![]() |
Smarowanie £añcucha
Witam,
Krótkie pytanie pocz±tkuj±cego. Czym smarujecie swoje ³añcuchy i jak czêsto?. -- Pozdrawiam, Rudy Suzuki SV 650 N `01 |
Re: Smarowanie £añcucha
On 2010-06-17, Rudy <> wrote:
> Witam, > Krótkie pytanie pocz±tkuj±cego. Czym smarujecie swoje ³añcuchy i jak > czêsto?. > Same sie smaruja. Olejarka do lancucha to piekna rzecz, uzytkuje od poczatku sezonu i obsluga lancucha sprowadza sie raz na jakis czas spojrzenia czy jest nasmarowany i tracenia go butem w celu sprawdzenia luzu :-) Jezeli wolisz metode tradycyjna - na spray, to: - spray Castrola - raz na 300-400km i po kazdej jezdzie w deszczu, - spray Motula - raz na 500-600km i po kazdej jezdzie w deszczu. -- Artur ZZR 1200 |
Re: Smarowanie £añcucha
Rudy napisa³(a):
> Witam, > Krótkie pytanie pocz±tkuj±cego. Czym smarujecie swoje ³añcuchy i jak > czêsto?. Ja swojego ³añcucha nie smarujê wcale bo siê pó¼niej rêce brudzi :-) A tak na powa¿nie, to wszystko zale¿y jaki masz sprzêt. Je¶li to jaki¶ romecik albo co¶ starego gdzie ³añcuch nie jest drogi to zakup olejarki bêdzie trochê na wyrost. Wiêc smaruj przeznaczonymi do tego sprajami a nawet pêdzelkiem i olejem (najlepiej do skrzyñ biegów, bo jest ge¶ciejszy). Je¶li masz sprzêt mocniejszy, który szybciej zjada ³añcuchy to mo¿e w³a¶nie pomy¶l nad olejark±. -- M. |
Re: Smarowanie £añcucha
Posiadam Suzuki SV 650 N z 2001 r
Bêdê musia³ pomy¶leæ nad tym ale w³a¶nie narazie chce wiedzieæ czym go smarowaæ. Pozdrawiam Rudy Suzuki SV650 N `01 |
Re: Smarowanie £añcucha
W dniu 2010-06-17 07:06, Rudy pisze:
> Witam, > Krótkie pytanie pocz±tkuj±cego. Czym smarujecie swoje ³añcuchy i jak > czêsto?. > Ja smaruje ³añcuch motulem co 500-600km, a dok³adnie czyszczê co ok 1000-1200km. (nie czyszczê w d³ugich trasach) Takie dzia³anie wyd³u¿y³o ¿ywotno¶æ ³añcucha ponad dwukrotnie. Czyszczenie sprawi³o, ¿e zêbatki prawie siê nie zu¿ywaj± :) Olejarka w moim przypadku siê nie sprawdzi³a. - bez czyszczenia moto wygl±da nieestetycznie (uje..y ³añcuch, zêbatki, o feldze nie wspominaj±c) - o ile ¿ywotno¶æ ³añcucha przy scottoilerze znacznie siê poprawi³a, to zêbatki dosyæ szybko znika³y. |
Re: Smarowanie ÅaÅ„cucha
On 2010-06-17, Miecio <> wrote:
> Ja smaruje łańcuch motulem co 500-600km, a dokładnie czyszczę co ok > 1000-1200km. (nie czyszczę w długich trasach) Takie działanie wydłużyło > żywotność łańcucha ponad dwukrotnie. Czyszczenie sprawiło, że zębatki > prawie się nie zużywają :) > Ponoc czyszczenie lancucha to tylko estetyka i nie ma wplywu na zywotnosc. > Olejarka w moim przypadku się nie sprawdziła. > - bez czyszczenia moto wygląda nieestetycznie (uje..y łańcuch, > zębatki, o feldze nie wspominając) Moze trzeba bylo ja wyregulowac? Uzytkuje od 12kkm i nie mam wiekszych problemow z ujebaniem wszystkiego. Przy smarowaniu sprayem wszystko bylo pieknie ujebane - felga, tablica rejestracyjna, wydech i wcale to latwo nie schodzilo. > - o ile żywotność łańcucha przy scottoilerze znacznie się poprawiła, > to zębatki dosyć szybko znikały. > A to dziwne, skoro zuzywaja sie zebatki to i zuzywa sie lancuch bo nie "siedzi" w nich dobrze? Zebatki tak czy tak wymienia sie przy wymianie lancucha. -- Artur ZZR 1200 |
Re: Smarowanie ÅaÅ„cucha
W dniu 2010-06-17 09:33, AZ pisze:
> Ponoc czyszczenie lancucha to tylko estetyka i nie ma wplywu na zywotnosc. Możliwe. Ja odnoszę trochę inne wrażenie. Poza tym estetyczność to cecha która trochę mówi o człowieku. >> Olejarka w moim przypadku się nie sprawdziła. >> - bez czyszczenia moto wygląda nieestetycznie (uje..y łańcuch, >> zębatki, o feldze nie wspominając) > Moze trzeba bylo ja wyregulowac? Uzytkuje od 12kkm i nie mam wiekszych > problemow z ujebaniem wszystkiego. Tu nie o regulacje chodzi. Jak masz olejarkę, a nie czyścisz zestawu to wszystko jest obklejone brudem. Jak mam tak czy tak czyścić zestaw to wolę go sam smarować. > Przy smarowaniu sprayem wszystko bylo > pieknie ujebane - felga, tablica rejestracyjna, wydech i wcale to latwo > nie schodzilo. Wszystko zależy od smaru. Motul, Castrol są ok, reszta jakie stosowałem - efekt jaki podajesz. >> - o ile żywotność łańcucha przy scottoilerze znacznie się poprawiła, >> to zębatki dosyć szybko znikały. >> > A to dziwne, skoro zuzywaja sie zebatki to i zuzywa sie lancuch bo nie > "siedzi" w nich dobrze? Zebatki tak czy tak wymienia sie przy wymianie > lancucha. Głównie chodzi o to, że łańcuch ma zapas naciągu, wygląda ok, a tu trzeba wymieniać bo zębatki ledwo zipią. |
