![]() |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
Adam Płaszczyca wrote:
> IMO nie był wolny. Klasyczny brak obserwacji pasa podczas manewru. A > najlepsze jest to, że jesli jednocześnei zmieniali pas, to on miał > pierwszeństwao ;) Raczej na pewno nie miał, bo z opisu wynika, ze włączał się do ruchu, a nie zmieniał pas. -- cokolwiek |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
P_ablo wrote:
> U¿ytkownik "Andrzej Lawa" <> napisa³ w > wiadomo¶ci news:4b8a5e4b$.net.pl... >> Do zap³acenia to ma za przekrêty - ten rozdawany chleb to by³ dym w oczy >> i pic na wodê. Oraz kropla w morzu. > Znasz szczegoly ? Pozdrawiam Czarek |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
P_ablo wrote:
> Nie twierdze, ze jestem bez winy ale w wielu przypadkach w ktorych > dochodzi do wypadkow, to te nerwowe i nagle manewry motocyklistow > doprowadzaja do wypadkow. Ruch na drodze w miescie ma pewien rytm a > motocyklisci sie z niego wylamuja... Tak niestety jest i osobiście raczej nie włączam się do ruchu, gdy widzę motorek za sobą, szczególnie wyjący pustym tłumikiem i dający długimi. Zawsze jest ryzyko, ze głupek nagle ostro przyspieszy i zmieni pas na Twój bez prawidłowej sygnalizacji i potem udowadniaj, że nie jesteś wielbłądem... -- cokolwiek |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
P_ablo pisze:
> U¿ytkownik "Andrzej Lawa" <> napisa³ w > wiadomo¶ci news:4b8a5f26$.net.pl... >> Ryj, i to parszywy, to ty masz, buraku pierwszeñstwo wymuszaj±cy. > > Nie musi podobac Ci sie styl mojej wypowiedzi, ale jak bys nie zauwazyl ja > nikogo i nigdzie burakiem/gnojem/pedalem/chujem/skurwysynem/idiota nie > nazwalem - dawca nerek, moze i denerwujace ale raczej nie obrazliwe. A "ryj" to ci krasnoludki w locie dopisa³y, hmm? |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
P_ablo wrote:
> Mial prawo... a ja mialem wlepiac galy w lusterko wlaczajac sie do ruchu > i zakladac, ze nawet gdy zobaczy moj kierunkowskaz postanowi zmienic pas > BO ON MA PRAWO. Przede wszystkim powinien sygnalizować odpowiednio wcześniej tak, żebyś to zauważył jak spojrzysz w lusterko sekundę przed ruszeniem. Niestety oni zwykle mają to w dupie, są zbyt zajęci kolportowaniem nalepek "motorki som wszendzie" i nie starcza im czasu na ogarnięcie obsługi kierunkowskazów. Tylko jak to potem udowodnisz? -- cokolwiek |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
Krzysiek Kielczewski pisze:
>> A konkretnie w jaki sposób? Maj±c czelno¶æ jechaæ drog±? > > Maj±c czelno¶æ zmieniæ pas bez zwracania uwagi, ¿e kto¶ w³a¶nie nañ > wje¿d¿a i nie sygnalizuj±c odpowiednio planowanego manewru. Widzia³e¶, ¿e nie sygnalizowa³, hmm? |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
to pisze:
>> Na razie to wszystko wskazuje na to, ¿e inicjator w±tku nie patrzy³, co >> siê za nim dzieje, wiêc równie dobrze móg³ sygnalizowaæ. > > Nic na to nie wskazuje, bo przecie¿ zauwa¿y³ motocykl na lewym pasie. Jaki¶ czas wcze¶niej. > Ma³o prawdopodobne, ¿eby nie zauwa¿y³ sygnalizowanej wtedy zmiany pasa > ruchu. Zapewne mistrzunio na motorku, jak to wiêkszo¶æ z nich ma w > zwyczaju, zmieni³ pas nie sygnalizuj±c niczego lub w najlepszym razie > mign±³ sobie raz ju¿ podczas wykonywania manewru, Zapewne mistrzunio w samochodzie zmieni³ pas nie sygnalizuj±c niczego lub w najlepszym razie mign±³ sobie raz ju¿ podczas wykonywania manewru, a dodatkowo nie patrzy³ co siê dooko³a dzieje podczas wykonywania manewru. > a dodatkowo jecha³ sporo za szybko. Radar w oczach ju¿ widzia³em (w tekstach "miszczuf" kierownicy). Teraz nowy wynalazek doda³e¶ - radar telepatyczny. |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
P_ablo pisze:
> Mial prawo... a ja mialem wlepiac galy w lusterko wlaczajac sie do ruchu i Dok³adnie. Masz wiedzieæ, co siê dzieje dooko³a, ¿eby nie wymusiæ pierwszeñstwa. A jako w³±czaj±cy siê do ruchu ustêpujesz je wszystkim. Wiem, ¿e to k³opotliwe - w samochodach jest irytuj±co ograniczona widzialno¶æ (dlatego nie lubiê nimi je¼dziæ, choæ z regu³y trzeba). Ale có¿ - jak nie potrafisz, nie pchasz siê na afisz. I w takiej sytuacji grzecznie przepraszasz, zamiast pyskowaæ, ¿e kto¶ "ryj wydar³". > zakladac, > ze nawet gdy zobaczy moj kierunkowskaz postanowi zmienic pas BO ON > MA PRAWO. Sorry winnetou, ale je¶li ju¿ siê znalaz³ na tym pasie, to mia³ pierwszeñstwo. Co wiêcej je¶li mówimy ju¿ o w³±czaniu siê do ruchu, to nawet je¶li siê na nim jeszcze nie znalaz³, to mia³ pierwszeñstwo, bo w³±czaj±cy siê do ruchu musz± je ustêpowaæ wszystkim. |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
W dniu 28-02-2010 10:04, P_ablo pisze:
> Wczoraj pierwsza sytuacja awaryjna z dawca nerek w roli glownej. Tobie to przyda³ by siê dawca mózgu... |
Re: wiosna idzie, ptaszki spiewaja i motocyklisci wyjechali
U¿ytkownik "P_ablo" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:hmdbns$7t6$.neostrada.pl... > Wlaczylem kierunek i wyjezdzam... Pacjent musial zmienic > pas kilka metrow przedemna i to teoretycznie ja zajechalem mu droge nie > ustepujac pierwszenstwa. > Oczywiscie ryj na mnie na niedaleko zlokalizowanych swiatlach... Ruch na drodze w miescie ma pewien rytm a motocyklisci sie z niego > wylamuja... > Mo¿e zmieni³ bo musia³, mo¿e zmieni³ bo chcia³. Poje¼dzij jaki¶ czas na motocyklu - zrozumiesz o co chodzi. Je¿eli nie poje¼dzisz nigdy nie pojmiesz ogl±du sytuacji z pespektywy dwóch kó³ek. -- Jackare |