![]() |
Pomowiony o zajechanie drogi
Zupelnie pusta droga. Przede mna auto z przyczepa. Normalne wyprzedzanie,
roznica predkosci duza, wiec trwa sekunde. Po dluzszej chwili, moze ze 200 m.moze 300 m. zona widzi w lusterku bocznym tuman kurzu, mowi - pewnie pijany. Ale widze, auto z przyczepa jedzie dalej. Za chwile wioska , fotoradary, wiec jade spokojnie 50 tka. Owe auto tuz za mna. Po minieciu wioski, widze jak zjezdza na CPN, ja jade dalej. Po jakims czasie - zaskok. Do domu przychodzi policjant , opisuje to zdarzenie , ale juz troszke inaczej - tzn, ze po wyprzedzeniu faceta zajechalem mu droge, on uciekajac przed zderzeniem zjechal na pobocze uderzajac w slupek i uszkodzil auto. Skladam zeznania zgodnie z moja prawda. Niedawno - kolejny zaskok. Przychodzi wyrok z sadu nakazowego - winny. I do zaplacenia 1000 zl +150 K.M. !!! Jako dowody wpisano tam - zeznanie kierowcy, swiadka (takie samo nazwisko), notatka policjanta (?) badanie alkomatem, informacja o zagrozeniach na drodze (?) Oczywiscie napisalem odwolanie i bedzie normalna rozprawa. Teraz pytanie Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej Pozdrawiam Zbyszek |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
> zajechalem mu droge, on uciekajac przed zderzeniem zjechal na pobocze
> uderzajac w slupek i uszkodzil auto. Skladam zeznania zgodnie z moja > prawda. Po pierwsze wizyta w S±dzie i dok³adne zapoznanie siê z jego zeznaniami. Nastêpnie szukaæ jego nie¶cis³o¶ci i jego ewentualnych potkniêæ Wykazaæ ¿e to by³a wina JEGO nieprawid³owego kierowania zespo³em pojazdów. Wszystkie nie¶cis³o¶ci w dowodach winno orzekaæ siê na korzy¶æ oskar¿onego. Proponujê wróciæ na miejsce zdarzenia i je¶li jest opis policji miejsca zdarzenia to poszukaæ nie¶cis³o¶ci (np tam nie ma ¿adnych s³upków) - porobic zdjêcia i opis, a na rozprawie z³o¿yc jako dowody rozbie¿ne ze z³o¿onymi. Najlepiej jak zarzuci siê paragrafami drug± stronê. > Niedawno - kolejny zaskok. Przychodzi wyrok z sadu nakazowego - winny. I > do > zaplacenia 1000 zl +150 Je¶li z³o¿ono sprzeczne zeznania to raczej winna byc rozprawa w normalnym trybie. > Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej Szukac haków na drug± stronê i absolutnie i zdecydowanie stwierdzaæ na ka¿de pytanie, ¿e nie by³o ¿adnego zagro¿eniania i manewr by³ wykonany prawid³owo. Jak siê motami i mówimy : mo¿e , nie wiem - to juz mamy minusa. Mo¿na siê pokusiæ o pomoc adwokata, ale ciê¿ko bêdzie odzyskaæ koszty powy¿ej jakiej¶ tam kwoty. -- Piotr SC 1,1 black Ma³e jest piêkne |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
"Piotrr" <.pl> wrote in message news:g52r5u$6v8$.neostrada.pl... > Proponujê wróciæ na miejsce zdarzenia i je¶li jest opis policji miejsca > zdarzenia to > poszukaæ nie¶cis³o¶ci (np tam nie ma ¿adnych s³upków) - porobic zdjêcia i > opis, > a na rozprawie z³o¿yc jako dowody rozbie¿ne ze z³o¿onymi. > > Najlepiej jak zarzuci siê paragrafami drug± stronê. No wlasnie, jakimi paragrafami mozna zarzucic Zbyszek |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
> Wszystkie nie¶cis³o¶ci w dowodach winno orzekaæ siê na korzy¶æ
> oskar¿onego. Sorry, ale czego¶ nie kumam. Na jakiej podstawie kol. Zbyszek zosta³ w ogóle oskar¿onym??? Na podstawie chybotliwych zeznañ innego kierowcy i ¶wiadka bêd±cego jego rodzin±??? Na dodatek auta nawet siê nie drasnê³y (przynajmniej Zbyszek nic o tym nie pisze)... Ja bardziej obstawiam wersjê ¿e ten go¶ciu z przyczepk± to by³ autochton, a jego koleg± mo¿e byæ komendant miejscowego posterunku :-). Dlatego nagle tak szybko "sprawie nadano bieg"... Niech Zbyszek szybko zajmie siê spraw±, bo nied³ugo mo¿e okazaæ siê, ¿e by³o 10 innych ¶wiadków, którzy akurat byli na grzybach/poziomkach/jagodach (niepotrzebne skre¶liæ). Gdyby tak prosto by³o oskar¿yæ innego kierowcê tylko na podstawie w±tpliwych zeznañ innego kierowcy to s±dy by³yby zawalone :-). |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
> Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej
Czy to przypadkiem nie s±d ma Tobie udowodniæ ¿e by³o tak jak mówi tamten? W koñcu Ciebie oskar¿aj±, wiêc Tobie maj± udowodniæ winê, a nie Ty swoj± niewinno¶æ... Niejedna tego typu sprawa (uszkodzenie auta w wyniku "ucieczki" przed zderzeniem) zakoñczy³a siê napraw± na w³asny koszt, bo nie da³o siê udowodniæ ¿e sprawca zajecha³ drogê i trzeba by³o wjechaæ do rowu na przyk³ad... Ciekaw jestem dalszego ci±gu :-). Relacjonuj w miarê mo¿liwo¶ci. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
