Forum Kierowców

Forum Kierowców (http://www.forumkierowcow.pl/index.php)
-   Forum motocyklistów (http://www.forumkierowcow.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kaski NAXA - jak oceniacie (http://www.forumkierowcow.pl/showthread.php?t=10892)

Marcin Narzynski 05-12-2009 05:22

Kaski NAXA - jak oceniacie
 
Czy kaski tego producenta warte s± rozwa¿enia?


Jak prezentuje siê u niego stosunek jako¶ci do ceny?


zbigi 05-12-2009 06:19

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie
 
Marcin Narzynski napisa³(a):
> Czy kaski tego producenta warte s± rozwa¿enia?
>


Macalem na ostatnim bajzlu

> Jak prezentuje siê u niego stosunek jako¶ci do ceny?


Adekwatnie :)

--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janów - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)

Radarro 05-12-2009 07:12

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie
 
Marcin Narzynski <.pl> napisa³(a):

> Czy kaski tego producenta warte s± rozwa¿enia?
>
>
> Jak prezentuje siê u niego stosunek jako¶ci do ceny?


Mam Ci ja taki garnuszek, model F1, albo jaki¶ ciut starszy, ale podobny i w
nim latam codziennie.

Po zmianie ze zu¿ytego starego Caberga jest bardzo OK.
Kupi³em przezroczyst± szybê, bo orygina³ by³ ciemny, dosta³em nosek,
deflektor i pokrowiec.

Wady - cie¿ki, paruje dosyæ mocno, po ponad roku latania przedni plastik
nawiewu gdzie¶ sie wy³ama³ i trza go co jakis czas poprawiaæ rêcznie. No i
zatrzask zapinaj±cy nie zawsze ³atwo i intuicyjnie sie odpina. To uwa¿am za
najwiêksza niedoróbkê.

Zalety - cichy, wyjmowane boczki i tylko boczki. No i niezparzeczalnie cena.
Szyba dosc odporna na rysy (kilka razu zdarzy³o sie go upu¶ciæ). Dosyæ dobra
aerodynamika (ale te¿ mam szybê turystyczn±, nie wiem jak to by by³o na
sporcie).

Uwagi - dziwna rozmiarówka - Caberga mia³em M-kê, a tu po dos³ownie
niewielkich pocz±tkowych trudach noszê S-kê, a ³eb mam raczej normalny, nie
jakis mikro.
Po wizycie na bajzlu, jak zobaczy³em ilosc ludzi oblegaj±ca ich stanowisko,
to pomy¶la³em sobie, ¿e kto¶ niez³y interes na tym zrobi³, wchodz±æ na rynek
z tymi skorupami :)

Jak dla mnie w tej cenie bardzo dobra alternatywa.
Pzdr,
Radek

--
Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->

Spider A.J. 05-12-2009 07:58

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie
 

"Marcin Narzynski" <.pl> wrote

> Jak prezentuje siê u niego stosunek jako¶ci do ceny?


Chinszczyzna, ale przynajmniej wyglada
na dosc dobrze wykonana. Co do samej skorupy
obawiam sie ze nie znajdziesz danych.
Atest ma wiec zdaje sie ze cos tam chroni.
Mysle ze cena jest po prostu adekwatna do jakosci.
Macalem to to w sklepie i stwierdzilem, ze jednak
kocham moja dziewczyne.

--
-=[Spider A.J.]=-
Krakuf <-jakos tak wyjszlo ;-)

RF900RS2



huck 05-12-2009 07:59

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie
 
moge potwierdzic
¿e szybki faktycznie ma³o sie rysuja tzn. brak najbardziej wkurwiajacych
drobnych rysek od przecierania szybki rekawica
huck



Kamil Nowak 'Amil' 05-12-2009 08:02

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie
 
Spider A.J. napisa³(a):
> Macalem to to w sklepie i stwierdzilem, ze jednak
> kocham moja dziewczyne.


nierozumiem... ze niby lepiej sie maca baby?

--
Kamil Nowak 'Amil'
_motory_ pijadzio i susuki
Krakuf

Spider A.J. 05-12-2009 08:13

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie
 

"Kamil Nowak 'Amil'" <> wrote

>> Macalem to to w sklepie i stwierdzilem, ze jednak
>> kocham moja dziewczyne.

