![]() |
Re: wezsze zimowki- mozna?
to wrote:
> Lukasz wrote: > >> Ponoc opona zimowa lepiej jak jest wezsza? > > To jest jedna z tzw. "mądrości internetowych". no, jeszcze dwa lata temu była to mądrość absolutna, a ja, jako chyba jedyny, który to podważał byłem nazywany... i tu se wpisz co lubisz. haha. moon |
Re: wezsze zimowki- mozna?
to wrote:
> Lukasz wrote: > >> Ponoc opona zimowa lepiej jak jest wezsza? > > To jest jedna z tzw. "mądrości internetowych". no, jeszcze dwa lata temu była to mądrość absolutna, a ja, jako chyba jedyny, który to podważał byłem nazywany... i tu se wpisz co lubisz. haha. moon |
Re: wezsze zimowki- mozna?
U¿ytkownik "Tomasz Pyra" <.spam> napisa³
> Na przyzwoitych zimówkach jeste¶ w stanie jechaæ po ka¿dym ¶niegu, tak > d³ugo a¿ nie powiesisz samochodu podwoziem na ¶niegu. Doda³bym "na przyzwoitych zimówkach i z napêdem na obie osie". Zbigniew Kordan |
Re: wezsze zimowki- mozna?
U¿ytkownik "Tomasz Pyra" <.spam> napisa³
> Na przyzwoitych zimówkach jeste¶ w stanie jechaæ po ka¿dym ¶niegu, tak > d³ugo a¿ nie powiesisz samochodu podwoziem na ¶niegu. Doda³bym "na przyzwoitych zimówkach i z napêdem na obie osie". Zbigniew Kordan |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Tomasz Pyra wrote:
> > Węższa opona to większy nacisk na jednostkę powierzchni, czyli opona > wygniecie sobie mocniejszy odcisk bieżnika w śniegu i będzie mogła się > od niego mocniej odepchnąć. :) mocniejszy... czyli jaki? bullshit, kolego. moon |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Tomasz Pyra wrote:
> > Węższa opona to większy nacisk na jednostkę powierzchni, czyli opona > wygniecie sobie mocniejszy odcisk bieżnika w śniegu i będzie mogła się > od niego mocniej odepchnąć. :) mocniejszy... czyli jaki? bullshit, kolego. moon |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Samotnik pisze:
> Dnia 14.11.2009 Tomasz Pyra <.spam> napisa³/a: >> to pisze: >> >>> Przez ile dni zimy masz ¶nieg/b³oto po¶negowe, a przez ile normalne >>> warunki tj. po prostu sucho lub mokro? >> Tylko opony nie dobiera siê pod przewa¿aj±ce warunki, a pod najgorsze. > > No, nie wiem. To zale¿y jakie warunki. Przede wszystkim, moim zdaniem, > kierowca musi mieæ ¶wiadomo¶æ czego oczekuje od samochodu. Bo je¼dzi siê w > przewa¿aj±cych warunkach, czyli np. na ¶niegu lub w deszczu trzeba jechaæ > ostro¿nie. Mo¿e lepiej jechaæ przez godzinê w deszczu ostro¿nie, ni¿ > przez kilkaset godzin zastanawiaæ siê, czy opona da radê? :) Tylko jad±c na zimówce po suchym asfalcie wystarczy zwolniæ np. o 5km/h i ju¿ z zastanawiania siê czy opona da radê robi siê spacer. W drug± stronê to nie zadzia³a, bo obuty w letnie opony nie wyjedzie z parkingu jak jest lekko pod górê i w tej sytuacji to czy na dalszej czê¶ci trasy bêdzie ¶nieg czy suchy asfalt jakby schodzi na drugi plan. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Samotnik pisze:
> Dnia 14.11.2009 Tomasz Pyra <.spam> napisa³/a: >> to pisze: >> >>> Przez ile dni zimy masz ¶nieg/b³oto po¶negowe, a przez ile normalne >>> warunki tj. po prostu sucho lub mokro? >> Tylko opony nie dobiera siê pod przewa¿aj±ce warunki, a pod najgorsze. > > No, nie wiem. To zale¿y jakie warunki. Przede wszystkim, moim zdaniem, > kierowca musi mieæ ¶wiadomo¶æ czego oczekuje od samochodu. Bo je¼dzi siê w > przewa¿aj±cych warunkach, czyli np. na ¶niegu lub w deszczu trzeba jechaæ > ostro¿nie. Mo¿e lepiej jechaæ przez godzinê w deszczu ostro¿nie, ni¿ > przez kilkaset godzin zastanawiaæ siê, czy opona da radê? :) Tylko jad±c na zimówce po suchym asfalcie wystarczy zwolniæ np. o 5km/h i ju¿ z zastanawiania siê czy opona da radê robi siê spacer. W drug± stronê to nie zadzia³a, bo obuty w letnie opony nie wyjedzie z parkingu jak jest lekko pod górê i w tej sytuacji to czy na dalszej czê¶ci trasy bêdzie ¶nieg czy suchy asfalt jakby schodzi na drugi plan. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
to pisze:
> Tomasz Pyra wrote: > >> to pisze: >> >>> Przez ile dni zimy masz śnieg/błoto pośnegowe, a przez ile normalne >>> warunki tj. po prostu sucho lub mokro? >> Tylko opony nie dobiera się pod przeważające warunki, a pod najgorsze. > > Co do zasady zgoda, ale są pewne granice. Przecież nikt nie przejeżdża > całej zimy na oponach z kolcami czy na łańcuchach. A widzisz - bo oponą z kolcami czy łańcuchami nie da się (mniejsza czy chodzi o ograniczenia fizyczne czy prawne) jechać po asfalcie. Więc dobiera się opony tak żeby zwiększyć szanse dotarcia do celu. Mając jakieś tłuste zimówki na suchym asfalcie wystarczy zwolnić o 5km/h i pojedzie się równie bezpiecznie jak na super letnich. > Gdyby ktoś latem > jeździł powiedzmy na 245 to sam bym mu doradził np. 205 na zimę. Ale 195 > to nie jest jakaś ekstremalna szerokość, żeby trzeba było redukować ją na > zimę. W CC mam 175 ma lato i 145 na zimę. Letnie są za wąskie, zimowe nadal za szerokie. W Toyocie mam lato i zima 185 i na śniegu jest gorzej niż jak miałem kiedyś 165 zimówki. Za to oczywiście lepiej samochód prowadzi się sportowo po suchym. Pytanie tylko czy częściej zimą jeździ się bokiem po śniegu czy asfalcie. Żona w środę startowała w rajdzie i pewnie opony 185 się jej przydały, więc póki co 1:0 dla asfaltu ;) |
Re: wezsze zimowki- mozna?