"Robert_J" <> wrote in message news:g52ub0$7so$.pl... > > Wszystkie nie¶cis³o¶ci w dowodach winno orzekaæ siê na korzy¶æ > > oskar¿onego. > > Sorry, ale czego¶ nie kumam. Na jakiej podstawie kol. Zbyszek zosta³ w ogóle > oskar¿onym??? Na podstawie chybotliwych zeznañ innego kierowcy i ¶wiadka > bêd±cego jego rodzin±??? Na dodatek auta nawet siê nie drasnê³y > (przynajmniej Zbyszek nic o tym nie pisze)... Ja bardziej obstawiam wersjê > ¿e ten go¶ciu z przyczepk± to by³ autochton, a jego koleg± mo¿e byæ > komendant miejscowego posterunku :-). Dlatego nagle tak szybko "sprawie > nadano bieg"... Niech Zbyszek szybko zajmie siê spraw±, bo nied³ugo mo¿e > okazaæ siê, ¿e by³o 10 innych ¶wiadków, którzy akurat byli na > grzybach/poziomkach/jagodach (niepotrzebne skre¶liæ). > Gdyby tak prosto by³o oskar¿yæ innego kierowcê tylko na podstawie w±tpliwych > zeznañ innego kierowcy to s±dy by³yby zawalone :-). > Sam tego Robercie nie kumam. W koncu to zdanie przeciwko zdaniu, w dodatku wszystkie niescislosci powiiny przemawiac na moja korzysc. Auta oczywiscie sie nie drasnely, nawet nie zblizyly sie do siebie blisko. Wersje z autochtonem raczej odrzucilem, rejestracja wskazywala na dosc odlegly teren. Zbyszek |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
>> Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej
A mnie zastanawia co siê sta³o, ¿e on to pobocze zaliczy³. Jecha³ sobie, jecha³ i nagle tak bez powodu zjecha³ na pobocze? Strachliwy jaki¶? A mo¿e nie by³o tak idealnie i z zachowaniem odpowiedniego odstêpu podczas wyprzedzania?? |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik "Robert_J" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:g52ulh$8pe$.pl... >> Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej > > Czy to przypadkiem nie s±d ma Tobie udowodniæ ¿e by³o tak jak mówi tamten? Nie, oskar¿yciel ma to udowodniæ. A s±d dowody oceniæ. Widaæ da³ wiarê skar¿±cemu. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik "Marcin" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:g5323q$1odv$... > A mnie zastanawia co siê sta³o, ¿e on to pobocze zaliczy³. Jecha³ sobie, > jecha³ i nagle tak bez powodu zjecha³ na pobocze? Strachliwy jaki¶? > > A mo¿e nie by³o tak idealnie i z zachowaniem odpowiedniego odstêpu podczas > wyprzedzania?? A w tym stresie i tumanie kurzu zd±¿y³ jeszcze numery zapamiêtaæ / zapisaæ ? Pzdr JKK |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
"Marcin" <> wrote in message news:g5323q$1odv$... > >> Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej > > A mnie zastanawia co siê sta³o, ¿e on to pobocze zaliczy³. Jecha³ sobie, > jecha³ i nagle tak bez powodu zjecha³ na pobocze? Strachliwy jaki¶? > > A mo¿e nie by³o tak idealnie i z zachowaniem odpowiedniego odstêpu podczas > wyprzedzania?? 30 lat za kolkiem , kilka lat zawodowo, zadnej stluczki, mandatu nawet. Na pustej drodze, dobrej widocznosci, spora roznica predkosci, smialo moge powiedziec ze bylo idealnie. Musialbym przed nim hamowac zeby zajechac droge, Tak mysle, ze facet ocknal sie jak go wyprzedzalem, nic innego do glowy mi nie przychodzi. Zbyszek |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
"JKK" <> wrote in message news:g532b2$2i57$... > > U¿ytkownik "Marcin" <> napisa³ w wiadomo¶ci > news:g5323q$1odv$... > > A mnie zastanawia co siê sta³o, ¿e on to pobocze zaliczy³. Jecha³ sobie, > > jecha³ i nagle tak bez powodu zjecha³ na pobocze? Strachliwy jaki¶? > > > > A mo¿e nie by³o tak idealnie i z zachowaniem odpowiedniego odstêpu podczas > > wyprzedzania?? > A w tym stresie i tumanie kurzu zd±¿y³ jeszcze numery zapamiêtaæ / zapisaæ ? > > Pzdr > > JKK Jechal za mna na zderzaku przez nastepna miejscowosc, mial czas na spisanie numerow. I wlasnie, czemu mnie nie probowal zatrzymac ? Zbyszek |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
>> Proponujê wróciæ na miejsce zdarzenia i je¶li jest opis policji miejsca