> nierozumiem... ze niby lepiej sie maca baby?


Jakbym napisal, ze kocham chlopaka, bylo by latwiej?
:-)

--
-=[Spider A.J.]=-
Krakuf <-jakos tak wyjszlo ;-)

RF900RS2



Easy 05-12-2009 09:27

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie
 

U¿ytkownik "Spider A.J." <.net> napisa³ w wiadomo¶ci
news:gubabg$9ei$...
>
> "Marcin Narzynski" <.pl> wrote
>
>> Jak prezentuje siê u niego stosunek jako¶ci do ceny?

>
> Chinszczyzna, ale przynajmniej wyglada
> na dosc dobrze wykonana. Co do samej skorupy
> obawiam sie ze nie znajdziesz danych.
> Atest ma wiec zdaje sie ze cos tam chroni.
> Mysle ze cena jest po prostu adekwatna do jakosci.
> Macalem to to w sklepie i stwierdzilem, ze jednak
> kocham moja dziewczyne.
>


moze i chinszczyzna, ale robiona u nas ;)

Kupi³am mojemu m³odemu taki na trike i jak do tej pory w nim jezdzi. Ma
wersje otwarta z du¿a szyba. Jedyna wada jaka zauwazy³ jak na razie, to ze
po po³ roku lightowego jezdzenia opuszcza sie o kilka mm blenda. w jego
przypadku jest to o tyle wkurzajace ze zatrzymuje sie dok³adnie na linii
wzroku.
Cena jak najbardziej fajna i na pewno wsrod tylko tanich skorup, które
mia³am okacje ogladac, macac i przymierzac wypada najlepiej. Lepiej nawet
ni¿ louisowe MTR moim zdaniem ( choc i tak to jedna pó³ka).

Ja przymierzam sie do kupienia szczekowca, bo mój caberg sie juz nieco
wys³u¿y³.. ale to jak przestane byc bezrobotna ;)


--
Easy
Zielona Dziura
Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni
NT650V i NTNT650V ;)


jeszua@gmail.com 05-12-2009 09:53

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie
 
On 12 Maj, 11:27, "Easy" <> wrote:
> moze i chinszczyzna, ale robiona u nas ;)


chyba naklejka...

On 12 Maj, 09:58, "Spider A.J." <.net> wrote:
> Macalem to to w sklepie i stwierdzilem, ze jednak
> kocham moja dziewczyne.


mniej wiecej taka sama mam opinie ;>

BTW padlo kiedys pytanie, coby zrobic na portalu test porownawczy
takich najtanszych kaskow - ludzie szukaja jakby tu wydac 1,5zl mniej
na garnek, non-stop zapytania o cos takiego... odpowiedz naszego szefa
ekipy testowej byla mniej wiecej "a kto w tym bedzie jezdzil? bo ja
sie nie odwaze"

a ze ruch w interesie? wystarczy popatrzec na zapytania ludzi
wsiadajacych na motocykle: co drugi twierdzi, ze wydawanie paru stowek
(>5-6) na kask to strata kasy. jak traktuja kask jako obowiazkowa
fanaberie, to efekty widac w poziomie sprzedazy takiego chlamu
powtorze: mialem to-to w rekach, razem z identycznymi wyrobami chrl o
odmiennych naklejkach, i za nic w swiecie nie odwazylbym sie w tym
jezdzic
--
jeszua
ck krakoff
r1100rs & xc125 (nie, na tym tez nie)

huck 05-12-2009 10:08

Re: Kaski NAXA - jak oceniacie [dlugie jest]
 

Uzytkownik <> napisal w wiadomosci
news:...
/.../
> a ze ruch w interesie? wystarczy popatrzec na zapytania ludzi
> wsiadajacych na motocykle: co drugi twierdzi, ze wydawanie paru stowek
> (>5-6) na kask to strata kasy. jak traktuja kask jako obowiazkowa
> fanaberie, to efekty widac w poziomie sprzedazy takiego chlamu
> powtorze: mialem to-to w rekach, razem z identycznymi wyrobami chrl o
> odmiennych naklejkach, i za nic w swiecie nie odwazylbym sie w tym
> jezdzic
> --
> jeszua

tyyyy........ to my wszyscy co jezdzom motocyklielami od 25 lat to jakies
brejwharty jestesmy no nie
przypominma ze kiedys nie bylo specjalnego wyboru bella cobra i vento -no
vento to byl full lans
taki tekst mi sie przypomnial pewnie byl ze 100 razy ale jest niezly

