![]() |
Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Od jakiegos czasu sie rozgl±dam za jakim¶ du¿ym i niedrogim autem ¿eby
zawie¼æ 5 osobow± rodzinê komfortowo na wakacje i troche poje¼dziæ ale bez wiekszego inwestowania kasy w remonty. Kasy mam tak do 8 tysiêcy na ten cel odlozone. Rozwa¿a³em jakies audi lub bmw kilkunastoletnie, ale tak przegladam oferty na otomotto i motoallego i widze, ze wszystkie maj± jakies dziwnie niskie przebiegi. Np samochody z rocznika 1990-92 maj± po 200-250 tysiêcy tylko, s± bezwypadkowe i w idelanym stanie technicznym! No jak to jest mozliwe? :) By³em juz ogladac kilka ofert, ale zawsze okazywa³o siê ¿e to s± handlarze i stan auta jest podej¿any - powymieniane kierownice i peda³y, zeby nie by³o widac zuzycia, w srodku czysto i pachn±co, silniki umyte. Dziwne wra¿enie jak na uzywane samochody normalnych ludzi. Ale wczoraj ogl±dajac ogloszenia trafi³em na jakiegos ciekawego sprzedajacego, kole¶ poda³ wprost bardzo wysoki przebieg. To jaki¶ ewenement w polskim handlu samochodami uzywanymi, a¿ podejzane :) Nie wiem czy jest sens sie pchac w to auto, opis nie typowy ale zainteresowal mnie. Jak uwa¿acie, czy mozna miec zaufanie, bo jezeli facet(emeryt?) przebieg uczciwie poda³ to mo¿e i reszta sie bedzie zgadzaæ z opisem? Oskar |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "Oskar_" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:h2t38i$5bb$... > Od jakiegos czasu sie rozgl±dam za jakim¶ du¿ym i niedrogim autem ¿eby > zawie¼æ 5 osobow± rodzinê komfortowo na wakacje i troche poje¼dziæ ale bez > wiekszego inwestowania kasy w remonty. Kasy mam tak do 8 tysiêcy na ten > cel odlozone. Rozwa¿a³em jakies audi lub bmw kilkunastoletnie, ale tak > przegladam oferty na otomotto i motoallego i widze, ze wszystkie maj± > jakies dziwnie niskie przebiegi. Np samochody z rocznika 1990-92 maj± po > 200-250 tysiêcy tylko, s± bezwypadkowe i w idelanym stanie technicznym! No > jak to jest mozliwe? :) > By³em juz ogladac kilka ofert, ale zawsze okazywa³o siê ¿e to s± handlarze > i stan auta jest podej¿any - powymieniane kierownice i peda³y, zeby nie > by³o widac zuzycia, w srodku czysto i pachn±co, silniki umyte. Dziwne > wra¿enie jak na uzywane samochody normalnych ludzi. > Ale wczoraj ogl±dajac ogloszenia trafi³em na jakiegos ciekawego > sprzedajacego, kole¶ poda³ wprost bardzo wysoki przebieg. To jaki¶ > ewenement w polskim handlu samochodami uzywanymi, a¿ podejzane :) > > Nie wiem czy jest sens sie pchac w to auto, opis nie typowy ale > zainteresowal mnie. Jak uwa¿acie, czy mozna miec zaufanie, bo jezeli > facet(emeryt?) przebieg uczciwie poda³ to mo¿e i reszta sie bedzie zgadzaæ > z opisem? > > > Oskar ############# Widaæ ju¿ z opisu, ¿e sprzedaj±cy uczciwy i niczego nie ukrywa, nawet numeru rejestracyjnego. Wed³ug mnie to dobry zakup, porozmawiaæ i kupowaæ, je¿eli jeszcze jest oferta aktualna. TaPik |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
TaPik w <news:h2t5q2$ub1$.edu.pl>:
> U¿ytkownik "Oskar_" <> napisa³ w wiadomo¶ci > news:h2t38i$5bb$... >> Od jakiegos czasu sie rozgl±dam za jakim¶ du¿ym i niedrogim autem ¿eby >> zawie¼æ 5 osobow± rodzinê komfortowo na wakacje i troche poje¼dziæ ale bez >> wiekszego inwestowania kasy w remonty. Kasy mam tak do 8 tysiêcy na ten >> cel odlozone. Rozwa¿a³em jakies audi lub bmw kilkunastoletnie, ale tak >> przegladam oferty na otomotto i motoallego i widze, ze wszystkie maj± >> jakies dziwnie niskie przebiegi. Np samochody z rocznika 1990-92 maj± po >> 200-250 tysiêcy tylko, s± bezwypadkowe i w idelanym stanie technicznym! No >> jak to jest mozliwe? :) >> By³em juz ogladac kilka ofert, ale zawsze okazywa³o siê ¿e to s± handlarze >> i stan auta jest podej¿any - powymieniane kierownice i peda³y, zeby nie >> by³o widac zuzycia, w srodku czysto i pachn±co, silniki umyte. Dziwne >> wra¿enie jak na uzywane samochody normalnych ludzi. >> Ale wczoraj ogl±dajac ogloszenia trafi³em na jakiegos ciekawego >> sprzedajacego, kole¶ poda³ wprost bardzo wysoki przebieg. To jaki¶ >> ewenement w polskim handlu samochodami uzywanymi, a¿ podejzane :) >> >> Nie wiem czy jest sens sie pchac w to auto, opis nie typowy ale >> zainteresowal mnie. Jak uwa¿acie, czy mozna miec zaufanie, bo jezeli >> facet(emeryt?) przebieg uczciwie poda³ to mo¿e i reszta sie bedzie zgadzaæ >> z opisem? >> >> >> Oskar > ############# > Widaæ ju¿ z opisu, ¿e sprzedaj±cy uczciwy i niczego nie ukrywa, nawet numeru > rejestracyjnego. Wed³ug mnie to dobry zakup, porozmawiaæ i kupowaæ, je¿eli > jeszcze jest oferta aktualna. Po przeczytaniu opisu zada³bym kilka pytañ: 1. o forme prawn± firmy od której szanowny emeryt odkupi³, 2. o miejsce zarejestrowania tej¿e firmy, 3. o miejsce zamieszkania emeryta; i dopiero wtedy oceni³ "uczciwo¶æ". Bo je¿eli to by³a dzia³alno¶æ gospodarcza osoby fizycznej, to na diab³a przerejestrowywaæ? Je¶li ten sam adres zamieszkania i firmy, to dlaczego bia³e tablice? -- Tomasz Nycz [priv-->>X-Email] |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Ja tez podajê prawdziwy przebieg, tylko jako¶ chêtnych brak ;)