to pisze:
> Tomasz Pyra wrote: > >> to pisze: >> >>> Przez ile dni zimy masz śnieg/błoto pośnegowe, a przez ile normalne >>> warunki tj. po prostu sucho lub mokro? >> Tylko opony nie dobiera się pod przeważające warunki, a pod najgorsze. > > Co do zasady zgoda, ale są pewne granice. Przecież nikt nie przejeżdża > całej zimy na oponach z kolcami czy na łańcuchach. A widzisz - bo oponą z kolcami czy łańcuchami nie da się (mniejsza czy chodzi o ograniczenia fizyczne czy prawne) jechać po asfalcie. Więc dobiera się opony tak żeby zwiększyć szanse dotarcia do celu. Mając jakieś tłuste zimówki na suchym asfalcie wystarczy zwolnić o 5km/h i pojedzie się równie bezpiecznie jak na super letnich. > Gdyby ktoś latem > jeździł powiedzmy na 245 to sam bym mu doradził np. 205 na zimę. Ale 195 > to nie jest jakaś ekstremalna szerokość, żeby trzeba było redukować ją na > zimę. W CC mam 175 ma lato i 145 na zimę. Letnie są za wąskie, zimowe nadal za szerokie. W Toyocie mam lato i zima 185 i na śniegu jest gorzej niż jak miałem kiedyś 165 zimówki. Za to oczywiście lepiej samochód prowadzi się sportowo po suchym. Pytanie tylko czy częściej zimą jeździ się bokiem po śniegu czy asfalcie. Żona w środę startowała w rajdzie i pewnie opony 185 się jej przydały, więc póki co 1:0 dla asfaltu ;) |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Hektor pisze:
> U¿ytkownik "Tomasz Pyra" <.spam> napisa³ > >> Na przyzwoitych zimówkach jeste¶ w stanie jechaæ po ka¿dym ¶niegu, tak >> d³ugo a¿ nie powiesisz samochodu podwoziem na ¶niegu. > > Doda³bym "na przyzwoitych zimówkach i z napêdem na obie osie". Nie mam samochodu z napêdem na obie osie, a ile razy stan±³em w ¶niegu to w³a¶nie z powodu zawi¶niêcia. Napêd na obie osie poci±gnie pewnie jeszcze trochê, ale mimo wszystko chyba prze¶wit jest wa¿niejszy ni¿ napêd 4x4. S±dzê ¿e samochód z 20cm prze¶witu i napêdem na jedn± o¶, dojedzie dalej ni¿ taki co ma 15cm i napêd 4x4. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Hektor pisze:
> U¿ytkownik "Tomasz Pyra" <.spam> napisa³ > >> Na przyzwoitych zimówkach jeste¶ w stanie jechaæ po ka¿dym ¶niegu, tak >> d³ugo a¿ nie powiesisz samochodu podwoziem na ¶niegu. > > Doda³bym "na przyzwoitych zimówkach i z napêdem na obie osie". Nie mam samochodu z napêdem na obie osie, a ile razy stan±³em w ¶niegu to w³a¶nie z powodu zawi¶niêcia. Napêd na obie osie poci±gnie pewnie jeszcze trochê, ale mimo wszystko chyba prze¶wit jest wa¿niejszy ni¿ napêd 4x4. S±dzê ¿e samochód z 20cm prze¶witu i napêdem na jedn± o¶, dojedzie dalej ni¿ taki co ma 15cm i napêd 4x4. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Dnia 14.11.2009 Tomasz Pyra <.spam> napisa³/a:
>> Ale jak ju¿ szorujesz, to moim zdaniem wszystko zaczyna byæ bez znaczenia. >> Ten centymetr stracisz na tym, ¿e gdzie¶ ¶nieg jest bardziej mokry, albo >> bardziej suchy, albo by³o go mniej. > > Ile razy zdarzy³o mi siê czego¶ nie przejechaæ, to zawsze powodem by³o > powieszenie siê na podwoziu (które zmniejsza si³ê docisku kó³ do > nawierzchni). > > I pod tym wzglêdem wy¿szy prze¶wit da wiêcej ni¿ napêd 4x4. No nie wiem. Ja jak mia³em czego¶ nie przejechaæ, to tam nie wje¿d¿a³em. :) Zdarza³o mi siê samochód zostawiæ przy drodze g³ownej na wsi, w tzw. 'dole' wiedz±c, ¿e prognozuj± opady. A jak juz 'wpad³em', to IMHO ten centrymetr (no sorry, wiêcej profilem opon nie zawalczysz) by³ bez znaczenia - w górach nawet przy wiêkszym prze¶wicie po kilku metrach nawarstwisz przed sob± tyle ¶niegu, ¿e nie pojedziesz. Wielka szufla plus samozaparcie plus buksowanie i przebijanie siê - to jedyna droga, ¿eby siê wydostaæ. A celowanie w to, ¿eby by³o dok³adnie tyle ¶niegu, ¿e przy 1cm mniejszym prze¶wicie nie przejedziesz, a przy obecnym przejedziesz bez spiêtrzania, to jak gra w totolotka - nie ma co na to liczyæ. Jako praktyk to piszê. -- Samotnik |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Dnia 14.11.2009 Tomasz Pyra <.spam> napisa³/a:
>> Ale jak ju¿ szorujesz, to moim zdaniem wszystko zaczyna byæ bez znaczenia. >> Ten centymetr stracisz na tym, ¿e gdzie¶ ¶nieg jest bardziej mokry, albo >> bardziej suchy, albo by³o go mniej. > > Ile razy zdarzy³o mi siê czego¶ nie przejechaæ, to zawsze powodem by³o > powieszenie siê na podwoziu (które zmniejsza si³ê docisku kó³ do > nawierzchni). > > I pod tym wzglêdem wy¿szy prze¶wit da wiêcej ni¿ napêd 4x4. No nie wiem. Ja jak mia³em czego¶ nie przejechaæ, to tam nie wje¿d¿a³em. :) Zdarza³o mi siê samochód zostawiæ przy drodze g³ownej na wsi, w tzw. 'dole' wiedz±c, ¿e prognozuj± opady. A jak juz 'wpad³em', to IMHO ten centrymetr (no sorry, wiêcej profilem opon nie zawalczysz) by³ bez znaczenia - w górach nawet przy wiêkszym prze¶wicie po kilku metrach nawarstwisz przed sob± tyle ¶niegu, ¿e nie pojedziesz. Wielka szufla plus samozaparcie plus buksowanie i przebijanie siê - to jedyna droga, ¿eby siê wydostaæ. A celowanie w to, ¿eby by³o dok³adnie tyle ¶niegu, ¿e przy 1cm mniejszym prze¶wicie nie przejedziesz, a przy obecnym przejedziesz bez spiêtrzania, to jak gra w totolotka - nie ma co na to liczyæ. Jako praktyk to piszê. -- Samotnik |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Dnia 14.11.2009 Tomasz Pyra <.spam> napisa³/a:
>> No, nie wiem. To zale¿y jakie warunki. Przede wszystkim, moim zdaniem, >> kierowca musi mieæ ¶wiadomo¶æ czego oczekuje od samochodu. Bo je¼dzi siê w >> przewa¿aj±cych warunkach, czyli np. na ¶niegu lub w deszczu trzeba jechaæ >> ostro¿nie. Mo¿e lepiej jechaæ przez godzinê w deszczu ostro¿nie, ni¿ >> przez kilkaset godzin zastanawiaæ siê, czy opona da radê? :) > > Tylko jad±c na zimówce po suchym asfalcie wystarczy zwolniæ np. o 5km/h > i ju¿ z zastanawiania siê czy opona da radê robi siê spacer. > > W drug± stronê to nie zadzia³a, bo obuty w letnie opony nie wyjedzie z > parkingu jak jest lekko pod górê i w tej sytuacji to czy na dalszej > czê¶ci trasy bêdzie ¶nieg czy suchy asfalt jakby schodzi na drugi plan. Fakt, w drug± stronê jako¶ nie testowa³em, ale jako praktyk to tak generalnie mam wra¿enie, ¿e letnia opona z niezu¿ytym bie¿nikiem na ¶niegu sprawdzi siê lepiej, ni¿ zimowa ze zu¿ytym... Na zu¿ytej zimowej pod górkê z parkingu te¿ nie umia³em wyjechaæ. Na nowej low-endowej zimowej - zawsze wszêdzie. -- Samotnik Bi¿uteria: |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Dnia 14.11.2009 Tomasz Pyra <.spam> napisa³/a:
>> No, nie wiem. To zale¿y jakie warunki. Przede wszystkim, moim zdaniem, >> kierowca musi mieæ ¶wiadomo¶æ czego oczekuje od samochodu. Bo je¼dzi siê w >> przewa¿aj±cych warunkach, czyli np. na ¶niegu lub w deszczu trzeba jechaæ >> ostro¿nie. Mo¿e lepiej jechaæ przez godzinê w deszczu ostro¿nie, ni¿ >> przez kilkaset godzin zastanawiaæ siê, czy opona da radê? :) > > Tylko jad±c na zimówce po suchym asfalcie wystarczy zwolniæ np. o 5km/h > i ju¿ z zastanawiania siê czy opona da radê robi siê spacer. > > W drug± stronê to nie zadzia³a, bo obuty w letnie opony nie wyjedzie z > parkingu jak jest lekko pod górê i w tej sytuacji to czy na dalszej > czê¶ci trasy bêdzie ¶nieg czy suchy asfalt jakby schodzi na drugi plan. Fakt, w drug± stronê jako¶ nie testowa³em, ale jako praktyk to tak generalnie mam wra¿enie, ¿e letnia opona z niezu¿ytym bie¿nikiem na ¶niegu sprawdzi siê lepiej, ni¿ zimowa ze zu¿ytym... Na zu¿ytej zimowej pod górkê z parkingu te¿ nie umia³em wyjechaæ. Na nowej low-endowej zimowej - zawsze wszêdzie. -- Samotnik Bi¿uteria: |
Re: wezsze zimowki- mozna?