Re: Smarowanie ÅaÅ„cucha
W dniu 2010-06-17 10:49, Miecio pisze:
> W dniu 2010-06-17 09:33, AZ pisze: > >> Ponoc czyszczenie lancucha to tylko estetyka i nie ma wplywu na >> zywotnosc. > Możliwe. Ja odnoszę trochę inne wrażenie. Poza tym estetyczność to cecha > która trochę mówi o człowieku. Prawda, dla niektórych takie wrażenia są ważne. Stąd cała gama kosmetyków motoryzacyjnych :) Ja się mniej więcej zgadzam z tym co tu zostało powiedziane: (jest tam fragment o [nie]czyszczeniu łańcucha) [..] > Wszystko zależy od smaru. Motul, Castrol są ok, reszta jakie stosowałem > - efekt jaki podajesz. Tak naprawdę to myślę, że wszystkie produkty tzw. "wiodących" marek dostępne na naszym rynku dają radę. Używałem Castrola, Motula, Valvoline - ze wszystkich byłem zadowolony. Główny "ficzer" na jaki tak naprawdę zwracałem uwagę to taki, żeby smar był ... kolorowy (np. biały), bo widać gdzie się smarowało :) -- duddits |
Re: Smarowanie ÅaÅ„cucha
On 2010-06-17, Miecio <miecio@wp.pl> wrote:
> Możliwe. Ja odnoszę trochę inne wrażenie. Poza tym estetyczność to cecha > która trochę mówi o człowieku. > Czyli, pokaz mi Twoj lancuch a powiem Ci jaki jestes? :-) Mam takiego estete na parkingu, godzina szlifowania przed wyjazdem, 2 godziny po wyjezdzie. No ale dobra, jedyna fotka jaka mam w dobrej rozdzialce gdzie widac naped: <http://img.webme.com/pic/n/nowodwor/105.jpg> Tak wyglada po przejechaniu 8tys z olejarka na Hipolu 80W90, nie byl ani razu czyszczony. Wg. Ciebie jest brudny czy nie? :-) > > Tu nie o regulacje chodzi. Jak masz olejarkę, a nie czyścisz zestawu to > wszystko jest obklejone brudem. Jak mam tak czy tak czyścić zestaw to > wolę go sam smarować. > Ja odnioslem inne wrazenie, podjerzewam ze przy olejarce wystarczy szmatka zeby zetrzec ten caly syf co przy uzywaniu sprayow nie bylo tak proste. > > Wszystko zależy od smaru. Motul, Castrol są ok, reszta jakie stosowałem > - efekt jaki podajesz. > Uzywalem tylko Castrola i Motula, Motul sie mocniej kleil - do wszystkiego, ale tez i dluzej sie utrzymywal na lancuchu. > > Głównie chodzi o to, że łańcuch ma zapas naciągu, wygląda ok, a tu > trzeba wymieniać bo zębatki ledwo zipią. > U mnie po 8k zebatki i lancuch wygladaja jak nowe. Wiesz, duzo tez zalezy od tego ile sie jezdzi - jakbym mial co 500 km smarowac a co 1000 km czyscic to przez ostatnie 2 miesiace musialbym nasmarowac lancuch 16 razy i umyc go 8 a szczerze powiem ze nie chce mi sie ;-) Smarowidlo dostane na kazdej stacji, spraya nie a do tego trzeba miec go gdzie wozic. No i jeszcze jedno - cena, ja zuzylem moze 200ml oleju ktorego litr kosztuje 13 PLN, spray - 50 PLN, w zeszlym sezonie zuzylem chyba z 8 puszek. -- Artur ZZR 1200 |
Re: Smarowanie £añcucha
Dnia (Thu, 17 Jun 2010 09:04:49 +0000 (UTC)) ktos podajacy sie za AZ
wyklawiaturowal co nastepuje: > Czyli, pokaz mi Twoj lancuch a powiem Ci jaki jestes? :-) Mam takiego estete > na parkingu, godzina szlifowania przed wyjazdem, 2 godziny po wyjezdzie. > > No ale dobra, jedyna fotka jaka mam w dobrej rozdzialce gdzie widac naped: > <http://img.webme.com/pic/n/nowodwor/105.jpg> > > Tak wyglada po przejechaniu 8tys z olejarka na Hipolu 80W90, nie byl ani > razu czyszczony. > > Wg. Ciebie jest brudny czy nie? :-) Masz felge w czarnym kolorze, ja mam juz w trzecim motocyklu felgi w jasnym kolorze i dopiero wtedy widac, czy olejarka/spraj brudzi czy nie. Mi sie jeszcze nie udalo tak skonfigurowac mojej olejarki, zeby felga byla czysta a lancuch mokry. Aktualnie uzywam 80w90 przekladniowego. Ale wole zmieniac naped rzadziej i miec brudna felge niz na odwrot :) -- Pozdrawiam Piotr Klimek Suzuki SV1000S K3 |