|
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "'Tom N'" <.invalid> napisa³ w wiadomo¶ci news:.invalid ... >> Widaæ ju¿ z opisu, ¿e sprzedaj±cy uczciwy i niczego nie ukrywa, nawet >> numeru >> rejestracyjnego. Wed³ug mnie to dobry zakup, porozmawiaæ i kupowaæ, >> je¿eli >> jeszcze jest oferta aktualna. > > Po przeczytaniu opisu zada³bym kilka pytañ: > > 1. o forme prawn± firmy od której szanowny emeryt odkupi³, > 2. o miejsce zarejestrowania tej¿e firmy, > 3. o miejsce zamieszkania emeryta; > > i dopiero wtedy oceni³ "uczciwo¶æ". > > Bo je¿eli to by³a dzia³alno¶æ gospodarcza osoby fizycznej, to na diab³a > przerejestrowywaæ? Je¶li ten sam adres zamieszkania i firmy, to dlaczego > bia³e tablice? Dziêki za rady. Zapytam o to wszystko szczegó³owo jutro, bo juz sie umówi³em na ogl±danie :) Oskar |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "Oskar_" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:h2t7cv$9ni$... > > U¿ytkownik "'Tom N'" <.invalid> napisa³ w wiadomo¶ci > news:.invalid ... >>> Widaæ ju¿ z opisu, ¿e sprzedaj±cy uczciwy i niczego nie ukrywa, nawet >>> numeru >>> rejestracyjnego. Wed³ug mnie to dobry zakup, porozmawiaæ i kupowaæ, >>> je¿eli >>> jeszcze jest oferta aktualna. >> >> Po przeczytaniu opisu zada³bym kilka pytañ: >> >> 1. o forme prawn± firmy od której szanowny emeryt odkupi³, >> 2. o miejsce zarejestrowania tej¿e firmy, >> 3. o miejsce zamieszkania emeryta; >> >> i dopiero wtedy oceni³ "uczciwo¶æ". >> >> Bo je¿eli to by³a dzia³alno¶æ gospodarcza osoby fizycznej, to na diab³a >> przerejestrowywaæ? Je¶li ten sam adres zamieszkania i firmy, to dlaczego >> bia³e tablice? > > > Dziêki za rady. Zapytam o to wszystko szczegó³owo jutro, bo juz sie > umówi³em na ogl±danie :) "W³a¶ciciel, cz³owiek dojrza³y, nigdy nie katowa³ tego samochodu, zawsze je¼dzi³ spokojnie maj±c na uwadze ekonomiê spalania. W³a¶ciciel, obecnie na emeryturze, sprzedaje ten samochód tylko dlatego, poniewa¿ potrzebuje auta mniejszego odpowiedniego na kieszeñ polskiego emeryta" jak widze takie teksty to mnie rzuca ... i po co zaznaczac bezwypadek - skoro tak samo jak z przebiegiem - to raczej niemozliwe w przypadku takiego bmw i tego rocznika ;) oladaj przod dokladnie. |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
"Oskar_" <> wrote in message zawsze mnie zastanawia jedno... masz 8k na samochod, chcesz z niego zrobic rodzinne autko, wyjechac na wakacje nim i interesujesz sie samochodem ktory przepali 10-13l na 100km? gdzie tu sens? gdzie logika? jakby cie bylo stac na utryzmanie czegos takiego to cie stac na cos za 50k, wydasz ostatnie grosze na auto ktore cie zabije w uzytkowaniu... chyba ze cie stac to wtedy nei rozuemim sknerstwa przy zakupie ni w zab... -- Pozdrawiam V.I.K.I.N.G.: Vigilant Individual Keen on Infiltration and Nocturnal Gratification ICQ: 50985493 GG: 14408 |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Viking wrote:
> chcesz z niego > zrobic rodzinne autko, wyjechac na wakacje nim z tym to akurat sie zgadzam - sedan, nawet calkiem spory jak ta 5tka, imo nie nadaje sie na wakacyjne wypady 5os rodziny... Ja w takiej sytuacji szukalbym czegos vanowatego, od biedy jakiegos duzego kombiaka - omegi sa tanie i duze ;-) pozdrawiam Blyskacz -- Samochody dziela sie na Volvo i pozostale :-) Volvo V70R 2.5 299KM AWD 03' LPG z "popsuta kierownica" ;) Volvo 850 2.5 170KM 96' LPG |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
>
> "Oskar_" <> wrote in message > > zawsze mnie zastanawia jedno... masz 8k na samochod, chcesz z niego zrobic > rodzinne autko, wyjechac na wakacje nim i interesujesz sie samochodem ktory > przepali 10-13l na 100km? gdzie tu sens? gdzie logika? jakby cie bylo stac > na utryzmanie czegos takiego to cie stac na cos za 50k, wydasz ostatnie > grosze na auto ktore cie zabije w uzytkowaniu... chyba ze cie stac to wtedy > nei rozuemim sknerstwa przy zakupie ni w zab... Zale¿y od planowanego rocznego przebiegu. Je¶li jest on bardzo ma³y (np 5000 km), to kosztem zaporowym mo¿e okazaæ siê OC, a nie paliwo. -- Wys³ano z serwisu OnetNiusy: |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
<> wrote in message > Je¶li jest on bardzo ma³y (np 5000 km), to kosztem zaporowym mo¿e okazaæ > siê > OC, a nie paliwo. to swoja droga... po prostu nie umie pojac czemu ludzie z kasa ponizej 10k szukaja samochodow w utryzmaniu z najdrozszej polki -- Pozdrawiam V.I.K.I.N.G.: Vigilant Individual Keen on Infiltration and Nocturnal Gratification ICQ: 50985493 GG: 14408 |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Oskar_ pisze:
> Od jakiegos czasu sie rozgl±dam za jakim¶ du¿ym i niedrogim autem ¿eby > zawie¼æ 5 osobow± rodzinê komfortowo na wakacje i troche poje¼dziæ ale > bez wiekszego inwestowania kasy w remonty. Kasy mam tak do 8 tysiêcy na > ten cel odlozone. Rozwa¿a³em jakies audi lub bmw kilkunastoletnie, ale > tak przegladam oferty na otomotto i motoallego i widze, ze wszystkie > maj± jakies dziwnie niskie przebiegi. Np samochody z rocznika 1990-92 > maj± po 200-250 tysiêcy tylko, s± bezwypadkowe i w idelanym stanie > technicznym! No jak to jest mozliwe? :) > By³em juz ogladac kilka ofert, ale zawsze okazywa³o siê ¿e to s± > handlarze i stan auta jest podej¿any - powymieniane kierownice i peda³y, > zeby nie by³o widac zuzycia, w srodku czysto i pachn±co, silniki umyte. > Dziwne wra¿enie jak na uzywane samochody normalnych ludzi. > Ale wczoraj ogl±dajac ogloszenia trafi³em na jakiegos ciekawego > sprzedajacego, kole¶ poda³ wprost bardzo wysoki przebieg. To jaki¶ > ewenement w polskim handlu samochodami uzywanymi, a¿ podejzane :) > > Nie wiem czy jest sens sie pchac w to auto, opis nie typowy ale > zainteresowal mnie. Jak uwa¿acie, czy mozna miec zaufanie, bo jezeli > facet(emeryt?) przebieg uczciwie poda³ to mo¿e i reszta sie bedzie > zgadzaæ z opisem? > > > Oskar Chyba kto¶ tu ma rozdwojenie ja¼ni. Mam wra¿enie, ¿e sta³y bywalec grupy. Abym siê myli³... -- monowalker |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Dnia Mon, 6 Jul 2009 17:54:38 +0100, Viking napisa³(a):
> to swoja droga... > po prostu nie umie pojac czemu ludzie z kasa ponizej 10k szukaja samochodow > w utryzmaniu z najdrozszej polki Bo chc± siê dowarto¶ciowaæ i raz chocia¿ poje¼dziæ czym¶ z klas± (nawet je¶li to dawno i nie do koñca prawda). Koszty utrzymania szybko ich otrze¼wi± i prêdko pchn± z³oma dalej, ale zawsze w rozmowie bêd± mogli wtr±ciæ "moja stara siódemka to..." i spojrzeæ na swoj± sytuacjê z mniejsz± przykro¶ci±. W koñcu takie co¶ to jeden z rodzajów przyjemno¶ci, prawda? Czemu komu¶ zabraniaæ? Jeden zwiedza dalekie kraje, a potem przez resztê roku mêczy siê w zasmrodzonym autobusie, a drugi raz na jaki¶ czas zaszele¶ci w lokalu, kto¶ inny chwilowo poje¼dzi limuzyn± itd. Mnie dziwi raczej to, ¿e ludzie potrafi± po³o¿yæ na szalê swoje ostatnie oszczêdno¶ci, a nawet zatrudnienie - np. znajomy doje¿d¿a codziennie samochodem -dziesi±t km do pracy i nie ma mo¿liwo¶ci je¼dziæ komunikacj± publiczn±, a kupuje jakiego¶ 15-letniego opla o niewiadomej przesz³o¶ci i niejasnym stanie technicznym - praktycznie od rêki i bez analizy sytuacji. Samochód oczywi¶cie zaraz potem regularnie wysiada, a koszty napraw szybko dochodz± do po³owy jego warto¶ci. Faceta nie staæ na naprawy, nie staæ na nic nowego, kredytu nie dostanie bo ju¿ jeden sp³aca, a z dojazdem do roboty coraz wiêkszy k³opot i zaraz mog± go wylaæ - s³owem paranoja. Tacy ludzie budz± moje zdziwienie, nie tacy, co przeznacz± w miarê lu¼ne 8 kawa³ków na auto na wakacje i ewentualnie parê miesiêcy dalej T. |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "Viking" <.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:h2t7un$orv$... > zawsze mnie zastanawia jedno... masz 8k na samochod, chcesz z niego zrobic > rodzinne autko, wyjechac na wakacje nim i interesujesz sie samochodem > ktory przepali 10-13l na 100km? gdzie tu sens? gdzie logika? jakby cie > bylo stac na utryzmanie czegos takiego to cie stac na cos za 50k, wydasz > ostatnie grosze na auto ktore cie zabije w uzytkowaniu... chyba ze cie > stac to wtedy nei rozuemim sknerstwa przy zakupie ni w zab... Hmm. My¶le sobie tak Mam 8 tysiêcy na ten cel. Gdy wydam 4 tysi±ce, zostanie mi 4 tysi±ce na samochód :) A ta kwota mi spokojnie starczy na OC i op³aty za benzynê przez ca³y rok albo i dwa lata. A wygodnie sobie poje¿dzê tak± limuzynk±, bo to baga¿nik ma wielki, a i zona i dzieciaki siê zmieszcz±. Rocznie do tej pory robi³em cinquecento ok.10K km. Na nowe du¿e auto tej klasy mnie nie staæ, ale na stare w dobrym stanie technicznym, dlaczego nie? Utrzymanie takiego BMW a¿ takie drogie nie musi byæ o ile sie nie bêdzie psuæ, a BMW s³yn± z niskiej awaryjno¶ci. Jutro sie oka¿e co i jak, obej¿e, jazdê probn± zrobiê itp. Oskar |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Oskar_ w <news:h2td2n$gf7$>:
> Hmm. My¶le sobie tak Mam 8 tysiêcy na ten cel. Gdy wydam 4 tysi±ce, zostanie > mi 4 tysi±ce na samochód :) > A ta kwota mi spokojnie starczy na OC i op³aty za benzynê przez ca³y rok > albo i dwa lata. A wygodnie sobie poje¿dzê tak± limuzynk±, bo to baga¿nik ma > wielki, a i zona i dzieciaki siê zmieszcz±. ¯onê w baga¿niku to jeszcze mogê zrozumieæ, to obca osoba. Ale w³asne dzieci... -- Tomasz Nycz [priv-->>X-Email] |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "Tomasz Nowicki" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:zh3sfhyc5ao8$.nuj3l8r3knuw$.... > Dnia Mon, 6 Jul 2009 17:54:38 +0100, Viking napisa³(a): > >> to swoja droga... >> po prostu nie umie pojac czemu ludzie z kasa ponizej 10k szukaja >> samochodow >> w utryzmaniu z najdrozszej polki > > Bo chc± siê dowarto¶ciowaæ i raz chocia¿ poje¼dziæ czym¶ z klas± (nawet > je¶li to dawno i nie do koñca prawda). Koszty