![]() |
Re: regulator - amator ruchu
sob, 01 lis 2008 o 20:35 GMT, z³oty napisa³(a):
>> Zamki nie tworza sie samoistnie wlasnie z winy regulatorow, > ..bzdura a jakis argument? >> bo ktos moze >> i chcialby pojechac do konca, ale na mysl ze taki cham cwaniaczek moze mu >> zajechac droge rezygnuje, bo po co sie stresowac, gdyby nie bylo >> cwaniaczkow, wiecej osob jechaloby lewym pasem, tzn jechalaby wtedy lewym >> pasem dokladnie polowa samochodow, pasy by sie zrownowazyly i bylby >> porzadek... > ..zieeeew. ..jeszcze wiêksza bzdura a jakis argument? >> jest jedno tylko wymaganie, potrzeba odrobinke kultury na >> drodze, > ..no to miej tê kulturê i stañ wreszcie na prawym pasie a przestañ > pierdoliæ. Acha, czyli totalny brak argumentow, wiec pozostaly wycieczki osobiste... :) a nie prosciej poprostu darowac sobie pisanie juz zamiast sie osmieszac? Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ brzezi:~# uptime ] [ Ekg: #3781111 ][ 12:23:51 up 1 day, 13:55, 3 users, ] [ LinuxUser: #249916 ][ load average: 0.44, 0.42, 0.37 ] |
Re: regulator - amator ruchu
sob, 01 lis 2008 o 20:20 GMT, z³oty napisa³(a):
>>> Wystarczy jeden ormowiec i masz nagle dwie równe kolejki. >> Ale ormowiec to jak mamusia, dopuki mamusia Cie karmi, to sam nie nauczysz >> sie jesc, mysle ze to idealne porownanie > ..i swoje dzieci te¿ bêdziesz wychowywa³ na ulicy? W koñcu.. nigdzie siê > tak nie naucz± ¿ycia jak tam :) A mozesz podpowiedziec skad zes wytrzasnal "ulice"? podziwiam Twoja wyobraznie :) Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ Pollyanna's Educational Constant: ] [ Ekg: #3781111 ][ The hyperactive child is never ] [ LinuxUser: #249916 ][ absent. ] |
Re: regulator - amator ruchu
sob, 01 lis 2008 o 20:14 GMT, z³oty napisa³(a):
>> wiec dlaczego ormowy je lamia? bede pytal do upadlego az w koncu to >> wytlumaczysz :) > ..a w jakim miejscu je ³ami±? Bo mimo tysiêcy km robionych tygodniowo o > ca³ym kraju (i nie tylko) nie zauwa¿am tych "ormowców wje¿d¿aj±cych > przed maskê" a to jak ma sie pojawic ormowiec, jezeli nie wyjedzie?czest zdaza sie tez ze jada okrakiem na dwuch pasach, a jak sie zblizam to zajedza mi droge... mam wskazac miejsce gdzie sobie przyjedziesz i przetestujesz takie zachowanie? Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ ] [ Ekg: #3781111 ][ ] [ LinuxUser: #249916 ][ ] |
Re: regulator - amator ruchu
U¿ytkownik "Brzezi" <usunto.brzezi@enter.net.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
news:slrn.pl.gh0bvi.bna.usunto.brzezi@localhost.lo caldomain... >> Dopóki jedziesz swoim pasem i nie wciskasz siê komu¶ na chama przed maskê >> zmuszaj±c go do hamowania i chamowania Ciebie to nie ma tematu. > > skoro nie ma tematu, to po co bijesz Piane? przeciez ja przez cala > dyskusje > w tym watku pisze DOKLADNIE o takiej sytuacji... jestes w stanie mi na to > odpowiedziec? Bo wed³ug niego ka¿dy (za wyj±tkiem 1%) kto jedzie pasem zanikaj±cym to siê na koñcu wpycha na chama, przyj±³ taki pewnik. A chamem mo¿e byæ te¿ ten, kto siê nawet nie wciska i nie wymusza ale np. zbli¿y siê do linii oddzielaj±cej pasy czy stoj±c w miejscu skrêci kierownic± :) |
Re: regulator - amator ruchu
pon, 03 lis 2008 o 15:26 GMT, z³oty napisa³(a):