On Sat, 14 Nov 2009 22:13:59 +0100, Tomasz Pyra wrote:
>Napêd na obie osie poci±gnie pewnie jeszcze trochê, ale mimo wszystko >chyba prze¶wit jest wa¿niejszy ni¿ napêd 4x4. > >S±dzê ¿e samochód z 20cm prze¶witu i napêdem na jedn± o¶, dojedzie dalej >ni¿ taki co ma 15cm i napêd 4x4. Lancuchy sie zaklada szybciej niz odsnieza droge :-) J. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
On Sat, 14 Nov 2009 22:13:59 +0100, Tomasz Pyra wrote:
>Napêd na obie osie poci±gnie pewnie jeszcze trochê, ale mimo wszystko >chyba prze¶wit jest wa¿niejszy ni¿ napêd 4x4. > >S±dzê ¿e samochód z 20cm prze¶witu i napêdem na jedn± o¶, dojedzie dalej >ni¿ taki co ma 15cm i napêd 4x4. Lancuchy sie zaklada szybciej niz odsnieza droge :-) J. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
On Sat, 14 Nov 2009 20:19:48 +0000 (UTC), Samotnik wrote:
>Dnia 14.11.2009 J.F <.pl> napisa³/a: >> Ja tam w koleinach czasem czyms szoruje. Moze masz jakis wyzszy wozek. > >Ale jak ju¿ szorujesz, to moim zdaniem wszystko zaczyna byæ bez znaczenia. >Ten centymetr stracisz na tym, ¿e gdzie¶ ¶nieg jest bardziej mokry, albo >bardziej suchy, albo by³o go mniej. W katakli¼mie takim, ¿e szurasz >brzuchem po ¶niegu na tyle, ¿e siê nie da jechaæ, to ju¿ ten centrymetr nie >ma jakiegokolwiek znaczenia. Mieszkam w Beskidach i wiem, ¿e ten centymetr >to kwestia kilkunastu minut nieraz. Owszem, w razie czego pozwoli wyjechaæ, >ale to ju¿ czysto losowe zdarzenie, na którym nie mozna polegaæ. Iles tam samochodow przed toba jednak przejechalo. A wszystkie podobnie wysokie ... lepiej miec ten centymetr wyzej niz nizej od sredniej :-) J. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
On Sat, 14 Nov 2009 20:19:48 +0000 (UTC), Samotnik wrote:
>Dnia 14.11.2009 J.F <.pl> napisa³/a: >> Ja tam w koleinach czasem czyms szoruje. Moze masz jakis wyzszy wozek. > >Ale jak ju¿ szorujesz, to moim zdaniem wszystko zaczyna byæ bez znaczenia. >Ten centymetr stracisz na tym, ¿e gdzie¶ ¶nieg jest bardziej mokry, albo >bardziej suchy, albo by³o go mniej. W katakli¼mie takim, ¿e szurasz >brzuchem po ¶niegu na tyle, ¿e siê nie da jechaæ, to ju¿ ten centrymetr nie >ma jakiegokolwiek znaczenia. Mieszkam w Beskidach i wiem, ¿e ten centymetr >to kwestia kilkunastu minut nieraz. Owszem, w razie czego pozwoli wyjechaæ, >ale to ju¿ czysto losowe zdarzenie, na którym nie mozna polegaæ. Iles tam samochodow przed toba jednak przejechalo. A wszystkie podobnie wysokie ... lepiej miec ten centymetr wyzej niz nizej od sredniej :-) J. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Dnia 14.11.2009 J.F <.pl> napisa³/a:
>>Ale jak ju¿ szorujesz, to moim zdaniem wszystko zaczyna byæ bez znaczenia. >>Ten centymetr stracisz na tym, ¿e gdzie¶ ¶nieg jest bardziej mokry, albo >>bardziej suchy, albo by³o go mniej. W katakli¼mie takim, ¿e szurasz >>brzuchem po ¶niegu na tyle, ¿e siê nie da jechaæ, to ju¿ ten centrymetr nie >>ma jakiegokolwiek znaczenia. Mieszkam w Beskidach i wiem, ¿e ten centymetr >>to kwestia kilkunastu minut nieraz. Owszem, w razie czego pozwoli wyjechaæ, >>ale to ju¿ czysto losowe zdarzenie, na którym nie mozna polegaæ. > > Iles tam samochodow przed toba jednak przejechalo. A wszystkie > podobnie wysokie ... lepiej miec ten centymetr wyzej niz nizej od > sredniej :-) Zatem warto mieæ niezu¿yty bie¿nik - postulat ten sam, co mój ;) Ale nie demonizowa³bym wiêkszej ¶rednicy ogólnej ko³a, mimo wszystko. -- Samotnik |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Dnia 14.11.2009 J.F <.pl> napisa³/a:
>>Ale jak ju¿ szorujesz, to moim zdaniem wszystko zaczyna byæ bez znaczenia. >>Ten centymetr stracisz na tym, ¿e gdzie¶ ¶nieg jest bardziej mokry, albo >>bardziej suchy, albo by³o go mniej. W katakli¼mie takim, ¿e szurasz >>brzuchem po ¶niegu na tyle, ¿e siê nie da jechaæ, to ju¿ ten centrymetr nie >>ma jakiegokolwiek znaczenia. Mieszkam w Beskidach i wiem, ¿e ten centymetr >>to kwestia kilkunastu minut nieraz. Owszem, w razie czego pozwoli wyjechaæ, >>ale to ju¿ czysto losowe zdarzenie, na którym nie mozna polegaæ. > > Iles tam samochodow przed toba jednak przejechalo. A wszystkie > podobnie wysokie ... lepiej miec ten centymetr wyzej niz nizej od > sredniej :-) Zatem warto mieæ niezu¿yty bie¿nik - postulat ten sam, co mój ;) Ale nie demonizowa³bym wiêkszej ¶rednicy ogólnej ko³a, mimo wszystko. -- Samotnik |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Samotnik pisze:
>> W drug± stronê to nie zadzia³a, bo obuty w letnie opony nie wyjedzie z >> parkingu jak jest lekko pod górê i w tej sytuacji to czy na dalszej >> czê¶ci trasy bêdzie ¶nieg czy suchy asfalt jakby schodzi na drugi plan. > > Fakt, w drug± stronê jako¶ nie testowa³em, ale jako praktyk to tak > generalnie mam wra¿enie, ¿e letnia opona z niezu¿ytym bie¿nikiem na ¶niegu > sprawdzi siê lepiej, ni¿ zimowa ze zu¿ytym... Mia³em okazje przy pierwszym tegorocznym ¶niegu tak pojechaæ. Bridgestone ER300 - tragedia i zero przyczepno¶ci (bardzo ma³o poprzecznych naciêæ, w zasadzie tylko 4 wzd³u¿ bie¿nika). Ciê¿ko by³o ruszyæ nawet po p³askim, uda³o siê nawet zadeptaæ ABS. Ale oczywi¶cie s± ró¿ne letnie. Kiedy¶ pamiêtam ¿e Michelin Energy dawa³y sobie radê na ¶niegu lepiej. A pewnie Toyo R888 na ¶niegu to ju¿ zupe³nie bêdzie tragedia. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Samotnik pisze:
>> W drug± stronê to nie zadzia³a, bo obuty w letnie opony nie wyjedzie z >> parkingu jak jest lekko pod górê i w tej sytuacji to czy na dalszej >> czê¶ci trasy bêdzie ¶nieg czy suchy asfalt jakby schodzi na drugi plan. > > Fakt, w drug± stronê jako¶ nie testowa³em, ale jako praktyk to tak > generalnie mam wra¿enie, ¿e letnia opona z niezu¿ytym bie¿nikiem na ¶niegu > sprawdzi siê lepiej, ni¿ zimowa ze zu¿ytym... Mia³em okazje przy pierwszym tegorocznym ¶niegu tak pojechaæ. Bridgestone ER300 - tragedia i zero przyczepno¶ci (bardzo ma³o poprzecznych naciêæ, w zasadzie tylko 4 wzd³u¿ bie¿nika). Ciê¿ko by³o ruszyæ nawet po p³askim, uda³o siê nawet zadeptaæ ABS. Ale oczywi¶cie s± ró¿ne letnie. Kiedy¶ pamiêtam ¿e Michelin Energy dawa³y sobie radê na ¶niegu lepiej. A pewnie Toyo R888 na ¶niegu to ju¿ zupe³nie bêdzie tragedia. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Tomasz Pyra wrote:
> A widzisz - bo oponą z kolcami czy łańcuchami nie da się (mniejsza czy > chodzi o ograniczenia fizyczne czy prawne) jechać po asfalcie. Fizycznie się da, dlaczego nie? > Więc dobiera się opony tak żeby zwiększyć szanse dotarcia do celu. Mając > jakieś tłuste zimówki na suchym asfalcie wystarczy zwolnić o 5km/h i > pojedzie się równie bezpiecznie jak na super letnich. Wolę zwolnić trochę bardziej przez tydzień na śniegu niż trochę mniej przez prawie całą zimę na normalnej nawierzchni... Po za tym na śniegu bardziej zwalniają mnie przestraszeni kapelusze na łysych gumach niż śnieg jako taki. -- cokolwiek |
Re: wezsze zimowki- mozna?
to pisze:
> Tomasz Pyra wrote: > >> A widzisz - bo oponą z kolcami czy łańcuchami nie da się (mniejsza czy >> chodzi o ograniczenia fizyczne czy prawne) jechać po asfalcie. > > Fizycznie się da, dlaczego nie? Pojedź na łańcuchach - pogadamy :) Na kolcach nie wolno, a łańcuch szybo się urwie i napsuje >> Więc dobiera się opony tak żeby zwiększyć szanse dotarcia do celu. Mając >> jakieś tłuste zimówki na suchym asfalcie wystarczy zwolnić o 5km/h i >> pojedzie się równie bezpiecznie jak na super letnich. > > Wolę zwolnić trochę bardziej przez tydzień na śniegu niż trochę mniej > przez prawie całą zimę na normalnej nawierzchni... > > Po za tym na śniegu bardziej zwalniają mnie przestraszeni kapelusze na > łysych gumach niż śnieg jako taki. Gorzej jak masz wyjazd z parkingu pod górkę, albo w ogóle jakąś górkę po drodze i bez dobrych zimówek nie będziesz miał okazji nawet wyjechać na ulicę. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
to pisze:
> Tomasz Pyra wrote: > >> A widzisz - bo oponą z kolcami czy łańcuchami nie da się (mniejsza czy >> chodzi o ograniczenia fizyczne czy prawne) jechać po asfalcie. > > Fizycznie się da, dlaczego nie? Pojedź na łańcuchach - pogadamy :) Na kolcach nie wolno, a łańcuch szybo się urwie i napsuje >> Więc dobiera się opony tak żeby zwiększyć szanse dotarcia do celu. Mając >> jakieś tłuste zimówki na suchym asfalcie wystarczy zwolnić o 5km/h i >> pojedzie się równie bezpiecznie jak na super letnich. > > Wolę zwolnić trochę bardziej przez tydzień na śniegu niż trochę mniej > przez prawie całą zimę na normalnej nawierzchni... > > Po za tym na śniegu bardziej zwalniają mnie przestraszeni kapelusze na > łysych gumach niż śnieg jako taki. Gorzej jak masz wyjazd z parkingu pod górkę, albo w ogóle jakąś górkę po drodze i bez dobrych zimówek nie będziesz miał okazji nawet wyjechać na ulicę. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
On Sat, 14 Nov 2009 21:16:43 +0000 (UTC), Samotnik wrote:
>> Ile razy zdarzy³o mi siê czego¶ nie przejechaæ, to zawsze powodem by³o >> powieszenie siê na podwoziu (które zmniejsza si³ê docisku kó³ do >> nawierzchni). >No nie wiem. Ja jak mia³em czego¶ nie przejechaæ, to tam nie wje¿d¿a³em. :) >Zdarza³o mi siê samochód zostawiæ przy drodze g³ownej na wsi, w tzw. 'dole' >wiedz±c, ¿e prognozuj± opady. A mnie sie juz kiedys zdarzylo 2km na wstecznym .. wystraszylem sie ze zabraknie kolejnego centymetra i na szuraniu sie nie skonczy. Za to lancuchow uzylem w calej narciarskiej karierze raz. J. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
On Sat, 14 Nov 2009 21:16:43 +0000 (UTC), Samotnik wrote:
>> Ile razy zdarzy³o mi siê czego¶ nie przejechaæ, to zawsze powodem by³o >> powieszenie siê na podwoziu (które zmniejsza si³ê docisku kó³ do >> nawierzchni). >No nie wiem. Ja jak mia³em czego¶ nie przejechaæ, to tam nie wje¿d¿a³em. :) >Zdarza³o mi siê samochód zostawiæ przy drodze g³ownej na wsi, w tzw. 'dole' >wiedz±c, ¿e prognozuj± opady. A mnie sie juz kiedys zdarzylo 2km na wstecznym .. wystraszylem sie ze zabraknie kolejnego centymetra i na szuraniu sie nie skonczy. Za to lancuchow uzylem w calej narciarskiej karierze raz. J. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Tomasz Pyra wrote:
> Pojedź na łańcuchach - pogadamy :) > > Na kolcach nie wolno, a łańcuch szybo się urwie i napsuje Dlaczego ja mam jeździć? Przecież to Ty twierdzisz, że ogumienie należy dostosować do najgorszych prawdopodobnych warunków. > Gorzej jak masz wyjazd z parkingu pod górkę, albo w ogóle jakąś górkę po > drodze i bez dobrych zimówek nie będziesz miał okazji nawet wyjechać na > ulicę. Ale dobre zimówki nie muszą być wcale ekstremalnie wąskie... -- cokolwiek |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Samotnik pisze:
> > Fakt, w drug± stronê jako¶ nie testowa³em, ale jako praktyk to tak > generalnie mam wra¿enie, ¿e letnia opona z niezu¿ytym bie¿nikiem na ¶niegu > sprawdzi siê lepiej, ni¿ zimowa ze zu¿ytym... ...no coz..to jest jedna z typowych "gowien prawda". Opona na KAZDEJ oponie winna miec w miare dobry bieznik. Pojecie "zuzyty bieznik" klasyfikuje opone do kosza..bez wzgledu na jej rodzaj (no chyba, ze planujesz ja wykorzystywac na torze czy palenia gumy). Jesli ten warunek jest spelniony... zwykle opona zimowa jednak sprawuje sie lepiej niz letnia (sprawdzone wielokrotnie w praktyce). I uwarunkowania sa dwa: dopoki jest (nawet) morky, rowny asfalt - lepiej bedzie sie sprawowala letnia. Gdy jest jednak glebsza kaluza..nawet przecietna zimowa bije na glowe dobra lenia. ZAWSZE - bez wzgledu co przeczytasz na necie ani co przeczytasz w "GownoSwiecie" czy zobaczysz w "UwagaPiracie". Warunek drugi.: dopoki jest (nawet) mokry asfalt - lepiej sie sprawuje letnia. Gdy jednak w przeciagu 1-2 godzin napada sniegu..bedziesz slizgal sie jak ostatnia sierota na szerokiej "dobrej" letniej. A na - nawet "taniosze zimowce" - przejedziesz. Kazdy samodzielnie musi sobie odpowiedziec co wybiera i jakie ma prognozy na "swoja" droge w nastepnej zimie. Ponoc zyjemy w wolnym kraju i kazdy sam moze decydowac o swoim (i bliskich) zyciu. Ze swojej strony - poniewaz nigdy nie wiem gdzie i w jakich warunkach przyjdzie mi jechac - na zime wole (lub nie - zalezy od auta) - wezsze i wyzsze opony. Nooo.. ale ja opieram sie "gownianych internetowych prawdach" i doswiadczeniach za kolkiem zdobytych w ciagu zycia ;) ...your choice jak to mowia...Dlatego tez czasami zdarza mi sie jechac w "ostrej" zimie na totalnie letnich oponach..lecz zdaje sobie sprawe z uwarunkowan i dostosowuje mozliwosci do aktualnych warunkow jazdy. pzdr A. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Samotnik pisze:
> > Fakt, w drug± stronê jako¶ nie testowa³em, ale jako praktyk to tak > generalnie mam wra¿enie, ¿e letnia opona z niezu¿ytym bie¿nikiem na ¶niegu > sprawdzi siê lepiej, ni¿ zimowa ze zu¿ytym... ...no coz..to jest jedna z typowych "gowien prawda". Opona na KAZDEJ oponie winna miec w miare dobry bieznik. Pojecie "zuzyty bieznik" klasyfikuje opone do kosza..bez wzgledu na jej rodzaj (no chyba, ze planujesz ja wykorzystywac na torze czy palenia gumy). Jesli ten warunek jest spelniony... zwykle opona zimowa jednak sprawuje sie lepiej niz letnia (sprawdzone wielokrotnie w praktyce). I uwarunkowania sa dwa: dopoki jest (nawet) morky, rowny asfalt - lepiej bedzie sie sprawowala letnia. Gdy jest jednak glebsza kaluza..nawet przecietna zimowa bije na glowe dobra lenia. ZAWSZE - bez wzgledu co przeczytasz na necie ani co przeczytasz w "GownoSwiecie" czy zobaczysz w "UwagaPiracie". Warunek drugi.: dopoki jest (nawet) mokry asfalt - lepiej sie sprawuje letnia. Gdy jednak w przeciagu 1-2 godzin napada sniegu..bedziesz slizgal sie jak ostatnia sierota na szerokiej "dobrej" letniej. A na - nawet "taniosze zimowce" - przejedziesz. Kazdy samodzielnie musi sobie odpowiedziec co wybiera i jakie ma prognozy na "swoja" droge w nastepnej zimie. Ponoc zyjemy w wolnym kraju i kazdy sam moze decydowac o swoim (i bliskich) zyciu. Ze swojej strony - poniewaz nigdy nie wiem gdzie i w jakich warunkach przyjdzie mi jechac - na zime wole (lub nie - zalezy od auta) - wezsze i wyzsze opony. Nooo.. ale ja opieram sie "gownianych internetowych prawdach" i doswiadczeniach za kolkiem zdobytych w ciagu zycia ;) ...your choice jak to mowia...Dlatego tez czasami zdarza mi sie jechac w "ostrej" zimie na totalnie letnich oponach..lecz zdaje sobie sprawe z uwarunkowan i dostosowuje mozliwosci do aktualnych warunkow jazdy. pzdr A. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Samotnik pisze:
> > > Ale to moim zdaniem wszystko teoretyczne rozwa¿ania. Je¿d¿ê na tanich > zimówkach w zimie w górach. Wnioski s± takie: dopóki jest nowa, po ¶niegu > je¼dzi bez zarzutu. ...nie do konca prawda. To ze nowa - swiadczy tylko o wyzszym biezniku. Lecz gdy np. z dobry _nowych_ letnich Michelin zmienisz na _nowe_ dobre zimowe Nokiany to tak jakbys w aucie na 1 os zyskal naped na obie (w przenosni oczywiscie). > Nawet stara, latem po asfalcie mokrym i suchym > je¼dzi bez zarzutu, a je¿d¿ê tak, ¿e 95% ruchu wyprzedzam, w tym na drodze > ekspresowej. I o dziwo, nie zwalniam w deszczu jako¶ istotnie, dopóki > jeszcze zosta³o trochê bie¿nika (to w kontek¶cie innego postu JF sprzed > paru dni) ...no coz - dopoki kaluze po deszczu sa male - moze to i nie ma wiekszego znaczenia. Gdy sa glebsze/koleiny - dobre zimowe opony bija na glowe na bdb letnie.. nawet w lecie. Opony letnie dostowane sa do szybszego odprowadzenia wody. Zimowe - wolniej odprowadzaja lecz wieksze ilosci wody. - po prostu jadê i o doje¿d¿am, a robiê 80kkm rocznie. Przy tych > warunkach jazdy nigdy siê nie po¶lizn±³em. ...ale - raczej nie dzieki oponom jak czytam powyzej, lecz doswiadczeniu. > Nikt nigdy za mn± nie musi siê > wlec wolniej, ni¿ by chcia - albo zasuwam z peda³em w pod³odze, ¿eby > nie opó¼niaæ, albo dajê siê wyprzedziæ. Moim zdaniem klucz do bezpiecznej > jazdy tkwi w mózgu kierowcy. ...i tu sie w 99% musze zgodzic >(...) nie jechaæ szybciej ni¿ > z prêdko¶ci±, gdzie jeste¶ pewny, ze opanujesz samochód na tej drodze. itd. > ...dokladnie > A te 5% jedzie po prostu nierozs±dnie, zabij± siê niezale¿nie od opon, > niezale¿nie od wszystkiego, bo to gówniarze w hondach CRX, golfach i innych > dresowozach, ¿adne opony nie pomog±. Pomo¿e jedynie prze¿ycie do wieku, > gdzie zaczn± my¶leæ rozs±dnie. To ludzie przenaczeni do ¶mierci lub > kalectwa na drodze, niestety zabior± ze sob± gar¶æ niewinnych. Ale nic > siê nie da na to poradziæ z perspektywy innego kierowcy. ...no coz - to prawda pzdr A. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
Samotnik pisze:
> > > Ale to moim zdaniem wszystko teoretyczne rozwa¿ania. Je¿d¿ê na tanich > zimówkach w zimie w górach. Wnioski s± takie: dopóki jest nowa, po ¶niegu > je¼dzi bez zarzutu. ...nie do konca prawda. To ze nowa - swiadczy tylko o wyzszym biezniku. Lecz gdy np. z dobry _nowych_ letnich Michelin zmienisz na _nowe_ dobre zimowe Nokiany to tak jakbys w aucie na 1 os zyskal naped na obie (w przenosni oczywiscie). > Nawet stara, latem po asfalcie mokrym i suchym > je¼dzi bez zarzutu, a je¿d¿ê tak, ¿e 95% ruchu wyprzedzam, w tym na drodze > ekspresowej. I o dziwo, nie zwalniam w deszczu jako¶ istotnie, dopóki > jeszcze zosta³o trochê bie¿nika (to w kontek¶cie innego postu JF sprzed > paru dni) ...no coz - dopoki kaluze po deszczu sa male - moze to i nie ma wiekszego znaczenia. Gdy sa glebsze/koleiny - dobre zimowe opony bija na glowe na bdb letnie.. nawet w lecie. Opony letnie dostowane sa do szybszego odprowadzenia wody. Zimowe - wolniej odprowadzaja lecz wieksze ilosci wody. - po prostu jadê i o doje¿d¿am, a robiê 80kkm rocznie. Przy tych > warunkach jazdy nigdy siê nie po¶lizn±³em. ...ale - raczej nie dzieki oponom jak czytam powyzej, lecz doswiadczeniu. > Nikt nigdy za mn± nie musi siê > wlec wolniej, ni¿ by chcia - albo zasuwam z peda³em w pod³odze, ¿eby > nie opó¼niaæ, albo dajê siê wyprzedziæ. Moim zdaniem klucz do bezpiecznej > jazdy tkwi w mózgu kierowcy. ...i tu sie w 99% musze zgodzic >(...) nie jechaæ szybciej ni¿ > z prêdko¶ci±, gdzie jeste¶ pewny, ze opanujesz samochód na tej drodze. itd. > ...dokladnie > A te 5% jedzie po prostu nierozs±dnie, zabij± siê niezale¿nie od opon, > niezale¿nie od wszystkiego, bo to gówniarze w hondach CRX, golfach i innych > dresowozach, ¿adne opony nie pomog±. Pomo¿e jedynie prze¿ycie do wieku, > gdzie zaczn± my¶leæ rozs±dnie. To ludzie przenaczeni do ¶mierci lub > kalectwa na drodze, niestety zabior± ze sob± gar¶æ niewinnych. Ale nic > siê nie da na to poradziæ z perspektywy innego kierowcy. ...no coz - to prawda pzdr A. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
U¿ytkownik "Tomasz Pyra" <.spam> napisa³
>> Doda³bym "na przyzwoitych zimówkach i z napêdem na obie osie". > > Nie mam samochodu z napêdem na obie osie, a ile razy stan±³em w ¶niegu to > w³a¶nie z powodu zawi¶niêcia. Czy z tego, ¿e Ty mia³e¶ takie a nie inne do¶wiadczenia (powiedzmy do¶æ w±skie), mo¿na wysnuæ jakie¶ ogólne prawid³o? > Napêd na obie osie poci±gnie pewnie jeszcze trochê, ale mimo wszystko > chyba prze¶wit jest wa¿niejszy ni¿ napêd 4x4. To s± jakie¶ herezje. Gdyby tak by³o, ¿e po ¶niegu wystarczy wy³±cznie mieæ wysoki prze¶wit a brak napêdu 4x4 jest nie wa¿ny, to ¿aden producent nie bawi³by siê w komplikacje jakie niesie za sob± produkcja pojazdu 4x4. Za to np. Toyota robi specjalne wersje Land Cruser'a na warunki quasipolarne i jako¶ nie wpadli na to, ¿eby daæ sobie spokój z 4x4, a przeciwnie: pozwalaj± spi±æ wszystko na sztywno. Prze¶wit jest owszem bardzo wa¿ny, ale nie jest panaceum na takie warunki. To, ¿e z za¶nie¿onego trawnika wyje¿d¿asz jakim¶ kompakcikiem bez problemu, a s±siad w 911 Turbo ma z tym problem, nie oznacza dla ogólnych zasad dok³adnie nic, oprócz tego konkretnego przypadku. Zbigniew Kordan |
Re: wezsze zimowki- mozna?