utrzymania szybko ich > otrze¼wi± i prêdko pchn± z³oma dalej, ale zawsze w rozmowie bêd± mogli > wtr±ciæ "moja stara siódemka to..." i spojrzeæ na swoj± sytuacjê z > mniejsz± > przykro¶ci±. W koñcu takie co¶ to jeden z rodzajów przyjemno¶ci, prawda? > Czemu komu¶ zabraniaæ? Jeden zwiedza dalekie kraje, a potem przez resztê > roku mêczy siê w zasmrodzonym autobusie, a drugi raz na jaki¶ czas > zaszele¶ci w lokalu, kto¶ inny chwilowo poje¼dzi limuzyn± itd. No Co¶ w tym jest, psychologiem nie jeste¶ przypadkiem? ;) > Mnie dziwi raczej to, ¿e ludzie potrafi± po³o¿yæ na szalê swoje ostatnie > oszczêdno¶ci, a nawet zatrudnienie - np. znajomy doje¿d¿a codziennie > samochodem -dziesi±t km do pracy i nie ma mo¿liwo¶ci je¼dziæ komunikacj± > publiczn±, a kupuje jakiego¶ 15-letniego opla o niewiadomej przesz³o¶ci i > niejasnym stanie technicznym - praktycznie od rêki i bez analizy sytuacji. > Samochód oczywi¶cie zaraz potem regularnie wysiada, a koszty napraw > szybko > dochodz± do po³owy jego warto¶ci. Faceta nie staæ na naprawy, nie staæ na > nic nowego, kredytu nie dostanie bo ju¿ jeden sp³aca, a z dojazdem do > roboty coraz wiêkszy k³opot i zaraz mog± go wylaæ - s³owem paranoja. Tacy > ludzie budz± moje zdziwienie, nie tacy, co przeznacz± w miarê lu¼ne 8 > kawa³ków na auto na wakacje i ewentualnie parê miesiêcy dalej Przykra sprawa z twoim znajomym. Moja sytuacja jest troche inna. Auto jedno w rodzinie jest, cinquecento rocznik 98, wiêc do pracy jest czym dojechac. Zreszta w miescie mozna tramwajem, albo na rowerze. :) Ale co¶ wiêkszego by siê przyda³o na wypady wakacyjne i dalekie trasy. Na nowe nie mam kasy. Pomys³ na jakie¶ uzywane audi, mercedesa lub bmw mam od dawna, ale zawsze brakowa³o tej koncowej decyzji, bo za duze ryzyko, ze sie kupi jakis z³om. Od handlarzy sie boje kupowaæ, zwykle s± samochody powypadkowe z cofanymi licznikami, wiec moze jest senns zaufac od razu komus kto deklaruje ze samochod ma 670 000 przebiegu? Wtedy jest bardzo mozliwe ze jest uczciwy i wad samochodu nie zataji. Oskar |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Viking wydusi³ z siebie te s³owy:
> "Oskar_" <> wrote in message > > zawsze mnie zastanawia jedno... masz 8k na samochod, chcesz z niego > zrobic rodzinne autko, wyjechac na wakacje nim i interesujesz sie > samochodem ktory przepali 10-13l na 100km? gdzie tu sens? gdzie > logika? Bo mozna lubiæ du¿y, wygodny samochod i tani w zakupie samochód, ktory w u¿ytkowaniu wcale nie musi byæ dro¿szy od nowoczesniejszych konstrukcji za 50 tys z³. > jakby cie bylo stac na utryzmanie czegos takiego to cie stac > na cos za 50k, wydasz ostatnie grosze na auto ktore cie zabije w > uzytkowaniu... chyba ze cie stac to wtedy nei rozuemim sknerstwa przy > zakupie ni w zab... jasne .. i tak samo uwa¿asz, ze jak kto¶ zaklada gaz to nie staæ go na ten samochód, tak? -- Pozdrawiam Kuba (aka cita) gg:1461968 Dwie ogony - Myszka (2005r) i Irma (2006r) HONDA VTX 1800S | Omega A R6 3,0 24V | i zwykle jakies TDI |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "'Tom N'" <.invalid> napisa³ w wiadomo¶ci news:.invalid ... > Oskar_ w <news:h2td2n$gf7$>: > > ¯onê w baga¿niku to jeszcze mogê zrozumieæ, to obca osoba. Ale w³asne > dzieci... LOL! :) Oskar |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Oskar_ wydusi³ z siebie te s³owy:
(...) zadaj±c takie pytanie sam sobie odpowiadasz dlaczego wszytskie auta starsze ni¿ 5 lat maj± przebieg liczninkowy 200 tys niezale¿nie od ich przebiegu. Po prostu kupuj±cy, nawet jak jest bardzo swiadomy ... to cyfra 3 na pocz±tku 6 cyfrowego stanu licznika powoduje skreslenie samochodu i tyle. Wiêkszosæ nawet nie patrzy w tresc og³oszenia. To KUPUJ¡CY powoduj±, ze sprzedaj±cy kombinuj±. I wcale nie jest tak, ze to tylko handluj±cy cofaj± liuczniki. Zdecydowana wiêkszo¶æ ludzi przed sprzeda¿± auta z przebiegiem >200tys ustawia przebieg na <200tys ... bo inaczej NIKT NAWET nie zadzwoni. I nawet jak sie dowiedz± o przebiegu .. a nie ma go na liczniku .. to i tak jest lepiej .. bo s±siedzi nie widz±, bo ¿ona nie widzi itd. To chore .. ale tak to wlasnie jest. ps. chocia¿ - jest ju¿ duzo lepiej ni¿ bylo chocby 3-4 lata temu, gdzie auto 3 letnie z przebiegiem 100-150 tys km bylo ju¿ absolutnym z³omem. -- Pozdrawiam Kuba (aka cita) gg:1461968 Dwie ogony - Myszka (2005r) i Irma (2006r) HONDA VTX 1800S | Omega A R6 3,0 24V | i zwykle jakies TDI |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