> nad wyliczeniami powiem, ¿e prawo jazdy mam prawdopodobnie wiêcej lat > ni¿ niektórzy grupowicze tu pisz±cy ¿yj±. A o tym, ¿e zdarza³y siê > tygodnie, gdzie, gdzie 5000 km "robi³em" w ..4 dni nie wspomnê co by Ciê > nie za³amywaæ totalnie. WOW, moge cie dotknac? buahahah :) normalnie chyba post roku na grupie :) Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ brzezi:~# uptime ] [ Ekg: #3781111 ][ 12:30:34 up 1 day, 14:01, 3 users, ] [ LinuxUser: #249916 ][ load average: 0.28, 0.34, 0.35 ] |
Re: regulator - amator ruchu
U¿ytkownik "neelix" <> napisa³ w wiadomo¶ci
news:gen58g$46s$.neostrada.pl... >>>>> Zasada kultury jest prosta: nie pchaj siê chamie tylko stañ w kolejce. >>>>> Jak ja stojê to inni te¿ mog±. >>>> >>>> Ale co je¶li mamy 2 kolejki* (2 pasy)? Stajê w jednej kolejce >>>> (krótszej), doje¿d¿am do zwê¿enia czyli koñca (pocz±tku) kolejki, >>>> w³±czam kierunkowskaz i grzecznie wje¿d¿am na pas docelowy, uprzejmie >>>> bêd±c wpuszczonym przez auto obok. Jestem cham i cwaniak czy nie? >>> >>> No przecie¿ s± 2 kolejki do jednej kasy. A o czym mówimy? >> >> Ja zazwyczaj je¿d¿ê tak jak opisa³em powy¿ej, czyli jadê pasem >> zanikaj±cym (bo kolejka aut krótsza), doje¿d¿am do zwê¿enia, w³±czam >> kierunkowskaz i czekam a¿ mnie kto¶ wpu¶ci, nie wciskam siê. Jestem cham >> i cwaniak czy nie? > > Niepotrzebnie pytasz, ale je¶li pytasz to odpowiem. Ja czasem tak robiê > jak bardzo muszê, ale mam ¶wiadomo¶æ, ¿e jednak kogo¶ dupcê. Czujê siê z > tym ¼le i jestem bardzo wdziêczny kiedy kto¶ siê zlituje i mnie wpu¶ci. > Kiedy nie muszê jadê prawym/¶rodkowym. Jad±c w ten sposób te¿ mam ¶wiadomo¶æ, ¿e jednak zyskujê bardzo du¿o kosztem innych i niekoniecznie jest mi z tym komfortowo, ale przecie¿ nikt nie zmusza pozosta³ych do stania w d³ugim korku, ka¿dy przecie¿ mo¿e pojechaæ pasem zanikaj±cym. I dlatego w³a¶nie namawiam do jazdy pasem zanikaj±cym aby kolejki by³y równe (i aby korek by³ krótszy) i wtedy nie bêdzie zyskiwania du¿o kosztem innych, bêdzie *sprawiedliwie*, znikn± dylematy moralne, itd. >>>> *s± 2 kolejki bo tak zaprojektowano drogê, gdyby projektant chcia³ aby >>>> tam by³a 1 kolejka (1 pas) to by zaprojektowa³ w tym miejscu trawnik, >>>> chodnik, cokolwiek innego. >>> >>> A dlaczego musia³ zaraz projektowaæ? Zwê¿enie mo¿e byæ >>> czasowe(przebudowa). Je¿eli projektant projektuje w oderwaniu od prawa, >>> a ustawodawca pisze prawo w oderwaniu od realiów to obu do gnoju. >> >> Musia³ zaprojektowaæ tak, bo inaczej siê nie da³o, np. brak miejsca, >> stoj±cy budynek (przyk³ad ul. Powstañców ¦l±skich w W-wie), droga z >> dwujezdniwej przechodzi w jednojezdniow±, itd. Co Ty chcesz od >> projektanta? Raczej ciê¿ko by³oby projektowaæ drogi z za³o¿eniem, ¿e >> ka¿da droga ma mieæ tyle samo pasów. Zawsze bêdzie tak, ¿e jaki¶ pas siê >> koñczy/zaczyna. > > No i wtedy kto¶ ma pierwszeñstwo, a kto¶ nie ma. Obowi±zuje wtedy prawo. Tak, obowi±zuje prawo. Ale zdarza siê te¿ kultura i kierowcy z jednego pasa wpuszczaj± przed siebie po 1 aucie z pasa zanikaj±cego. Co w tym z³ego? S± miejsca, gdzie gdyby nie uprzejmo¶æ innych to nie ma szans na wjechanie na skrzy¿owanie, wyjazd z parkingu, itp. Staæ i czekaæ kilka godzin a¿ minie szczyt komunikacyjny? Prawo jest najwa¿niejsze i bezwzglêdnie nale¿y go przestrzegaæ, ale kultura, uprzejmo¶æ, wspó³praca na drodze s± równie¿ wa¿ne, bez tego nie ma szans na normaln± jazdê, przynajmniej w wiêkszych, zakorkowanych miastach. |