U¿ytkownik "Tomasz Pyra" <.spam> napisa³
>> Doda³bym "na przyzwoitych zimówkach i z napêdem na obie osie". > > Nie mam samochodu z napêdem na obie osie, a ile razy stan±³em w ¶niegu to > w³a¶nie z powodu zawi¶niêcia. Czy z tego, ¿e Ty mia³e¶ takie a nie inne do¶wiadczenia (powiedzmy do¶æ w±skie), mo¿na wysnuæ jakie¶ ogólne prawid³o? > Napêd na obie osie poci±gnie pewnie jeszcze trochê, ale mimo wszystko > chyba prze¶wit jest wa¿niejszy ni¿ napêd 4x4. To s± jakie¶ herezje. Gdyby tak by³o, ¿e po ¶niegu wystarczy wy³±cznie mieæ wysoki prze¶wit a brak napêdu 4x4 jest nie wa¿ny, to ¿aden producent nie bawi³by siê w komplikacje jakie niesie za sob± produkcja pojazdu 4x4. Za to np. Toyota robi specjalne wersje Land Cruser'a na warunki quasipolarne i jako¶ nie wpadli na to, ¿eby daæ sobie spokój z 4x4, a przeciwnie: pozwalaj± spi±æ wszystko na sztywno. Prze¶wit jest owszem bardzo wa¿ny, ale nie jest panaceum na takie warunki. To, ¿e z za¶nie¿onego trawnika wyje¿d¿asz jakim¶ kompakcikiem bez problemu, a s±siad w 911 Turbo ma z tym problem, nie oznacza dla ogólnych zasad dok³adnie nic, oprócz tego konkretnego przypadku. Zbigniew Kordan |
Re: wezsze zimowki- mozna?
U¿ytkownik "z³oty" <> napisa³
>> Fakt, w drug± stronê jako¶ nie testowa³em, ale jako praktyk to tak >> generalnie mam wra¿enie, ¿e letnia opona z niezu¿ytym bie¿nikiem na >> ¶niegu >> sprawdzi siê lepiej, ni¿ zimowa ze zu¿ytym... > > ..no coz..to jest jedna z typowych "gowien prawda". Opona na KAZDEJ oponie > winna miec w miare dobry bieznik. Z³oty cz³owiek to i my¶l z³ota: "opona na KAZDEJ oponie". Znowu siê przyczepiê do takich uogólnieñ: skoro ka¿dej, to widzia³e¶ kiedy¶ wyczynow± oponê na suchy tor? Co w tym przypadku oznacza "w miare dobry bieznik", bo tam praktycznie nie ma bie¿nika? Zbigniew Kordan |
Re: wezsze zimowki- mozna?
U¿ytkownik "z³oty" <> napisa³
>> Fakt, w drug± stronê jako¶ nie testowa³em, ale jako praktyk to tak >> generalnie mam wra¿enie, ¿e letnia opona z niezu¿ytym bie¿nikiem na >> ¶niegu >> sprawdzi siê lepiej, ni¿ zimowa ze zu¿ytym... > > ..no coz..to jest jedna z typowych "gowien prawda". Opona na KAZDEJ oponie > winna miec w miare dobry bieznik. Z³oty cz³owiek to i my¶l z³ota: "opona na KAZDEJ oponie". Znowu siê przyczepiê do takich uogólnieñ: skoro ka¿dej, to widzia³e¶ kiedy¶ wyczynow± oponê na suchy tor? Co w tym przypadku oznacza "w miare dobry bieznik", bo tam praktycznie nie ma bie¿nika? Zbigniew Kordan |
Re: wezsze zimowki- mozna?
to pisze:
> Tomasz Pyra wrote: > >> Pojedź na łańcuchach - pogadamy :) >> >> Na kolcach nie wolno, a łańcuch szybo się urwie i napsuje > > Dlaczego ja mam jeździć? Przecież to Ty twierdzisz, że ogumienie należy > dostosować do najgorszych prawdopodobnych warunków. No ale oczywiście w taki sposób żeby również dało się jechać po pozostałych nawierzchniach. >> Gorzej jak masz wyjazd z parkingu pod górkę, albo w ogóle jakąś górkę po >> drodze i bez dobrych zimówek nie będziesz miał okazji nawet wyjechać na >> ulicę. > > Ale dobre zimówki nie muszą być wcale ekstremalnie wąskie... Po śniegu chyba jednak im węższa tym lepsza. WRC dają radę na 135, więc widocznie jakiś istotnych problemów taka wąska opona nie powoduje. A różnica między zimówką 145 a 165 jest spora na korzyść 145. |
Re: wezsze zimowki- mozna?
to pisze:
> Tomasz Pyra wrote: > >> Pojedź na łańcuchach - pogadamy :) >> >> Na kolcach nie wolno, a łańcuch szybo się urwie i napsuje > > Dlaczego ja mam jeździć? Przecież to Ty twierdzisz, że ogumienie należy > dostosować do najgorszych prawdopodobnych warunków. No ale oczywiście w taki sposób żeby również dało się jechać po pozostałych nawierzchniach. >> Gorzej jak masz wyjazd z parkingu pod górkę, albo w ogóle jakąś górkę po >> drodze i bez dobrych zimówek nie będziesz miał okazji nawet wyjechać na >> ulicę. > > Ale dobre zimówki nie muszą być wcale ekstremalnie wąskie... Po śniegu chyba jednak im węższa tym lepsza. WRC dają radę na 135, więc widocznie jakiś istotnych problemów taka wąska opona nie powoduje. A różnica między zimówką 145 a 165 jest spora na korzyść 145. |