""Jesli jako dzieci albo mlodzi ludzie zyliscie w latach 40; 50; 60 i
70-tych XX wieku - nie mozecie dzis uwierzyc, ze w ogóle mogliscie przezyc!

Dlaczego? A dlatego, ze:

- jako dzieci siedzielismy w samochodach bez pasów bezpieczenstwa i
poduszek powietrznych

- nasze lózeczka pomalowane byly farbami o krzykliwych kolorach, pelnymi
kadmu i olowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomne...)

- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z
"Wyborowa" na czele daly sie przeciez bez trudu otworzyc a ciekawosc to
przeciez cecha dzieci i mlodziezy, prawda?

- drzwi i szafki w kuchni i lazience byly stalym niebezpieczenstwem dla
kazdego z nas, zwlaszcza, ze nikt nie slyszal o zamkach
anty-dzieciecych...

- do jazdy na rowerze nikt w zyciu nie wlozyl kasku ochronnego (podobnie
na nartach albo wrotkach)

- wode pilo sie z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu
podobnych...

- pierwsze samochody budowalismy z pudel albo skrzynek po kartoflach i
podczas jazdy z górki stwierdzalo sie, ze sie zapomnialo o hamulcach...

- rano wychodzilismy z domu by pójsc sie pobawic, musielismy wrócic
wtedy, kiedy zapalaly sie pierwsze latarnie - nikt nie wiedzial gdzie
nas nosi,
bo nikt nie mial przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne mozna bylo
policzyc na palcach jednej reki (zreszta i tak nikt nie nosil grosza przy
sobie...)

- czlowiek sie kaleczyl, lamal kosci, wybijal zeby i nikt nikogo z tego
powodu nie skarzyl do sadu; sami bylismy sobie winni...

- jedlismy keksy, czekolade (czesto czekoladopodobna), chleb grubo
posmarowany maslem, kielbase, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - i co?
- i nikt nie byl przesadnie gruby...

- pilismy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarl...

- nie mielismy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w
telewizji, kaset video, dvd, surround sound, wlasnego telewizora,
komputera

- po prostu wychodzilismy z domu i spotykalismy ich na ulicy, bez
telefonowania i umawiania sie, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas
przywozic i odwozic) - jak to bylo mozliwe?

- wymyslalismy zabawy z kijem i kamieniem, jedlismy ziemie, dzdzownice i
temu podobne - i co? - przepowiednie tez sie nie sprawdzily - robaki nie
zyly w naszych zoladkach a kijami nie wylupalismy rówiesnikom zbyt wielu
oczu...

- gdy przyszywany wujek wzial nas na kolana to nikt sie nie doszukiwal
pedofilstwa

- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
powtarzali klase i nikt nie zwolywal z tego powodu kryzysowych
nauczycielskich narad...

-pilismy wode z sokiem z saturatora, ze szklanki, która byla tylko
oplukiwana przez 1 sekunde.

-przed blokiem mozna bylo spotkac kazdego i gralo sie w klasy, w gume, w
chowanego, czy w podchody. Codzienie wracalo sie do domu z nowymi ranami czy
sincami na nogach i rekach od chodzenia po drzewach.

-gdy my dorastalismy nie uzywalo sie slowa "alergia". Po prostu nie znalismy
takiego slowa.

- Co sprytniejsi z zacieciem ciesielskim budowali domki na drzewach :)

- robilismy baczki z kapsla po wódce, cukru i saletry - ale byla frajda!

-szpanowalo sie resorakami Matchboxa albo gralo w kapsle, w noge przy kazdej
okazji
- jezdzilo sie autostopem i nikomu nie przyszlo do glowy, ze cos takiego
moze sie bardzo marnie skonczyc...

/.../ "