"Oskar_" <> wrote in message > Hmm. My¶le sobie tak Mam 8 tysiêcy na ten cel. Gdy wydam 4 tysi±ce, > zostanie mi 4 tysi±ce na samochód :) > A ta kwota mi spokojnie starczy na OC i op³aty za benzynê przez ca³y rok > albo i dwa lata. A wygodnie sobie poje¿dzê tak± limuzynk±, bo to baga¿nik > ma wielki, a i zona i dzieciaki siê zmieszcz±. Rocznie do tej pory robi³em > cinquecento ok.10K km. > Na nowe du¿e auto tej klasy mnie nie staæ, ale na stare w dobrym stanie > technicznym, dlaczego nie? > Utrzymanie takiego BMW a¿ takie drogie nie musi byæ o ile sie nie bêdzie > psuæ, a BMW s³yn± z niskiej awaryjno¶ci. > Jutro sie oka¿e co i jak, obej¿e, jazdê probn± zrobiê itp. moje wakacje w tym samochodzie podrozalyby o ok 600-800zl z powodu dojazdu... ujezdzalem kiedys taka maszyne, z tym ze mnie bylo stac i wlewalem miesiecznie do baku ok 400-500zl... jetes pewien ze stac cie na taki samochod? -- Pozdrawiam V.I.K.I.N.G.: Vigilant Individual Keen on Infiltration and Nocturnal Gratification ICQ: 50985493 GG: 14408 |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
"Kuba (aka cita)" <> wrote in message > jasne .. i tak samo uwa¿asz, ze jak kto¶ zaklada gaz to nie staæ go na ten > samochód, tak? ty i te twoje madrosci zyciowe... -- Pozdrawiam V.I.K.I.N.G.: Vigilant Individual Keen on Infiltration and Nocturnal Gratification ICQ: 50985493 GG: 14408 |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "Kuba (aka cita)" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:h2te22$lq9$... > > Bo mozna lubiæ du¿y, wygodny samochod i tani w zakupie samochód, ktory w > u¿ytkowaniu wcale nie musi byæ dro¿szy od nowoczesniejszych konstrukcji za > 50 tys z³. No w³a¶nie :) >> jakby cie bylo stac na utryzmanie czegos takiego to cie stac >> na cos za 50k, wydasz ostatnie grosze na auto ktore cie zabije w >> uzytkowaniu... chyba ze cie stac to wtedy nei rozuemim sknerstwa przy >> zakupie ni w zab... Za 50 tysiêcy kupisz tylko u¿ywan± limuzynê od handlarza zapewne z mocno cofanym licznikiem i powypadkow±. Za 50 tysiêcy mo¿na kupiæ nowe auto ni¿szego segmentu z dobrym wyposa¿eniem, ale komfortu i przestrzeni jak du¿a limuzyna klasy BMW E34 to nie zapewni :) > jasne .. i tak samo uwa¿asz, ze jak kto¶ zaklada gaz to nie staæ go na ten > samochód, tak? Zgadzam siê. Zreszt± gdy siê ma³o je¼dzi to takie du¿o pal±ce auto (tanio kupione) a¿ tak uciazliwe w utrzymaniu nie bêdzie. No chyba, ¿e siê nagle zapsuje co¶ powa¿nego, wtedy wydatek mo¿e byæ obci±zeniem. Ciekawy artyku³ na temat takiego BMW jak sie przymie¿am: Oskar |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Viking wydusi³ z siebie te s³owy:
> "Kuba (aka cita)" <> wrote in message > >> jasne .. i tak samo uwa¿asz, ze jak kto¶ zaklada gaz to nie staæ go >> na ten samochód, tak? > > ty i te twoje madrosci zyciowe... moje?! -- Pozdrawiam Kuba (aka cita) gg:1461968 Dwie ogony - Myszka (2005r) i Irma (2006r) HONDA VTX 1800S | Omega A R6 3,0 24V | i zwykle jakies TDI |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Oskar_ wydusi³ z siebie te s³owy:
> > Zgadzam siê. > Zreszt± gdy siê ma³o je¼dzi to takie du¿o pal±ce auto (tanio kupione) > a¿ tak uciazliwe w utrzymaniu nie bêdzie. No chyba, ¿e siê nagle > zapsuje co¶ powa¿nego, wtedy wydatek mo¿e byæ obci±zeniem. ró¿nie bywa. Czasem w ostateczno¶ci po prostu kupujesz u¿ywany silnik z anglika za 1000-2000 pln i je¼dzisz dalej. -- Pozdrawiam Kuba (aka cita) gg:1461968 Dwie ogony - Myszka (2005r) i Irma (2006r) HONDA VTX 1800S | Omega A R6 3,0 24V | i zwykle jakies TDI |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "Kuba (aka cita)" <> napisa³ w wiadomo¶ci news:h2te9h$mu7$... > Oskar_ wydusi³ z siebie te s³owy: > > (...) > > zadaj±c takie pytanie sam sobie odpowiadasz dlaczego wszytskie auta > starsze ni¿ 5 lat maj± przebieg liczninkowy 200 tys niezale¿nie od ich > przebiegu. > > Po prostu kupuj±cy, nawet jak jest bardzo swiadomy ... to cyfra 3 na > pocz±tku 6 cyfrowego stanu licznika powoduje skreslenie samochodu i tyle. > Wiêkszosæ nawet nie patrzy w tresc og³oszenia. > > To KUPUJ¡CY powoduj±, ze sprzedaj±cy kombinuj±. no - i kupujacy tez bite chca. jesss ofkorsss... |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
zinek wydusi³ z siebie te s³owy:
>> >> Po prostu kupuj±cy, nawet jak jest bardzo swiadomy ... to cyfra 3 na >> pocz±tku 6 cyfrowego stanu licznika powoduje skreslenie samochodu i >> tyle. Wiêkszosæ nawet nie patrzy w tresc og³oszenia. >> >> To KUPUJ¡CY powoduj±, ze sprzedaj±cy kombinuj±. > > > > no - i kupujacy tez bite chca. > jesss ofkorsss... czy wspomnia³em choæ jednym s³owem o wypadkowo¶ci?! I teraz, zeby byla jasno¶æ, ca³kowita jasno¶æ, bo zaraz sie zacznie znów wym±drzanie teoretyków. Potepiam cofanie liczników i uwa¿am to za totaln± bzdure i nieporozumienie. Jedyne co mówie to to, ze gdyby kupuj±cy zdawa³ sobie sprawe, ze auto 15 letnie moze mieæ przejechane 200, 300, 500 tys km w zale¿no¶ci od tego co to za auto to sprzedaj±cy nie musialby ukrywaæ NORMALNEGO przebiegu. Niestety jak widaæ na za³±czonym obrazku nawet kto¶ kto docenia szczero¶æ sprzedaj±cego ma w±tpliwo¶ci. Gdyby na liczniku bylo 270 tys to nawet by sie nie zastanawia³ ... A teraz b±dz tak dobry ... i jesli pisze o jednym .. to odpowiadaj na to o czym pisze, a nie zarzucasz mi jakies durnoty jakoby w odpowiedzi na mój post. Sprawa uczciwo¶ci powypadkowo¶ci jest zupelnie innnym zagadnieniem ... (ale te¿ nie doctycvzy tylko 'zawodowych handlarzy') -- Pozdrawiam Kuba (aka cita) gg:1461968 Dwie ogony - Myszka (2005r) i Irma (2006r) HONDA VTX 1800S | Omega A R6 3,0 24V | i zwykle jakies TDI |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Oskar_ wrote:
> Od jakiegos czasu sie rozgl±dam za jakim¶ du¿ym i niedrogim autem ¿eby > zawie¼æ 5 osobow± rodzinê komfortowo na wakacje i troche poje¼dziæ ale > bez wiekszego inwestowania kasy w remonty. Kasy mam tak do 8 tysiêcy na > ten cel odlozone. Rozwa¿a³em jakies audi lub bmw kilkunastoletnie Ja osobi¶cie (nie biæ!) to przy takich za³o¿eniach bym szuka³ czego¶ w rodzaju Fiat Palio Weekend: za ten pieni±dz dosyæ m³ode i niewyeksploatowane. Z racji ma³ego presti¿u (?) i niskiej pocz±tkowej ceny takiego wozu mo¿na na rynku znale¼æ przyzwoite egzemplarze bez powa¿niejszych przej¶æ. No i nie jest to kategoria ,,tanie konie mechaniczne'' czy ,,sportowe autko'' wiêc lepsza ekonomia (przy gorszych osi±gach) i ¶rednio mniej skatowane i uczestniczy³o w mniejszej liczbie powa¿niejszych zdarzeñ drogowych (a na porz±dku dziennym faktycznie mog± siê zdarzyæ na rynku w tej kategorii auta bezwypadkowe). Podobnie jest te¿ z Daewoo, np. taki Lanos (wprawdzie nie spe³nia Twoich za³o¿eñ, bo za ma³y, ale s± wiêksze Daewoo) do 8tysi w kategorii jako¶æ/cena i koszty dalsze stoi rewelacyjnie. W przypadku auta starszego ,,lepszej marki'' teoretycznie trwalszego jest trudniej dostaæ egzemplarz bez powa¿niejszych przej¶æ, mniej zu¿yty a ka¿da istotniejsza naprawa grozi istotnym w stosunku do warto¶ci wk³adem finansowym czasem zupe³nie nieop³acalnym. Dobre te¿ jest auto niegdy¶ do¶æ popularne (czê¶ci tanie i du¿y wybór) i d³ugo produkowane, albo z du¿ej rodziny (np. bez proszenia za < 1000 z³ mo¿na do niego dostaæ ca³y przyzwoity silnik bo by³ te¿ montowany gdzie¶ indziej) itp., itd. No i starszy samochód, który przejecha³ ju¿ dwa-trzy silniki dochodzi do etapu, w którym problemem nie s± ju¿ te czysto techniczne lub eksploatacyjne (bo ich liczba tak na oko w pewnym wieku jest mniej wiêcej podobna dla danego poziomu dbania o auto i jego jako¶ci, a¿ nie zacznie siê faktycznie rozpadaæ) ino ogólne ,,zmêczenie'' wszystkich elementów. Nie wiem jak to dok³adnie opisaæ, ale co¶ z kategorii z³±cza ¶niedziej± - s± problemy z elektryk±, a to co¶ w dziwnym miejscu przecieka - uszczelki sparcia³y, a to co¶ odpadnie, bo ci±gle siê trz±cha³o, rygielek w centralnym siê zacina - smarowid³o siê skoñczy³o, etc. Da siê z tym oczywi¶cie ¿yæ, ale wymaga to du¿ego wk³adu czasowego na diagnozowanie i eliminowanie tego typu usterek we w³asnym zakresie b±d¼ pieniêdzy na ci±g³e zlecanie tego innym. S. |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
> Po przeczytaniu opisu zada³bym kilka pytañ: > > 1. o forme prawn± firmy od której szanowny emeryt odkupi³, > 2. o miejsce zarejestrowania tej¿e firmy, > 3. o miejsce zamieszkania emeryta; > > i dopiero wtedy oceni³ "uczciwo¶æ". > > Bo je¿eli to by³a dzia³alno¶æ gospodarcza osoby fizycznej, to na diab³a > przerejestrowywaæ? Je¶li ten sam adres zamieszkania i firmy, to dlaczego > bia³e tablice? > Wystarczy, ze mial spolke. |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Stefan Szczygielski wydusi³ z siebie te s³owy:
(...) wiesz .. mam akurat do sprzedania Lanosa za troche ponad 5 tys z³ z 97 roku ... z przebiegiem 110 tys. Mimo, ze technicznie mu nic nie brakuje, a przebieg w sumie bardzo niski ... powinien byæ fajnym samochodem wg Twojej teorii. Sêk w tym, ze przez dwa dni nim je¼dzilem, bo moje oba wozid³a byly w warsztacie. I co ... i to, ze stara Omega z 93 roku jest nieporównywalnie bardziej komfortowa, je¼li wcale nie nro¿ej (10-15l LPG omega vs 8-10 litrów PB lanos). Nie wspominam o wyposa¿eniu, mocy itd. Niby to nie z³e auto ... ale uwierz mi - jak kto¶ choæ troche lubi jazde samochodem ... zdecydowanie lepiej poczuje sie w starej BMW, Mercedesie czy choæby Omedze lub podobnych .. ni¿ w Lanosach, Paliach weekend itd/ A koszty utrzymania .. hmm ... obawiam sie, ze taki Fiat Palio Weekend te¿ swoje juz przejecha³ i BMW za 8 tys moze okazaæ sie nadal trwalsze ni¿ du¿o nowszy Fiat - choæ baaardzo silnie zale¿y to od przesz³o¶ci ka¿dego egzemplarza z osobna. -- Pozdrawiam Kuba (aka cita) gg:1461968 Dwie ogony - Myszka (2005r) i Irma (2006r) HONDA VTX 1800S | Omega A R6 3,0 24V | i zwykle jakies TDI |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Kuba (aka cita) wrote:
> I co ... i to, ze stara Omega z 93 roku jest nieporównywalnie bardziej > komfortowa, je¼li wcale nie nro¿ej (10-15l LPG omega vs 8-10 litrów PB > lanos). Nie wspominam o wyposa¿eniu, mocy itd. > Niby to nie z³e auto ... ale uwierz mi - jak kto¶ choæ troche lubi jazde > samochodem ... zdecydowanie lepiej poczuje sie w starej BMW, Mercedesie > czy choæby Omedze lub podobnych .. ni¿ w Lanosach, Paliach weekend itd/ Prawda. No chyba, ¿e np. jest bardzo przyzwyczajony do Fiata (s± tacy). Moje rozwa¿anie by³o oczywi¶cie czysto pragmatyczno-u¿ytkowe, a nie ,,co bym wola³''. > A koszty utrzymania .. hmm ... obawiam sie, ze taki Fiat Palio Weekend > te¿ swoje juz przejecha³ i BMW za 8 tys moze okazaæ sie nadal trwalsze > ni¿ du¿o nowszy Fiat - choæ baaardzo silnie zale¿y to od przesz³o¶ci > ka¿dego egzemplarza z osobna. Obawiam siê, ¿e kupienie za 8 tysi BMW, które bêdzie kosztowaæ mniej (w sensie eksploatacyjnym) od ¶redniego Palio za te same 8 tysi jest jak trafienie mo¿e nie 6, ale 5 w totka... Bo te 8 tysi to jest kwota, w której mieszcz± siê powszechnie dostêpne przyzwoite egzemplarze Fiata, ale na przyzwoity egzemplarz BMW to jeszcze trochê ma³o i ciê¿ko taki znale¼æ... S. |
[OT] Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
A'propos przebiegów: brat kolegi pojecha³ ogl±daæ 3 Astry II w pewne
lokalne zag³êbie sprowadzaczy. Wszystkie mia³y identyczny przebieg - co do kilometra :) Handlarze ¶ci±gaj± auta tanie, czyli albo rozwalone (choæ nie zawsze mocno) albo z ponadnormatywnym przebiegiem. -- Pozdr, W. |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Stefan Szczygielski wydusi³ z siebie te s³owy:
> Obawiam siê, ¿e kupienie za 8 tysi BMW, które bêdzie kosztowaæ mniej > (w sensie eksploatacyjnym) od ¶redniego Palio za te same 8 tysi jest > jak trafienie mo¿e nie 6, ale 5 w totka... Bo te 8 tysi to jest > kwota, w której mieszcz± siê powszechnie dostêpne przyzwoite > egzemplarze Fiata, ale na przyzwoity egzemplarz BMW to jeszcze trochê > ma³o i ciê¿ko taki znale¼æ... powiedzmy, ze mocno rozszerzy³em wide³ki cenowe ;) -- Pozdrawiam Kuba (aka cita) gg:1461968 Dwie ogony - Myszka (2005r) i Irma (2006r) HONDA VTX 1800S | Omega A R6 3,0 24V | i zwykle jakies TDI |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
Oskar_ <> napisa³(a):
> > U¿ytkownik "Tomasz Nowicki" <> napisa³ w wiadomo¶ci > news:zh3sfhyc5ao8$.nuj3l8r3knuw$.... > > Dnia Mon, 6 Jul 2009 17:54:38 +0100, Viking napisa³(a): > > > >> to swoja droga... > >> po prostu nie umie pojac czemu ludzie z kasa ponizej 10k szukaja > >> samochodow > >> w utryzmaniu z najdrozszej polki > > > > Bo chc± siê dowarto¶ciowaæ i raz chocia¿ poje¼dziæ czym¶ z klas± (nawet > > je¶li to dawno i nie do koñca prawda). Koszty utrzymania szybko ich > > otrze¼wi± i prêdko pchn± z³oma dalej, ale zawsze w rozmowie bêd± mogli > > wtr±ciæ "moja stara siódemka to..." i spojrzeæ na swoj± sytuacjê z > > mniejsz± > > przykro¶ci±. W koñcu takie co¶ to jeden z rodzajów przyjemno¶ci, prawda? > > Czemu komu¶ zabraniaæ? Jeden zwiedza dalekie kraje, a potem przez resztê > > roku mêczy siê w zasmrodzonym autobusie, a drugi raz na jaki¶ czas > > zaszele¶ci w lokalu, kto¶ inny chwilowo poje¼dzi limuzyn± itd. > > > No Co¶ w tym jest, psychologiem nie jeste¶ przypadkiem? ;) > > > Mnie dziwi raczej to, ¿e ludzie potrafi± po³o¿yæ na szalê swoje ostatnie > > oszczêdno¶ci, a nawet zatrudnienie - np. znajomy doje¿d¿a codziennie > > samochodem -dziesi±t km do pracy i nie ma mo¿liwo¶ci je¼dziæ komunikacj± > > publiczn±, a kupuje jakiego¶ 15-letniego opla o niewiadomej przesz³o¶ci i > > niejasnym stanie technicznym - praktycznie od rêki i bez analizy sytuacji. > > Samochód oczywi¶cie zaraz potem regularnie wysiada, a koszty napraw > > szybko > > dochodz± do po³owy jego warto¶ci. Faceta nie staæ na naprawy, nie staæ na > > nic nowego, kredytu nie dostanie bo ju¿ jeden sp³aca, a z dojazdem do > > roboty coraz wiêkszy k³opot i zaraz mog± go wylaæ - s³owem paranoja. Tacy > > ludzie budz± moje zdziwienie, nie tacy, co przeznacz± w miarê lu¼ne 8 > > kawa³ków na auto na wakacje i ewentualnie parê miesiêcy dalej > > > Przykra sprawa z twoim znajomym. Moja sytuacja jest troche inna. Auto jedno > w rodzinie jest, cinquecento rocznik 98, wiêc do pracy jest czym dojechac. > Zreszta w miescie mozna tramwajem, albo na rowerze. :) > Ale co¶ wiêkszego by siê przyda³o na wypady wakacyjne i dalekie trasy. Na > nowe nie mam kasy. Pomys³ na jakie¶ uzywane audi, mercedesa lub bmw mam od > dawna, ale zawsze brakowa³o tej koncowej decyzji, bo za duze ryzyko, ze sie > kupi jakis z³om. Od handlarzy sie boje kupowaæ, zwykle s± samochody > powypadkowe z cofanymi licznikami, wiec moze jest senns zaufac od razu komus > kto deklaruje ze samochod ma 670 000 przebiegu? Wtedy jest bardzo mozliwe ze > jest uczciwy i wad samochodu nie zataji. > > > Oskar Ja rozja¶nie trochê sens kupowania starych duzych (drogich w utrzymaniu) aut: np. masz zamiar poje¼dziæ czym¶ 3 lata - masz na to 40k PLN. i teraz tak - metoda "rozs±dna": -kupujemy punto diesel za powiedzmy 28k pln - b. ma³o pali wiêc paliwo 12k po 3 latach punto jest warte powiedzmy 15k bo przysze³ kryzys. metoda "zwariowana" - kupujemy super wypasa - 2 seg. wy¿ej za 9k ale z kosztami utrzymania wiêkszymi - a w paliwo i czêsci 30k. Po 3 latach jest to warte 6k. i na czym stoimy ? mamy "fajniejsze" auto do jazdy. -nie, nim nie robisz szpanu bo ono wygl±da na 9k ale wci±¿ je¼diz nieporównywalnie lepiej, szybciej, ciszej niekiedy bezpieczniej. -zarabiasz wiêcej bo masz wiêcej si³y - bo to siê zupe³nie inaczej prowadzi -takie auta ju¿ sprawiaj± frajdê z jazdy -a.. mechnika odwiedzasz ze 4x czêsciej, bo siê bajery wszystkie sypi±. i teraz tak my¶l±c w ten sposób czy jest sens kupowania np. punto ? po co sie mêczyæ ¿eby po 3 latach byæ kilka tys. do przodu ? pozdrawiam. -- Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
