylo ze hej. |