>> zdarzenia to >> poszukaæ nie¶cis³o¶ci (np tam nie ma ¿adnych s³upków) - porobic zdjêcia i >> opis, >> a na rozprawie z³o¿yc jako dowody rozbie¿ne ze z³o¿onymi. >> >> Najlepiej jak zarzuci siê paragrafami drug± stronê. > > No wlasnie, jakimi paragrafami mozna zarzucic PoRD art 3 - np. kierowca powinien wiedzieæ co siê dzieje na drodze, jak by³ wyprzedany to powinien RÓWNIE¯ uwa¿aæ i odpowiednio sie zachowywaæ art. 4 - w nawi±zaniu do wy¿ej art. 20 - prêdko¶æ samochodu z przyczep± - je¶li przy obowi±zuj±cej prêdko¶ci nie mo¿e zapanowac nad samochodem to znaczy ¿e nie dostosowa³ prêdko¶ci do warunków na drodze. Trochê wiêcej mo¿e siê znale¼æ jak przeczyta siê zeznania z akt. Najlepsza obrona to atak :) -- Piotr SC 1,1 black Ma³e jest piêkne |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
Zbyszek wrote:
> Tak mysle, ze facet ocknal sie jak go wyprzedzalem, Tez tak mysle.. Ludzie jak nie patrza w lusterka (a z przyczepa mial tylko boczne) to w momencie jak sie obok nich "nagle" pojawia auto "z nikad" robia rozne nieprzewidziane manewry.. Przypuszczam, ze w tym szoku odbil na prawo i dobrze ze sie to tylko tak dla niego skonczylo.. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik "Cavallino" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:g532a1$kog$.pl... > > U¿ytkownik "Robert_J" <> napisa³ w wiadomo¶ci > news:g52ulh$8pe$.pl... >>> Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej >> >> Czy to przypadkiem nie s±d ma Tobie udowodniæ ¿e by³o tak jak mówi >> tamten? > > Nie, oskar¿yciel ma to udowodniæ. > A s±d dowody oceniæ. > > Widaæ da³ wiarê skar¿±cemu. Je¶li dosta³ z SG -to da³ wiarê tylko Policji. Policja wys³a³a kwity i "pro¶bê" o ukaranie - s±dzê ¿e w takim przypadku nie odbywa siê ¿adna rozprawa tylko na podstawie kwitów z Policji jaki¶ tam sêdzia wystawia nakaz obci±¿enia klienta nie zag³êbiaj±c siê nawet w to co wystawia. Pozdro !! |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
widze ze post juz jest na pl.soc.prawo nie ma co gdybac czekamy :-)
P. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik "Czarek Daniluk" <.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: >>> Czy to przypadkiem nie s±d ma Tobie udowodniæ ¿e by³o tak jak mówi >>> tamten? >> >> Nie, oskar¿yciel ma to udowodniæ. >> A s±d dowody oceniæ. >> >> Widaæ da³ wiarê skar¿±cemu. > > Je¶li dosta³ z SG -to da³ wiarê tylko Policji. No o tym mówiê - to ona oskar¿a³a. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik Zbyszek napisa³:
> 30 lat za kolkiem , kilka lat zawodowo, zadnej stluczki, mandatu nawet. Na > pustej drodze, dobrej widocznosci, spora roznica predkosci, smialo moge > powiedziec ze bylo idealnie. Musialbym przed nim hamowac zeby zajechac > droge, > Tak mysle, ze facet ocknal sie jak go wyprzedzalem, nic innego do glowy mi > nie przychodzi. A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±? W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ. Dla s±du jecha³e¶ jak wariat, a teraz trwa nagonka na przekraczaj±cych prêdko¶æ. To wygl±da na to, ¿e jak mu ¶mign±³e¶ to on odruchem bezwarunkowym szarpn±³ kierownic± w prawo, a resztê zrobi³a wytr±cona z toru jazdy przyczepa. -- Tomek "Noel" B. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik "Noel" <-l> napisa³ w wiadomo¶ci news:g54ghs$imh$... > U¿ytkownik Zbyszek napisa³: > >> 30 lat za kolkiem , kilka lat zawodowo, zadnej stluczki, mandatu nawet. >> Na >> pustej drodze, dobrej widocznosci, spora roznica predkosci, smialo moge >> powiedziec ze bylo idealnie. Musialbym przed nim hamowac zeby zajechac >> droge, >> Tak mysle, ze facet ocknal sie jak go wyprzedzalem, nic innego do glowy >> mi >> nie przychodzi. > > A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±? > W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ. A co ma piernik do wiatraka? Czytaj o co zosta³ oskar¿ony, a nie wymy¶laj pierdó³. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik Cavallino napisa³:
>> A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±? >> W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ. > A co ma piernik do wiatraka? > Czytaj o co zosta³ oskar¿ony, a nie wymy¶laj pierdó³. Zosta³ oskar¿ony o to, co *wymy¶li³* kierowca zestawu z przyczep±. Te wymys³y potwierdzi³a Policja, wiêc szanse przed s±dem s± minimalne. Chyba, ¿e uda siê potwierdziæ moje 'pierdo³y' i tamten przyzna siê, ¿e podczas wyprzedzania pope³ni³ b³±d. -- Tomek "Noel" B. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Thu, 10 Jul 2008 10:16:53 +0200, Noel