Re: regulator - amator ruchu
wto, 04 lis 2008 o 18:52 GMT, neelix napisa³(a):
>> Wjezdzajac w polowie wolnego pasa, uniemozliwiasz powstanie poprawnego >> suwaka, robisz wtedy wlasnie cwaniaka, bo wyprzedzil kilka i wbija sie >> przed koncem, zamiast dojechac do konca... > > Suwak nie istnieje. istnieje czy nie istnieje, to jest akurat najmniej kluczowy element tego co napisalem, i nie zmienia tresci calosci... :) Pozdrawiam Brzezi -- [ E-mail: ][ He who laughs last hasn't been told the ] [ Ekg: #3781111 ][ terrible truth. ] [ LinuxUser: #249916 ][ ] |
Re: regulator - amator ruchu
On Tue, 4 Nov 2008 00:30:01 +0100, "Przembo" <>
wrote: >> To, ¿e w jednym miejscu w Polsce to dzia³a, to nei znaczy, ¿e dzia³a >> gdziekolwiek. > >Ale to znaczy ze moze dzialac wszedzie, kwestia czasu a sie na prawde ten >model upowszechni. Ale¿ oczywi¶cie, ¿e mo¿e. Warunkiem jest to, ¿e obydwie kolejki bêda sz³y równo. Regulatorzy do tego d±¿±. Miszczowie rozpierdalaj±cy zamek za¶ na regulatorów psiocz±, bo oni nie mog± zrealizowaæ swojego prawgnienia, czyli byæ szybciej kosztem innych. >Racja, jednak nawet jak nie dzialalo to ormowcy byli tepieni. Nie >upatrywalbym tu ich cudownego wplywu, faktem jest ze bez nich samoistnie >tworzy sie zamek i mozna sie zastanawiac czy jestesmy w Polsce, czy moze w >Niemczech. S±dze, ¿e raczej dzia±³ tutaj fakt, ¿e masz pojazdy tego samego rodzaju. >> No by³e¶ burakiem. Mia³e¶ wolne miejsze i nie wykorzysta³e¶. >> Wyd³u¿y³e¶ korek. > >Ja pojechalem do przodu _swoim_ pasem by skrocic korek;) poza tym zmiana >pasa kilkaset metrow przed zwezka wprowadza niepotrzebny zamet. I co z tego/ Ten co jecha³ za Tob± sta³ potem dalej. A tak, to by skróci³ :P -- ___________ (R) /_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688 ___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98 _______/ /_ Wywo³ywanie slajdów ___________/ PMS++PJ+S*+++P+++M+++W--P+++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++ |
Re: regulator - amator ruchu
On Tue, 4 Nov 2008 11:04:58 +0000 (UTC), Brzezi
<.pl> wrote: > >A cy nie mozna wykorzystac naturalen stabilizacji? jezeli ktorys pas jedzie Nie. To nie dzia³a. Po prostu. -- ___________ (R) /_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688 ___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98 _______/ /_ Wywo³ywanie slajdów ___________/ PMS++PJ+S*+++P+++M+++W--P+++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++ |
Re: regulator - amator ruchu
U¿ytkownik "Brzezi" <usunto.brzezi@enter.net.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:slrn.pl.gh0bdk.bna.usunto.brzezi@localhost.lo caldomain... > pon, 03 lis 2008 o 18:36 GMT, neelix napisa³(a): > >>> No i widzisz? tyle klotni, tyle piany, a podstawowej zasady nie umiesz >>> pojac, zeby dojechac do konca... >> Bo ³ykanie wszystkich to ewidentny przejaw chamstwa. Najlepiej to do >> koñca i >> od razu myk, nie? Poza tym to nie jest ¿adna zasada tylko widzimisiê. > > Wjezdzajac w polowie wolnego pasa, uniemozliwiasz powstanie poprawnego > suwaka, robisz wtedy wlasnie cwaniaka, bo wyprzedzil kilka i wbija sie > przed koncem, zamiast dojechac do konca... Suwak nie istnieje. neelix |