> metoda "zwariowana" - kupujemy super wypasa - 2 seg. wy¿ej za 9k ale > z kosztami utrzymania wiêkszymi - a w paliwo i czêsci 30k. > Po 3 latach jest to warte 6k. > 4 seg. :) pasata da³em za przyk³±d pierwszy ale za rozs±dnie to wysz³o ;) to zmieni³em na punto ¿eby podkre¶liæ sens :) pozdrawiam. -- Wys³ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Oskar_ wrote:
> http://www.moto.allegro.pl/show_item.php?item=676240487 Nie wiem czy > jest sens sie pchac w to auto, opis nie typowy ale zainteresowal mnie. > Jak uważacie, czy mozna miec zaufanie, bo jezeli facet(emeryt?) przebieg > uczciwie podał to może i reszta sie bedzie zgadzać z opisem? To auto ma cenę roweru, jeśli jest rzeczywiście zadbane i miało wymieniany silnik to brałbym bez zastanowienia. -- cokolwiek |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Viking pisze:
> > <> wrote in message > >> Je¶li jest on bardzo ma³y (np 5000 km), to kosztem zaporowym mo¿e >> okazaæ siê >> OC, a nie paliwo. > > to swoja droga... > po prostu nie umie pojac czemu ludzie z kasa ponizej 10k szukaja > samochodow w utryzmaniu z najdrozszej polki najdro¿sza to jakie¶ BMW 7 by by³o albo Mercedes stara S-klasa (pomijam cuda typu Maserati). Odpowiadaj±c na pytanie: bo musz± gdzie¶ zapakowaæ rodzinê? Bo wol± wy¿szy komfort podró¿owania? Bo zawsze o takim marzyli? -- Pozdr, W. |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Viking wrote:
> po prostu nie umie pojac czemu ludzie z kasa ponizej 10k szukaja > samochodow w utryzmaniu z najdrozszej polki Bo myślisz schematami. To, że ktoś wydaje 10k na auto nie musi oznaczać, że to jego ostatnie pieniądze, może woli wydać mniej na samochód, a więcej na eksploatacje? Może mógłby sobie kupić prawie nowe Punto 1.2 za 20 czy 30k, ale woli jeździć klasycznym BMW i stać go na benzynę i ew. naprawy? Poza tym nie przesadzajmy, piątka bodaj E34 to nie jest jakiś ekstremalnie drogi w eksploatacji samochód. -- cokolwiek |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
Oskar_ wrote:
> Utrzymanie takiego BMW aż takie drogie nie musi być o ile sie nie będzie > psuć, a BMW słyną z niskiej awaryjności. Jutro sie okaże co i jak, > obejże, jazdę probną zrobię itp. Ale z drugiej strony nie licz na to, że nic nie będziesz musiał do niego dołożyć. Pełnoletnie auto w cenie roweru to nie nówka z salonu, a i nówki się czasem psują. -- cokolwiek |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
"to" <> wrote in message > Bo myślisz schematami. To, że ktoś wydaje 10k na auto nie musi oznaczać, > że to jego ostatnie pieniądze, może woli wydać mniej na samochód, a > więcej na eksploatacje? Może mógłby sobie kupić prawie nowe Punto 1.2 za > 20 czy 30k, ale woli jeździć klasycznym BMW i stać go na benzynę i ew. > naprawy? Poza tym nie przesadzajmy, piątka bodaj E34 to nie jest jakiś > ekstremalnie drogi w eksploatacji samochód. nie wiem czy to schematy, jezeli stac mnie dac 4k na auto+1k na ubezpiczenie i to sa luzem pieniazki wydane ktorych nie czuje to stac mnie na kupno bmki nowszej, bardziej komfortowej, bardziej wypasionej, mlodszej i z duza doza prawdopodobienstwa mniej narazonej na awarie... nie wiem, ja zawsze kupowalem samochody rocznikami, jak najmlodszy bo to jednak sa mechaniczne czesci, maja swoj okres przydatnosci do spozycia, co mi po ty mze kupie auto za 4k jak wsadze 6k w ciagu nastepnego zeby to jedzilo, to wole wydac 10k od razu na 2-3 lata mlodsze, to tak w duzym skrocie myslowym... no i do najtanszych nie nalezy, za 11-12l w miescie nie zejdzie raczej, a 9-10l na trasie to niemalo -- Pozdrawiam V.I.K.I.N.G.: Vigilant Individual Keen on Infiltration and Nocturnal Gratification ICQ: 50985493 GG: 14408 |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnallicznika?
> ujezdzalem kiedys taka maszyne, z tym ze mnie bylo stac i wlewalem
> miesiecznie do baku ok 400-500zl... jetes pewien ze stac cie na taki > samochod? daj sobie juz siana - Oskar wyraznie pisze ze go stac!!! A Ty sie z tymi 500zl miesiecznie do baku obnosisz jakbys ciezkie kilometry wyrabial - fakty sa takie ze za 500zl takim BMW za daleko niepojedziesz... PS - ja wiecej wydaje na paliwo i co z tego? |
Re: Czy to ostatni uczciwy mohikanin, czy naiwny ktory nie cofnal licznika?
U¿ytkownik "zinek" < > jak widze takie teksty to mnie rzuca ... > i po co zaznaczac bezwypadek - skoro tak samo jak z przebiegiem - to > raczej Jestes jakos zwiazany z forum dla debili zwanym BEZWYPADKOWE.NET ? Pytam bo reprezentujesz dosc niski (glebowy) poziom adekwatny do tego wlasnie forum. |