<-l> wrote: > U¿ytkownik Zbyszek napisa³: > >> 30 lat za kolkiem , kilka lat zawodowo, zadnej stluczki, mandatu nawet. Na >> pustej drodze, dobrej widocznosci, spora roznica predkosci, smialo moge >> powiedziec ze bylo idealnie. Musialbym przed nim hamowac zeby zajechac >> droge, >> Tak mysle, ze facet ocknal sie jak go wyprzedzalem, nic innego do glowy mi >> nie przychodzi. > > A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±? > W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ. To jeszcze kierowca przyczepy musia³by siê chyba przyznaæ ¿e przekroczy³ w³asn± dozwolon± prêdko¶æ. Nie mam haka, wiêc mi to niepotrzebne, ale OIDP z przyczep± mo¿na tylko 70, nie? [...] Pawe³ Pluta -- -.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . --- -.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, "Zbyszek" <.pl>
wrote: >Teraz pytanie >Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej Nijak. Ty mówisz co by³o, ¿ona zeznaje jak by³o, s±d decyduje. Na przysz³o¶c - zainstalowac rejestrator wideo. -- ___________ (R) /_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688 ___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98 _______/ /_ ___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++ |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
Dnia 10-07-2008 o 10:44:57 Adam P³aszczyca
<.pl> napisa³(a): > On Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, "Zbyszek" <.pl> > wrote: > >> Teraz pytanie >> Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej > > Nijak. Ty mówisz co by³o, ¿ona zeznaje jak by³o, s±d decyduje. > > Na przysz³o¶c - zainstalowac rejestrator wideo. Pytanie, czy S±d uwzglêdni taki zapis jako dowód... -- ReddyS "Never Say Never" |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik Pawe³ Pluta napisa³:
> To jeszcze kierowca przyczepy musia³by siê chyba przyznaæ ¿e przekroczy³ > w³asn± dozwolon± prêdko¶æ. Nie mam haka, wiêc mi to niepotrzebne, ale OIDP z > przyczep± mo¿na tylko 70, nie? St±d ju¿ tylko krok do tego, ¿eby mu udowodniæ, ¿e pope³ni³ b³±d kieruj±c zestawem z przyczep±, a resztê sobie do¶piewa³. Trudno komu¶ zajechaæ drogê jak go siê wyprzedza ze spor± ró¿nic± prêdko¶ci. -- Tomek "Noel" B. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
"Noel" <-l> wrote in message news:g54ghs$imh$... > U¿ytkownik Zbyszek napisa³: > > > 30 lat za kolkiem , kilka lat zawodowo, zadnej stluczki, mandatu nawet. Na > > pustej drodze, dobrej widocznosci, spora roznica predkosci, smialo moge > > powiedziec ze bylo idealnie. Musialbym przed nim hamowac zeby zajechac > > droge, > > Tak mysle, ze facet ocknal sie jak go wyprzedzalem, nic innego do glowy mi > > nie przychodzi. > > A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±? > W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ. > > Dla s±du jecha³e¶ jak wariat, a teraz trwa nagonka na przekraczaj±cych > prêdko¶æ. > > To wygl±da na to, ¿e jak mu ¶mign±³e¶ to on odruchem bezwarunkowym > szarpn±³ kierownic± w prawo, a resztê zrobi³a wytr±cona z toru jazdy > przyczepa. > > -- > Tomek "Noel" B. Czy w momencie wyprzedzania mozna zwiekszyc predkosc ponad dopuszczalna ? W koncu manewr musi byc wykonany tak, zeby jak najkrocej przebywac na lewym pasie . Zbyszek |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
"Noel" <-l> wrote in message news:g54h7r$la0$... > U¿ytkownik Cavallino napisa³: > > >> A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±? > >> W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ. > > > A co ma piernik do wiatraka? > > Czytaj o co zosta³ oskar¿ony, a nie wymy¶laj pierdó³. > > Zosta³ oskar¿ony o to, co *wymy¶li³* kierowca zestawu z przyczep±. > Te wymys³y potwierdzi³a Policja, wiêc szanse przed s±dem s± minimalne. > > Chyba, ¿e uda siê potwierdziæ moje 'pierdo³y' i tamten przyzna siê, ¿e > podczas wyprzedzania pope³ni³ b³±d. > > -- > Tomek "Noel" B. Policja potwierdzila przeciez dokladnie to, co powiedzial tamten kierowca, a nie to jaka byla prawda. Zbyszek |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
> Czy w momencie wyprzedzania mozna zwiekszyc predkosc ponad dopuszczalna ?
