![]() |
Re: bez moto
(pj) pisze:
> W dniu 2010-06-23 22:31, Piotr May pisze: >> [...] Pamietasz ze ja tam jeszcze mam obiecane >> piwo nad morzem? > > No jasne - kiedy wyegzekwujesz? > >> Wpadaj, nie koniecznie na precle, ale do Pozen. Zawsze tu jestes mile >> widziany niezaleznie jakim pojazdem wlecisz. > > dzieki, milo... :-) > > Pan Panie Piotrusiu, jestes tym jednym z nielicznych, ktorzy istnieja tu > dla bycia "wyjatkami w regule"... ;-) > ales go kurwa polechtal :p gloon krakuf |
Re: bez moto
"jarek67" <.pl> wrote in message news:op.versuwbh34ddjn@okolok-d2bd5d0f... > Dnia 23-06-2010 o 22:04:07 Tytus <> napisa³(a): > > A mnie zapierdalanie przestalo bawic. za to dawno, bardzo dawno temu > zaczela brac gore ciekawosc, co jest za kolejnym zakretem, gdzie idzie ta > droga co w nia wlasnie nie zakrecam, czy tez taka, kolo ktorej przejezdzam > 30 lat i jeszcze nie wiem gdzie ona sie konczy. I wlasnie do tego celu > najfajniejsze sa letkie niskie pierdzikolka. lepszy bylby rower, ale > mialbym za duzo pod gorke. To brzmi jak definicja enduro:) -- Karambol KTM LC4 620 EGS-E |
Re: bez moto
On 2010-06-24, Karambol <> wrote:
>> Dnia 23-06-2010 o 22:04:07 Tytus <> napisał(a): >> >> A mnie zapierdalanie przestalo bawic. za to dawno, bardzo dawno temu >> zaczela brac gore ciekawosc, co jest za kolejnym zakretem, gdzie idzie ta >> droga co w nia wlasnie nie zakrecam, czy tez taka, kolo ktorej przejezdzam >> 30 lat i jeszcze nie wiem gdzie ona sie konczy. I wlasnie do tego celu >> najfajniejsze sa letkie niskie pierdzikolka. lepszy bylby rower, ale >> mialbym za duzo pod gorke. > > To brzmi jak definicja enduro:) > Troszku popraw cytowanie, bo przez chwile pomyslalem ze to Tytus napisal :-) -- Artur ZZR 1200 |
Re: bez moto
Siemka
***"AZ" Troszku popraw cytowanie, bo przez chwile pomyslalem ze to Tytus napisal :-) He he raz probowalem to rzucic - kupilem cos co mialo podobno po mientkim dobrze jezdzic ale jak zobaczylem jakie to niebezpieczne to siem przeleklem i sprzedalem. A pozycja kiblowa to jednak nie dla mnie...pozostaje mi jakos zyc z ta miloscia do zapierdalania. -- Pozdrawiam Tytus z fabryki |
Re: bez moto
Kefir <> wrote:
>- tym ktorzy robia z tego sens zycia szczerze wspolczuje ubostwa >duchowego. Uff... a jaki w ogole jest sens zycia? Powiesz cos o tem? Dla mie jedna z nielicznych chwil glebszej zadumy byl moment, kiedy sie zdawalo, ze motor to sobie bede mogl powspominac tylko. Nie twierdze, ze on jest sensem mojego zycia ale bez niego byloby jakos... bez sensu. Dla wielu chocby tu bywajacych, jesli nie dla wiekszosci, motor jest jedna z zabaw mlodosci, co przejdzie jak odra, np. jak mnie przeszly taternickie ciagotki;) No ale sa jeszcze rozni inni. Wlasciwie moglbym wspolczuc tym, co nie potrafia odczuc w tych motorach zadnego z aspektow "glebszej glebii" ale co tam, rozne sa ludzie, hodowcow chomikow tez nie rozumiem. -- Pozdrowionka Jacot M10 |
Re: bez moto
On Thu, 24 Jun 2010 17:21:52 +0200, Jacot <> wrote:
[...] >> - tym ktorzy robia z tego sens zycia szczerze wspolczuje ubostwa >> duchowego. > Uff... a jaki w ogole jest sens zycia? 42. -- Leszek 'Leslie' Karlik |
Re: bez moto
> > Uff... a jaki w ogole jest sens zycia?
> > 42. To dawniej, teraz raczej 46 i wszystko powy¿ej lytra ;) Pozdrawiam, zarafiq -- Wys³ano z serwisu OnetNiusy: |
Re: bez moto
W dniu 2010-06-24 09:07, (pj) pisze:
> W dniu 2010-06-23 22:31, Piotr May pisze: >> [...] Pamietasz ze ja tam jeszcze mam obiecane >> piwo nad morzem? > > No jasne - kiedy wyegzekwujesz? , no mam nadzieje ze mobec moze wef tym roku? daj na priv jakis namiar na sie aktualny. > >> Wpadaj, nie koniecznie na precle, ale do Pozen. Zawsze tu jestes mile >> widziany niezaleznie jakim pojazdem wlecisz. > > dzieki, milo... :-) > > Pan Panie Piotrusiu, jestes tym jednym z nielicznych, ktorzy istnieja tu > dla bycia "wyjatkami w regule"... ;-) > Sie zarumienilem teraz... Nie przesadzajmy, tych "nielicznych' ktorych milo spotkac w realu troche tu jest. Coraz mniej, ale sa. -- piomay |
Re: bez moto
On 24 Cze, 17:21, Jacot <> wrote:
> Kefir <> wrote: > >- > > Uff... a jaki w ogole jest sens zycia? Powiesz cos o tem? > Dla mie jedna z nielicznych chwil glebszej zadumy byl moment, kiedy > sie zdawalo, ze motor to sobie bede mogl powspominac tylko. Nie > twierdze, ze on jest sensem mojego zycia ale bez niego byloby jakos... > bez sensu. [...] Drogi Rzako, przytaczajac ma wypowiedz uzmyslowiles mi brak slow ktory przeinaczyl drastycznie pierwotny sens mysli. Prawidlowe jej brzmienie bylo bowiem nastepujace: "tym ktorzy robia z tego JEDYNY LUB NAJWAZNIEJSZY sens zycia szczerze wspolczuje ubostwa duchowego." W swietle powyzszego wyrazam niniejszym szczerze wspolczuje. Nie bez znaczenia bedzie fakt ze podobne uczucie zywie takze dla siebie. Wiem ze bladze lecz nie wyobrazam sobie jednak, by czegos nie dalo sie z tym zrobic ;) Stad moj gleboki uklon dla Piotra ktory znalazl i przestroga dla innych. Wypadaloby zacytowac tu pewnego bylego prezydenta RP, ktory, tak jak my czasem, ogladac swiat przez szkielko. Ciesze sie ogromnie ze wywolalem w Tobie chwilke refleksji. -- Pozdrawiam, Artu / Kef |
Re: bez moto
jarek67 pisze:
> czy tez taka, kolo ktorej > przejezdzam 30 lat i jeszcze nie wiem gdzie ona sie konczy. no, tez na to wpadlem i kiedys pojechalem taka droga. Za pierwszym razem konczyla sie w dupie. Za drugim tez cos kolo tego, ale mieli ladny stawek. Ale ilu ludzi na tej liscie moze powideziec ze bylo w Pilawie ? KJ |