![]() |
Re: regulator - amator ruchu
wto, 28 pa¼ 2008 o 01:36 GMT, J.F napisa³(a):
>>Ale on utrudnia mi jazde zgodna z PoRD, a za zwrocenie uwagi zeby ustapil, >>rzuca kurwami i wyzywa o chamow, w najlagodniejszej wersji pokazuje to samo >>przez stukanie sie w glowe czy pokazywani innych gestow, jednym slowem >>zachowuje sie po chamsku, a ja spokojnie chce tylko dojechac do konca... > I tam zgodnie z PoRD chcesz tam ustapic pierwszenstwa wszystkim w > kolejce przed zmiana pasa :-) Nie spotkalem sie nigdy aby czekac wieceje niz 5 samochodow, zawsze znajdzie sie ktos przyjazny, kto mnie wposci, bez wpychania sie, spokojnie i bez chamstwa... Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ ] [ Ekg: #3781111 ][ ] [ LinuxUser: #249916 ][ ] |
Re: regulator - amator ruchu
Sami popatrzcie co *Brzezi* napisa³:
> I jedziesz przez kilkaset metrow bez wlaczonego kierunkowskaza, a jezeli > nie umiesz zmienic pasa na odcinku dluzszym niz 50-100m, to proponuje nie > siadac za kolko... Nie ma miejsca to nie zmienia. > Poza tym, bardzo czesto spotykam sie z regualatorami wyjezdzajacymi wprost > przed maske na lewy pas, zmuszajac do chamowania z piskiem, na to tez masz > usprawiedliwienie? Nie. > Jeszcze sie nie zdobylem na to, ale kiedys wiade takiemu chamowi w > bagaznik, to sie raz na zawsze oduczy takiej zabawy... przy okazji naprawi > z wlasnej kasy zdezak, moze wymienie sobie reflektory na nowsze, a jeszcze > zaplaci mandat.... Jak mu wjedziesz w baga¿nik to masz spore szanse, ¿e to Ty zap³acisz. Pzdr, Krzysiek Kie³czewski |
Re: regulator - amator ruchu
wto, 28 pa¼ 2008 o 16:51 GMT, Krzysiek Kielczewski napisa³(a):
>> Ale dlaczego to mialaby byc moja wina? on wjecham mi wprost pod maske, nie >> upewniajac sie czy moze to zrobic, ba wrecz przeciwnie, zrobil to umyslnie >> aby zajechac mi droge... > Jeszcze musisz to udowodniæ. mysle ze drogowka dobrze zna "regulatorow", a taki chamski regulator na pewno tez bedzie mial ostry jezyk skoro stac go na takie chamskie zachowanie, wiec wobec policji tez nie bedzie szczedzil, policja raczej nie lubi cwaniaczkow... >> Dlaczego nie tepisz takich zachowac? > > Ja tak nie robiê. A co do innych: nie jestem z drogówki. Ale "regulatorow" pochwalasz, jedni jak i drudzy lamia prawo... Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ If a man slept by day, he had little ] [ Ekg: #3781111 ][ time to work. That was a ] [ LinuxUser: #249916 ][ satisfying notion to Escargot. ] [ -- "The Stone Giant", James ] [ P. Blaylock ] |
Re: regulator - amator ruchu
wto, 28 pa¼ 2008 o 17:20 GMT, Krzysiek Kielczewski napisa³(a):
>> mysle ze drogowka dobrze zna "regulatorow", a taki chamski regulator na >> pewno tez bedzie mial ostry jezyk skoro stac go na takie chamskie >> zachowanie, wiec wobec policji tez nie bedzie szczedzil, policja raczej nie >> lubi cwaniaczkow... > "Panie, jecha³em sobie spokojnie (bo wie pan, korek by³) no i nagle ten > debil mi wjecha³ w baga¿nik". Nic wiêcej nie musi mówiæ - to Ty bêdziesz > mia³ problem z udowodnieniem. Bueheh, wiesz przeciez ja nie bede stal potulnie i sluchal co sie stanie, tylko powiem moja wersja, prawdziwa wersje..., zreszta jak napisalem, zachowanie "regulatorow" jest znane i wysoce prawdopodobne, i