> W > koncu manewr musi byc wykonany tak, zeby jak najkrocej przebywac na lewym > pasie . Nie. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
Dnia Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, Zbyszek napisa³(a):
> Zupelnie pusta droga. Przede mna auto z przyczepa. Normalne wyprzedzanie, > roznica predkosci duza, wiec trwa sekunde. Po dluzszej chwili, moze ze 200 > m.moze 300 m. zona widzi w lusterku bocznym tuman kurzu, mowi - pewnie > pijany. Ale widze, auto z przyczepa jedzie dalej. Za chwile wioska , > fotoradary, wiec jade spokojnie 50 tka. Owe auto tuz za mna. Po minieciu > wioski, widze jak zjezdza na CPN, ja jade dalej. > Po jakims czasie - zaskok. Do domu przychodzi policjant , opisuje to > zdarzenie , ale juz troszke inaczej - tzn, ze po wyprzedzeniu faceta > zajechalem mu droge, on uciekajac przed zderzeniem zjechal na pobocze > uderzajac w slupek i uszkodzil auto. Skladam zeznania zgodnie z moja prawda. > Niedawno - kolejny zaskok. Przychodzi wyrok z sadu nakazowego - winny. I do > zaplacenia 1000 zl +150 Przede wszystkim dok³adnie przeczytaj jego zeznania i spróbuj znale¼æ w nich dziury i nielogiczno¶ci. Jako obwiniony bêdziesz mia³ prawo zadawania pytañ poszkodowanemu. Pierwsze pytanie do faceta: z jak± prêdko¶ci± jecha³ on. Pewnie powie, ¿e 70 km/h (bo tyle mu wolno). Zapytaj, czy nie przekracza³ znacznie dozwolonej prêdko¶ci w ci±gu minuty od tego zdarzenia. Oczywi¶cie powie, ze nie. Drugie pytanie: Czy zachowa³ nale¿yt± ostro¿no¶æ, obserwowa³ drogê za sob± w lusterku i czy widzia³ ciê, jak sygnalizowa³e¶ wyprzedzanie, czy mo¿e jecha³e¶ zbyt szybko. Pewnie powie, widzia³, ale ¿e jecha³e¶ bardzo szybko. Trzecie pytanie: czy jego zdaniem jecha³e¶ zgodnie z ograniczeniem prêdko¶ci, czy mo¿e znacznie szybciej. ¯eby ci dowaliæ powie, ¿e znacznie szybciej. Mo¿esz zapytaæ, czy uwa¿a za prawdopodobn± szybko¶æ, któr± poda³e¶ w S±dowi w swoich zeznaniach. Raczej nie powie, ¿e jecha³e¶ wolniej. Czwarte pytanie: czy przed nim jecha³ jaki¶ pojazd, od którego mo¿e on nie zachowa³ bezpiecznej odleg³o¶ci. Oczywi¶cie powie, ¿e nic nie jecha³o, albo ¿e zachowa³ bezpieczn± odleg³o¶æ. Wtedy nale¿y zapytaæ, jak to jest jego zdaniem bezpieczna odleg³o¶æ. Pewnie powie ¿e co najmniej 50 m. Pi±te pytanie: czy mo¿e jecha³ w sposób z³o¶liwy, albo utrudniaj±cy ruch, co mog³o spowodowaæ Twoje na niego zdenerwowanie i chêæ odegrania siê. Oczywi¶cie on jecha³ jak anio³ek. Szóste pytanie: Czy po wyprzedzeniu i wjechaniu Ciebie przed niego nast±pi³o na drodze jakie¶ niespodziewane wydarzenie, które wymaga³o nag³ego hamowania z twojej strony. Oczywi¶cie nie nast±pi³o, ty mu po prostu zajecha³e¶ drogê. Siódme pytanie: ile metrów przed mask± jego samochodu ty mu rzekomo wjecha³e¶. Pewnie powie, ¿e bardzo blisko. Popro¶, ¿eby okre¶li³ ile metrów. Zapytaj, czy po wyprzedzaniu zacz±³e¶ gwa³townie hamowaæ (je¶li powie, ¿e tak spytaj dlaczego, mo¿e on nie obserwowa³ nale¿ycie drogi i nie zauwa¿y³ nag³ego niebezpieczeñstwa. Je¶li powie np., ¿e zobaczy³ sarnê wbiegaj±c± przed Twoim samochodem, to znaczy ¿e nie zareagowa³ w odpowiedni sposób hamuj±c od razu) Ósme pytanie premiowe: czy po tym, jak mu zajecha³e¶ drogê, zwolni³, je¶li tak, do jakiej prêdko¶ci. Teraz ma³a matematyka - odejmujesz prêdko¶æ, któr± ty mia³e¶ wed³ug ciebie od jego prêdko¶ci (przed jego zwolnieniem) i przeliczasz to na m/s pewnie bêdzie jakie¶ 8-10 m/s I zadajesz pytanie: je¶li jecha³em szybciej od Pana o 8-10 m/s, czyli odleg³o¶æ miêdzy nami w sposób widoczny i wyra¼ny siê zwiêksza³a, dlaczego uzna³ Pan za konieczne wykonanie manewru, który mia³ zapobiec kolizji? Przecie¿ ¿eby nast±pi³a kolizja, pojazdy musz± siê zbli¿aæ. Mo¿esz jeszcze zapytaæ, jak zdo³a³ zapamiêtaæ twoje numery skoro mia³ problem z opanowaniem auta. Czy koncentrowa³ siê na manewrze, czy na twoich numerach. Je¶li powie, ¿e ciê dogoni³, zapytaj jak to mo¿liwe, skoro jecha³e¶ 90 km/h on 70 km/h a w momencie, gdy opanowa³ auto ró¿nica odleg³o¶ci miêdzy wami wynios³a przynajmniej kilkadziesi±t metrów i ros³a. W ci±gu 3 sekund oddali³e¶ siê o jakie¶ 80 - 90 metrów od miejsca zdarzenia, a je¶li on zwolni³ do 40 km/h, odleg³o¶æ miêdzy wami ros³a o co najmniej 10-15 metrów na sekundê. Z pewno¶ci± nie bêdzie potrafi³ tego wyt³umaczyæ, wiêc zapytaj, czy mo¿e przekroczy³ dozwolon± prêdko¶æ, ¿eby pod±¿yæ za tob± i zapisaæ swoje numery. Je¶li powie ¿e tak, spytaj go jak to siê ma do jego zeznañ, ¿e nie przekracza³ prêdko¶ci. Je¶li zobaczysz, ¿e S±du nie przekona³e¶, popro¶ o powo³anie bieg³ego. Raf :-) -- |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
"Raf :-)" <> wrote in message news:... > Dnia Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, Zbyszek napisa³(a): > > Przede wszystkim dok³adnie przeczytaj jego zeznania i spróbuj znale¼æ w > nich dziury i nielogiczno¶ci. > > Jako obwiniony bêdziesz mia³ prawo zadawania pytañ poszkodowanemu. > > Pierwsze pytanie do faceta: z jak± prêdko¶ci± jecha³ on. Pewnie powie, ¿e > 70 km/h (bo tyle mu wolno). Zapytaj, czy nie przekracza³ znacznie > dozwolonej prêdko¶ci w ci±gu minuty od tego zdarzenia. Oczywi¶cie powie, ze > nie. > Drugie pytanie: Czy zachowa³ nale¿yt± ostro¿no¶æ, obserwowa³ drogê za sob± > w lusterku i czy widzia³ ciê, jak sygnalizowa³e¶ wyprzedzanie, czy mo¿e > jecha³e¶ zbyt szybko. Pewnie powie, widzia³, ale ¿e jecha³e¶ bardzo szybko. > Trzecie pytanie: czy jego zdaniem jecha³e¶ zgodnie z ograniczeniem > prêdko¶ci, czy mo¿e znacznie szybciej. ¯eby ci dowaliæ powie, ¿e znacznie > szybciej. Mo¿esz zapytaæ, czy uwa¿a za prawdopodobn± szybko¶æ, któr± > poda³e¶ w S±dowi w swoich zeznaniach. Raczej nie powie, ¿e jecha³e¶ > wolniej. > Czwarte pytanie: czy przed nim jecha³ jaki¶ pojazd, od którego mo¿e on nie > zachowa³ bezpiecznej odleg³o¶ci. Oczywi¶cie powie, ¿e nic nie jecha³o, albo > ¿e zachowa³ bezpieczn± odleg³o¶æ. Wtedy nale¿y zapytaæ, jak to jest jego > zdaniem bezpieczna odleg³o¶æ. Pewnie powie ¿e co najmniej 50 m. > Pi±te pytanie: czy mo¿e jecha³ w sposób z³o¶liwy, albo utrudniaj±cy ruch, > co mog³o spowodowaæ Twoje na niego zdenerwowanie i chêæ odegrania siê. > Oczywi¶cie on jecha³ jak anio³ek. > Szóste pytanie: Czy po wyprzedzeniu i wjechaniu Ciebie przed niego > nast±pi³o na drodze jakie¶ niespodziewane wydarzenie, które wymaga³o > nag³ego hamowania z twojej strony. Oczywi¶cie nie nast±pi³o, ty mu po > prostu zajecha³e¶ drogê. > Siódme pytanie: ile metrów przed mask± jego samochodu ty mu rzekomo > wjecha³e¶. Pewnie powie, ¿e bardzo blisko. Popro¶, ¿eby okre¶li³ ile > metrów. Zapytaj, czy po wyprzedzaniu zacz±³e¶ gwa³townie hamowaæ (je¶li > powie, ¿e tak spytaj dlaczego, mo¿e on nie obserwowa³ nale¿ycie drogi i nie > zauwa¿y³ nag³ego niebezpieczeñstwa. Je¶li powie np., ¿e zobaczy³ sarnê > wbiegaj±c± przed Twoim samochodem, to znaczy ¿e nie zareagowa³ w odpowiedni > sposób hamuj±c od razu) > Ósme pytanie premiowe: czy po tym, jak mu zajecha³e¶ drogê, zwolni³, je¶li > tak, do jakiej prêdko¶ci. > > Teraz ma³a matematyka - odejmujesz prêdko¶æ, któr± ty mia³e¶ wed³ug ciebie > od jego prêdko¶ci (przed jego zwolnieniem) i przeliczasz to na m/s pewnie > bêdzie jakie¶ 8-10 m/s > > I zadajesz pytanie: je¶li jecha³em szybciej od Pana o 8-10 m/s, czyli > odleg³o¶æ miêdzy nami w sposób widoczny i wyra¼ny siê zwiêksza³a, dlaczego > uzna³ Pan za konieczne wykonanie manewru, który mia³ zapobiec kolizji? > Przecie¿ ¿eby nast±pi³a kolizja, pojazdy musz± siê zbli¿aæ. > > Mo¿esz jeszcze zapytaæ, jak zdo³a³ zapamiêtaæ twoje numery skoro mia³ > problem z opanowaniem auta. Czy koncentrowa³ siê na manewrze, czy na twoich > numerach. Je¶li powie, ¿e ciê dogoni³, zapytaj jak to mo¿liwe, skoro > jecha³e¶ 90 km/h on 70 km/h a w momencie, gdy opanowa³ auto ró¿nica > odleg³o¶ci miêdzy wami wynios³a przynajmniej kilkadziesi±t metrów i ros³a. > W ci±gu 3 sekund oddali³e¶ siê o jakie¶ 80 - 90 metrów od miejsca > zdarzenia, a je¶li on zwolni³ do 40 km/h, odleg³o¶æ miêdzy wami ros³a o co > najmniej 10-15 metrów na sekundê. Z pewno¶ci± nie bêdzie potrafi³ tego > wyt³umaczyæ, wiêc zapytaj, czy mo¿e przekroczy³ dozwolon± prêdko¶æ, ¿eby > pod±¿yæ za tob± i zapisaæ swoje numery. Je¶li powie ¿e tak, spytaj go jak > to siê ma do jego zeznañ, ¿e nie przekracza³ prêdko¶ci. > > Je¶li zobaczysz, ¿e S±du nie przekona³e¶, popro¶ o powo³anie bieg³ego. > > Raf :-) > > > -- Dzieki wielkie Raf, o takie podpowiedzi mi najbardziej chodzi, Pozdrawiam Zbyszek |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Thu, 10 Jul 2008 10:50:20 +0200, ReddyS <.pl>
wrote: >> Na przysz³o¶c - zainstalowac rejestrator wideo. > >Pytanie, czy S±d uwzglêdni taki zapis jako dowód... A niby dlaczego mia³by nie uwzglêdniaæ (tylko nei s³uchaj farmazonów Jacusia Plumpiego). Zapis wideo to bardzo mocny dowód, a jesli za watpliwo¶ci, to idzie on do bieg³ego. -- ___________ (R) /_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688 ___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98 _______/ /_ ___________/ PMS++PJ+S*+++P+++M+++W--P+++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++ |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Wed, 9 Jul 2008 18:33:58 +0200, Zbyszek wrote:
>Teraz pytanie >Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej Spytac swiadkow jakie auto jechalo z naprzeciwka a jakie przed nimi. W jakiej odleglosci. Ogolnie wypytac o szczegoly zajscia. zdjecia drogi porobic. A potem, jesli sad nie uwierzy, prosic, o opinie bieglego, ktory napisze ze przy wyprzedzaniu malo prawdopodobne jest zajechanie drogi z uwagi na zdecydowanie wieksza predkosc. Trzeba jakiegos auta z naprzeciwka zeby za wczesnie wrocic na wlasny pas i zawadzic komus o blotnik, auta przed nimi zeby gwaltownie hamowac po manewrze, i jeszcze na tyle duzo czasu zeby kierowca wyprzedzanego zdazyl zareagowac. A jak sie przestraszyl to nie twoja wina :-) Hm, moze lepiej i wczesniej bieglego odwiedzic, zeby podpowiedzial o co spytac. No i jakis dobry acz dyskretny dyktafon. J. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Thu, 10 Jul 2008 10:16:53 +0200, Noel wrote:
>A jak on jecha³ z maksymalnie dozwolon± prêdko¶ci±? >W tym wypadku "spora ró¿nica prêdko¶ci" nie przemawia na Twoj± korzy¶æ. >Dla s±du jecha³e¶ jak wariat, a teraz trwa nagonka na przekraczaj±cych >prêdko¶æ. Ale z przyczepa wolno tylko 70 :-) J. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Thu, 10 Jul 2008 10:28:37 +0200, Noel wrote:
>Zosta³ oskar¿ony o to, co *wymy¶li³* kierowca zestawu z przyczep±. >Te wymys³y potwierdzi³a Policja, wiêc szanse przed s±dem s± minimalne. Nic nie potwierdzila, bo nic nie widziala, tylko jest zgloszenie to jest sprawa. Teraz sad bedzie sie zastanawial kto tu klamie. Jeszcze jedna kwestia to pojechac na tamta stacje i z monitoringu sprawdzic kto prowadzil, moze nie ten kto byl trzezwy :-) ale chyba za duzo czasu minelo i skasowany. J. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Thu, 10 Jul 2008 10:44:57 +0200, Adam P³aszczyca wrote:
>Nijak. Ty mówisz co by³o, ¿ona zeznaje jak by³o, s±d decyduje. >Na przysz³o¶c - zainstalowac rejestrator wideo. No i co ci pokaze ? chyba ze bedziesz mial kilka kamer, z kazdej strony. W sumie to o komorke z dwiema kamerami nietrudno dzis :-) Tylko jak dlugo trzymac nagrania ? J. |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Sat, 12 Jul 2008 13:27:00 +0200, J.F.