tak jak napisalem, wystarczy opryskliwosc takiego cwaniaczka i policja odpowiednio sie nim zajmie... >> Ale "regulatorow" pochwalasz, jedni jak i drudzy lamia prawo... > Ja odró¿niam up³ynnianie jazdy od stwarzania bezpo¶redniego zagro¿enia. Tylko probojesz sie tlumaczyc(a sam wiesz dobrze ze zle robisz, mam chociaz taka nadzieje), mysle ze mozemy zakonczyc dyskusje, bo skoro nie moga dotrzec do Ciebie podstawowe argumenty: jazda zgodnie z PoRD to trudno oczekiwac ze zrozumiesz reszte... Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ Ta sygnatura zostala automagicznie ] [ Ekg: #3781111 ][ wygenerowana programem Signify v1.14. ] [ LinuxUser: #249916 ][ Po ten i inne super programy, ] [ zajrzyj na ] |
Re: regulator - amator ruchu
Sami popatrzcie co *Brzezi* napisa³:
>>> Jeszcze sie nie zdobylem na to, ale kiedys wiade takiemu chamowi w >>> bagaznik, to sie raz na zawsze oduczy takiej zabawy... przy okazji naprawi >>> z wlasnej kasy zdezak, moze wymienie sobie reflektory na nowsze, a jeszcze >>> zaplaci mandat.... >> Jak mu wjedziesz w baga¿nik to masz spore szanse, ¿e to Ty zap³acisz. > > Ale dlaczego to mialaby byc moja wina? on wjecham mi wprost pod maske, nie > upewniajac sie czy moze to zrobic, ba wrecz przeciwnie, zrobil to umyslnie > aby zajechac mi droge... Jeszcze musisz to udowodniæ. > Dlaczego nie tepisz takich zachowac? Ja tak nie robiê. A co do innych: nie jestem z drogówki. Pozdrawiam, Krzysiek Kie³czewski |
Re: regulator - amator ruchu
pon, 27 pa¼ 2008 o 23:59 GMT, Krzysiek Kielczewski napisa³(a):
> Problem w tym, ¿e bardzo czêsto z tego pustego pasa ruchu chc± > skorzystaæ cfaniaczki celem ominiêcia korka. Najczê¶ciej nie zwracaj±c > uwagi, ¿e jest to pas do skrêtu w lewo/w prawo, nie zauwa¿aj±c jego > koñca, przeje¿d¿aj±c przez wysepki i wciskaj±c siê na chama. Mam dla Ciebie przyklad cwaniaczka sprzed 15 minut, to chyba moj najlepszy okaz jak do tej pory, przyklad wprost do nasladowania, a tak bardzo ich chwalisz... Jade sobie, po prawej sporo samochow, lewy prawie wolny, w pewnym momencie jeden samochod jedzie okreakiem po lewym i prawym pasem, ale moglbym przejechac, zblizam sie, to on zajezdza mi nagle droge, no nic, jade za nim, pod koniec konczacego pasa, akurat kolo mnie wolne miejsce to zjezdzam na parwy, cwaniaczek regulator tez chce zjechac, ale nikt go niechce wposcic, buehehe ma za swoje, nie zatrzymal sie na koncu pasa, tylko wjechal na linie chamsko probojac sie wcisnac przed jeden samochod, ja sie nie daje, do przed kolejny, jadac coraz dalej na "liniach", nikt go dalej nie chce wposcic to w koncu wjezdzajac na pas pod prad i wyprzedzajac ze 4-5 samochod przekraczajac podwojna ciagla jadac pod prad wepchnal sie jeszcze komus innemu... Jednym slowe przyklad "edukacji" drogowej, jego wyprzedzic nie mozna, ale on juz prawa nie musi przestrzegac, watpie zeby ten przypadek go cos nauczyl, no ale chamy sa niereformowalne, chociaz nazywanie go chamem to obraza dla chamow, bo to za lagodne okreslnie na niego... No nic, ale Ty i tak pochwalasz regulatorow, ze nie lamia prawa, no nic, ale ja taka scene widze prawie codziennie... Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ APL is a natural extension of assembler ] [ Ekg: #3781111 ][ language programming; ] [ LinuxUser: #249916 ][ ...and is best for educational purposes. ] [ -- A. Perlis ] |