<.pl> wrote: >No i co ci pokaze ? chyba ze bedziesz mial kilka kamer, z kazdej >strony. Wystarczy taka z przodu - poka¿e, ¿e pojazd zosta³ wpyprzedzony, bedziesz móg³ wyznaczyæ czas od wyprzedzenia do poworotu na prawy pas, ró¿nice prêdko¶ci... -- ___________ (R) /_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688 ___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98 _______/ /_ ___________/ PMS++PJ+S*+++P+++M+++W--P+++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++ |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
U¿ytkownik "Robert_J" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:g52ulh$8pe$.pl... >> Jak sensownie bronic sie, jak przekonac sad ze bylo inaczej > > Czy to przypadkiem nie s±d ma Tobie udowodniæ ¿e by³o tak jak mówi tamten? > W No to piêkny punkt zapoda³e¶. S±d grodzki, który tobie winê udowadnia. Przecie¿ oni ciê nawet na rozprawê nie wzywaj± i wszystko odbywa siê zaocznie na podstawie informacji z policji. To jest parodia s±du. Je¶li nie przyjmujesz mandatu a nastêpnie po 2 miesi±cach dowiadujesz siê, ¿e by³a rozprawa i zosta³e¶ skazany na grzywnê, to gdzie tu obrona i dowody. Chyba, ¿e uczciwy policjant przekaza³ te¿ twoj± wersjê zdarzenia? -- vpw |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Sun, 13 Jul 2008 14:25:11 +0200, "vpw" <.pl> wrote:
>No to piêkny punkt zapoda³e¶. S±d grodzki, który tobie winê udowadnia. >Przecie¿ oni ciê nawet na rozprawê nie wzywaj± i wszystko odbywa siê >zaocznie na podstawie informacji z policji. To jest parodia s±du. Je¶li nie >przyjmujesz mandatu a nastêpnie po 2 miesi±cach dowiadujesz siê, ¿e by³a >rozprawa i zosta³e¶ skazany na grzywnê, to gdzie tu obrona i dowody. Chyba, >¿e uczciwy policjant przekaza³ te¿ twoj± wersjê zdarzenia? Siê mylisz. Zg³aszasz sprzeciw i s±d wówczas przeprowadza normaln± rozprawê. -- ___________ (R) /_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688 ___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98 _______/ /_ ___________/ PMS++PJ+S*+++P+++M+++W--P+++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++ |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
> Hm, moze lepiej i wczesniej bieglego odwiedzic, zeby podpowiedzial o > co spytac. No i jakis dobry acz dyskretny dyktafon. > a gdzie sie takich bieglych szuka ?? pytam powaznie, mam podobna sytuacje, i chialbym wczesniej zareagowac zanim przyjdzie wyrok :/ |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
Rockk pisze:
>> Hm, moze lepiej i wczesniej bieglego odwiedzic, zeby podpowiedzial o >> co spytac. No i jakis dobry acz dyskretny dyktafon. >> > > a gdzie sie takich bieglych szuka ?? pytam powaznie, mam podobna sytuacje, i > chialbym wczesniej zareagowac zanim przyjdzie wyrok :/ np |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
>>> Na przysz³o¶c - zainstalowac rejestrator wideo.
I zostañ przestêpc± - p³aszczycowym bawi±cym siê w "Pana Polucjanta". >>Pytanie, czy S±d uwzglêdni taki zapis jako dowód... > > A niby dlaczego mia³by nie uwzglêdniaæ (tylko nei s³uchaj farmazonów > Jacusia Plumpiego). Odpier....ol siê k³amco lustracyjny. > Zapis wideo to bardzo mocny dowód, a jesli za watpliwo¶ci, to idzie on > do bieg³ego. To jeszcze Adasiu, wyt³umacz w jaki sposób twój rejestrator ustawiony na desce rozdzielczej i skierowany do przodu mia³ by zarejestrowaæ tê konkretn± sytuacjê tzn. rejestrowaæ co siê dzieje z wyprzedzanym samochodem znajduj±cym siê z boku oraz z samochodem wyprzedzonym znajduj±cym siê z ty³u. Widaæ, ¿e rozumem to ty nie grzeszysz, klutur± z reszt± tak¿e :) |
Re: Pomowiony o zajechanie drogi
On Mon, 28 Jul 2008 23:12:21 +0200, Jacek "Plumpi"
<> wrote: >>>> Na przysz?o?c - zainstalowac rejestrator wideo. > > I zosta? przest?pc? - p?aszczycowym bawi?cym si? w "Pana Polucjanta". > >>>Pytanie, czy S?d uwzgl?dni taki zapis jako dowód... >> >> A niby dlaczego mia?by nie uwzgl?dnia? (tylko nei s?uchaj farmazonów >> Jacusia Plumpiego). > > Odpier....ol si? k?amco lustracyjny. > >> Zapis wideo to bardzo mocny dowód, a jesli za watpliwo?ci, to idzie on >> do bieg?ego. > > To jeszcze Adasiu, wyt?umacz w jaki sposób twój rejestrator ustawiony na > desce rozdzielczej i skierowany do przodu mia? by zarejestrowa? t? konkretn? > sytuacj? tzn. rejestrowa? co si? dzieje z wyprzedzanym samochodem No normalnie. Daje siê nagranie bieg³emu, a on na podstawie tego co by³o widaæ ocenia zachowanie samochodu nagrywaj±cego i ekstrapoluje wp³yw na samochód wyprzedzany (który te¿ widaæ do pewnego momentu). Ró¿nicê prêdko¶ci i ewentualne gwa³towne manewry powoduj±ce zajechanie drogi spokojnie wykryje. Lub ich brak. > znajduj?cym si? z boku oraz z samochodem wyprzedzonym znajduj?cym si? z > ty?u. Wida?, ?e rozumem to ty nie grzeszysz, klutur? z reszt? tak?e :) Pawe³ Pluta -- -.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . --- -.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-. |