Re: regulator - amator ruchu
Sami popatrzcie co *Brzezi* napisa³:
>>> Ale dlaczego to mialaby byc moja wina? on wjecham mi wprost pod maske, nie >>> upewniajac sie czy moze to zrobic, ba wrecz przeciwnie, zrobil to umyslnie >>> aby zajechac mi droge... >> Jeszcze musisz to udowodniæ. > > mysle ze drogowka dobrze zna "regulatorow", a taki chamski regulator na > pewno tez bedzie mial ostry jezyk skoro stac go na takie chamskie > zachowanie, wiec wobec policji tez nie bedzie szczedzil, policja raczej nie > lubi cwaniaczkow... "Panie, jecha³em sobie spokojnie (bo wie pan, korek by³) no i nagle ten debil mi wjecha³ w baga¿nik". Nic wiêcej nie musi mówiæ - to Ty bêdziesz mia³ problem z udowodnieniem. >>> Dlaczego nie tepisz takich zachowac? >> >> Ja tak nie robiê. A co do innych: nie jestem z drogówki. > > Ale "regulatorow" pochwalasz, jedni jak i drudzy lamia prawo... Ja odró¿niam up³ynnianie jazdy od stwarzania bezpo¶redniego zagro¿enia. Pozdrawiam, Krzysiek Kie³czewski |
Re: regulator - amator ruchu
wto, 28 pa¼ 2008 o 18:48 GMT, Krzysiek Kielczewski napisa³(a):
> Dzia³anie wpychaj±cych siê równie¿. ale ja sie nie wpycham > A zagapienie siê w korku to chleb > powszedni. ale to nie bylo zagapienie, tylko ja jechalem moim pasem, a cwaniaczek zmienial pas i wjechal mod moja maske, przed manewrem zmiany pasa, powinien sie upewnic czy nie spowoduje wymuszenia... >> Tylko probojesz sie tlumaczyc(a sam wiesz dobrze ze zle robisz, mam chociaz >> taka nadzieje), mysle ze mozemy zakonczyc dyskusje, bo skoro nie moga >> dotrzec do Ciebie podstawowe argumenty: jazda zgodnie z PoRD to trudno >> oczekiwac ze zrozumiesz reszte... > > Nie zrozumia³e¶ podstawowej rzeczy: ja nie t³umaczê siebie. Czy siebie czy innych reulatorow? jak roznica? Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ ] [ Ekg: #3781111 ][ ] [ LinuxUser: #249916 ][ ] |
Re: regulator - amator ruchu
Sami popatrzcie co *Brzezi* napisa³:
> Bueheh, wiesz przeciez ja nie bede stal potulnie i sluchal co sie stanie, > tylko powiem moja wersja, prawdziwa wersje..., zreszta jak napisalem, > zachowanie "regulatorow" jest znane i wysoce prawdopodobne, i tak jak > napisalem, wystarczy opryskliwosc takiego cwaniaczka i policja odpowiednio > sie nim zajmie... Dzia³anie wpychaj±cych siê równie¿. A zagapienie siê w korku to chleb powszedni. >>> Ale "regulatorow" pochwalasz, jedni jak i drudzy lamia prawo... >> >> Ja odró¿niam up³ynnianie jazdy od stwarzania bezpo¶redniego zagro¿enia. > > Tylko probojesz sie tlumaczyc(a sam wiesz dobrze ze zle robisz, mam chociaz > taka nadzieje), mysle ze mozemy zakonczyc dyskusje, bo skoro nie moga > dotrzec do Ciebie podstawowe argumenty: jazda zgodnie z PoRD to trudno > oczekiwac ze zrozumiesz reszte... Nie zrozumia³e¶ podstawowej rzeczy: ja nie t³umaczê siebie. Pozdrawiam, Krzysiek Kie³czewski |
Re: regulator - amator ruchu
neelix pisze:
> Wszystko mamy i mamy korek oraz pierwszeñstwo na pasie ruchu. Ka¿dy > wciskaj±cy siê na chama ³amie prawo. I regulator równie¿ ³amie prawo? Ale jazda zanikaj±cym pasem do koñca i zmiana pasa na prawy na suwak jest OK? -- Konrad |